Skocz do zawartości
Forum

Mari

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Mari

  1. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    madzia co do drobnych dzieci to slyszalam teorię, ze większe sie rodzą jak mama witaminy bierze dla kobiet w ciąży. Na przykładzie moim i koleżanki sie sprawdza, obydwie mamy synkow, którzy wazyli ok 30kg i po 52cm, ale nie wiem czy wierzyć w tę teorię ;) wiele tez zależy od rodzicó. Ja bylam wczesniakiem ważącym 1800 mąż wazyl 3100 (choć teraz 108kg żywej wagi ;) ), nasz maly nie mógł byc większy ;) Dziękuję za pocieszenie, jakoś dam rade, ale fakt faktem to nie porod dla mnie jest masakra, tylko połóg. Ale sie dzieciaczki posypały :) GRATULUJĘ EVITKA! :)
  2. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Zaza wszystko przed Tobą, o ile dobrze pamietam luigi czop wczoraj czy przed wczoraj odszedł, Tobie dzis :) Co do tego, ze najgorszy pierwszy miesiac. Siostra sie śmieje, ze pierwszy miesiac, potem pierwsze trzy, pierwszy rok itd... ;) Potem mogą przyjsc kolki, pierwsze choroby, bunty. Spójrzmy prawdzie w oczy, juz nigdy nie bedzie latwo ;) Luigi, wielkie gratulacje!!!! Czekam na relacje jak tam bylo :)
  3. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    sylwia jak to powiedziala mi kolezanka lekarz odwiedzajac mnie na porodowce (mialam wtedy takie skurcze jak Ty), jak bede miala skurcze to juz z nia gadac nie bede chciala... I rzeczywiscie tak bylo, bo wpadla juz w czasie skurczy, to tylko z mezem moim mogla pogadac ;)
  4. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Tez sid juz zglaszam. No zaza, to teraz niech juz bedzie z gorki. Julek spal swietnie, pierwszy sen nawet trwal 5 godzin, potem 2 godziny "zabawy" w karmienie i kolejne 3 spal, szkoda tylko , ze ja spac nie moglamz bolu glowy, a tabletki nie bardzo mi chca pomoc :(
  5. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Majac co wieczór załamanie ze zmęczenia i słuchając koleżanek, które karmią butla to szczerze zaczynam żałować, ze piersia karmie. Wam można wszystko dziewczyny i nawet kawa możecie sie poratowac. Do tego dziecko dłużej jest najedzone na miesznce, wiec i pobudek mniej w nocy, do tego brodawki Was nie bola i zawsze ktoś moze w kamieniu wyręczyć. Dobra żale wylane, ide dalej walczyć. Noc ciężka sie szykuje, a glowa mnie koszmarnie boli.
  6. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    gratuluję hosa! ktoś napisał, żeby najlepiej unikać pestkowych owoców, ale dlaczego? chodzi mi o to, że w różnych źródłach piszą coś innego... najbardziej wiarygodne dla mnie - położne, póki co mówiły, że morele, brzoskwinie, nawet śliwki i wiśnie są ok. Sama nie wiem co jeść, obserwuję Julka, chyba nic mu nie jest. a może zaza zrobiła sobie sama prezent na urodziny?? :)
  7. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    kurde, jestem skołowana od informacji dotyczących tego co może uczulać a co nie :/ które to jest to wiarygodne źródło? W informacjach od położnej mam jak byk napisane, że np. morele i brzoskwinie mogę, a teraz czytam artykuł, że nie mogę. No cóż... piję i jem mnóstwo nabiału, jem pomidory, raz wypiłam nawet kakao i zjadłam ze trzy czekoladki (szaleństwo!), zjadłam kilka truskawek, podjadam po gryzie codziennie batonika z migdałami (z Lidla :) pychota) i mały na szczęście nie reaguje... mam nadzieję, że nagle się nic nie objawi. Kurcze, ja jestem cały czas głodna ;(
  8. Kwiatuszek81 Jeju ale bym zjadła pizze, jak sie wkur....to sobie zamówię, przecież waga i tak idzie po 100g na parę dnie ech ech Ja bym na Twoim miejscu zjadła, ale nie z fast foodowej restauracji, tylko z włoskiej knajpy, na cienkim cieście, bez nadmiaru sera, ze zdrowymi dodatkami i bez sosów ( u nas daja np. oliwę z oliwek pyszną), no i nie wielką ;) Jak będziesz od siebie odganiać to na co masz ochotę to wreszcie ona Cie dopadnie w zdwojonej sile, a żeby było lepiej to zjedz tę pizzę około 12-13, a nie na wieczór.
