Skocz do zawartości
Forum

Mari

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Mari

  1. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    zaza26mam problem bo mały w tracie przystawiania do piersi (oczywiście po długiej walce z histerią) robi w trakcie kupkę i jak poczekam aż się naje to on już śpi, jeśli go przebiorę to zaczynamy od nowa i tak w kólko a jak nie przebiorę to i tak się zaraz obudzi, no i poza tym ryzykuję odparzenie i sama już nie wiem jak z tego wybrnąć hehe ;) myślę, że każda z nas to przerabia(-ła?), najgorsze jest jak to się w nocy przydarzy, albo w międzyczasie będzie czkawka ;) Wczoraj w nocy (tej całkowicie nieprzespanej), wreszcie zasnął w środku nocy, ja myk do łózka, sczęsliwa, że nareszcie, nagle słyszę... kupa... i chwila zastanowienia, iśc spać i olać? ;P ale i tak się obudzi przecież, czy wstać :( wstałam i nie położyłam się spać do 6 rano ;P Ja Cię tylko może pocieszyć, że tak często kupy są tylko podobno na początku, jakieś 8-10 powinno być w ciągu doby, potem niby 3, a potem do 1-2 i to całkiem niedługo podobno, bo te 3 mają być już w drugim miesiącu :) Ja już widzę, że rzadziej robi :) więc się trzymaj :* Ja wprowadziłam melisę przed nocnym karmieniem, zobaczymy czy pomoże... siostra mi poradziła, wczoraj wypiłam, ale nie wiem na ile melisa zadziałała, a na ile mały był zmęczony po tej nocy. mamamajki widzisz? co szpital to praktyka inna, u mnie absolutnie nic nie kazali robic z tym pępkiem, jak się zamoczył to trudno, nawet niczym przemywać nie miałam, chyba, że coś by się babrało, to tym octaniseptem. Odpadł mi po półtora tygodnia chyba w jakiejś ósmej dobie i teraz psikam tym octaniseptem tylko. Wy mówicie o tym ,że za dużo Was zostało, a u mnie się potwierdzają obawy i kilogramy mi lecą... jestem już tylko 2 kg na plusie, mały cały czas je, a ja nie mam kiedy... przemycam kalorie sobie gdzie mogę i np. dodaję oliwy do czego mogę... nikitaka Ty już miałaś badanie bioderek? U mnie dopiero robią w szóstym tygodniu.
  2. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    zaza już jesteś! :) jak sie czujesz? widzę, że faceci te cyce mają od urodzenia w głowie ;P mój też prawie cały czas je, do tego jaka pyza się z niego zrobiła! nikitaka ja próbowałam w aktach desperacji dać smoczek, ale to go tylko rozjusza, jest absolutnie niesmoczkowy, a ja nie zamierzam więcej walczyć, zawsze o jedną rzecz mniej do oduczania. Chciałam się pochwalić, że własnie wróciłam z krótkiego spacerku chustowego z pieskiem :) Trochę upał, więc spacer błyskawiczny, bo byśmy się zagotowali, ale mały dziś dał się włożyć i zasnął momentalnie :)
  3. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Oczka na szczescie nie ropieja, ja bym zapytala polozna o to co na oczka. A czkawke ma czasem, czesciej mial jak karmilam go tylko na lezaco... Wtedy tez mu sie czesciej ulewalo.
