-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Tosia27
-
Czesc Mamuśki Przepraszam ze nie mam czasu na przeczytanie pozostałych postów ale kto niż Wy lepiej mnie zrozumie:) WSZYSTKIM ROZPAKOWANYM SERDECZNIE GRATULUJĘ A DWUPACZKOM ZYCZĘ SZYBKIEGO ROZPAKOWANIA Co u nas?! Więc tak, Maja jest bardzo spokojnym dzieciaczkiem, jeśli nic się nie dzieje to non stop spi... czesto muszę ją dobudzac na jedzonko. Wczoraj wieczorem znów strasznie chciała cyca - prawie 4 godziny na nich wisiała, mimo że były już pewnie puściutkie. Nie wiem może bolał ją brzuszek? Nie znam sie jeszcze tak dobrze na obsłudze noworodka:( W każdym bądź razie ok północy przeszło i do teraz tylko je i śpi. Smoczka próbowałam ale go raczej wypluwa - widocznie się nie podoba. No i często po karmieniu ma czkawki... Nie wiem co wtedy robić? Matka kazała mi dac jej wody ale nie chciała:) A tak wogóle to strasznie się zmartwiłam ponieważ mojej Pszczólce nie wyszło badanie jednego uszka:( wczoraj byliśmy na powtórnym badaniu i też pokazuje się kontrola. Mamy znów jechać w czwartek i jak nie wyjdzie to nie wiem chyba się zapłaczę:( Pocieszam się tylko tym, że drugie wyszło oki. A w domku też wszystko dobrze... Mąż stanął na wysokości zadania i bardzo mi pomaga - ja właściwie nic nie robię. Potem dopisze bo Mała płacze
-
I ja sie witam:) my tez jeszcze w lozeczku, bo Maja je... za to szesliwi bo noc spokojna:) a oto wiadomosc jaka dostalam od Kaji o 01:30 Po 24 godz walki o porod sn,22.08na swiat przyszla Kaja,4500g,58cm,przez cc,jest przecudna!a ja i Bartej-najszczesliwsi choc wymeczeni!
-
o to zycze spokojnej nocki:) wspolczucia dla meza:( ale cos w tym jest z odchodzeniem bo popatrz ile z nas sierpniowek kogos stracilo w czasie ciazy...
-
roniaFajnie że w miarę szybko poszło. Szkoda tylko że małżonek nie mógł z Tobą być. Dostałaś głupiego Jasia do wdychania czy coś narkotycznego typu dolargan ? sorki, akurat mam Maje przy cycku:) zle sie wyrazilam... T byl ze mna ale dopiero na sali porodowej. Bez niego byloby ciezko bo prawie caly czas sama. A znieczulenie tez nie wiem co to bylo. najpierw dostalam cos na rozkurcz szyjki a potem w kregoslup.
-
a i pytałaś czy cięli... niestety tak, ale faktycznie tego nie czułam:)
-
a wiesz że nie wiem ile mam szwów:( nawet nie pomyslałam o tym by zapytać - byłam w takim amoku i szoku po! dopadły mnie jakieś drgawki i jedyne o co pytałam to czy z Mają wszystko ok bo coś ją mocno i sporo klepali po pleckach, pupie, nóżkach. Miała jakieś niedotlenienie i słabe napięcie mięśniowe. A z porodem było tak że pojechałam we wtorek na ktg ze skurczami ale nieregularnymi i nie bolącymi mocno... tam zdecydowali że musze podejść na izbę przyjęć do zbadania... wyszło że są dwa cm rozwarcia i że muszę zostać do porodu, ale miejsc na arowej brak. Ja chciałam jeszcze do domu by poczekać ale jakaś ćwiara zdecydowała ze nie mogę i darła sie na mnie że chce dzwonić i zadzwoniła do