-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Ardhara
-
ja nie wiem co tym dzieciakom do głowy strzela... po książce czy coś pomazać - pół biedy ale po ścianie... i to dopiero co malowanej... nie wiem już... ręce opadają - normalnie czekam z utęsknieniem na koniec tygodnia bo wtedy już pójdzie do przedszkola a teraz to chyba zamknę w klatce bo takie idiotyzmy jej do głowy przychodzą ( a biegać na dworze nie może bo wysiłek wzmaga występowanie tego rumienia )
-
my mamy takie po domu i jest ok. ale na co dzień do chodzenia na dwór czy do przedszkola bym nie dała.
-
MillyArdhara spokojnie, weź na luz łatwo mówić... farby brak... a nie raz było mówione że nie tykamy ścian - 5 letnie dziecko powinno już zajarzyć co znaczy "nie wolno"...
-
Normalnie mnie KREW ZALEWA moje wielce inteligentne dziecko wlazło pod stół i perfidnie pomazała mi kredką nowo malowaną ścianę... ja kiedyś rozszarpię tego dzieciaka - nie wiem... skąd takie debilne pomysły wpadają do łba... jeszcze mi tu ryczy za to że kredki poszły do szuflady... pełno kartek i kolorowanek w pokoju ale nie... trzeba wymazać nowo malowaną ścianę w dużym pokoju i to jeszcze dzień przed wizytacją dziadków.... po prostu mam dosyć czasem tego dziecka
-
iwonekArdhara mleko poleciało? hehe no właśnie coś się zblokowało i ani kropelki nie uroniła ;)
-
dzisiaj już mi przyszedł laktator ( M wypróbował na własnej, dziewiczej piersi że działa ;) ) oraz karuzela - baterie się już ładują
-
bpiwakArdhara moze to jest i mysl, a co to za gąbka?? o taka - kładziesz na niej malucha i myjesz
-
a my nie mamy wanienki i mieć nie będziemy... mamy głęboki brodzik i taką gąbkę grubą do kąpieli i starczy - i tak nikt nie będzie kąpał poza łazienką.
-
hejka ja po wizycie u lekarza - wyszło mi że mam podwyższone białe krwinki ( wynik 14 a norma max. 10 ) dostałam antybiotyk na wrazie co. pobrał mi wymaz i w sumie to wsio. u położnej tętno małego 146 więc ładnie, waga +8,4 na plusie, puls w normie kolejna wizyta jak się uda zapisać ale to już telefonicznie jutro będę załatwiać bo straszna koleja była do rejestracji.
-
-
a ja kupuje ten... 3w1 no i urzekł mnie fiolet z czernią oraz pompowane koła
-
mika - witamy w klubie wysokich :) moja teraz 5 latka ma ok 114 cm i waży 19 kg więc goni tatusia :) :) mały też wysoko się plasuje - lekarz już mi 2 razy mówił że łapki i nóżki dłuugaśne
-
my mieliśmy problem z materacem do wyrka młodej no i musieliśmy kupić taki za prawie 200 zeta.... inne nie pasowały ( łóżko IKEA ). No ale teraz to ma normalnie wygodę jak ta lala - sama się tam czasem uwale ;) a co do tego materacyka to jeśli koleś podał złe wymiary to on ma obowiązek opłacić przesyłki w 2 strony bo to jest jego błąd a nie wasze widzimisię i reklamacja bo mi kolor nie pasuje.
-
mammaJa to chyba mam pecha:(((((((((((((((((( wlozylam materac do lozeczka i co o 5cm za krotki :(((((((((( no chyba zwariuje Nie bede go raczej wymieiac ,bo koszt wysylki do sprzedajacego nie bylby rownoznaczny z wartoscia tego ,ale napisze do goscia niech jakas rekompensate daje ,bo to sa jaja :((((((((((((((((((((((((((((( a wcześniej mierzyłaś łóżeczko ? porównaj to z danymi podanymi w opisie i pisz do dziada
-
bo te gondole to jakiś chyba dla wcześniaków przeznaczone - większość dzieci lada moment wyrasta z nich :/
-
wiecie mam taki dziwny objaw jak idę do toalety i siadam na tron to nagle mam uczucie jak by zrobić w butelce małą dziurkę i wtedy takie małe bąbelki powietrza uciekają do góry i właśnie takie bąbelki idące ku górze czuje... i w sumie mnie zastanawia co to ma być... od jakiś 3-4 dni tak mi się robi...
