-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Ardhara
-
no ja bym ich męczennikami nie nazwała he he - normalnie luz bluz w domu więc to chyba nie święto mojego "męczennika "
-
no 100 bym nie dala nigdy za te rzeczy ale to nie moj gust :)
-
a u mnie jest tylko wyprawka ubraniowa ;) nic więcej na razie nie posiadam ale nabędę jak tylko odmalujemy i położymy panele
-
moja młoda ma na 2 Zosia ( po babci i prababci )
-
ja wam powiem że jak siedzę sobie na swojej dietce to czasami jem słodkie.. ale mam cukier w normie... a tu co się dziwić jak normy są podawana do badania na czczo a mi kazali zjeść przed wypiciem tego świństwa normalne śniadanie... na czczo miałam wynik super bo 85mg jak tak patrzeć to tym śniadaniem dowalili mi kolejną dawkę cukrów więc jak by mi 75 zrobili... a gdyby tak na to spojrzeć to po 2 h mam wynik jak najbardziej prawidłowy ( mieszczący się w normie ) no to się podbudowałam sama ha ha ha
-
ezelka - mi tam pikuś bo ja mówiłam że po takim badaniu będzie wysoki poziom. Co innego jak na co dzień jem normalny posiłek a co innego jak mam zjeść śniadanie i jeszcze do tego dowalić sobie 50g glukozy - no mexyk..
-
no wiec oddałam posokę, oddałam żółty płyn i czekam na wyniki ;) na bank będą wysokie bo godzinę po mój cukier = 160 teraz 2h po spadł do 110 ale z dobrych wieści - udało mi się zapisać do przychodni na Madalińskiego jupiii
-
hejka a ja mam jutro badanie glukozy - aaaaaaaaa ja nie chcę... wiem że bezie wysoki wynik :(
-
hejka a ja sprzątam nie i ranki bo jutro goście do młodej się zwalają a ja mam ochotę schować się i przekimać niedzielę :/.. jakoś mnie nie bawią już takie zloty
-
u mnie ostatnio cukier trzyma sie ladnie na poziomie ale nie wiem czy sie na obciazenie przejde bo wiem ze bede zdychac po tej glukozie ( jeszcze po sniadaniu mam ja wypic... )
-
drucilla a w poradni na wstępie ok 3h... wywiad, badania, pogadanka jak masz jeść, żyć itd... ja sobie paski i glucia kupiłam zanim dostałam skierowanie ;) ogólnie dałam 50 zł...
-
a tam odwaga :) w sumie gdyby nie ten sposób kto wie czy kiedykolwiek byśmy się spotkali ;) ( szczególnie że mój M to zapalony informatyk i gg było jednym z nielicznych sposobów kontaktu z nim, aczkolwiek jakiś cud bo nie odpisywał normalnie na zaczepki nieznajomych hi hi )
-
a my się poznaliśmy tylko i wyłącznie przez gg :) pisaliśmy z miesiąc ze sobą i w końcu się spotkaliśmy no i tak się zaczęło
-
hej panienki Magda2808 co do szkoły rodzenia to ja nie uczęszczam ;) w poprzedniej ciąży też nie chodziłam bo oddychać mnie nauczyli podczas studiów a resztę złapałam w trakcie teraz już na prawdę nie muszą mnie uczyć jak przewijać, jak myć a oddychać nadal umiem jeśli idzie o szpital to wstępnie Madalińskiego znowu chyba że nie zdążę ale szczerzę mówiąc to ja nie wiem czy bym chciała znowu w szpitalu... wiem - głupie... ale przez nich właśnie musiałam być nacięta i tylko przez nich miałam poważny krwotok bo się debilnej położnej do domu śpieszyło ze zmiany... A tu dla lubiących słodkie odemnie
-
znieczulenie zewnątrz oponowe do porodu
Ardhara odpowiedział(a) na oby Laura temat w 9 miesięcy, ciąża
u mnie jak już urodziłam to znieczulenie powoli schodziło ale oczywiście czułam wsio już :) rurka była do przodu przerzucona - tp fakt ale i tak nie zdążyli dać 2 dawki ;) -
a mi się nie zdarzyło karmić na mieście he he - jakoś tak wyszło że zawsze młoda była wcześniej najedzona a na wyjście spała :)
-
dziewczyny w Auchan promocje ładne są - kupiłam małemu spodnie po 7 zł, pół śpiochy po 6 zł a widziałam bluzy większe dla dziewczynek po 29 zł, koszulki z minie i z kitty itd.
-
byłam nacięta podczas porodu ale nie z biegu - położna nacięła gdy młoda utknęła główką i akcja chwilowo stanęła ( główka cofała się mimo skurczu ). Niestety nacięcie było spore więc goiło się dłużej ale cóż.. dzięki temu córa się nie przydusiła
-
a ja mam ze swoją problem ubraniowy bo, mianowicie : - spodnie na długość 112 - spodnie pas : 98 - bluzki długość 110 - bluzki szerokość 98... i weź tu coś dobierz realnego
-
ja ci powiem że ona to już w ogóle przechodzi samą siebie bo tam zje wsio co dadzą a w domu to wybrzydza... tam zupa z brokułów znika w 5 min a w domu pluje i nie zje bo nie dobre niby ( a nawet nie spróbuje ) dziecko stworzone do życia w grupie normalnie
-
moje na szczęście w przedszkolu jada więc w domu i tak nie chce chyba że płatki z mlekiem i kakao ( jej guru )
-
ja muszę dzisiaj coś wykombinować na obiad ale chyba będzie kebab z papryką ale to się okaże potem he he ezelka - nie próbowałam dla mnie jakoś są to 2 oddzielne potrawy ale szczerze mówiąc to bym zjadła też pomidorówkę i na drugie danie parówki w sosie pomidorowym z kartofelkami pure
-
znieczulenie zewnątrz oponowe do porodu
Ardhara odpowiedział(a) na oby Laura temat w 9 miesięcy, ciąża
miałam i polecam :) czułam tylko lekki ból z prawej strony ( nie można robić go tak aby w ogóle nic nie czuć ) no i oczywiście parte ale ogólnie była to błogość gdy zaczęło działać w porównaniu z jego brakiem ( szczególnie po podaniu oxytocyny ) -
ezelkaA ja miałam gościa, przyszła kumpela na plotki...a teraz wcinam pomidorową z ryżem i parówkową, pycha!!!!! jak to pomidorową z parówka... to tak się da :P
-
hello drucila - ja tak miałam przez pierwsze 2 miesiące byłam wtedy na kursie menadżerskim i mieliśmy tam catering - głównie kanapki z serem, szynką, jajkiem... Ja normalnie zabierałam ze sobą do domu te kanapki i głównie nimi się żywiłam przez miesiąc he he - normalnie niebo w gębie