Skocz do zawartości
Forum

Mari

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Mari

  1. ewcia to po prostu baby blues. Płacz jeśli masz ochotę, nic niedobrego się nie dzieje. Wszystko teraz będzie Ci się wydawało problemem, który będzie trwał wiecznie, ale szybko minie. Mi siostra poradziła, żebym wychodziła jak najcześciej z domu, do centrum, do kawiarni z koleżankami. U mnie pomogło. A wymyślałam też takie rzeczy że teraz się dziwię, ale sama się boję i teraz kolejnego baby bluesa.
  2. Mój mąż ma podobny problem. Mi szkoda pieniędzy na słodycze. Nie kupuję ich po prostu. U nas zasada jest taka, ze w domu słodyczy nie ma i tyle. Jak jest impreza, święta itp. każdy je na co i ile ma ochotę, ale w domu ich nie trzymamy, bo nie ma potrzeby. Za to zawsze mamy owoce, czy kroję warzywa w słupki do przekąszenia (ogórek, papryka, marchewka, seler wchodzą tak samo jak inne chrupkie rzeczy), suszone owoce, orzechy, pestki, to zawsze u nas jest. No i sama robię słodkości typu ciasto z kaszy jaglanej. Muszę walczyć, bo martwię się o męża, a jednocześnie upiekę dwie pieczenie na jednym ogniu, bo ochota na słodkie męża jest zaspokojona, ale jednocześnie nie je pustych kalorii. I wyszło na to, ze o mężu jest, a nie dziecku ;) ale to on ma problem tutaj. Syn na imprezach oczywiście rzuca się początkowo na te słodycze, ale wszystkiego spróbuje i potrafi przestać. Zje np.ciastko do połowy i mi odda, bo on już nie chce.
  3. Pytacie o wody. Lekarz mi ostatnio na odchodne powiedział, że jak pojawią się skurcze to od razu do szpitala, a jak wody sie sączą to jeszcze spokojnie... rybcia ja widzę, ze u Ciebie nieźle się dzieje moim zdaniem to już tylko chwila. Mnie pewnie mąż by na siłę już dawno do szpitala zawlókł ;) Gratuluję nowym mamom U mnie też ewidentnie coś zaczęło się dziać wreszcie. Nie bardzo, ale nareszcie jakieś symptomy od tych paru dni i się rozkręcają. Mam nadzieję, że moje ciało mnie nie rozczaruje i tym razem dobrze się przygotuje. A na dziś mam tyle planów, że mam nadzieję, że nie urodzę ;) bo maż zabrał samochód, więc mały maraton sobie zrobię, a potem sprzątanie ;) no ciekawe ;P Moi chłopcy wracają dopiero jutro wieczorem.
  4. ewulka zależy jaka to poduszka, ale lepiej na płaskim zdecydowanie moim zdaniem Ruda MAruda to powodzenia z tymi nakładkami! Widzisz jaka ja nieświadoma problemów jestem. Mam nadzieję, że i tym razem mi pójdzie jak z Julkiem. dziewoja gratulacje! Justynka dzieci na piersi mogą robić rzadko kupę. Jakie robi te kupy? Na wszelki wypadek zapytaj położną jak do Was przyjdzie, bo Julek robił raz na tydzień, dwa kupę, ale miał wtedy już 2 miesiące. NIe wiem jak to jest z noworodkami. Chłopaki pojechali, ja mam wolny wieczór. No dobra... trochę pracy i sobie sprzątam jak to kobieta ;P NA jutro mam zaplanowane sprzątanie i gotowanie Doczekać się nie mogę ;) Zwłaszcza gotowania, bo nie mam sił teraz normalnie ani czasu a teraz stanę i będę robić co zechcę A tak w ogóle to ja dzisiaj czuję zbliżający się poród. Nie wiem czy nie nadinterpretuje. Z drugiej strony mam tendencję do bgatelizowania bólu, nie wiem sama juz co czuję. Bolą mnie plecy i łapią skurcze przepowiadające, pobolewa też jak na okres i coś tam kłuje. Ale wszystko to jest o zniesienia i tylko jest nieprzyjemne. Zobaczymy czy Róża nie zrobi psikusa i nie postanowi wyjść jak jestem sama ;P
  5. Ania dlatego napisalam ze z mojego punktu widzenia i mialam na mysli bardziej starsze dzieci, ktore czuwają i kontaktują. Mi od razu staje przed oczami obraz rodzica ktory wlacza tv, dziecko probuje na siebie zwrócić uwagę a on go zbywa zdawkowymi komentarzami. W tym widze brak szacunku. W ogóle nie potrafilam i nie lubilam wlaczac tv jak ktos byl ze mna, nawet mąż. Z mojego punkty widzenia to ignorowanie drugiej osoby. Moze dziwny punkt widzenia i skrzywiony trochę ale tak ja to widzę. Jestem zalamana dziewczyny... .:( maz wreszcie skrecil lozeczko i zaczal przestawiac meble i sie okkazalo ze zle wymierzylam i szafa narozna nie wejdzie w drugi kat i nie będzie mojego wymarzonego kacika dla Róży :( siedzę i mysle co dalej zrobić i się wkurzam na ten zlepek zdobycznych mebli ktore gromadzimy odkąd to mieszkanie wynajelismy i najchetniej wszystkie bym wyrzucila i kupila nowe....
