-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez pat-k
-
gunia43pat-ki jeszcze fotka: Znajdź 10 różnic :) Oj slodko!!!! A posciel to chyba z Ikei, co? noooo :) uwielbiam posciele ikei
-
i jeszcze fotka: Znajdź 10 różnic :)
-
Daffodilpat-kDaffodilWitam się dzisiaj super wyspana, bo Kubutek przespał w nocy jednym ciągiem 7 godzin Mam nadzieję, że nie będzie to tylko taki jednorazowy incydent, tylko już mu się ten zwyczaj utrwali :)Tosia tez spala cala noc. musialam ja wybudzac po 8 godzinach, bo zaczelam schizowac, ze dziecko pewnie glodne i ten glod przesypia. ja juz nie wiem ile dziecko moze spac bez jedzenia... Pat-k w nocy spokojnie może tyle spać. Jest już za duża, żeby się o swoje nie upomnieć :) Nie wybudzaj, bo zniszczysz w niej te dobre nawyki :) oj nie nie, tego akurat nawyku za nic w swiecie nie chcialabym zniszczyc :)) no to bede spala spokojniej, bo dzisiaj pol nocy walczylam ze soba: budzic malutka czy nie budzic
-
a to najnowsze foto Tosiulka :)
-
DaffodilWitam się dzisiaj super wyspana, bo Kubutek przespał w nocy jednym ciągiem 7 godzin Mam nadzieję, że nie będzie to tylko taki jednorazowy incydent, tylko już mu się ten zwyczaj utrwali :) Tosia tez spala cala noc. musialam ja wybudzac po 8 godzinach, bo zaczelam schizowac, ze dziecko pewnie glodne i ten glod przesypia. ja juz nie wiem ile dziecko moze spac bez jedzenia...
-
jola22Witam się kobietki.Juleczka ładnie przespała całą noc - obudziła się 2 razy na karmienie i heja spać. Teraz też śpi, a ja zamiast odpoczywać to już kombinuję co by tu w domu zrobić, Wczoraj po raz kolejny urządziłam mężowi płacz - strasznie mi się za nim tęskni, a jak on biedaczek wraca jest tak zmęczony że szkoda słów. Dużo się ostatnio w naszym małżeństwie zmieniło - ani na gorsze, ani na lepsze tylko jest jakoś inaczej. Może dlatego że musimy się odnaleźć w nowej roli - mamy i taty, sama nie wiem. Mąż stara się mnie wspierać jak może - choć jemu też nie jest łatwo - ma bardzo dużo stresu w pracy. Strasznie się o niego martwię bo wkłada w swoją pracę dużo serca i poświęcenia, a ja się zastanawiam czy warto. W niedzielę wieczorem dorwały go jakieś straszne bóle w klatce piersiowej - oczywiście ściemniał że tylko trochę go boli - bo nie chciał mnie martwić. Ech ci mężczyźni. No ale już nie będę was zanudzać moim życiem rodzinnym. Mam pytanko kobietki - jak radzicie sobie z czkawką bobasków??? - bo Julcie zazwyczaj łapie po jedzeniu i tak nią telepie że szok. Cyc nie zawsze pomaga bo jak ma już pełny bak tonie chce więcej. ja nic nie robie z czkawka. Toska miala czesto czkawki juz w brzuszku, wiec przywykla. jesli bardzo sie niecierpliwi to biore ja na rece
-
jola22isabelaJola30Witaj Isabela Ostatnio cos nie zagladasz do nas Mia jest cudna no naprawde jest sie czym zachwycic Hej Jolu, rzadko bywam, nie mam czasu. Ale nadrabiam co piszecie i nie mam nic nowego do dodania, oprocz fotek malutkiej. Mam te same problemy(?) z Mia co Wy z waszymi maluszkami, ale przyznaje, ze nie odczuwam tego tak intensywnie, moze dlatego, ze to moje trzecie dziecko i wiedzialam co w zwiazku z tym bede przezywac. Niewyspanie, niepokoje zwiazane z ulewaniem, wymiowaniem, sapki (czyli to charczenie jak to nazwalyscie), ogromne kolki, zbyt luzne kupki, bole brzuszka, kilkugodzinne noszenie na rekach - bo placz. Wszystko to przyjmuje dosc spokojnie, choc czasami padam juz na twarz ze zmeczenia. Ciesze sie kazda chwila z moja krolewna i wylapuje te najpiekniejsze z nia momenty. Obecnie malo mam pomocy od corek bo obie maja grype zoladkowa, a to dodatkowa prace, caly czas tylko donosze im miski do wymiotowania i robie papki ryzowe i mietowki... Macierzynstwo daje mi niesamowita sile. Moje akumulatory szczescia sa wciaz doladowywane przez milosc do moich 3 wariatek :) Naprawde pomiomo codziennosci, upierdliwych obowiazkow i zastanawiania sie co jeszcze musze, a co powinnam nie mam wiekszych powodow do narzekan, jestem cholernie SZCZESLIWA! Isabela oby tak dalej - masz świetne podejście do życia. A jeśli chodzi o macierzyństwo to prawda - potrafi dać siłę i niezłego kopa energii - ja też tak czuję. ja tez czuje, ze sie zmieniam.
