Skocz do zawartości
Forum

madzialska

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez madzialska

  1. madzialska

    Grudzień 2011 :)

    o_l_a_fTo ja znowu chce bardzo, żeby się urodziła, już mam dość tego ogromnego brzucha;))) butów nie umiem sobie porządnie ubrać, nie wspominając o tym że chętnie juz pospałambym sobie na brzuchu;D no ale wtedy sie zacznie-nieprzespane nocki itp
  2. madzialska

    Grudzień 2011 :)

    ja nie mam jeszcze takiego parcia.Tzn chcialabym zeby juz wyszedl, ale z drugiej strony...tak mi dobrze jak siedzi w brzuchu :)
  3. madzialska

    Grudzień 2011 :)

    to mój na szczescie mi powtarza, ze raczej przenosze...W razie czego-bedzie z zaskoczenia :)
  4. madzialska

    Grudzień 2011 :)

    Olaf, witaj w klubie nierozpakowanych :) W listopadówkach zostałyśmy we 3, lada moment Wasza kolej :)
  5. Margeritkaja dalej kibicuje kuszewskiemu, choć Bill też pięknie tańczy i ten jego wczorajszy drugi taniec mnie po prostu oszołomił:):):) W Bilu podoba mi się to, że jak nie tańczy to ma się wrażenie, że jak zacznie to jak słoń w składzie porcelany. I jak tylko zrobi pierwsze kilka kroków jest się w szoku jak lekko sie unosi :) A Kacper jest mega sympatycznym człowiekiem :)
  6. Ja i poród? Mówiłam, że wy już dawno będziecie tulić maluszki, a dopiero mojemu się przypomni, że trzeba wyjść :)
  7. Ullano i stało się przewidziałam... wróżka :) Nie wiem kto powinien wygrać, lubie obu :)
  8. Dobra zmykam, pora na nas. Dobranoc!
  9. A Ty ma-mmi widzę, że dyżurujesz :) Zaczął mi się brzuch napnać, nie wiem czy to dobry znak...
  10. Ja powolutku będę uciekać, bo zaraz małż wpadnie. Zapomniałam z tego wszystkiego te rajtuzki kliknąć. Jutro je kupie. Ty chcesz 56-62 te błekitne i 68-74 pozostałe 2 pary? Muszę dobrze napisać żeby nie przekręcić :)
  11. ma-mmimadzialskaViosna życzy nam niespodzianki w postaci potoku wód, jak u niej ha ha ha dziekujemy, ale u mnie to chyba raczej nie... dwukrotnie mialam przebijany pecherz zeby odeszly ..... no coz ale reguly nie ma.... właśnie :) aleśmy dziś nastukały postów hehe
  12. ma-mmizapomne zapomne ale ile sie naczekam cale krocze mnie dzis boli.... mnie krocze boli już od jakichś 2 tygodni bez przerwy....
  13. Viosna życzy nam niespodzianki w postaci potoku wód, jak u niej
  14. ma-mmijak mozesz to wyslij jej gratki i pozdrowienia ode mnie ja nie mam jej numeru oczywiście :)
  15. ma-mmimadzialskaViosna napisała, ze jest wykonczona, ale poszło jej sprawnie. O 9 chlusnęły wody, o 10 była w szpitalu. O 12 zaczęły się skurcze, a urodziła przed 17.Same książkowe porody :) moj taki nie bedzie he he he juz to moge powiedziec..... Może zostanie ci wynagrodzone to czekanie ekspresowym porodem :) Miałam pisać, że wszystkie nasze forumowe listopadowe dzieciaczki rodzą się przed terminem...Twój taki uparciuszek tylko. Ale zobaczysz-zapomnisz jak tylko się pojawi :)
  16. Viosna napisała, ze jest wykonczona, ale poszło jej sprawnie. O 9 chlusnęły wody, o 10 była w szpitalu. O 12 zaczęły się skurcze, a urodziła przed 17. Same książkowe porody :)
  17. ale czad ten filmik. Rozumiem Cie, ja tez zazdroszcze, ale pamiętaj-już bliżej niż dalej ( tak mnie dzisiaj koleżanka pocieszała ). Już niedługo. Kiedy masz sie zglosic do szpitala?
  18. Coraz nas mniej... A dałabym sobie rękę obciąć, że Emilka będzie pierwsza :) Duzy chłopak, nie?
  19. My tu gadu gadu, a.... o godz 16.55 na świat przyszedł Wojtuś, synek Viosny. Waży 4300g i mierzy 60cm. Witamy nowego, listopadowego maluszka i gratulujemy rodzicom!
  20. może kiedyś... Jak to teraz po świecie, a właściwie po Europie się poruszać? Nie ma już paszportów, nie? Ostatni raz byłam za granicą w 2002 roku, kiedy to zakład rodziców rozkwitał w pełni i dofinansowywali nam wyjazdy :)
  21. teraz to się rozmarzyłam hehe...Siedzieć na tarasie, popijać herbatę i patrzeć na dziecko biegające po trawie... Ale to po 60tce, bo wtedy akurat spłacimy kredyt hehe
  22. ma-mmimadzialskaPrzez 3 lata mieszkaliśmy na wynajmowanym, i to w jednym pokoju. Mąż, wtedy jeszcze nie mąż, się tu przeprowadził, bo dostał pracę. A ja za nim z miłości. I tak mieszkaliśmy w mieszkanku studenckim z 4 innymi osobami, ze wspólną kuchnią i łazienką. Dzieki temu odłożylismy na wykonczenie tego A i ja tez uwielbiam urządzanie, wykanczanie.Macie plan kupic domek? ciagle szukamy, bo to robi sie ciut przymale.... chyba trudniej szukac gotowego zeby spełnił wszystkie wymagania :) ja to już bym nie mogła w domu mieszkać-plusem jest podwórko, ale całe życie mieszkałam w domu rodziców, zawsze było mi tam zimno, palenie w piecu...O nie. Za wygodna jestm chyba...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...