-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez madzialska
-
Kaori, przykro mi...Ale nie trać nadziei.
-
Czyli co, chcesz powiedzieć, że jestem naiwna, że liczę na oddychanie?
-
Kurcze, chyba muszę notatki zrobić co mam robić... Podobno oddechy, których uczą nas w SR mają pomóc. Musze pamiętać, że pierwszą fazą mam oddychać do 5cm rozwarcia, drugą fazą od 5 do 8 cm, a trzecią od 8cm do konca...
-
tak, mowili w SR i teraz jak lezałam na oddziale-nie ma az tylu anestezjologow, bo przy podaniu znieczulenia anestezjolog musi byc caly czas przy pacjentce. Wiec tu nawet nie ma opcji za opłatą.
-
no sprawdzac czy damy rade bez znieczulenia
-
ma-mmiMadzia bez to ja nawet nie podchodzę he he... czy tu w PL to muszą na nas eksperymentowac?
-
powiedzcie czy to normalne, że boli mnie tam na dole? Czuję takie rozciąganie, jakby mały tam coraz bardziej napierał... A i porodu to ja się boję cholernie...Ale sobie powtarzam-nie ja pierwsza, nie ostatnia... Czy większość z was rodzi ze znieczuleniem?
-
Ja też zdecydowanie polecam. Wielu rzeczy się dowiedziałam, oswoiłam sie, zobaczyłam szpital i porodówkę, nauczyłam się oddychać. Reszta należy do mnie, już niedługo się okaże czy byłam pilną uczennicą.
-
Kingula, ale masz fajny opis na suwaczku :)
-
emikamąż już pozdrowiony i też was dziewczyny pozdrawia... troszkę się zawstydził że go wydałam z tym podczytywaniem Ja na długie spacery się nie daję bo gibam się na boki jak pingwin i komicznie to wygląda ;-) Ale podziwiam że masz tyle energii... 2 km przejść (a zamerzalaś 8) jak dla mnie to już ponad siły. Madzia to że będziemy się o Ciebie martwić to pewne... bo na pogrzebie dojdzie Ci stres a droga daleka... i wiadomo że ryzyko że syn wybierze akurat ten dzień jest jak najbardziej możliwe. Kciuki będziemy trzymać na bank... ale masz racje, lepiej jechać z mężem niż samej w domu zostać. No właśnie, a bałabym się puścić go samego w taką podróż. Na pogrzebie postaram się unikać zbliżania do trumny, bo nie wiadomo jak zareaguję-ta koncowka taka emocjonalna jest...
-
nie ma się czego wstydzic....
-
Ma-mmi, te spacery długodystansowe to pierwszy etap wypędzania maluszka? Emika, niech ten Twój mąz już się tak nie wstydzi-my go tu chętnie przyjmiemy. Dobrze, że z żonką przeżywa ciąże. Jedna dziewczyna w SR mówiła, że jej mąż gdyby mógł to sam by się za nią na porodówce położył Do domku jedziemy jutro, bo w środę pogrzeb. Trzymajcie kciuki, bo jakoś boję się w taką długą podróż wybierać, szczególnie teraz...
-
Emika, Twój mąż powinien tu z nami popisać, skoro tak pilnuje żebyś nas z fotkami nie zaniedbywała :) Wózio piekny, a wanienkę mamy taką samą :) Widzę, że Adrianek będzie modnisiem. Ja torby też spakowałam 3: -dla dziecka -dla mnie -na wyjście To co będzie mi potrzebne odrazu jest na wierzchu. W ogóle wróciłam z SR, mieliśmy zajęcia o szczepieniach i powiem wam, że az głowa od tego puchnie, co tu wybrac..