-
mama2Witam sie wczoraj lekarz za wiele nie powiedział , tyle ze infekcja (katar) sie cofa , (sama to zauwazylam) Robili mu wczoraj ekg , tak sie przy tym buntował i wkurzał ze zawołały mnie bo sobie z nim nie radziły , jak tylko weszłam i zaczelam do niego mowic zaraz sie uspokoił(POZNAŁ MNIE!!!!)))) Potem go musiałam do cycka przystawic zeby spokojnie ekg zarejstrowało serduszko. W srode beda wyniki i w srode nastepne badania usg brzuszka i serduszka a wyniki ..PO PONIEDZIAŁKU!!!!!!!!!!!!! i w srode mam zapytac ordynatora czy wyjdzie w srode, czawrtek czy mamy czekac w szpiatlu na wyniki do poniedziałku. Tej drugiej opcji to nie przezyje nawet Wczoraj aniołek przespał cały dzien a jak wychodziłam zaczał popłakiwac a ja miałm go zosawic bo byla juz 19.10 miał takie wielkie oczka i potrzebował mnie a ja go odłozyłam i wyszłam słyszac jak płacze ...zawsze staram sie zeby spał jak wyjde wczoraj sie nie udało i było bardzo ciężko. przedwczoraj miał podobno kolki ..czyli moge sie domyslac ze dał znowu popalic. Powiem wam 2, 3 dni to jest maks moich możliwosci nie wiem jak dalej bez niego wytrzymam ..juz z tesknoty i zmartwienia zaczyna mi sie cos w głowe chyba robic no pewnie, ze cie poznal! kochana, dasz rade, wytrzymasz. Twarda babka jestes i Maksiu na pewno ma po Tobie sile, sama widzisz, ze nie traci humoru i zdrowieje. kochany, dzielny maluszek Zostawiasz swoje mleko na noc w szpitalu na dokarmianie?
-
isabelaJola30isabelahej dziewczyny Wrzucam biezace fotki. Buziaki kochane!Witaj Isabela Ostatnio cos nie zagladasz do nas Mia jest cudna no naprawde jest sie czym zachwycic Hej Jolu, rzadko bywam, nie mam czasu. Ale nadrabiam co piszecie i nie mam nic nowego do dodania, oprocz fotek malutkiej. Mam te same problemy(?) z Mia co Wy z waszymi maluszkami, ale przyznaje, ze nie odczuwam tego tak intensywnie, moze dlatego, ze to moje trzecie dziecko i wiedzialam co w zwiazku z tym bede przezywac. Niewyspanie, niepokoje zwiazane z ulewaniem, wymiowaniem, sapki (czyli to charczenie jak to nazwalyscie), ogromne kolki, zbyt luzne kupki, bole brzuszka, kilkugodzinne noszenie na rekach - bo placz. Wszystko to przyjmuje dosc spokojnie, choc czasami padam juz na twarz ze zmeczenia. Ciesze sie kazda chwila z moja krolewna i wylapuje te najpiekniejsze z nia momenty. Obecnie malo mam pomocy od corek bo obie maja grype zoladkowa, a to dodatkowa prace, caly czas tylko donosze im miski do wymiotowania i robie papki ryzowe i mietowki... Macierzynstwo daje mi niesamowita sile. Moje akumulatory szczescia sa wciaz doladowywane przez milosc do moich 3 wariatek :) Naprawde pomiomo codziennosci, upierdliwych obowiazkow i zastanawiania sie co jeszcze musze, a co powinnam nie mam wiekszych powodow do narzekan, jestem cholernie SZCZESLIWA! Isabela jestes mama przez duze M mam nadzieje, ze ja tez dojrzeje jak najszybciej do takiej postawy. to pewnie przychodzi z czasem. choc mam nadzieje, ze nie dopiero przy trzecim dziecku bo nie planuje trojki :)) i gratulacje z okazji miesiaca Mia :) foteczki sa slodziuchne!
