Skocz do zawartości
Forum

Margeritka

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Margeritka

  1. piszecie o cewnikach, ja ich też nie lubię i dziwię się, dlaeczego zakładają je tylko w znieczuleniu miejscowym, co nie znieczula, a nie jak już jest znieczulenie zewnątrzoponowe...
  2. IWA23Ja po pierwszej cc miałam ok 4tyg a po drugiej cc 2tyg. to u mnie podobnie, bo po pierwszej cc miałam do 6 tygodni, a teraz dwa tygodnie
  3. u nas Emilka robi kupki dość długo, bo nawet 15 minut minie zanim wydali wszytsko, co chciała i pręży się przy tym i stęka, czasem na spaniu też coś strzeli...przerabia tych pieluch trochę
  4. ja mam dwoje dzieci i widzę, jak ich skóra się różni, Emilka ma zdecydowanie delikatniejszą, bardziej wrażliwą niż Ola, kiedy była w jej wieku, ja używam delikatnych kosmetyków o prostym składzie dla dziewczynek, nawilżam im skórę po kąpieli i stosuję krem natłuszczający i krem na odparzenia, ale najważniejsza jest higiena skóry, dlatego po kupce myję pupkę a nie przecieram chusteczkami nawilżanymi, ich też używam, ale zdecydowanie rzadziej
  5. jadzik i dla mnie kieszonki także się najlepiej sprawdzały, więc też polecam, moja Emilka musi jeszcze dorosnąć do one size:)
  6. powiedzcie gdzie kupujecie ozodby do stroików wielkanocnych? chodzi mi o to, gdzie jest w miarę tanio
  7. paczangaMargeritka masz po części rację. tego dnia kiedy miałam cc byłam jedyną rodzącą wiec położne miały więcej czasu dla mnie, ale i ja byłam stanowcza w swoich ządaniach. następnego dnia chlasneli 4cc i 5sn i w nocy był jeden wielki ryk porodówki pielęgniarki noworodkowe nie dawały rady tego obskoczyc. jak któraś wołała to wpadały nawet nie sprawdzały czy dziecko ma np suchą pieluchę tylko krzyczały że podadzą mm bo dziecko napewno głodne. szpital to szpital, dla położnych to praca po porostu i tak już jest...na pewno inne warunki są w klinikach położniczych, ale to ma swoją cenę
  8. krolowa_angielskaewela12Właśnie ja nie mam problemu żeby wyjść beze mnie jest grzeczny, ale jak pojawię się na horyzoncie to odrazu na ręce i marudzi. Może ja mam zły wpływa na niego nie no żartuję. Najbardziej mi szkoda, że nie chce się bawić z innymi dziećmi. Ale myślę, że z tego wyrośnie a bynajmniej mam nadzieję!!Wyrośnie zobaczysz, jeszcze się będziemy prosiły żeby od kolegów na obiad przyszli na pewno wyrośnie, taki etap, chyba lęk separacyjny się to nazywa:) trzeba przetrwać:)
  9. KaehlOstatnio byłam u mojej znajomej, która zakupiła fantastyczną książkę. Nie ma w niej tekstu, strony są wypełnione obrazkami, więc wyobraźnia ma tu duże pole do popisu ;) Na każdej ze stron, można znaleźć bohatera z poprzedniej strony, ale już w innej sytuacji, więc do każdego bohatera układamy inną historię, a bohaterów jest sporo ;) Miasteczko Mamoko (druk) - Aleksandra MizielińskaDaniel Mizieliński - Merlin.pl Polecam :) wygląda zachęcająco ta książeczka:)
  10. wszystkiego dobrego, radości, szczęście, zdrowia i spełnienia marzeń!!!
  11. wszystkiego, co najlepsze, a także tego, co teraz jest Ci najbardziej potrzebne, wielu radości w życiu!!!
  12. i ja również przyłączam się do życzeń, wielu pięknych chwil w życiu:)
  13. dobry pomysł z tym wybadaniem sytuacji:) może nie będzie tak źle, zobaczymy
  14. takiej zimy to się nie spodziewałam, ja tu rodzę niedługo, chcę wiosnę!!
