Moje zdanie już znacie i naprawdę, najsensowniejszym rozwiązaniem jakie mi się nasuwa to puścić to w nie pamięć. Stało się co się stało, niestety się nie odstanie czasu nie cofniemy. Ja wiem, że dziś po raz 3 dowiedziałam się, że u mojej teściowej chemioterapia nic nie daje i ma kolejne przeżuty ( nawet nie wiem już dziś jakiej ż) i się powiększyło