-
a ja wam powiem że z 1 strony bym już chciała być po ale z 2 to nie ;)
-
ja ostatnio wyczytałam że krzesełko do karmienia to należy kupić dopiero jak małe siedzi samo więc teraz nie wydaje kasy :)
-
UWAGA FOCZĘ !!!! i mój bebech - nie śmiać się
-
hej jul - faceci tak jak i my przechodzą swoje humory a w ciąży się to u nich wzmaga - mimo że w sumie nie powinno bo na jakiej podstawie ;) dlatego też trzeba dać na luz i jakoś przecierpieć - powinno się wszystko niedługo uspokoić :) a my właśnie wróciliśmy z wizyty lekarskiej z młodą no i mamy rumień zakaźny... już się bałam że to różyczka ale jednak nie. Ogólnie do końca tygodnia mamy siedzenie w domu a więc horror bo to niespożyta energia więc zapewne już dzisiaj będą dąsy że chce do przedszkola albo na dwór biegać albo diabli wiedzą co jeszcze. Do tego wymieniają te cholerne rury grzewcze ale debile zamiast robić pionami to oni sobie piętrami robią.... a więc z tydzień borowania i tłuczenia się co dzień ( dzisiaj robili na samym dole a w pokoju młodej słychać było jak by tuż obok robili ) mały jak zwykle już się zdążył po przepychać dając matce znać że posiada długie kończyny no i na razie wsio - trzeba jakieś śniadanie zjeść w końcu chociaż jakoś ostatnio prawie na nic nie mam ochoty :/
-
przedszkole przedszkolem, gorzej ze dziadkowie już wiekowi :( moja jedzie do teściów bo moi rodzice tez maja już swoje lata ( ja z tych dzieci co rodzice po 40-tce mieli ;) )
-
u nas młoda od czerwca już zapewne do dziadków wybywa na wakacje właśnie na wrazie co a i M pewnie będzie więcej pracy w domu brał aby być na miejscu a nie jechać do domu na wezwanie bo to wiadomo że człowiek w nerwach a tu korki, ruch i chamy na drodze co tylko czatują aby komuś coś zrobić fe....
-
u mnie liczyli od przyjęcia na porodówkę :) ale jak dotarłam to w sumie miałam takie skurczybyki a'la przepowiadające więc do zniesienia spokojnie ja też chcę w nocy rodzić - młoda urodziła się o 5 rano i było ok - zero korków jak jechaliśmy, cisza i spokój no i w szpitalu spokojnie :) nie wiem - jak zacznie się w ciągu dnia to chyba w samochodzie urodzę bo nie widzę tej jazdy przez pół miasta w korkach :/
-
ja bym chciała aby się spełniło to co krąży - że 2 poród o połowę krótszy bo 2h jakoś zniosę ;) a najlepiej jak bym dojechała na izbę i już była końcówka więc na sale, parte i taraaa ostatnio i tak mam ciągle jakieś sny z tym związane :/ normalnie nawiedzają mnie scenariusze porodowe ;)
-
Agness85 ogólnie w stanie bdb - jedynie tapicerka do prania ale już zdjęta i czeka na pranko :) a ja nie mam położnej żadnej.. mam wizyty normalnie ale położna to tam sobie siedzi w gabinecie i tylko bada i ktg robi a potem do lekarza na wizytę a ja wam powiem że ostatnio mam wicie gniazdka załączone i w sumie jak nie posprzątam w ciągu dnia czegoś to się czuje niespełniona ;)