o_l_a_fMadzialska Ja też sie boje, mino tego, że juz rodziłam, ale z Pawłem to była szybka akcja 5 godzin i po wszystkim, no i mały miał tylko troche ponad 2 kg...po za tym w poniedziałek ide do szpitala i chyba to mnie najbardziej przeraża, że będe tam musiała siedziec do samego porodu:///A co z Anetą też się dawno nie odzywała.... Był czas, że bałam się, że odrazu spanikuję i przy pierwszym skurczu spanikuję i pojadę do szpitala odrazu. Teraz odwrotnie :)
I tak sobie myślę, że jednak to wcale nie takie głupie żeby już mnie do szpitala połozyli, tam jakoś tak bezpieczniej bym się czuła, bo by badali co chwila, robili ktg...
A tak, mam się zgłosić dopiero 1 grudnia na monitoring..