  6. daniela ja w aptece kupuję ;) rewolucja masz rację. Mąż wpadł na genialny pomysł zabranua Julka ze sobą do Łodzi na dwa dni a mi już lzy stanęły w oczach. Zanim nie urodzilam nie bylam w stanie sibie wyobrazić jak silna jest miłość matki do dziecka
  7. silv tez myslalam ze wszystkie maja rutyne tylko ja taka niezdara i nie potrafie zrozumiec mojego dziecka... tym bardziej sie dolowalam :/ ale sie udało, wiec spokojnie. Daj Wam czas na poznanie się. czarnamamba nie jest jednak tak zle. Zabiera jednak Julka ze sobą :) Julek skacze z radości :) Olga powodzenia!
  8. Dziewczyny, ja nie lapie z tym odciaganiem. Czemu Wy odciagacie? Planujecie potem mrozic? Julek ssal ile potrzebowal, wiec sie nie martwilam. Fakt ze przez te upaly jakie byly ssal prawie caly czas ale to inna bajka. Aaaaaa!!!!!! Ale mi Julek wlasnie zrobil numer! Gadal przez wideorozmowe z moją teściową i wpadl do mnie do lazienki pokazując mnie w kamerce (a ja się kapie właśnie!) mówi do mnie "mama! Pokaż jaki masz brzuch! !!". Dobrze ze to tesciowa byla a nie teść ;)
  9. Rewolucja biedna :( wyobrazam sobie co czujesz. Ile Twoj Jaś ma? Nie pamiętam :( 2 lata? Mi bedzie troche łatwiej, bo Julej nie raz wyjeżdżał beze mnie juz, ale nie wiem czy bym zniosła te mysl,ze jest tak blisko a ja nie mogę go zobaczyć. Do tego stopnia ze juz mysle jakby tu porod przyspieszyc choc mam czas, ale boję sie juz ze bede musiala klasc sie na wywołanie. Tez inny scenariusz przewidzialam. Mąż mnie wkurza. Bo w ogole słuchajcie hit. Zostawia mnie na 1.5 dnia ;P.. Ktora mi pisa ze faceci to z natury egoisci? No.... nie znoszę tego. Mial mi dac pospac dzisiaj bo pozno wczoraj poszlismy spac bo pracowalismy (nie myslcie sobie ze nad rozwarcie pracowalismy ;) chcemy jak najwiecej przed porodem w sklepie ogarnąć), Julek wstal 5.30, przyszedł do mnie bo ja najukochansza i godzine sie przytulal co akurat uwielbiam, ale potem mialam spac, bo przecież sama bede dziś, musi mi sil do wieczora starczyc, juz sie boje, bo znow gorąco. A ten o 7.30 ze zamiana bo on dzis jedzie i musi byc wypoczety. Trafilo mnie. Ma jeszcze takie plany ze zastanawiam sie kiedy je zrealizuje. Jest prawie 10 a on chce dzis pojechac na Zielony Targ (nasza lokalna żywność eko), zlozyc łóżeczko, zrobic przemeblowanie i to wszystko do 15 . Ja mam w ciąży problemy z planowaniem, ale chyba komus jeszcze sie to udziela ;) ale bedzie dzisiaj awantura!;)
