Skocz do zawartości
Forum

Zula'79

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Zula'79

  1. Hej! Ranyyy, co to za dziwolągstwo zrobili??? Normalnie oczopląsu dostaję i nie wiem, gdzie i co jest. Na co ta pierwsza strona się wyświetla cały czas??? Mówicie o FB? Musiałabym konto założyć. Jakby co, to najwyżej będziecie mnie instruować co i jak z tym fb. A może zmienią ten parenting??? Szkoda opuszczać miejsce, w którym napisało się pamiętnik z ponad 3 lat życia :-((((
  2. dorottaasiula fajne zdjęcia,Szymuś mały przystojniacha :) a widząc Twoje zdjęcie pomyślałam o ranyyyy!!!bo aż trudno uwierzyć,ze możecie być z Julką tak bardzo podobne:)Zula z postów powiało optymizmem,ciesze się:) tylko burzy już nie wyczekuj,może Damianek nabrał odporności i tyle:) u Adzia dziś dwie kupy śluzowe,no i kwasior taki,że od razu odparzenia...ostatnio miał takie coś przy ząbkowaniu,więc może to jest właśnie to... Pewno to od ząbków. Tak sobie tez pomyślałam, jak napisałaś o kwasiorze. Będzie dobrze. A co do naszej asiuli to to samo sobie pomyślałam. No tak Julcia jest do niej podobna, że wyglądają jak bliźniaczki jednojajowe :-))))
  3. A dla Nastusi wszystkiego dobrego z okazji ukończenia 2 miesiączków!!!
  4. Malaga a jak tam Rozalka???? Rozpycha się juz do wyjścia??? Czekam z niecierpliwością, kiedy Mała wyskoczy w mamy objęcia i ujrzymy fotkę małej Księżniczki
  5. A mi po świętach brzuch się pchnął do przodu. Wydaje mi się, że z Damiankiem tak szybko nie rósł. W dodatku tak mnie swędzi skóra na brzuchu, że oliwka poszła w ruch na całego. I chyba pojawiają się na brzuchu rozstępy, bo takie jakbym miała czerwone cieniutkie kreseczki, jakby właśnie robiące się rozstępy. Tylko dziwnie, bo jak posmaruje oliwką to nie widać, ale jak już skóra zaczyna robić się trochę suchsza, a jeszcze w dodatku podrapię, to tak jakby wyłaziły. Kurcze....a myślałam, że mnie ominie, bo z Damiankiem rozstępy mi się na bebzonie nie porobiły. Fakt, że piersi mam całe w rozstępach i na udach troszkę, ale to już sprawa stara jak świat. Jeszcze z okresu dojrzewania. A teraz mi brzuch zorają???? Buuuu....
  6. kaikuś oby Radziowi jak najszybciej pomogło pieluszkowanie. Wiem, że na pewno to stresujące i dla Ciebie i dla niego, ale raz dwa przeżyjecie i będzie po sprawie :-)))
  7. dorotta ale masz cyklistów. Nie mogę uwierzyć, że Adi już taki duży chłopak. Jak go zobaczyłam na tym rowerku, to normalnie - wow. Nie żal Ci, że już nie masz takiego małego bobo??? Haha, a może znów owocne wakacje????
  8. asiula zdjęcia fajowskie. Szymcio mały przystojniacha W ogóle cała rodzinka piękna. Fajnie, że pogoda Wam dopisała, że nie było tak wstrętnie jak we wcześniejsze dni. No i brawo, że Niunio wytrzymał tak ładnie w kościele. Jak sobie przypomnę chrzest Damianka - ryk, szukanie cyca, a ja cała zlana potem, bo to gorący koniec sierpnia był . Wszystko przez tego naszego mądrego proboszcza, który sobie wymyślił, że dziecko ma być trzymane przez całą mszę na rękach przez matkę i nie może być w wózeczku ani chwili. Wszystkiego dobrego dla Szymcia
  9. Hej Dziewczynki! U nas wreszcie od dwóch dni słońce. Co prawda ja oglądam świat właściwie przez okno, ale chociaż ta słoneczna aura za oknem to i tak daje trochę radości. My na razie jakoś trzymamy się bez większych choróbsk, ale i tak podświadomie wypatruję jakiegoś "ataku", bo cos podejrzanie długo nas omija. Dobrze, że ja już wkroczyłam w 12tc, to zawsze bezpieczniej, bo i w razie czego lek jakiś można zaaplikować i nie martwić się tak bardzo o dzidziola w brzuchu. Natomiast dla wszystkich CHOROWITKÓW duuużo zdrówka!!!! justysia siły Wam życzę!!! Oby jak najszybciej wszystko wróciło do normy i Lenka się tak nie musiała męczyć!!!
