Skocz do zawartości
Forum

ania_83

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez ania_83

  1. My planujemy chrzciny na 6 grudnia, w święto Mikołaja, znalazłam restauracje 100zł na osobę, muszę jeszcze poszukać fotografa, bo chcę małemu małą sesję zrobić na pamiątkę, poza tym zaproszenia chyba sama zrobię, no i ubranie do chrztu, jakiś garniturek i jakiś kombinezon biały do kościoła muszę kupić i dla mnie coś extra, w końcu mama też musi jakoś wyglądać
  2. Nikula zgadzam się z Tobą, że lekarzy trzeba kontrolować i mieć ograniczone zaufanie, w końcu chodzi o nasze dzieci, nasze największe skarby, a dla nich to tylko praca, choć są na pewno wyjątki i zdarzają się lekarze z powołaniem
  3. Kurcze te artykuły które zamieściłyście i w ogóle to święto jakoś mnie w nostalgię wciągnęło Roniu myślałam dużo o Was, o Tobie i Wojtusiu i uważam, że jesteś bardzo dzielna, wcześniej też tak uwazałam, ale teraz jak mam własne dziecko jakoś lepiej rozumiem Twój ból i łączę się z Tobą myślami. Wierzę, że kiedyś się spotkacie wszyscy razem, a teraz Wojtuś żyje w Waszych serduszkach i czuwa nad Wami na pewno
  4. no ja na pewno gdybym karmiła butlą też bym kupiła sterylizator Mona powodzonka u lekarza i daj znać potem co i jak Mój szkrab budził się za to w nocy na jedzonko kilka razy, jednak za dużo wczoraj spał w dzień
  5. Dzień Dobry! Nie odzywałam się długo, czasu brak, ale podczytałam wszystko. Ja w czwartek miałam robioną tomografię jamy brzusznej, chodziło głównie o nerki i mam jeszcze torbiele na wątrobie, ciągnie się za mną jakieś dziadostwo od tamtej choroby, ale nie będę przynudzać. Wyniki dopiero w przyszłym tygodniu. W każdym razie musiałam wypić kontrast okropnie nie dobry i nie mogłam karmić przez 24h. Bardzo to przeżyłam, nagłe odstawienie od piersi i ja i Mikołajek przeżyliśmy nie za dobrze, on nie chciał pić, ulewało mu się, nie chciał ciągnąć, płakał a ja razem z nim. No i jakie zamieszanie z tymi butelkami, wyparzać, gotować, podgrzewać mleko, nie przyzwyczajona jestem do tego, całe szczęście już mamy to za sobą. Wczoraj odwiedziliśmy cmentarze, mamy 3 do odwiedzania, na dwóch byliśmy z Mikołajem w wózku, a na trzecim już po południu sami, bo zimno już było bardzo i został z babcią. Wczoraj w ogóle bardzo dużo spał jak nigdy, więc może dziewczyny to jakieś przesilenie jesienno-zimowe.
  6. Roniu tulam mocno, jesteś dzielna, myślami jestem z Tobą i Wojtusiem
  7. U nas była położna 6 razy, co tydzień do kiedy maluch nie skończył 6 tygodni, pediatra była raz zaraz na początku i z tego co wiem ma byc pielęgniarka jak mały skończy 3 miesiące