  9. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Tak się zastanawiałam, które dzieciątko zrobi swojemu tatusiowi prezent na dzień ojca :) chciałam, żeby moje, ale cóż... luigi czekam na wieści z porodówki ;P luigi hmmm z tym spaniem, też byłam śpioch... Julek tego niestety nie rozumie ;P wiec dzisiaj zamiast sprzątania to ja bym leniuchowała cały dzień na pożegnanie z beztroskim życiem ;) bo jak masz skurcze i inne objawy to kto wie ile Ci czasu zostało ;) zaza u mnie akurat przypadek, że teściowie przyjechali z Łodzi jak urodziłam, bo przyjechać mieli, ze względu na operację szwagra, który do szpitala poszedł dwa dni po tym jak ja wyszłam. Ojciec akurat w tym terminie spod Kłodzka jechał nad morze, więc wiadomo było, że zajadą, do tego mama się przeprowadza w tę niedzielę i zaś odwiedziny, szum. Najlepsze są odwiedziny moich sióstr i koleżanek, które same są matkami :) spojrzą tylko i wiedzą, żeby na ręce nie brać :) Jutro moja siostra z siostrzencami wpadnie na chwilkę, w środę koleżanka. A propos tej koleżanki :) Mówiłyśmy kiedyś o bezpłodności? Mówiłam Wam, że jest taka, która nie może zajść, że teraz próbują in vitro :) I chyba się udało Tylko pytanie czy jedno, czy dwójka :) Ja dzisiaj nie wytrzymalam i zrobiłam sobie kawę słabą z ekspresu z mlekiem... a raczej mleko z kawą ;P Wypite po nakarmieniu małego, więc może wpływu nie będzie miało. Oby... Dziś byliśmy na pierwszym spacerku, jak zgram zdjęcia to dam na prv :)
  10. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Widzisz madzia też się czaiłam z tym odbijanie, pytałam, czytałam, generalnie wychodziło, że nie trzeba odbijać dzieci karmione piersią... ale jak mojemu się porządnie ulało kilka razy to zaczęłam odbijać. Pomijam fakt, że jak go nie nosiłam na pionowo to miał też problem ze zrobieniem kupki. Prężył się i prężył, a teraz tylko go do pionu daję, odbicie, kupka i po sprawie... tyle że znów przebieranie i lulanie od początku.
  11. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    niecierpliwaDziewczyny mam pytanie czy nosicie już swoje maluchy w chustach? ja dzisiaj miałam kilka podejść, ale muszę chyba poczekać aż będę miała więcej czas żeby się tym opatulić, bo mały się tylko zniecierpliwił i nic z tego nie wyszło. W każdym razie dzisiaj mój mały miał mamusiowaty dzień, cały czas chciał być ze mną, nawet śpiąc, jak tylko go odłożyłam do łóżeczka od razu się przebudzał. W rezultacie obiad zjadłam pół godziny temu... zaza nie zauważyłam posta Twojego, napisałaś jak ja swojego pisałam ;P a z telefonu pisanie takiego długiego postu troche mi zajmuje ;) Generalnie, nie wiem jak Wy, ale ja codziennie zaliczam załamkę. Ludzie do mnie przychodzą i wychodzą, a ja tu kwitnę... mąż chciał mnie pocieszyć, wrócił własnie z nocy wyprzedaży z łancuszkiem i bransoletką... miło, ale ja w tej chwili po prostu nie potrafię ogarnąć tej nowej rzeczywistości...
  12. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Pewnie to bedzie głupie i niegodne matki pytanie, ale spędza mi sen z powiek, skad Ty wiesz, ze ja boki brzuch? Luigi super wiesci ze Ci czop odchodzi :) pamiętasz? U ktorejs dziewczyny po odejsciu raz dwa poszlo, a na Ciebie juz czas :) Zaza jak po ktg? Julcio dzis w nocy co dwie godziny sie budził na godzinne karmienie, a potem jak sie obudzil o 5.30 tak zasnął o 10. Wtedy wpadl mój ojciec ze swoją żoną, przejazdem byli to wpadli poznać Julka. Myslalam, ze tylko zajrza do lozeczka, a ta kobieta myk i go na ręce i robić zdjęcia, filmy... Moje usypianie na nic. Maly w płacz, a ta gada ze głodny, ja mówię ze nie jest głodny bo przed chwilą ciągnął bite 4 godziny. Wiec ogłoszono mnie wyrodna matka, ktora dziecku nie chce jesc dac. Ona wie lepiej dziecko głodne, a nie zdenerwowanie, bo obcy go ze snu wyrwali... Dobrze ze daleko mieszkają.. Po ich wyjściu maly chcial byc cały czas przy mnie i zasnął dopiero o 13. Dał dzis mi popaliąc. Ale z czkawka lepiej i ulewaniem odkad go karmie na siedzaco :) beka na bieżąco ;)
  13. No i u nas nie ma Różyczki, jest za to Juliusz :) Jako że nie byliśmy w 100% pewni co do płci, to jeszcze na porodówce dyskutowaliśmy odnosnie imienia dla chłopca. Mąż chciał Aleksandra (a teraz co drugi chłopiec to Olek), ja Bruna. Zarządziłam więc kompromis i miał być Leo (Leonard), ale jak się urodził nie wyglądał ani na Olka, ani na Bruna, ani żadnego Lea. Po prostu Julek jak malowany! ;) i powiem Wam, że z dnia na dzień coraz bardziej mi się to imię podoba, chociaż większość osób myśli że to Julian (zazwyczaj kojarzą z królem Julianem :], gdyby chociaż kojarzono z Tuwimem), a my po wielkim człowieku chcieliśmy Juliuszu Cezarze ;) (mąż jest miłośnikiem starożytnego Rzymu stąd też był ten Aleksander)
  14. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Oby zaza :) trzymam kciuki za szybka akcje jak u madzi :)
  15. Mari