  10. Hej Wpadam na chwilkę, żeby powiedzieć, że na wizycie o.k. Badanie na fotelu - szyjka trochę ponad 2 cm, więc wg. gina bardzo dobrze, co prawda lekutko rozwarta, ale mówił, że to nie szkodzi. No i usg takie dosłownie 3 sekundowe, żeby sprawdzić serduszko. Bije, a dzidzia już jest prawdziwą dzidzią - główka, rączki, nawet żeberka widać było. Nie zrobił żadnego zdjęcia, nawet nie mierzył, ale za dwa tygodnie będzie usg z nagrywaniem na płytkę. kaikuś wszystkiego dobrego dla Radzia, niech rośnie przystojniak na pociechę rodzicom no i siostrzyczce :-). Fajnie, że Ola tak przepada za bratem. Już sobie wyobrażam, jak ciągnie fotelik z Radziem dorotta trzymaj się mamuśka i walcz z tymi zatokami, żeby żadna ingerencja, prócz tabletek, nie była potrzebna. asiula Tobie też zdrówka!!! justysia trzymajcie się dzielnie !!! Malaga Ty nasza modelowa mamuśko z brzuszkiem - pstrykaj, pstrykaj zdjęcia, bo niedługo już Rozalka wyskakuje
  11. p.s. justysia trzymajcie się!!! Myślę o Was
  12. Kochane wpadam na chwilę pożyczyć Wam Radosnych, Spokojnych Świąt Wielkiej Nocy, smacznego jajka, mokrego Dyngusa oraz duuuużego, bogatego Zająca Buziaczki
  13. Hej Dziewczynki! Jestem, żyję i podczytuję Was. U mnie raz lepiej, raz gorzej. W tamtym tygodniu znów plamiłam. Teraz niby do dziś spokój, ale to nie przesądza o niczym. Jakoś leci dzień za dniem, mozolnie, powoli, ospale, w domu. Jakaś taka jestem do niczego. Nie chce mi się pisac, nie chce mi się nawet dołączać do wątku dziewczyn z października. We wtorek po świętach mam wizytę. Ciekawa jestem, bo to wizyta po 3 tygodniach będzie. Do tej pory było co 2 tygodnie. Nie wiem, czy będzie mi teraz robił to badanie przezierności karkowej, czy dopiero 16-stego. Jak będę u niego 2-giego to będzie 11tc1d, więc chyba mógłby już zrobić. Malaga oj Ty już na finiszu mamuśka. Już niedługo i bedziecie taaaką rodzinką kaika już sobie wyobrażam ten słodki uśmieszek do mamusi. Już Niunio łapie kontakt. Super. Nim się obejrzycie będzie nawijał do Was :-) asiula zdrówka dla Julci. No niestety choróbska mają to do siebie, że apetyt przeganiają. amda rośnie Ci córunia. Już niedługo będzie 2 miesiące. A szczepienia - no niestety muszą bidulki się pomęczyc. Ja pamiętam, że u nas lepiej było na początku, bo Damian był nie świadomy co go czeka, a potem ukłucie, trochę płaczu i po sprawie. Gorzej jest później, jak dzieciaczki już kumają i kojarzą sobie gabinet i panie w białych fartuchach. Wtedy płacz jest już na wejściu. Ja dziś byłam rano na pobraniu krwi. Ciekawa jestem jak mi wyjdzie morfologia. No i inne badania też. Boję sie tej toksoplazmozy, bo jak czytam, że nagle dziewczynom wychodzi. Najgorsze, że nie wiadomo skąd się to bierze. Niby człowiek uważa, ale .....
  14. Malagaaa Zula ściskam i trzymam kciuki za Ciebie mamuśka :*:* My na kwietniówkach mamy agatkę po 3 poronieniach i całą ciąże coś , jutro idzie na wywoływanie bo jeszcze cholestaza ją złapała na koniec , to nie sprawiedliwe ze te kobiety które czasem ani razu do lekarza przez 09 mc nie pójdą rodzą zdrowe dzieci a mamy które wpełni zasłuzyły by cieszyć się tym pieknym czasem ciąglę muszą się stresować ;/ właśnie kiedy wizyta kochana ? Powiem szczerze, że dla mnie ciąża to naprawdę czas wyrzeczeń i walki. A w pracy to sobie co niektórzy myślą, że ja taka cwana i tylko dowiedziałam się, że w ciąży jestem i siup na zwolnienie poleciałam. Właśnie dowiedziałam się, jak mój "miły" kolega skomentował moje L4. Oczywiście wiedział, że wcześniejsze ciąże były jakie były, że te dwa poronienia itd. Teraz byłam już na zwolnieniu jakiś czas i wypadał mi w jakiś tam wtorek dyżur - nocka, no i wiadomo - nie było mnie. Dodatkowo kolega, który miał być też na tej nocce znalazł się na L4 i zrobił się problem. A ten kutafon skomentował - no S. nie przyszła na dyżur, bo była 3 dni w 3 ciązy. Wiecie co, tak mnie to ruszyło. Oczywiście moja dobra koleżanka stanęła w obronie i od razu wypaliła mu co nieco. G...pi du...ek. Sam nie ma rodziny i nie wie z czym się je problem, a mądry jak sto pięćdziesiąt.