-
Daffodilpat-kwitajcie kochane w nowym tygodniu, ja dzisiaj mam bojowy nastroj jakis. Od rana poganiam mojego M. Wczoraj legl spac o 22 a ja nosila malutka jeszcze 1,5h (brzuszek ja bolal). Poprosilam go po pol godzinie, zeby wstal i zajal sie nia troche bo mnie plecy bola a on na to: nie chce, chce spaccholera jasna, a ja spac nie chce! dzisiaj wstalam o 4.30 na cyca a moj M spal spacznie jeszcze do 6 ech... pomaga mi duzo w domu i w ogole, ale sa takie momenty U nas też się zgrzyty zdarzają. Tego się chyba w tym ogólnym przemęczeniu nie da uniknąć... Najważniejsze, żeby jakoś dojść do ładu i składu. Pat-k zarządź poważną rozmowę i wygarnij wszystko co Ci leży na sercu :) rozmowa/ wygarniecie bylo juz dzisiaj rano ;) ja dlugo nie zwlekam :))
-
Daffodilpat-kDaffodilZapisałam Kubę do lekarza na środę. Byłam tydzień temu, a znowu mam tysiąc wątpliwości Po pierwsze ten dziwny guzek na ramieniu. Po drugie ciągle mu w nosie charczy, a ja mam schizy, że przegapię katar. Po trzecie czasem zdarzają mu się luźniejsze kupki i już sobie zaczęłam wkręcać, że to nietolerancja laktozy Po czwarte czasem się wygina w łuk i tak strasznie wysztywnia i chcę się dowiedzieć czy to czasem nie jest wzmożone napięcie mięśniowe.I tak to jest jak się za dużo czyta Jednak internet nie wszystkim służy :) Daffodil nasze dzieci sa na prawde w zmowie. Na sobotniej wizycie lekarza dostalam odpowiedzi na pytania: a) co to za krosta na ramieniu Tosi odpowiedz: pozostalosc po szczepieniu i nic z tym nie robic b) dlaczego dziecku ciagle charczy w gardle i furczy w nosku odpowiedz: alergia albo mleko, a charczenie to wiotka krtan i przyzwyczaic sie do tego (ja nie umiem) c) dlaczego robi luzniejsze kupki odpowiedz: bo coraz lepiej trawi moje mleko i kupka jest w normie (pokazalam lekarzowi ostatnia kupe) d) dlaczego slabo podnosi glowke lezac na brzuszku, tzn podnosi rownoczenie tez nogi. Robi tzw foczke, albo kolyske odpowiedz: mozliwe, ze to wzmozone napiecie miesniowe i dobrze, ze idziemy do neurologa To w zasadzie chyba już nie muszę iść do lekarza :))
-
jola22Dziewczyny przed chwilą była u mnie położna. Ważyła Julcię - i ona waży już 4,650 - czy to możliwe żeby w 10 dni tyle przytyła ??? Cieszę się bardzo że zdrowo je i że się najada - ale jak tak dalej pójdzie to przejdziemy na dietę. mojej kolezanki synek tyje 50g dziennie :)
-
gunia43Odkad "ucze" moje malenstwo spac to spi duzo wiecej, niz jak zasypial sam. W szoku jestem. Znow mam dziecko takie jak dwa tygodnie temu czyli duzo spokojniejsze. Ja cala sie spinam kiedy go klade, bo ciegle poplakuje wiecej lub mniej przy usypianiu w kolysce, ale nie ma porownania z tym co bylo wczesniej. Mam nadzieje, ze pod koniec tygodnia przestanie sie buntowac :-) No i pilnuje sie z cycem, zeby nie jadl jednak na zadanie tylko tak co 3 ew.2 godziny a potem drzemka. No i z ulewaniem sie poprawilo. Wydaje mi sie ze Maksio sie poprostu przejadal przez to zamilowanie do cyca a potem bolal go brzuszek i nadmiar ulewal. Guniu ja tez pilnuje, zeby mala sie nie przejadala (a jest lasuch :) i duzo mniej teraz ulewa. czytalam w jakims horoskopie, ze Byki lubia sobie zdrowo pojesc :))