  4. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    mam jeszcze jedno pytanie, ile u Was czasu trwa karmienie piersią? w sensie samo ssanie aktywne... coś mam wrażenie, że Julek mnie w balona robi, bo potrafi i godzinę ssać, tylko że to takie udawanie chyba, bo kiedyś jak przysypiał, a mimo to ruszał ustami, wyjęłam mu brodawkę z ust, to w powietrzu tymi ustkami ruszał ;)
  5. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    madziaaaa0701luigi nie przejmuj sie nie jestes sama w placzach bez powodu .... ja to przynajmniej raz dziennie placze albo szukam sobie powodow do placzu z michalem mialam tak samo i usprawiedliwiam to hormonami . Czyli nie jestem sama? Ja mam kryzys zazwyczaj wieczorem lub w nocy... do tego dziś w nocy skończyła mi się do małego cierpliwość, zdenerwowałam się i poszłam do męża powiedzieć, że mam dość, że ja wcale nie chciałam dziecka, że co my zrobiliśmy i inne gorsze rzeczy o których nie chce nawet pisac :/ teraz mam wyrzuty sumienia jak nie wiem co :( bo przecież on czuł moje zdenerwowanie i ono mi wcale nie pomagało, a co on może? Jest tylko małym bezbronnym dzieckiem. A ja młodą mamą bez doświadczenia i w nocy miałam załamkę, że ja przecież skąd mam wiedzieć co robić? że jestem beznadziejna, bo własnego dziecka uspać nie potrafię.... luigi tak się cieszę, że jesteś już w domu :) Czyli wychodzi na to, że niewielu dziewczynom udaje się karmić tylko piersią... a ja za to cierpię na hiperlaktację jakoś... tak w zamian, ktoś reflektuje na darmowe dokarmianie swojego dziecka?? ;P przysięgam, nie odciągałam w ogóle, mam tyle, ile mi Julek pobudził, nie piję nić na laktację, a cholera cieknie ze mnie pół godziny po karmieniu... :/
  6. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Dziewczyny, ale ja mam lozeczko obok siebie, nawet nie pol kroku ode mnie ;) ale maz i tak spi w salonie dzis, wiec lozko bedzie dla mnie, wezme go do siebie. niecierpliwa ja wszedzie slyszle o kryzysach 3 i 6 tygodnia i 3 miesiaca, kiedy dziecko caly czas chce piers, pobudza tym laktacje zglaszajac, ze zaraz bedzie potrzebowal wiecej mleka. Jakos tak mi to polozna tlumaczyla. No i przy tym caly czas chce byc prz ymatce.
  7. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    dziękuję alatra za podniesienie na duchu ;) Zrobię dzisiaj jak mówicie, dzisiaj mamy juz dwie drzemki wspolne za sobą. Chyba przechodzi ten kryzysy trzeciego tygodnia ;P jak w zegarku, cały czas chce być przy mnie i je co chwilę, zdążyła mnie położna we wtorek uprzedzić... Co do tego wybudzania i spadku o 10% to mój też o równiutkie 10% spadł z wagi i z tego co mi mówili i czytałam, to jest to norma. Nikt mi nie kazał wybudzać, nie wybudzałam, mały przybiera na wadze ładnie bez tego. W ogóle ja do tego wybudzania jestem sceptycznie nastawiona. Rozumiem wczesniaki, ale jeśli natura sama tak zdrowe dziecko ustawiła to po co je na siłę budzić? To samo przeczytałam w książce Pawła Zawitkowskiego, w rozmowie z jakimś specjalistą i to samo mówiła mi moja położna, daltego nie rozumiem tego szumu wokół wybudzania... ale w pełni Cię rozumiem z tym karmieniem, ledwo go nakarmię, przebiorę, ululam i mijają dwie godziny... czasem w międzyczasie kolejna kupa pójdzie... Dziś w nocy tak z nim chodziłam, ululany już w łóżeczku, ja się położyłam i słyszę.... kupa... płakać mi się chciało ;( madzia rozumiem, ze łączysz się ze mną w bezsennności ;) dziekuję :* a ja mam wieści od zazy Nadal są w szpitalu, napisała do mnei dzisiaj po zabiegu oczyszczania macicy, bo miała spore skrzepy, troszkę się biedna nacierpiała, ale mam nadzieję, że jest już ok. Sergiuszek mówi, że jest złociutki, ale ma poziom bilirubiny tylko 11, jutro znów mu pobiorą krew i moze się dowiedzą na obchodzie, kiedy wyjdą.
  8. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    kaśka on spał ładnie w łóżeczku do tej pory, trudno mi z nim spać i to się raczej nie zmieni, bo mimo tego, że mamy wieeeelkie lóżko, to mam też wielkiego męża, który wędruje po łóżku w nocy i jak spałam na początku z Julkiem to niewiele dla nas zostawało, do tego nie mogłam zasnąć, bo budził mnie każdy jego odgłos. Masz jednak rację, że potrzebował ze mną, bo o tej 6 wzięłam go do łózka nakarmić i tak spaliśmy do 8.30. Znowu jak je na leżąco to potem mu się ulewa. Generalnie podejrzewam, że był taki niespokojny przez 3 czereśnie, które wczoraj zjadłam, albo jajka na kolację (choć jajka jadłam wcześniej). Zobaczymy dziś. madzia wiktorio gdzieś pisała, że ze szpitala wyszli i jedzie na jakiś czas do mamy, a stamtąd nie ma jak pisać. mamalina jakie robisz ćwiczenia? ćwiczysz w domu, czy chodzisz na fitness?