  8. Ferinka walcz z chorobą, nie daj się!
  9. Mona to tym bardziej naucz córę samą zasypiać bo jak będzie większa to będzie gorzej. Ja mojego kładę na boczku, daję smoka, przytykam pieluszką i już, czasem wypadnie i jak słyszę że się nie denerwuje to nie daję już i sam zasypia, a czasem trzeba podać
  10. Aganiecha mój zjada bardzo różnie, nieraz 15 minut je i jest najedzony (sądzę, że gdyby nie był to by się upominał), a nieraz je nawet 45 minut, nie wiem od czego to zależy, może mu raz szybciej a raz wolniej leci mleko, może raz intensywnie ssie, a innym razem słabo, a czasem przyśnie z 10 minut i jak się budzi to dojada
  11. hejka Tosiu zdrówka i wracaj do nas szybko! Ja dzisiaj miałam szalony dzień, prawie cały dzień byłam z Mikołajem na "hajtkach" (tak potocznie nazywam w gościach ) potem spacer i koleżanka mnie odwiedziła i nie dawno pojechała, Mikołajek śpi, a jego tata wrócił dziś na fazie, bo imieniny Tadeusza są i też śpi, trochę się wkurzyłam bo miał być krócej, no ale to tylko facet Ja do mojego mówię: Mikołaj to podstawa wiadomo Mikuś Mikula Szkrab Szkrabik Żabka Rybko (jak się kąpie) Dzidziuń Misiuń Bączek i inne mój synal tak podnosi głowę - zdjęcie z 3 października
  12. no i nie ma nikogo, spadam, może potem zajrze, pa
  13. Aganiecha ziomal przecudny, super wyszedł
  14. Witam i ja z rana Skończyłam właśnie śniadanie i piję kawusię, zapraszam Ja też miałam pobudkę 3.30 i 7, ale u nas to norma, teraz ładnie śpi na połowie tatusia w naszym łóżku Ferinka rzeczywiście szkoda tej dziewczynki, ale wydaje mi się, że Twoje uwagi nic nie zmienią, a tylko kuzynka się na Ciebie obrazi albo coś takiego. To jest taki typ ludzi którzy zawsze wiedzą lepiej i zawsze mają rację, nawet jak jej zwrócisz uwagę to nie liczyłabym na to że po 6 latach zmieni się coś w wychowaniu Kasi. No a z drugiej strony szkoda dziecka i przykro na to bezczynnie patrzeć
  15. A jeśli chodzi o samodzielne zasypianie to zgadzam się po części z MamąMoniką że łatwiej mamom butelkowym, ale ja też nie narzekam, mój Mikołaj nie usypia przy piersi, to znaczy uśnie, ale ja go podnoszę do odbicia zawsze i wtedy się budzi, kładę więc go do łóżeczka nie śpiącego, daje smoka, pieluszkę, gaszę lampkę w nocy i zasypia. A w dzień mamy taką kolejność, że najpierw jemy, potem zabawa czyli albo w łóżeczku karuzela albo w leżaczku, huśtawce i jak zaczyna marudzić to daje smoka, pieluszkę i zasypia nieraz nawet w tym leżaczku, obudzi się i znowu jedzonko i tak w kółko, mniej więcej co trzy godziny. Najgorzej jest w nowym miejscu, bo nie umie tam usnąć, u kogoś zwykle usypia u mnie na ręcach
  16. Aga2515 ślicznie Julka wyglądała i oczywiście Ty również! Ferinka fajna historia, będziesz miała co Oliwierowi opowiadać Mona gratuluję nocy w łóżeczku. I co nie fajnie? Na pewno i Ty lepiej się wyspałaś, tak trzymaj. Co do męża to szkoda, że nie zajmuje się córeczką, spróbuj z nim porozmawiać, wytłumacz ile traci, każdy dzień w życiu takiego malucha to bardzo dużo, no i na pewno warto go wpuścić już do łóżka. Na chrzcie wyglądaliście ślicznie, Ty laska jesteś, nie widać że nie dawno rodziłaś. A ten płacz to od czego? kolka? uściskaj Majeczkę Marcysiu gratulacje dla synka, śliczności Madzias wszystkiego naj dla Kacperka! Ja dzisiaj zapracowana, sprzątałam, prasowałam i takie tam. Co do jedzenia przy piersi to ja już jem coraz więcej i Mikołajowi nic nie jest o dziwo, dzisiaj mam na obiad zupę grzybową z makaronem, kluski śląskie z gulaszem i buraczki
  17. uciekam do moich mężczyzn zaraz mój ssak będzie mnie potrzebował kolorowych snów!