-
Ja wzbraniałam sie przed kaftanikami, ale wkoncu naszykowałam je do szpitala, bo położna mówiła, że są lepsze niż body na początek, że pępek musi się wietrzyć... A jeśli o pajace chodzi to dla mnie też jako osobny strój :)
-
ma-mmipodpasek nie bierzecie? bierzecie :) ale ta lista, co napisałam to dla dzidziusia, a dzidziusiowi podpaski się nie przydadzą hehehehe A, dopiero teraz zobaczylam, ze wsrod dzieciowych rzeczy wpisałam stanik do karmienia i wkladki laktacyjne Dla siebie mam: koszula do karmienia x 3 szlafrok kapcie, klapki pod prysznic skarpetki koszula do porodu biustonosz do karmienia wkładki laktacyjne majtki poporodowe x 4 podklady poporodowe 2 paczki Recznik duży i mały woda mineralna kubek, sztucce maltan na brodawki aparat ładowarka do telefonu papiery
-
viosnapóki co wzięłam: ubranka na pobyt i na wyjście rożek 4 tetrowe pieluchy paczkę pieluch paczkę chusteczek nawilżanych okrycie kąpielowe sudocrem octanisept a z kosmetyków to te próbki z jonnsona czyli żel 3 w 1, mleczko pielęgnujące i 2 kremikia resztę to chyba w razie czego mąż dowiezie, choć jeszcze nad wacikami się waham ja ciuszki na wyjscie naszykowałam, ale nie biorę ich odrazu-mąż dowiezie. Octenisept w szpitalu mają, do kapieli nic nie brałam, bo też mają. Naszykowałam: 4 komplety ciuszków rożek oliwka, sudokrem, krem na kazda pogode(na wyjscie) okrycie kapielowe paczke pieluch Huggies 10 pieluszek tetrowych chusteczki nawilżane stanik do karmienia kilka wkładek laktacyjnych
-
viosnaNelsonViosna ależ ty masz tych okryć wierzchnich ale peleryna zajebiaszcza jest i widać, że nawet na wyjście z psem w dresie się nie wybierzesz ;)coś w tym jest, ale głównym powodem jest raczej fakt, że w dres sprzed ciąży się zwyczajnie nie mieszczę:) Właśnie pakuję torbę dla maluszka do szpitala i już nie wiem, co brać. Czy np szczotkę do włosów też? waciki? patyczki do uszu? jakie kosmetyki dla maluszka? i jeszcze jedno do Was pytanie, ale błagam nie śmiejcie się: czy szczotkę do włosów i grzebyczek mam jakoś wyparzyć? co szpital to inne wymagania-u nas chca oliwke, krem na odparzenia, pieluchy jednorazowe i tetrowe i ubranka.
-
to wszystko tłumaczy :)
-
ma-mmimadzialskama-mmiMyślę, że puściła by którejś esa he eh zobaczymy czy będziemy miały do tego głowę :) ja tym razem obiecałam sobie że wszystko na spokojnie ( chociaż wszystko się pozmieniało ze względu na pozycję malca).... ale jakby zaczęło się w nocy to w planach mam przeczekanie do rana bez budzenia męża, no z tym to może być problem bo on na końcówce spi jak mysz pod miotłą jak tylko wstaję do łazienki to już się budzi i pyta czy wszystko ok. Ale będę się starac he ehe A to jego pierwsze dziecko?
-
ma-mmimadzialskaa juz myslalam, ze Nelson zaczęła rodzić, bo nic nie pisze :)Myślę, że puściła by którejś esa he eh zobaczymy czy będziemy miały do tego głowę :)
-
a juz myslalam, ze Nelson zaczęła rodzić, bo nic nie pisze :)
-
a z dobrych wiesci to kolezanka z ktora w szpitalu lezalam w zeszłym tygodniu urodziła dziś synka :) Rękę bym sobie dała uciąć, że córka będzie, bo nie chcieli wiedzieć. Typowanie było. Ona taka szalona była, cały czas mówiła-ja chyba dziś urodzę :) I tak codziennie Nawet mówiła, że chce urodzić 24 pazdziernika, bo jej facet ma imieniny i chce mu prezent zrobic i bach, udało sie :)
-
nie pojęcia kiedy, bo czekamy na wieści kiedy pogrzeb. Ale tak liczę, że pogrzeb zrobią w srode lub w czwartek, wiec chyba w srode jedziemy a w czwartek wrocimy. Ale jak juz nam powiedza dokladnie co i kiedy to ustalimy.
-
chyba na wyjazd sobie spakuję torbę do szpitala...Nigdy nic nie wiadomo przecież... Kurcze, jakoś tak sie boję jechać, bo to daleka podróż...
-
No i stało się-babcia męża zmarła przed chwilą