ja bym niechciała żeby moj Marcin był ze mną, czyła bym dyskomfort, czytałam różne opinie tatusiów, niektorzy byli wniebowzięci, inni mdleli kolejni panikowali bardziej niż rodząca, a inni po takim doświadczeniu stracili szacunek do żony... Moim zdaniem wszystko zależy od charakteru mężczyzny, bo jeżeli facet mdleje na widok krwi, to nie ma sensu męczyć go i siebie.