Dzieciaki pokarmione,zaraz sie musze brac za obiad,dzisiaj robie ziemniaki zapiekane z warzywami (po raz pierwszy).
Tak poza tym,to zła jestem,bo czekam aż mi z Polski prześlą płytę ze zdjęciami dzieciaków,dzwonie,proszę i nadal mi ich nie zgrali...a przez to,nie mogę chłopakom blogasków uzupełnić.Przesłali mi tylko na e-maila kilka fotek z wesela,ogniska i basenu,a zrobiłam ich o wiele więcej.Tak to jest, jak sie robi fotki nie swoim aparatem :(