-
mama2 Maksiu sliczny i bardzo zdrowo i pogodnie wyglada. wszystko bedzie dobrze!!! Jolu Juleczka jest przeslodka w tej sukienusi :)
-
DaffodilZapisałam Kubę do lekarza na środę. Byłam tydzień temu, a znowu mam tysiąc wątpliwości Po pierwsze ten dziwny guzek na ramieniu. Po drugie ciągle mu w nosie charczy, a ja mam schizy, że przegapię katar. Po trzecie czasem zdarzają mu się luźniejsze kupki i już sobie zaczęłam wkręcać, że to nietolerancja laktozy Po czwarte czasem się wygina w łuk i tak strasznie wysztywnia i chcę się dowiedzieć czy to czasem nie jest wzmożone napięcie mięśniowe.I tak to jest jak się za dużo czyta Jednak internet nie wszystkim służy :) Daffodil nasze dzieci sa na prawde w zmowie. Na sobotniej wizycie lekarza dostalam odpowiedzi na pytania: a) co to za krosta na ramieniu Tosi odpowiedz: pozostalosc po szczepieniu i nic z tym nie robic b) dlaczego dziecku ciagle charczy w gardle i furczy w nosku odpowiedz: alergia albo mleko, a charczenie to wiotka krtan i przyzwyczaic sie do tego (ja nie umiem) c) dlaczego robi luzniejsze kupki odpowiedz: bo coraz lepiej trawi moje mleko i kupka jest w normie (pokazalam lekarzowi ostatnia kupe) d) dlaczego slabo podnosi glowke lezac na brzuszku, tzn podnosi rownoczenie tez nogi. Robi tzw foczke, albo kolyske odpowiedz: mozliwe, ze to wzmozone napiecie miesniowe i dobrze, ze idziemy do neurologa
-
witajcie kochane w nowym tygodniu, ja dzisiaj mam bojowy nastroj jakis. Od rana poganiam mojego M. Wczoraj legl spac o 22 a ja nosila malutka jeszcze 1,5h (brzuszek ja bolal). Poprosilam go po pol godzinie, zeby wstal i zajal sie nia troche bo mnie plecy bola a on na to: nie chce, chce spac cholera jasna, a ja spac nie chce! dzisiaj wstalam o 4.30 na cyca a moj M spal spacznie jeszcze do 6 ech... pomaga mi duzo w domu i w ogole, ale sa takie momenty
-
gunia43DaffodilJola30czwarty tydzien no ja tez sie zle czulam strasznie ale po 3 tyg. powioli wszystko ustapilo i jak narazie jest ok wiec sie ciesze bo przynajmniej moge sie ruszac i jestem sprawna. Jednak to ciece po cc saczylo mi sie dlugo i nadal mam strpki wiec masciami na razie nie smaruje pobolewa i czuje jak sie skarca macica zwlaszcza jak karmie piersia taki przerazliwy bol w pochwie i strzykanie bo nawet nie wiem jak to nazwac.Ja nie wiem czemu, ale ani raz nie poczułam obkurczania macicy, nawet przy karmieniu, dziwne. Wszystkie to czułyście? Ja pierwszy dzien (lub 2 - nie pamietam dokladnie) w szpitalu za kazdym razem przy przystawianiu do piersi taki bol okresowy - czyli nie bylo tego duzo, bo pokarmu nie mialam. Potem juz nigdy. ja mialam bardzo bolesne skurcze macicy podczas karmienia. ale mialam tez sporo do obkurczania bo tosia miala wielki apartament ;)
-
