-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez madzialska
-
A i ja usg mam rzadziej, bo mój lekarz osobno liczy za wizytę, a osobno za usg. I z tego co wiem, to w mojej mieścinie większośc lekarzy tak robi, no chyba że przyjmuje prywatnie, ale w przychodni to wtedy jest w cenie. Ale ja się cieszę,bo ten gin ma naprawdę super sprzęt i ja tam widzę wszystko :)
-
MeringueWitam czwartkowo-ja dzis lekko zestresowana bo mam wizyte u poloznej-pewnie nic nowego mi nie powie,mam nadzieje ze uda sie serduszka posluchac-a usg drugie i ostatnie w Uk mam na poczatku lipca w 22 tyg i tyle...pozniej moze jeszcze zrobimy jakies prywatnie chociaz tutaj koszty sa masakryczne bo polscy ginekolodzy chca za badanie plus usg ok £ -no ale czego sie nie robi dla pewnosci ze z malenstwem wszystko oka moj brzuszek po malu sie pojawia-no i niestety mdlosci i wymioty mi wrocily-czy ktoras z Was jeszcze tez to meczy??bo ja juz nie wiem co robic zeby mies spokojne poranki,przekaski zaraz po wstaniu nie pomagaja,herbatka imbirowa tez nie...no nie mam pomyslu Powiem Ci Meringue, że wczoraj mnie też coś mdliło i nawet się zastanawiałam czy to normalne...Także chyba nie masz się czym martwić. JUż powinno ich być coraz mniej.
-
Tak sobie myslę właśnie, że uspokaja mnie tylko usg. Bo ja najbardziej boję się wizji, że serduszko przestanie bić...A to tylko na usg lekarz może zobaczyć... Anyway, staram się o tym nie myślec. POwiem Wam, że strasznie się nastawiłam już na dziewczynkę. A kilka dni temu mąż wraca z pracy i mówi, że żona jego kolegi też chodziła do tego gina i na początku powiedział-dziewczynka, a na połowkowym się okazało, że to chłopak. Tak więc nachylił się i mówi do brzucha-czyli Filipku nie tracę nadziei :):):) No, ale ja jednak trzymam się tej myśli...Idę zaraz na miasto, połażę po lumpkach ( w moim mieście to chyba jest zagłębie lumpkowe ), naszło mnie ostatnio na czapeczki, skarpeteczki :)
-
viosnazostał mi jeszcze cały długi tydzień do kolejnej wizyty... już się denerwuję, obiecałam sobie, że jak minie 1 trymestr to będę spokojniejsza, ale to silniejsze ode mnie. jeszcze ten brak brzucha...spotkałam ostatnio koleżankę, która też ma termin na listopad i już jest tak cudownie ciążowo okrąglutka. jak jej powiedziałam, że zostanę mamą w podobnym czasie, to mi nie uwierzyła, bo przecież 'nic nie widać'. no nic trzeba przetrwać ten tydzień, mam chociaż nadzieję, że Pani doktor zrobi mi usg. Viosna, nie przejmuj sie brzuszkiem. Zobaczysz, ktoregos dnia sie obudzisz a on bedzie rósł w oczach :)
-
Ja idę jutro do gina i mimo, że chodzę prywatnie, nie będę miec usg. Ile to mi przyjdzie się jeszcze naczekać, pewnie następne w 22 tygodniu będzie czyli prawie 2 miesiące... Ja po ostatnim usg dość długo byłam spokojna, ale chyba znów mnie dopadają obawy czy aby wszystko jest w porządku z dzieciątkiem... Wczoraj z mężem na yt ogladalismy filmiki o pielegnacji noworodkow :)
-
Dobre podejście :)
-
Witajcie :) U nas duchota straszna. Musiałam z rana poleciec na drugi koniec miasta zapisac sie do endokrynologa, bo telefonicznie sie nie dalo. Caly czas zajęte. Wcale sie nie dziwie-w kolejce do zapisów chyba z 40 osób. Kazał mi przyjsc na kontrole pod koniec czerwca, a udalo mi sie zapisac na 11 lipca :) My urlop w tym roku w domu, jedynie na koniec wakacji do rodzicow... Wszystkiego dobrego dla naszych maleństw z okazji ich święta :)
-
Kukunari, prześliczny brzuś :)
-
Nelson, ale się uśmiałam
-
ja tez nie przepadam, ale czosnek bardzo polecam na katar-nie do jedzenia, ale na noc na talerzyku kroilam ząbek i kladlam przy lozku. Rano jak wstalam, bylam jak nowonarodzona. A z cebuli maz mi robil syrop-kroil cebule, nawet 2, zasypywal cukrem w sloiku i jak cebula puscila soki to pilam. W ogole nie czuc smaku cebuli :) A czuje sie rewelacyjnie-prawde mowia, ze 2 trymestr jest zupelnie inny :)
-
Prenalen, mniam mniam :) Też mi pomógł na samym początku. Do tego cebula, czosnek i heja :) Zdrówka!
-
Nelson, co za świnie no, żeby nawet ogród okradac... Co takiego zabrali? Ja kupilam dzis 2 kilo truskawek, bo tak mi sie chcialo od kilku dni... Kurcze, to juz wtorek. W piatek ide do gina. Mam wrazenie, ze wczoraj byla, a tu juz nastepna wizyta :)
-
Dzień dobry! Co za piękny dzień :)
-
LuterAnkaJa się też dopisuję :) Jestem w 7 tygodniu ciąży. Termin porodu na 12. stycznia. Witaj Ania :) Widzę, że coraz więcej nas tu z forum slubnego :)
-
Ja juz miesiac siedze na zwolnieniu. Zwolnienie wypisal gin oczywiscie ciazowe. A w mojej pracy zycza sobie, ze mam przyniesc zaswiadczenie od gina, ze jestem w ciazy. Sugeruja, ze ktos moze przyniesc L4 ciazowe, a w ciazy nie byc :) Wstaje ostatnio z kurami-dzis z małżem się wymienilismy-on wrocil z nocki i sie kladl, a ja wstalam :) Zle mi sie spi ostatnio, bo jak nigdy przerzucam sie mimowolonie na brzuch (nigdy nie lubilam spac na brzuchu). Po wyplacie chyba kupie takiego rogala do spania ( przyda sie tez na pozniej)
-
Gorzata, prześliczny brzuś, a córcia jeszcze śliczniejsza :) Ale będziemy w lato piekne mamuśki :) Słonko, nie przejmuj się-mój brzuszek wsykoczył chyba w ciągu jednego dnia ;)
-
Dobranoc :)
-
tez mam 160cm :)
-
Jak zrobilam test to wazylam sie u tesciow i bylo 60 kg, po 2 miesiacach jest 64 :(
-
a dziekuje :) powiem ci, ze ostatnio tak wyskoczyl. A wcale sie nie czuje, zebym ladnie wygladala, bo sporo przytylam...
-
Słonko, urósł! Widać :) A to ja dzis:
-
Mi się śnił wczoraj i mam to nacięcie przed oczami..
-
Kukunari, powodzenia w totolotku :)
-
jesli w planie masz zakup lozeczka -200-300zł ( w zaleznosci jakie ) wozek taki 3 funkcyjny nowy 1000-1500zł posciel ok 100-200 ( pewnie ze 2 komplety) do tego inne rzeczy typu butelki, laktatory, kosmetyki, ciuszki, wanienka, rzeczy do higieny itp pewnie 500-700zł Tak wstpenie to policzylam. Mogłam sie pomylic
-
ja jestem..jeśli Cię to urządza :)