  10. silv cierpliwości! Ja z Julkiem wyrobilam sobie rutyne dopiero w 3 miesiacu!;) pomogla mi tez ksiazka Jezyk Niemowląt, bo nauczylam sie go rozumieć. Ale jak wtedy sobie poukladalismy, tak do tej pory mamy wszystko poukladane :) kasia pogoda sprzyja wiec wietrz pupe ile sie da. Chocby i pol dnia. Poloz na kocyku w pokoju, podloz pieluszki tetrowe i wietrz to szybko sie zagoi A co do TV to ja nigdy przy Julku tv nie wlaczalam. Po pierwsze kwestia szacunku do niego(to z mojego punktu widzenia). Po drugie poczatkowo chodzilo o ilosc bodzcow jakie dziecko dostaje w ciągu dnia. Jak Julek za duzo ich otrzymywal to byl niespokojny w nocy. Wolalam sama z nim posiedzieć i z nim spedzac czas niż fundowac mu migajacy obraz i hałas ktory jest dosc chaotyczny z tv. A teraz pozbylam sie wreszcie tv calkiem i problemu nie będzie ;)
  11. Chiyo ja raczej wątpię żeby dzisiaj cokolwiek nastapiło, bo choć mała dokazuje to skurczów jakichkolwiek brak i nic nie boli, tylko słabo znów od upału. Rano u nas grzmiało, ale piękne koło w okół Zielonej Góry burza zrobiła i sobie poszła :( kasiaa odparzenie? czy otarcie lub naderwanie? Julek ma wiecznie problem z odparzeniami, a na pupie z jakby naderwaniem choć już ma 3 lata... ja Ci mogę poradzić tylko mąkę ziemniaczaną, wietrzenie, wietrzenie i wietrzenie. Ja teraz w upały Julkowi sypię Alantan pod pachy. W zeszłym roku jak nie mogłam wybrać z nimi i miał ranki to poszłam po receptę na jakąś maść do pediatry. Działała ekstra, ale lek to lek. Gratuluję mamom! Mmadzia na jednym skurczu?!! jesteś mistrzem!
  12. rewolucja trzymam kciuki! Piękna data! i na pewno nie będzie moja ;) wiec bierz i rodz ;) liczę ze oksytocyna u Ciebie szybko podziala! Ewelad gratulacje! !!! mmadzia powodzenia! U mnie od wizyty cisza, wiec dzis na pewno nie urodze.... zawsze im blizej wizyty tym bardziej mam wrażenie, ze zaraz urodze, a po nic.... wrrr....
  13. kasia nie ma za co! Nie bez powodu go zachwalalam :) i serio go do tej pory używam do różnych celow juz. Super goi:) Kurcze... mi po wizycie wszelkie dolegliwości minęły :( nawet skurczu dzisiaj :( choć czuję napieranie malej w dół czasem... i serio te bole jak na okres takie przeszywajace czuję jak ona mi sie tam w dole wwierca... czasem mam wrazenie ze zaraz po prostu wyjdzie ;) A z tymi kolkami to na piersi czy na mm, dziecko i tak moze dostać i żadne mm cudowne czasem nie pomaga. .. Dziewczyny, przetrwalysmy upały :) wreszcie prawie koniec :) mozna rodzic spokojnie ;)
  14. Inez też miałam ten artykuł Wam podesłać. Sama wielu rzeczy nie widziałam! Ja tak na szybko. Jestem po wizycie. Przybrałam 500 g, ale to chyba tyle ważył mój obiad ;) Wszystko inne w porządku. GBS jednak ujemny, aja źle odczytałam sobie wyniki, ale za bardzo się nie wczytywałam w niego ;P Szyjka coraz bardziej miękka, skraca się, rozwarcie na 1,5 palca :) Idzie wszystko w dobrym kierunku, ale chyba jutro nie urodzę;) Mała mocno obsadzona główką w kanale rodnym i napiera. Jest tak jak powinno być:)
  15. Mamuśka to rozbawie Cie jeszcze bardziej. Ze 3 tygodnie temu szlam zanieść do łazienki do prania Julka spodenki i siku. Po zrobieniu siku, chcialam spuścic wodę, patrzę? !!! A co w ubikacji robią spodenki Julka????!!!! Prawie je spuscilam...