szpitala na Solec i zaklepała mi miejsce bo na Zelaznej też nie było. No i w ciągu kilku minut wsadziła mnie w karetkę mimo że chciałam jechać z mężem! Ja w szoku, bo nie boli mnie na poród a mąż za mną. Na Solcu wpadałam w panikę i płacz ze tam nie chcę ale nie miałam wyjśćia:( tam znów o 13:15 mnie zbadali i już były 3 cm... przyjęli mnie i w takiej salce "poczekalni" czekałam do 21 na salę aż się zwolni. Zła byłam bo T nie mógł tam ze mną być. A czułam się naprawdę ok... pomiędzy skurczami biegałam śmiałam się, że położne nie wierzyły w mój poród. Przy 5 cm dopiero zaczęło trochę boleć więc poprosiłam o znieczulenie. No i było super! Po znieczuleniu odjechałam jak po jakichś prochach i poszłam spać. Tak sobie przysypiałam aż do 9 cm:) No i potem to się szybko potoczyło... wpadła cała ekipa, przebili mi pęcherz i może z 5-10 min miałam partych:) bolało jak cholera ale Maja na szczęście szybko była z nami. Coprawda zabrali mi ją zaraz po porodzie ale dali o 6tej dobrze bo sie przynajmniej zregenerowałam:)
-
Roniu z tego co wiem to byla i pilka i basen... ie pomogly jak widac:( biedna Kaja... zmeczona i glodna... ja to cukierki nimm2 jadlam ale mnie szwy ciagna - chodze jak na beczce robiona:(
-
wiadomość od Kaji: "KURNA! CIĄGLE MAM 5 CM ROZWARCIA, EPIDURAL I 2 KROPLÓWKI, SKURCZE ZA SŁABE, NIEREGULARNE, IDĄ PO 2! ZESRAĆ SIĘ MOŻNA! WODY ODESZŁY, GŁÓWKĘ CZUĆ, ALE STANĘŁO... CZEKAMY 2 GODZINY BO DALI MI KROPLÓWKĘ I JAK NIC TO CC. PADAM NA TWARZ OD 36 GODZIN NIE SPIE... MDLI MNIE I MAM DOŚĆ!" trzymaj sie cioteczko
-
Hello wpadłam znów na chwilkę póki moja niunia nie płacze. Mam z nią straszny problem od wczoraj bo non stop chce cyca. I nie wiem już co robić:( Całą noc nie spałam, troche płakałam bo ona tylko przy cycy zasypiała - jak tylko chciałam ją odbić tow ryk i znów ssanie paluszków. Nie wiem może i ja powinnam dokarmić? Chociaż pokarm mam bo widze jak mi cycki puchną i sam sobie z nich po karmieniu kapie. Nie chcę jej nauczyć ze spimy tylko przy cycu i w łóżki z mamą? Doświadczone mamuśki co mi radzicie? A cycy bolą bo podeszły krwią w pierwszych karmieniach bo pomocc laktacyjna w szpitalu w którym byłam to fikcja. Jedyne co to tylko mnie opieprzyły że za mało dziecko je!
-
Hej hej Dziewczynki ja na sek z telefonu... Kaja od 3 na porodowce, ma 5 cm rozwarcia, podali jej gaz wiec ma wesolo;) no to czekamy na wiesci. Ja od wczoraj w domu, noc tragiczna, Maja caly czas przy obolalych cycach lub placz. Jeszcze bardziej boli mnie krocze od jej noszenia... bo zrobily mi sie hemoroidy:( Buziaki jak juz bede mogla siedziec to napisze wiecej
-
hej Dziewczyny z radoscia informuje ze o 1:35 przyszla na swiat Majeczka. Niunia wazy 3520 i ma 55 cm. Pozdrawiam i przesylam buziaki
-
to znowi ja... qrde dalej mam 3 cm i chyba meczaca noc przed soba. Glodnajestem jak wilk, tyko sniadanie zjadlam. Co dziwne jakos nie dociera do mnie ze juz niedlugo bede miec swa coreczke.