  15. ja bym chciała małe, żebym mogła wszedzie zaparkować, ale nie znam się na markach, a tymbardziej na tym, ile pali:)
  16. ja pamiętam, ze to przy ustach jak Ola miała, to smarowałam jej kremem z tlenkiem cynku i u nas pomogło
  17. bardzo mi się ten pomysł podoba, jak już urodzę to moze i ja tak zrobię, ale nie wiem, jak to będzie, super wyglada rzerzucha w skorupkach po jajkach
  18. desperatkaDzień dobry! Ja dziś też miałam fajną nockę. Zero wstawania do wc, prócz 5 rano i to jeszcze dlatego, że z przyzwyczajenia. Skurczów brak ( odpukać! ) ale... te upławy mnie martwią. Ogoliłam się wczoraj, wieczorem mówię mojemu aby sprawdził czy dobrze a on mówi, że mam w sobie sporo białego. I co teraz? Że niby lekarz tego nie zauważył w poniedziałek czy też to jest normalne? Nie wiem... ja tez zauważyłam, że mam więcej śluzu, moja gin mi tłumaczyła, ze jak jest więcej wysiłku fizycznego, to jest więcej śluzu i u mnie się to sprawdza, bo nawet teraz Ola daje mi w kość i kazde schylanie się, podnoszenie, podniesienie jej to dla mnie spory wysiłek, a może to czop śluzowy tak się odrywa po troszku? myślę, ze jeśli nie ma innych objawów jak swędzenie czy pieczenie to nie ma co się przejmować, to nie infekcja, ale to tylko moje zdanie, lekarzem nie jestem
  19. u nas też śniegowo strasznie, jak normalnie w głębokim styczniu....widze, ze droga u nas nie odśnieżona, mąż jakoś ppojechał do pracy, ale łatwo nie jest...mam nadzieję, ze nie zacznie mi się poród w taką śnieżycę...
  20. my narazie mamy tylko kącik dla Oli, ale jak widzę, że jej zabawki zaczynają zajmować więcej miejsca, to chciałabym, żeby miała swój pokoik, jednak to wymaga remontu w naszym domu i musimy z tym jeszcze poczekać
  21. nie wiem, czy dobrze zerobiłam z tym orzadkiem w safie, u nas dziś taka śnieżyca w nocy była i jeszcze ciągle śnieży, coś strasznego, masakra...wieje, pada śnieg i nieprzyjemnie jest
  22. paczanga dużo zależy od położnych, ja pierwszego dnia po cc nie rozróżniałam, które są ode mnie, a które od noworodków, bo zajmowały się mną i dzieckiem tak samo, następnego dnia była zmiana personelu i już wiedziałam kto jest od czego:) jak ja zadzwoniłam dzwonkiem, żeby mi pomóc przystawić dziecko do piersi, to położna przyszła, powiedziała, że ta prośba jest do noworodkowych i że nie ma czasu tam biec, bo jest sama i ma dużo pracy i poszła sobie - mniej zajęłoby jej przystawienie niż gadanie, ale ludzie są bardzo różni, takze zazdroszczę:) a moja chciała do piersi mimo podania mm, dzieci są różne:)
  23. u nas też tak, że mama najlepsza do wszystkiego:) nawet mleka nie napije się od taty, tylko od mamy, nie mówiąc już o zasypianiu...mama to mama
  24. KoliberekTeoretycznie jest zakaz wprowadzania psów, ale nie każdy go respektuje. Tak samo z paleniem - wiele razy zbierałam już pety z ziemi, żeby dzieci mnie nie uprzedziły. A teraz, jak śnieg zszedł, to można zobaczyć, kto bywał na placu zabaw, kiedy dzieci nie było: pety, puszki, a co najgorsze - szklane butelki.Nie wiem, czy ludziom brak kultury, czy wyobraźni. u nas palce zabaw są w centrum między blokami, ale jest jeden taki bardziej na uboczu i tam własnie często można zobaczyć pety i inne takie...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...