  16. k.karolcia powiem Ci, że ja przy Julku nawet nie byłam uświadomiona do czego używają kobiety laktatora ;) myślałam, że tylko wtedy kiedy muszę na zapas odciągnąć, bo wyjeżdżają lub wychodzą;) czarnamamba ja byłam u lekarza 1,5 tygodnia przed porodem, kolejną wizytę miałam wyznaczoną za 2 tygodnie, czyli urodziłam 2 dni przed planowaną wizytą. Na ostatniej wizycie szyjka była długa, twarda, zero rozwarcia i zero gotowości, więc u mnie nic nie przewidywało wcześniejszego porodu. Kompletnie. A w 38+5 tygodniu odeszły wody w nocy. Nawet nie widziałam, żeby czop mi odszedł. Dziewczyny, ja mam apogeum roztargnienia. Wczoraj mąż przyszedł do mnie z reklamówką w obierkami po warzywach i pyta "a ta reklamówka z obierkami to ma być w tej lodówce?" A dziś znów zostawiłam klucze w zamku, rano za to zapomniałam plecaczka Julka do żłobka, więc znów musieliśmy na 3 piętro się wracać. A Julek jeszcze większa przylepa dzis. Cały czas się do mnie przytula! Do złobka szedł całą drogę przytulony do mojej nogi!
  17. Wy sie tak z braku bólu nie cieszcie ;P przy Julku tez nic nie czulam, nawet nie wiedziałam czy mam skurcze a urodzil sie ponad tydzień przed czasem ;) a teraz sie cieszę z bolu, bo mam nadzieje ze zacznie sie od skurczów a nie od odejścia wód. k.karolcia ja nie odpisalam bo przy Julku, ani teraz, nie przewiduje konieczności użycia laktatora. Julek od poczatku sam nakrecal laktacje jak potrzebowal. Mm pierwszy raz wypil jak mial 1.5 roku i do tej pory sie zastanawiam co mi do glowy strzeliło ze mu je podalam... bo i tak byl dalej na piersi... Ide sprzatac, bo temperatura przyjemna :)
  18. Oj RudaMaruda nue jestem pewna. Mi sie ta data przysnila kiedys po prostu. Codziennie wieczorem czuje ze zaraz urodze i codziennie rano mam wrazenie ze jeszcze poczekam ;) jak to jest ze te ruchy dzidzi rano w ogóle nie bolą a wieczorem są nie do zniesienia? I gratuluję mądrej położnej! :) nicolett wlasnie moj Julek tez byl kochanym spokojnym dzieckiem. To znaczy ruszal się w tym brzuchu i o minimum dzienne nie musialam się martwić, ale te ruchy nie bolały. W ogóle nic przy nim nie bolało. I te ruchy inaczej byly odczuwalne. Nie bylo mowy zebym czula jakby mi przebiegl nóżkami z drugiej strony a wczoraj to czulam! Jakby mala mi po dloni nogami potupala ;) i jej stopki w dwóch roznych miejscach.
  19. Niesamowity opis ;) gratuluję! chiyo tak! I ból w pupie dosłownie! A jak czuje ten bol na okres to tak jakby mala cisnela w dol mocno. Mam wrazenie ze zaraz mi wody zaczna odchodzić, ale nie wiem skąd i czemu ;) Teraz za to daje czadu. Przylozylam rękę i mialam wrazenue ze mi dosłownie przebuegla stopkami po drugiej stronie brzucha. Boli jak sie rusza strasznie.
  20. Powiem Wam ze niby to moj drugi porod ale wszystko jest inaczej. Wtedy nie mialam boli ani skurczow przepowiadajacych a teraz od kilku dni co wieczór. Wczoraj zasnac nie moglam przez nie. Zreszta pobolewania mam teraz caly dzień. Ciekawe czy dotrwam do jutrzejszej wizyty. Mąż juz przerażony, reaguje na każdą moja prośbę. Najgorsze ze jest nerwowy i często podnosi głos, wtedy ja sie denerwuje a dziecko bardzo podskakuje w brzuchu i tak boleśnie. Jeszcze Julek wyczuwa chyba ten poród bo choć ma ponad 3 lata to nie schodzi mi z rąk. Mam pytanie do Was. Nie wydaje Wam sie ze te bóle jak na okres pojawiaja sie z ruchami dziecka? Moja mała jest strasznie ruchliwa a jak zacznie mi w dole sie wiercic to wlasnie czuję taki bol okresowy. Jestem bardzo ciekawa co mi lekarz jutro powie. W sumie upaly sie kończą to moge rodzic ;) Inez slyszalam te teorie o tym ze wszystkie dzieci rodza sie podobne do ojcow, od mojej siostry. Julek byl bardzo podobny do mojego męża. Teraz czasem mówią ze do mnie. Ja za to widzę podobieństwo do mojego brata ;) czarnamamba ta kuzynka mysli bardzo egoistycznie po pierwsze, po drugie natura jest madrzejsza od ludzi i tak mądrze wszystko obmyslila ze my jestesmy przygotowane do porodu sn. Oczywiscie czasem potrzebna jest ingerencja. A moze ja trzeba uswiadomic ze cc to nie zabieg a bardzo poważna operacja? Moze nie wie jakie to ryzyko niesie? Na moje oko to ona niedojrzala jest ;P A teraz chcialabym ogłosić, ze 11.08 o godz. 1.30 przez cc przyszedł na świat Natan Ani27, ważył 3310 i mierzył 55 cm. Ania nas czyta, ale ma problem z dodawaniem postów.