-
Hello Laski ja na chwile:) Ciotka Kaja pewno zdaje Wam relacje... czekam az sie zwolni sala porodowa i mam pietra jak slysze jak kobitki sie dra. narazie skurcze nie bola tak mocno, da sie zniesc. Musimy czekac... Trzymajcie kciuki. Buziaki
-
Bry bry Ale tu cisza.... a ja wpadam na chwilę bo niedługo pedzimy na ktg i mam nadzieję jakieś badanie, gdyż od nocy mam bolesne skurcze... a jeszcze do nich dokłada się starszny ucisk na odbyt i chyba odejście czopu bo to coś z różowymi niteczkami. Zobaczymy co mi powiedzą - liczę że dziś jest TEN dzień:) zresztą musi być bo te skurcze naprawde są mało przyjemne:( najgorzej że nie są regularne - są co 7-10-15 min MIŁEGO DNIA KOBITKI:) no i szybkiego rozpakowania tym co jak ja czekają
-
jejku jak ja bym chciala żeby to było dzisiaj... u Qlczaka chyba coś drgnęło skoro sie nie odzywa:) uciekam do męża Miłej nocy Dziewczyny
-
aneta1808u nas ok NIKOLA rosnie ladnie od 2 tygodni mowi mama i tat hehe...jestem szczesliwa normalnie, siedzi juz sama,wazy 7 i pol kg.zdrowiutka jest dzieki bogu takze wszystko oki....bylam troszke u meza w Londku no i bylo fajnie...pokaze wam kilka fotek Anetka ale ona jest boska:) super że nas odwiedziłaś... teraz ja tak jak Ty czekam po terminie:) a Ty Laseczko naprawde nie wyglasz jak jej mama:) taka zgrabniutka:) i dziwić się ze mąż zazdrosny był
-
no to faktycznie miałaś przygody... dobrze że lekarz zrobił Ci usg to jesteś spokojniejsza:) a z tym ktg to faktycznie też bym się zdenerwowała gdyby tętno spadło do 60!!! wcale Ci sie nie dziwię że zawołałaś lekarza... szkoda tylko że szyjka Ci sie nie skraca. Co do rozwarcia to moja lekarka powiedziała dzisiaj że nie będzie dopóki nie będzie regularnych skurczy... a ostatnia napewno nie będziesz bo nikt tego złośliwego pacjenta nie będzie już długo trzymał w brzuszku:) napewno go wywołają jeśli sam sie nie zdecyduje:) ja nie wiem, mam dziś cały czas te skurcze ale czy to możliwe by one lekko bolały??? bolą jak na miesiączke i dalej są co jakieś 7 min... sama nie wiem. Narazie siedzę na tyłku i czekam na rozwój sytuacji i męża
-
Ferinka co tam po ktg???
-
ja to się ciągle zastanawiam jak moja córa będzie wyglądać:) do kogo będzie podobna:) jaki kolor włosów??? heh musze być cierpliwa... uciekam z psem i gotować obiadek... moze też troszkę sprzątne
-
A tak wogóle to:) Nikula, Aganiecha i Karol super dzieciaczki:) same słodziaczki ale my Wam zazdrościmy że już tulicie maleństwa:)
-
mpearljustynamularzHejka ja szybko urodzilam chlopca wczoraj o 20.55:)) wazy 3,5 kg i jest slodki opowiem pozniej:))GRTULACJE kochana:)))) Ale mnie zaskoczyłaś, jakoś wypadło mi z główki, że przecież u Ciebie cały czas coś się rozkręcało:))) Super, że to już właśnie zobaczyłam malucha na NK :) ale fajny
-
justynamularzHejka ja szybko urodzilam chlopca wczoraj o 20.55:)) wazy 3,5 kg i jest slodki opowiem pozniej:)) JUSTYNA GRATULACJE!!!!!
-
marcysia_83Witam poniedzialkowo!!Dzis powinien byc moj wielki dzien, ale chyba nici z tego:(zadnych objawow nadchodzacego porodu.Popoludniu jade na ktg.pozdrawiam i zycze milego dnia Marcysia i jak tam po wizycie??? karol27Cześć Dziewczyny,witam się szybciutko, bo nie wiem kiedy Krzyś mnie zawoła na karmienie:) Mam pewnie dużo do nadrobienia - w wolnej chwili postaram sie to zrobić... W każdym razie od piatku jesteśmy już z Krzysiem w domu, dzięki za trzymanie kciuków za mnie -poród poszedł szybko i sprawnie - 3 godziny od odejścia wód... Krzyś jest śliczny i grzeczny, w wolnej chwili postaram sie wkleić jego zdjęcia (choć na razie nie wiem jak to się robi:/)... Czy ktoś się rozpakował, kiedy mnie nie było? Karol, witaj... jak szybciutko jesteście w domku:) tylko pozazdrościc takiego porodu i synka zwłaszcza
-
Ronia no czekamy na Ciebie cioteczko:) zwłaszcza na większe fotki Oleńki:) wracajcie szybko z tej działki:)
-
mpearlNo wreszcie! Tosia no to nic tylko działac:) Już baaardzo niedługo i bedziesz tulic Maję:) Ronia czekamy na Twoje zanudzanie:) Mpearl wcale sie nie zdziwię jak Ty pierwsza urodzisz:)