  9. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Bardzo zabawne, Julek jak sie obudzil po polnocy, tak do tej pory nie zasnal porządnie. Tylko go do ĺłóżeczka odtjłoże, ten szeroko otwiera oczy albo robi kupę. Ja jestem załamana.
  10. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    alatra już w domu? przeoczyłam coś w tym półśnie, w którym ostatnio żyję?
  11. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Mari Mamuśki widać, że zajęte, a Katarzyna chyba na porodówce skoro się nie odzywa ;) mam nadzieję :) Ale jaja, wygadałam ;D GRATULACJE Katarzyno !!!!!!!!!!! Ja terminowo :) Kawał faceta! mamamajki ja wreszcie doszłam do siebie i wydziwiac już przy siadaniu nie muszę, bo wreszcie nie boli, co do macicy to mi się obkurczyła chyba już całkiem, ale karmię tylko piersią, no i to moje pierwsza ciąża. Pytałam się położnej o ćwiczenia, powiedziała, że to za wcześnie, lepiej poczekać. Też mi się tak wydaje i w sumie nie wiem, czy ta macica już ma swój rozmiar właściwy. Doczekać się nie mogę jakiegoś aerobiku, albo basenu :) Co do ubrań to ja w część spodni wchodzę, ale tylko dlatego, że były na mnie wcześniej za duże :] A tak w ogóle to po porodzie spadło mi znacznie mniej niż się spodziewałam, bo jakieś 4-5 kg miałam mniej po powrocie ze szpitala i od 1,5 tygodnia o kg chyba mniej tylko, na plusie jestem jakies 3 kg, ale nie spieszy mi się z ich zrzuceniem. Nawet wierzyć mi się nie chce, że jest mi to tak obojętne, bo zawsze pilnowałam wagi ;) Cieszę się, że Twoje obawy co do Majki się nie sprawdziły i akceptuje Gucia :) CzekaCudu Tata się bardzo chętnie zajmuje małym, ale pracuje na etat od 7 do 15, a potem siedzi w naszej firmie do 18, więc mało malutkiego widzi :( Jak tylko przychodzi to stara się z nim jak najwięcej być, ale mały wtedy zazwyczaj śpi, potem kąpiel, która należy do niego :) to takie jego 5 minut z synkiem :) i idealnie wykonuje wszelkie zabiegi kosmetyczne :) sprawniej jemu to idzie niż mi. W nocy też wstaje do niego, np dzisiaj w nocy, trzecią godzinę się z małym męczyłam, a byłam tak wyczerpana, że się słaniałam na nogach, mąż wstał, mimo, że o 6 do pracy wstaje, przejął go i lulał godzinę. Powiedział, że nie zdążył jeszcze z pokoju wyjść, a ja już spałam.
  12. aniushkanajlepiej od tej pory sprawdzał mi sie rożek taki z usztywnionym spodem Zgadzam się, choć mój Julek ma dopiero dwa tygodnie ;) Też chcialam pościel kupować, ale w rezultacie kupiłam prześcieradła, bo maleństwo nie potrzebuje poduszki jeszcze przez długi czas, kocyki mam i wystarczają, a mały i tak w nocy najlepiej śpi zawinięty w rożek, albo w odwiniętym rożku. W każdym razie rożek nam towarzyszy wszędzie i w łóżeczku, i na spacerze w wózku. Pościel to najwcześniej za 6 miesięcy może kupię...