  21. Ruda Maruda poplakalam się jak Cie czytalam :) dzielna kobietka z Ciebie!!:) Co do mleka to moja kolezanka dwa razy po porodzie sn dostala pokarmu dopiero w 3 dobie wiec sie nie martw :* joanna az tak to nie szaleje bo u mnie brak sil fizycznie. Ostatnio placze z braku sily. Julek chce sie bawic a ja zasypiam w trakcie zabawy ;( koszmar i tylko mam dola z tego powodu ;(
  22. mama-majki trzeba bylo im odpowiedzieć, ze podobno w ich szpitalu jest super opieka i będziesz się bezpieczniej czuła, nalapalabys plusow;) joanna ja się nie oszczędzam i robię wszystko żeby urodzić w sobotę :) jaki będzie efekt to zobaczymy.... skurcze przepowiadajace wreszcie mam i to porządne co wieczór, zaczyna tez mnie wreszcie pobolewac cokolwiek. Jutro mam wizytę i zobaczymy co powie.
  23. Ruda Maruda to mnie zaskoczyłas! Ty masz termin tylko 3 dni przede mną! A teraz albo rodzisz albo spisz. Odezwij się, bo troche sie martwie czy przez zarwana nocke masz siły. Rzeczywiscie Tosio sie nie odzywa...
  24. silv prosze Cie nie wierz ze nie mozna karmic z gorączka. Nie wiem czemu ten mit sie rozprzestrzenia. Mialam angine karmiac Julka i karmilam go przy 40 stopniach gorączki. Do 3 lekarzy dzwonilam dla pewności. Twojemu mleku nic nie jest, a goraczka to objaw walki organizmu. Kiedys slyszalam zeby nie karmic przy goraczce bo mleko w piersiach jest zwazone ;) nie wierz w to i karm na zdrowie malutkiej :* Wiecie co, wkurzaja mnie te wszystkie przekonania nieprawdziwe ktore sie biednym mlodym mamom powtarza. Przez to wiele kobiet zamiast miec wsparcie to wątpi ze robu dobrze i przestaje karmić . Ze za malo mleka, ze za chude, ze za czesto dziecko je, ze placze bo mama zjadla cos nie tak. Koszmar jakiś. Sama to przechodzilam ale mialam tez mądra położną i wsparcie siostry, wiec sie nie dalam. Justynka gratulacje!!!!! I zazdroszczę :)
  25. rewolucja rozsmieszylas mnie tym sexshopem;) byl taki dokument na ktoryms kanale o roznych zwyczajach czy preferencjach seksualnych i jeden odcinek byl o takich wlasnie balonikach ;P od razu mi to sie przypomniało. Zaczynasz od malego i pompujesz ;) liza ja mialam oznaki porodu niemal czysto psychiczne tylko. 3 dni wczesniej syndrom wicia gniazda, wieczorem przed bylam niespokojna i nie moglam znaleźć sobie miejsca no i moj pies caly dzien wczesniej chodził za mną krok w krok z podkulonym ogonem i co siadalam to wskakiwal mi na kolana. On mi nawet do wanny chcial wskoczyć! Poza tym żadnych boli, klucia, czegokolwiek. Ja wczoraj mialam intensywny dzien dziewczyny i jak polozylam sie o 19 tak lezalam i spalam do dzis do 13.30. Oczuwiscie z przerwa na usypianie Julka i wyszykowanie i zaprowadzenie go do żłobka. I dalej jestem zmęczona.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...