jola22Witam was kochane.Mało się ostatnio odzywam a to dlatego że staram się doprowadzić do porządku sprawy które podczas mojego pobytu w szpitalu nawarstwiły się okropnie. Wczoraj cały dzień prasowałam, ale za to dziś mam to już z głowy. Julcia jak na razie jest małym aniołkiem - śpi , je , robi w pampersa i nawet głośno nie płacze. Dzisiejsza noc była ok - obudziła się tylko 2 razy, podydliła cyca i heja spać. Martwi mnie trochę że ona ssie mojego cyca 10 góra 15 minut i już nie chce więcej, ale jak próbuje ją dokarmić butlą to pluje mlekiem na kilometr. Co robić kobietki ????? Pępuszek jej już odpadł więc dziś impreza pępkowa. Mam pytanie czy któraś z was ma dobry sposób na usuwanie plastrów - Julcia ma ogromny plaster na plecach po wkłuciu w kręgosłup i boję się go usunąć. Mam jeszcze jedno pytanie - jak poradzić sobie z deprechą bo chyba taka mnie dopada. Mam trochę problemów i boję się że właśnie mnie coś takiego dopada. Tęsknię za wami wszystkimi. Całuję mocno. Mama2 ciebie najbardziej - i Maksia też oczywiście. Jolu wydaje mi sie, ze wiekszosc z nas przeszla depresje poporodowa (w roznym stopniu nasilenia) i trzeba to po prostu przeczekac, nie ma rady. ja dbalam zeby kazda wolna chwile wykorzystywac na sen, bo wtedy psychika szybciej sie regeneruje. Ty mialas dodatkowe bardzo ciezkie przezycia i nic dziwnego, ze odreagowujesz teraz. I tak trzymalas sie niesamowicie dzielnie a plaster po pobieraniu krwi odmaczalam u Tosi roztworem soli fizjologicznej, sam sie odkleil po kilkunastu minutach
-
mama2czwarty tydziendziewczyny mam kilka pytań...1)nasz synek leży w szpitalu bo jak już wiecei wcześnie się urodził i dziś zauważyłam że rzeczy ktor zabieramy do domu są brudne i zapytałam pielęgniarki co to a ona że Bartek wymiotuje jak za dużo zje sztucznego mleka kurcze dziwi mnie to bo tak nie było. Fakt jak dziś rano go karmiłam ściągniętym mlekiem to też mi zwymiotował. Nie wiem co mam o tym mysleć. Wieczorem jak go nakarmiłam ale nie cała dawke jaka ma zapisana to spokojnie zasnął i nie zwymiotował. Boję się refluksu:( 2) czy któraś z was jest po cc i ma bóle w okolicy krzyża? Czy w czasie połogu napady gorąca to coś normalnego?ja mam napady zimnai gorąca na zmiane po corce tez tak miałam wiec uznanje to za normalne Witajcie kobietki niedzielnie, Tosia urzadzila sobie dzisiaj czas zabawy od 3.30 do okolo 8 rano. łobuz maly :) a odnosnie odczuwania temperatur po porodzie, mi jest caly czas zimno i pewnie dlatego zbyt cieplo ubieram malutka
-
mama2Powiem wam ze jak przyszłam dzis i Maksiu rzuciła sie na moje piersi to o 17.00 nie miałam go juz czym karmic , były pusciuteńkie!!!nie wiem czy tyle jadł czy mi sie juz zmniejsza pokarm:((( STrasznie za nim tesknie , obiecałam juz nie płakac bo to nic nie da..ale nie umiem przestac , obiecałam wam nie truc ale tez nie umiem ...musicie mnie znosic:)) bedziemy znosic ile trzeba! a sprobuj poznym wieczorem odciagnac pokarm do oporu, zobaczysz wtedy ile masz mleka
-
mama2Patka moj tez jak spi i je to ładnie oddycha tylko w niektorych momentach mu charczało..zycze duzo zdrówka dla TOSI . Oby ten wstretny katar minał!!!!!!!!!!!!!!! dzisiaj byl pediatra i mowi, ze nie ma zadnej infekcji. Gardlo czyste etc. Podejrzewa, ze to albo jednak mleko, ktore sie ulewa i potem barwi gilki na zolto albo jednak alergia, ktora objawia sie tez katarem. ja juz nic nie wiem jak zwykle
-