    Jecie śniadania?

    Obojetne jak wczesnie rano musze wyjsc z domu, bez sniadania nie wyjde. :)
  16. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    zaza26 a co do otwierania to mam tak samo jak zadzwoni domofon a nikogo się nie spodziewam, to go olewam bo zanim do niego dojdę, to się okazuje, że już nikogo nie ma a i tak zazwyczaj są to ulotki lub listonosz :/ który przyzwyczaił się że jestem w domu o tej porze:/ Madzia gratuluję!!! szybka akcja! można było się domyślić, po tym co wczoraj pisałaś :) urodziłaś w dzień mojego terminu :) zaza i luigi trzymajcie się, też miałam wywoływany skurcze, na mnie podziałało momentalnie, jak tylko podłączyli oksytocynę. Ale mam nadzieję, że u Was to wszystko pójdzie szybko, niespodziewanie i po kolei jak u Madzi.
  17. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Etam z tymi orzeszkami, uslyszalam jak wiele innych mitow...
  18. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Kurde dziewczyny, ile czasu u Was trwalo/trwa karmienie w tych pierwszych dniach? Prawie kazde moje karmienie trwa ok. 2 godzin. Jako karmienie rozumiem wszystkie wydarzenia z tym zwiazane, czyli np. Zmaina pieluchy, bo w miedzyczasie poszla kupka, zaraz czkawka, znow kupka i cyc i po tych 2 godzinach (a dzis byl rekordzik - 4 godziny, bo wspanialomyslny maz, jak maly odplywal, zadzwonil dzwonkiem do drzwi). Polozna mowi, ze ok, ze tak to wyglada na poczatku i. Maly moze ponad godzine non stop ciagnac... A ja mam dosc, bo nie dosc, ze wciaz obolala, to tylko karmie, zrobie sobie cos do jedzenia, czasem nawet zdaze to zjesc za jednym podejsciem, a gdzie toaleta? Zeby nie bylo, pisuje do Was z telefonu tez w czasie karmienia...
  19. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    zaza26MariJeszcze Madzia :) i luigi i evitka luigi nie liczyłam, bo ona w szpitalu już leży i mam nadzieję, że bez dzieciątka nie wyjdzie ;P dorottag witaj na naszym wątku :)
  20. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Katarzyna 78Zaza czy tylko my zostałyśmy?Kurcze czuję że będe na samym końcu i po terminie Jeszcze Madzia :)
  21. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Super! :) pierwsza mamuska z 12. w domu wreszcie!
  22. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Mam wiesci od Nikitaki :) jej malutka przyszla dzis na swiat wazac 3170 g i mierząc 55 cm :) oczywiscie dostala 10 pkt :)
  23. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    A w ogóle to bylam dzis sama na krotkim spacerze z psem :) maz lulal Juliuszka a ja myk na spacer. Sukces tym wiekszy, ze mieszkam na 3. pietrze :)
  24. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    nadinnMari - ja też nie stosuję żadnej diety - po prostu jem z głową - unikam wzdymających, słodyczy, nie przesadzam ze smażonym...i tyle...nawet pozwalam sobie na truskawki od czasu do czasu. wszystko w rozsądnej ilości. A myślałam, że Ty akurat nie będziesz miała problemu z jedzeniem bo przecież zdrowo odżywiasz się ;-))) Bo mnie źle zrozumiałyscie ;) ja jem zdrowo i drastycznych zmian nie ma, tyle ze kakao musze odstawic :( mi chodziło o to jak sobie radzicie z jedzeniem odpowiedniej ilosci kalorii, bo ja nie mam kiedy jesc :( dzis ca ly dzien maly przy cycku, gdybym chociaz mogla na siedzaco karmic to bym cos podjadla... u nas dzis byla polozna, maly przy wyjsciu ze szpitala wazyl 2770; dzis, 3 dni później, juz 2940 :) apetyt po tatusiu ;)
  25. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    A ja mam jeszcze pytanie do mam karmiących piersią. Jak radzicie sobie ze swoją dieta? Ja jestem non stóp głodna, a czasu brak zeby porządnie zjeść, nie mówiąc o tym ze kiepsko sie je na stojąco ;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...