Skocz do zawartości
Forum

Margeritka

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Margeritka

  1. ja też obstawiam, że to ząbki, ślini sie ostatnio więcej? ząbki to tak w nocy najczęściej dokuczają
  2. u mnie położna była przedwczoraj, więc mam to na świeżo:) moim zdaniem była bardzo kompetentna, udzieliła mi odpowiedzi na moje pytania, widać, ze się rozwija, mówiła coś o szkoleniu z masażu niemowlaka i była trochę zdziwiona, że nie przygotowałam sobie do niej listy pytań o szczepienia czy podobne rzeczy, ale ja mam już straszą córkę, więc pewne rzeczy mam już wypracowane, podobało mi się, że nie zachowywała się jak wszechwiedząca pani, tylko mnie słuchała uważnie i szanowała moje zdanie:)
  3. patrzę właśnie na wiek Twojego dziecka i pamiętam, że kryzys laktacyjny jest własnie w okolicach 3 miesiąca życia dziecka, ja też to przechodziłam przy Oli i w sumie to przeszło samo, pilam tylko herbatkę laktacyjną ziołową 4 zioła, w 3 miesiącu też jest skok rozwojowy i mleko dostosowuje się do potrzeb dziecka, na pewno ten kryzys laktacyjny jest czymś normalnym i potrzebnym i nie trwa długo, trzeba na to cierpliwości i czasu, na pewno będzie dobrze
  4. mnie też brakuje wiosny....smutno jest po porstu
  5. Margeritka

    Jestem lepsza?

    a ja kiedyś byłam świadkiem dyskusji o tym, że matki zostawiają dzieci i wracają do pracy, jak maluszek ma 6 miesięcy albo nawet mniej, ze dziwny ten świat, że miejsce matki jest przy dziecku, ale wiadomo nie każdy może sobie pozwolić na utrzymywanie sie z jednej pensji...zwłaszcza, jak się ma kredyt, u każdego inna sytuacja...a ludzkie gadanie, nie ma się czym przejmować
  6. u nas śnieży cały dzień....
  7. sama miałam tę chorobę w dzieciństwie, to okropna dolegliwość, mnie mama podawała aviomarin czy coś takiego, ale spałam po tym tylko i bardzo bolała mnie głowa
  8. marzen@jadzikmarzen@bleeWczoraj Oliwka poczęstowała się swoją kupką z nocnika, tatuś miał pilnować jej, siedział przed kompem, a Mała szalała, usłyszałam, że coś jest nie tak, a onarozmazała kupkę w rączkach i lizała palce Ale jak ja panikowałam, to ona miała niezły ubaw... Mam nadzieję, że nic złego z tego nie wyjdzie! Nic jej nie będzie. jadzik ale masz przygody - jak nie siostra to córcia. Czytam właśnie mężowi, żeby wiedział czego się w przyszłości spodziewać o jeju czego to się można spodziewać po dzieciach... niezły poczęstunek
  9. nie wysadzam, bo musiałabym ją wietrzyć półnagą przez 15 minut, przy kupce tak się wierci, że bałabym się ją utrzymać...dla mnie jest zdecydowanie za mała na wysadzanie
  10. konsultacja u lekarza na pewno nie zaszkodzi, ja też jestem za podawaniem ugotowanych jabłek, na temat rozszerzania diety opinie są bardzo róże, to prawda, że niektóry polecają wprowadzanie glutenu po ukończeniu roku, też o tym słyszałam, w tym wszytskim trzeba obserować dziecko i jego reakcje na nowe produkty, do ukończenia pierwszego roku życia i tal mleko jest najważniejsze, więc wszytsko na spokojnie:)
  11. tak jak Iwa pisze, jak się zmiana po każdym siku, to nic nie powinno się dziać, u nas odparzeń nie było
  12. spełnienia najskrytszych marzeń!!!
  13. serdeczne gratulacje, zdrowia i jeszcze raz zdrowia dla WAS
  14. najlepsze życzenia, zdrowia przede wszystkim!!!
  15. wszystkiego najlepszego, radości i zdrowia!!!!
  16. Bardzo serdecznie wszystkim dziękuję za ciepłe słowa :):):) jesteśmy już w domu, pobyt w szpitalu bez komplikacji dla nas, oby szło tak dalej:) pozdrawiamy serdecznie!!!
  17. popieram Ulę, specjalista nie zaszkodzi, może trzeba zarezerwoać trochę czasu dla siebie i pochodzić na jakieś zabiegi czy masaże
  18. cześć dziewczyny!!! my już w domu i mamy się dobrze:) malutka jest słodka i rozwija się dobrze, Ola raz zazdrosna, raz sięprzytula do Emilki, traz jest mąż w domu, to mi znacznie łatwiej, ale od przyszłego tygodnia zostaję sama i nie wiem, jak to będzie...
  19. każde dziecko rośnie w swoim tempie i może to sprawdzać na siatkach centylowych, żeby mieć orientację, tak jak viosna pisze, warto prześledzić jak to było wcześniej na tych siatkach centylowych,
  20. viosna ja bym się jeszcze nie martwiła, może trzeba mu więcej czytać, mówić do niego więcej, ale bez nacisku, że on też musi mówić...u nas Ola wypracowała sobie sama gesty do komunikacji z nami, proste, jescze nie mówiła tak, ale potrafiła skinąć głową potwierdzając coś, jak czegoś nie ma, to kręciła głową i rozkładała ręce i dużo gestyjuluje, może warto wyporacować sobie z dzieckiem gesty, to bardzo ułatwia porozumiewanie się
  21. Margeritka

    Kłamstewka?

    jedyne, co przyszło mi do głowy, to zadawanie pytań na tak i na nie, jak jesteś z nim w domu i np. zjadł kolację, to zapytaj go czy zjadł kolację, wiesz jaka jest prawda, więc na takich przykładach możesz mu tłumaczyć, mam nadzieję, że to przejściowe i wyrośnie
  22. u nas też tak z ubieraniem Oli, przed urodzeniem Emilki mogłam tylko ja ją ubierać, w nocy tylko ja mogłam podawać jej mleko i usypiać ją, sytuacja się zmieniła, jak poszłam do szpitala i Ola ubierała się z babcią lub z tatą, teraz mąż na urlopie i to on przejął opiekę nad Olą, ale są momenty, że jeszcze tylko ja mogę coś zrobić, nie przejmuje się tym, bo wyrośnie z tego....
  23. Weri widzę, że rodziłyśmy tego samego dnia:) bardzo serdecznie dziękuję Wam wszystkim za gratulacje, Ula mi przekazała:) zapomniałam już, jakie noce są męczące przy noworodku, ale na szczęście czas szybko leci, więc zaraz się dużo rzeczy unormuje:) wszystkim dziewczynom, które urodziły składam szczere gratulacje, a tym, co czekają na rozwiązanie, cierpliwości i udanego porodu!!!
  24. ja skończyłam na 65, teraz po ciąży jeszcze się nie ważyłam, zabrakło odwagi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...