mama2Witam was Patka dziekuje Ci kochana za linki i pamięÁc Dziekuje wam wszystkim za mysli i kciuki Te 9 godzin z im to jak 10 minut zdecydownie za mało...a jak trudno sie rozstac , a jaka pustka w sercu kiedy jestem w domu..dzis tak duzo sie do mnie usmiechał...jak ja wytrwam te pare dni? jak jestem z nim to jest ok ale potem rycze az zasnę ze zmeczenia ..Gunia widze ze prowadzisz walke ,ja odpuscilam jak przychodze do Maksia pozwalam mu byc przy piersi ile chce , koje w ten sposób swoje złamane serce i mysle ze on tez tego bardzo potrzebuje...(ale ja mam inna sytuacje) Juz wiem ze bedzie rozpieszczony bo zrobie dla niego wszystko , te wydaarzenia spowodowały ze bedzie spał ze mna ile bedzie chciał, wisiał na cycku jak długo bedzie chciał i wogóle bede go nosic na rekach i rozpieszczac..i wogóle mama2 wyobrazam sobie jak sie serce rozrywa wieczorem, kiedy musisz malego zostawic. Mysl tylko o tym, ze to dla jego dobra i jest wtedy pod fachowa opieka. I Maksiu szybciutko zapomni ten czas, bedzie pamietal tylko twojego cycusia. poza tym jesli sie usmiecha, to na pewno juz sie duzo lepiej czuje. Wszystko bedzie dobrze!!
-
DaffodilJola30gunia43Daffodil - sorki, ze wciaz przynudzam na ten sam temat, ale jestem caly czas w stersie przez to uczenie zasypiania. Czy twoj Kubus tez tak mocno plakal ze az sie zanosil czy tylko marudzil. Boje sie ze jak Maksiowi rozwija sie terza uklad nerwowy, zeby jakiegos urazu nie dostal, bo tak wyje i kwili przy tym usypianiu, ze szok. a zawsze na koniec placze zewnymi plami bo ciezko mi to wytrzymac. strasznie mnie to duzo kosztuje. Aha. NO i co jaki czas bralas go na rece jak tak plakal. BO ja mojego biore, kiedy juz badzo i dosc dlugo wrzeszczy. Moze zle robie? Teraz po nieclej znow godzinie ostrej (nie przesadzam) walki wreszcie sie poddal i padl. Generalnie wiem, niby ze dobrze robie, ale sie boje czy go nie krzywdze.Gunia ja sobie odpuscilam bo i tak nie wiem co mu jest i w poniedzialek ide do lekarza ael moj to nawet sie zanosi i nie slysze jak oddycha pozniej ciezko go doprowadzc do porzadku przez dobre 5-10 minut a tego placzu juz nie zniolabym na dluzej bo mi go zal. I nasza nauka idze w las. A tak pozatym jesli chodzi o te kupki to moj Nikus jest tylko na mojm mleku nie dokarmiamy jak cos to tylko herbatka plantex a i tak nie codzien wiec co jest. Słyszałam kiedyś wersję, że dzieci karmione naturalnie czasem nie robią kupek przez parę dni, bo pokarm jest tak dobrze trawiony. Może akurat tak jest u Was. Bo u Kuby to nie działa, kupsko jest praktycznie przy każdym karmieniu Niezbyt ekonomiczne to moje dziecko ja tez slyszalam taka teorie, ze na poczatku 2 miesiaca dziecko wchlania caly pokarm mamy i to trwa kilka dni
-
sms od mamy2: jestem w szpitalu. Bede tu codziennie od 10 do 19. Maksiu tak pieknie sie dzis do mnie usmiecha :) Katar i kaszel ma. Jutro bedzie ordynator to sie moze czegos dowiem. Ale kazde jego chwilowe nieoddychanie, ktore jest nawet w normie przeraza mnie. Caluje
-
i jeszcze: Monitor oddechu Angelcare OKAZJA od zĹotĂłwki!!! (652552213) - Aukcje internetowe Allegro Monitor Oddechu Angelcare (651838673) - Aukcje internetowe Allegro Monitor oddechu angelcare A100 (653455541) - Aukcje internetowe Allegro ANGELCARE - NIANIA + MONITOR ODDECHU - OKAZJA (651540476) - Aukcje internetowe Allegro