To teraz może coś w stylu "Przychodzi Baba do lekarza..."
Przychodzi trup baby do lekarza i od razu kładzie sie na kozetce..
- Co pani się tak rozkłada?
- A co, mam gnić w poczekalni? Przychodzi baba do ginekologa i lekarz mówi jej, że nigdy w życiu nie widział takiej dużej dziury. Baba przestraszyła się i po powrocie do domu postanowiła to sprawdzić. Położyła sobie lustro na podłodze i ogląda tę dziurę. W tej chwili wchodzi mąż i pyta ją:
- A co ty robisz?
- Aaa... to taka niewinna gimnastyka...
- Aha, właściwie to masz rację, przyda Ci się. Tylko uważaj żebyś w tę dziurę w podłodze nie wpadła. Przychodzi baba do lekarza ze śledziem na plecach.
- Co pani dolega - spytał się doktor
Baba mówi:
- Ktoś mnie śledzi. Wraca zrozpaczona baba od lekarza i krzyczy do mężą że ma nowotwór. Sąsiadka, ciekawska franca z uchem przy ścianie, ale że słuch już nie ten, zrozumiała że baba ma nowy otwór.
Czemu nie myśli sobie, mi też się przyda nowy otwór. Leci więc do lekarza, i od progu:
- Panie doktorze, chcę mieć nowy otwór jak moja sąsiadka co tu przed chwilą była!
Lekarz stuka się palcem w czoło, a baba na to:
- Oj kochanieńki, tylko nie na czole, bo mi stary jajami oczy wybije!