Kaori, ja wolałabym niepełnosprawne dziecko niż żadne:) moja młodsza siostra ma pod opieką ( studiuje fizjoterapię ) dziewczynkę 3 letnią z porażeniem umysłowym, zajmuje się małą od roku i ćwiczą nóżki, pierwsze kroczki mała zrobiła w maju w dzień matki do swojej mamy, siostra mówi, że nie tylko matka płakała ale i cała sala, dzieci niepełnosprawne mają ponoć więcej miłości.