  18. hej mój Mikołaj ssie smoczek i główkę podnosi nawet trochę wyżej niż Twoja Maja, ale to zależy czy mu się akurat chce w ogóle leżeć na brzuszku, nie raz od razu marudzi i nie chce, a nie raz poleży z 10 minut nawet ja zrobię chrzest raczej w restauracji, nie dam rady sama, a z drugiej strony nie chce mieć tego na głowie w domu, tym bardziej, że mam sporo gości i nawet byłoby ciasno, u mnie to koszt 80-110zł za osobę wydaje mi się że aktu chrztu nie dają, tak samo jak aktu małżeństwa z kościoła nie ma, po prostu są chyba tylko pamiątki, ale mogę się mylić po ja jeszcze przed no i fajnie, że już 1000 stron Mona i rzeczywiście im wcześniej mała będzie spała w łóżeczku tym lepiej dla Ciebie i dla niej, bo potem będzie coraz gorzej ją odzwyczaić. A to przecież nie jest żadna kara dla niej, po prostu Wy macie swoje łóżko, ona ma swoje Co do męża ja nie narzekam, mój też ciężko pracuje, wraca po 16 i jest zmęczony, ale w Mikołaju jest zakochany po uszy i zajmuje się nim, codziennie go kąpie to jest wieczorny zwyczaj, a na spacer wyszedł jeszcze pierwszy niż ja, a jak idziemy razem to nie ma mowy żeby mi oddał wózek
  19. uciekam, bo Mikuś sie obudził
  20. poczytałam, no raczej jasne jest dla mnie, że się nie "nabzdryngolę" jak mam niemowlaka i jestem za niego odpowiedzialna a co z przypadkami śmierci dzieci w ich łóżeczkach, co było przyczyną?
  21. dzięki mpearl, zajrze sobie nawet do tej książki i zobacze
  22. dziewczyny a jak Wasze dzieciaki śpią w dzień? bo mój łobuz bardzo mało, robi sobie drzemki średnio 3 razy po 20-40 minut i to wszystko, tłumaczę sobie że to kosztem spania w nocy, bo jak zasypia koło 20 to wstaje dopiero koło 9-10, oczywiście z przerwami na jedzenie wczoraj jak byliśmy u rodziców to moja ciocia powiedziała, że to strasznie mało sypia i że powinien więcej spać, ale on wcale nie jest marudny, zmęczony, więc wychodzę z założenia że mu wystarcza
  23. agaa875witam:) my tez juz nie spimy od 7. Mala pierwsza pobudke miala o 3:30 i kolejna o 7. Teraz probuje zasnac. Posmarowalam jej dziaselka zelem. Normalnie zal mi jej jak widze jak z bolu placze. Pochmurno u nas dzis:( mam nadzieje ze sie wypogodzi co pojdziemy na spoacerek. Pozdrawiam:) super, widzę że pobudki jak u nas, bólu dziąsełek współczuję, ucałuj malutką od cioci u mnie właśnie zaczęło padać
  24. witaj Mpearl, no wiesz żeby w restauracji wózek przeszkadzał, co za ludzie, to jak ma się dziecko to trzeba siedzieć z nim w domu i czekać aż urośnie, dopiero do ludzi wyjść? z tym cmentarzem to ja też tak myślę, że można pójść, ale wiesz to jak z tą restauracją, zawsze komuś się nie spodoba, ale w sumie mam to gdzieś, tylko od pogody zależy no właśnie też kawki musze sobie zrobić
  25. Ja już wstałam, wyspałam się i już mam jakoś dużo energii z rana. Nocka w porządku, pobudka o 3 i o 7 i dalej lulu, kochane to moje dziecię. A ja trochę muszę ogarnąć, pranie wstawić, poprasować poprzednie i zakupy jakieś zrobić. Zniczy muszę dokupić jeszcze i jakieś kwiaty. Dziewczyny jak robicie z dniem Wszystkich Świętych? To znaczy zabieracie maluchy na cmentarz? Bo ja właśnie nie wiem, w sumie jak będzie ładna pogoda, nie będzie padać w sensie to bym wzięła wózek i już, ale nie wiem tak z wózkiem po cmentarzu pomykać?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...