  13. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Skąd ja to znam z tymi kupkami ;P Mamuśki widać, że zajęte, a Katarzyna chyba na porodówce skoro się nie odzywa ;) mam nadzieję :) Mój mały sobie ustalił rytm dnia chyba... trzeci dzień z rzędu wstaje rano, przyśnie lub nie, potem jemy ok 10.30-11, potem spacerek (albo nie, jak kiepska pogoda) do jakiejś 13 i nie śpi mi do 16... Z takim małym nie wiadomo co robić przez ten czas, ale tak się rozgląda ciekawie, że się zastanawiam, czy maty edukacyjnej nie wyciągnąć, bo dziś pierwszą grzechotkę pluszową mu dałam... I podąża wzrokiem :) dziś poczułam, że pierwszy jakiś kontakt świadomy z nim nawiązałam :) I sukces! dziś obrócił główkę sam leżąc na brzuchu z jednej strony na drugą. Nie wiem w sumie, kiedy powinien tego się nauczyć, ale cieszy postęp :) No i tak jakby problem z brzuszkiem minął :) (tfu tfu) Odnośnie pieluszek to zawiodłam się na pampersach :/ Ja kupiłam Huggiesy, w szpitalu były Dady i bylo ok, a z Pampersów (od dziadków) od wczoraj dwa razy siku już wyleciało i raz kupka... wróciłam do Huggiesów, nie wiem co z tą paką Pampersów zrobię... przereklamowane są;P No i wczoraj była położna, mały w tydzień przybrał 220 g i przekroczył już wagę urodzeniową... kurcze... apetyt też ma po tatusiu ;P o ja biedna, taki kawał chłopa przyjdzie mi wykarmić, jeśli rzeczywiście pójdzie po tatusiu ;P
  14. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    mamamajki! jak dobrze Cię widzieć! :) Jak Maja na Gucia reaguje? Jak się czujecie?
  15. dziękuję bardzo, własnie o to mi chodziło :) mam wreszcie jasno napisane co mogę, czego nie mogę. Mam tylko pytanie jeszcze odnośnie mięty, lubię ją pić, zwłaszcza w upalne dni, ale położna powiedziała, że wstrzymuje laktację. I jeszcze jedno. Jaka ilość mleka i przetworów mlecznych dziennie jest bezpieczna? Czy mogę spokojnie zjeść na śniadanie np. owsiankę lub kaszę manną, potem kawę zbożową po drodze i wieczorem zjeść jakiś jogurt, czy wypić kefir?
  16. Dwa tygodnie temu urodziłam synka, karmię go piersią. Czytając pierwsze wytyczne co do tego czego nie powinnam jeść, nie byłam jakoś przerażona, bo zawsze dbałam o swoją dietę i wzdymających rzeczy unikałam, nie jem smażonego, wolę pieczone lub gotowane, za pikantnymi rzeczami nie przepadam itd. Teraz jednak wszyscy mi mówią, czego jeszcze powinnam unikać, a ja myślałam, że najważniejsza jest zdrowa zbilansowana dieta, żeby moje mleko było najlepsze dla dzieciatka, a jednocześnie, żebym i ja się dobrze czuła. Moje pytanie jest, czy ja na prawdę muszę unikać tego mleka i przetworów mlecznych (jem tylko naturalne kefiry, maślanki, cyz jogurty, ewentualnie sama je miksuję z owocami), warzyw i owoców? Rozumiem, że na cytrusy muszę uważać, ale wczoraj ktos mi powiedział, że tak naprawdę to tylko banany i jabłka są dla mnie bezpieczne, a z warzyw to ja już nie wiem co mam jeść. Z drugiej strony przez pierwszy tydzień odżywiałam się jak przed ciążą i w czasie niej i jakoś nie zauważyłam niepokojących objawów u maluszka, czy mogly wystąpić w tak krótkim czasie? Nie chcę się dać zwariować w którąkolwiek stronę...
  17. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    też się tego obawiam, czy jest odpowiedni dla takiego maleństwa, ale z drugiej strony na jakoś długo go tam nie kładę póki co, bo kurcze co zrobić jak mały biedny płacze, a ja musze do toalety? wsadzam go na chwilkę na te wibracje i idę. Zastanawiam się tylko, jaki wpływ te wibracje będą miały na moje dziecko potem ;)
  18. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Żartujesz!? Ja bylam przygotowana na miesiac z tym kikutem, wiec bylam w wielkim szoku.
  19. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    evitka80 Mari serio piszesz, że synuś nie śpi w dzień.... moja to właśnie prawie cały dzień przesypia.\, a wnocy budzi się ok. 1 , 3, 6 . no w nocy budzi się podobnie jak Twoja córeczka ;) to znaczy dzisiaj miał gorszą nockę, co równe dwie godziny, tak to go karmię ok 22-23, potem ok 2-3 i potem 5-6. I jak tak rano się obudzi to już w sumie nie zasypia... Serio piszę, że nie spi w dzień... ale to dlatego, jak Wam napisałam wyżej, jak ma zrobić kupkę to się strasznie męczy, pręży, płacze. No i to jest prawdopodobnie ta nierozwinięta flora bakteryjna, bo zatwardzenie na pewno nie, z 8-10 kupek dziennie robi. Nie jest źle, mam na szczęście bujaczek ten, który drga (może któras z Was wie, bo są dość popularne) i mały w nim się uspokaja na chwilę, żebym mogla zrobić sobie coś do zjedzenia. Jutro porozmawiam z położną co z tym fantem zrobić, a dziś też pomógł masaż brzuszka. A tak w ogóle, chyba Wam nie pisałam. Otwieram rano pieluszkę, a tam pępek wisi na jednym włosku! szybki telefon do położnej, czy na pewno mogę odkręcić i odkręciłam :) Nie spodziewałam się, że to tak szybko będzie! przecież nawet dwa tygodnie jeszcze nie minęły! Katarzyna spokojnie, Ty masz termin dopiero na jutro :) kto wie co przyniesie noc :) Muszę powiedzieć, że całkiem sprawnie nam idzie to rozpakowywanie się i bez dłuższych przerw, co chwilkę komuś tu gratulujemy :)
  20. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    mamalina ja tu piszę tylko, jak karmię ;) z telefonu, bo inaczej nie mam kiedy do komputera usiąść. Mały strasznie marudzi od wczoraj. Jak się budzi o 7-8 tak nie spi cały dzień... (poza czasem spaceru, ale dziś to może pół godziny było, bo deszcz zaczął kropić) karmię go, przysypia, potem pośpi chwilkę na moim brzuchu, jak już myślę, że zasnął porządnie, wkładam go do łóżeczka i zaraz znów się budzi (albo ktoś nas odwiedza :/) i tak do 22 potrafimy się męczyć :( Mi głowa pęka ze zmęczenia, bo w nocy też co 2 godziny się dziś budził, a nie mam nawet jak odespać w dzień. Muszę wybrać co mi się bardziej chce: jeść, czy spać... Strasznie się do tego pręży jak ma zrobić kupkę i płacze przy tym :( bałam sięo co chodzi, ale sąsiadka w sumie potwierdziła moje przypuszczenia, że to po prostu przez jeszcze słabą florę bakteryjną w jelitach (?), czy żołądku, czy gdzie ona jest... Jutro przychodzi położna zapytam jej, czy małemu mogę podać lacta... coś tam, żeby małemu pomóc z tym... bo przecież ja też muszę być wypoczęta, żeby go karmić :( takie zamknięte koło :( hmmm... ale i tak go kocham ;P najbardziej w rano, najmniej w nocy, jak się znów budzi ;)
  21. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    oj na to wygląda katarzyna, bo dostałam wreszcie wieści od zazy dziś o 10.55 siłami natury urodził się Sergiuszek ma 55 cm i waży 3810g a mówili jej, ze to potrwa kilkanaście godzin ;) (mi też mówili, że to długo potrwa, guzik się znają ;P), zaza zjadła już obiad, więc chyba całkiem dobrze się czuje :) zaza GRATULUJĘ
  22. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Od zazy na razie cisza :( mam nadzieję, ze po prostu juz nie na czasu napisać. Przed chwilą do niej napisalam, zobaczymy czy odpisze. monkalot tak samo usypiam Juliuszka :) spi momentalnie słysząc bicie mojego serca :)
  23. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Uwaga, uwaga! Pozdrowiena od zazy z porodowki! :) Pisze, ze o północy dostala boli, a od 2.30 jest na porodowce. Na razie ma rozwarcie na 3cm i powoli wszystko postępuje. Czekamy dalej na wieści :)
  24. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Oj 3 kg oczywiście, ten telefon płata mi figle. nadinn którego wiązania użyłas?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...