  15. dorottaZula'79A wczoraj na wieczór i dziś znów jakies brunatne upławy. Juz mam po dziurki tego. Kilka dni o.k. i znów. Trudno zdobyć mi się na pozytywne myślenie i wykrzesać ciut więcej optymizmu. a kiedy masz wizytę??? wiem,ze to cholernie trudne ale postaraj sie mysleć pozytywnie...jestem z Tobą myslami!!! no i plus w tym wsztystkim,że upławy brunatne. Wizytę mam po świętach 2 kwietnia. Aaaa... będzie jak będzie. Nie ma co utyskiwać.
  16. dorotta Zula a co u Ciebie tak krytycznie???Kaika cudowny Radzio,Ola jeszcze się nie zorientowała,że można by mu tak spineczkę albo gumeczkę dodać?;) Hej dorotta. Zdrowia dla Was i przeganiajcie gilasy może naturalnie. Rób Natkowi syrob z cebuli z miodem i syrop z buraka. Z cebuli to pewno wiesz, jak się robi, a z buraka podobnie. Ja obieram buraka (surowy oczywiście) w paseczki, do słoiczka (takiego po koncentracie małego), zasypuję łyżką niecałą cukru, zakręcam i czekam, aż soczek się zrobi. Potem daję D. łyżkę rano i wieczorem takiego syropku. On go lepiej nawet lubi niż ten z cebuli, bo słodki i nie śmierdzi :-) A co do mojego krytycyzmu - jakoś się nie moge go wyzbyć. Jak to mój lekarz powiedział, gdy jednak ujrzałam to serducho - no i widzisz? Ty urodzona "optymistko". Czasami mam wyrzuty sumienia, że tak jakoś z rezerwą podchodze do tego wszystkiego, nie za bardzo jakoś wierze, że to życie we mnie sobie mieszka. Chyba boję się porażki. kaikuś a Radzio słodki kudłaczek. Oczka ma takie duże i nosek zawadiacko zadarty. I w ogóle taką pogodną minkę.
  17. A wczoraj na wieczór i dziś znów jakies brunatne upławy. Juz mam po dziurki tego. Kilka dni o.k. i znów. Trudno zdobyć mi się na pozytywne myślenie i wykrzesać ciut więcej optymizmu. Przed chwilą zjadłam sobie pierogi z mięsem i kapustkę do tego - mniam. Lubię
  18. Ale w tym roku zima się na nas zawzięła. W szoku byłam, jak rano zobaczyłam tyle śniegu. Z jednej strony i tak siedzę w domu, ale z drugiej - człowiek odżywa, jak widzi słoneczko i słyszy ćwierkające za oknem ptaszki. Wszystko takie uśpione. Jak patrzyłam na pogode 16dniową, to w święta ma być niby i 11 stopni, ale deszcz.
  19. Hej Dziewczynki!!! Wiem, że trochę spóźnione, ale Asiu Wszystkiego co najlepsze dla Bartusia z okazji 2 urodzinek!!!! No po Twoim poście widać, że imprezka się udała. Fajnie, że macie tylu bąbli w wieku zblizonym. U nas w rodzinie niestety nie ma dzieci. Tzn. mój brat jeszcze nie ma, a mojego Z. siostra ma dzieci 27 i 18 lat. Kuzyni porozjeżdżani po świecie, albo Polsce. Dlatego u nas zawsze tylko jedna imprezka dla "staruchów". Urodzinki to Damianek ma z dziećmi w żłobku. U nich tak przewaznie jest, że na urodzinki rodzice kupują torta dla dzieci, a panie robią jakies małe party - muzyczka, korona dla jubilata, balony itp.
  20. Mówicie dziewczyny o tym pobieraniu krwi. Asia naprawdę brawa dla Pawełka. Ja pamiętam, jak Damiankowi pobierała pielęgniarka. Łłłooo matko. Wił się jak piskorz, wyrywał i jeszcze wszystko krwią dookoła pochlapane. Ja wyszłam z plamą krwi na spodniach. Amda cierpliwości w chodzeniu po tych lekarzach. Ale, odbębnicie swoje, wszystko na pewno jest o.k. i będziecie miały z głowy.
  21. dorotta no chłopaków masz pierwsza liga. Natek włosy szał. U nas, to chyba z 5 lat musielibyśmy zapuszczać. A Adiś mały kluseczek
  22. Hej Wpadam na chwilę, bo nie mogę siedzieć. Normalnie od wczoraj wieczór tak mnie kłuje i ciagnie z prawej strony, ból jakby od jajnika, po pachwinę i dalej przechodzi w dół. Wiem, że tak może być, bo sie wszystko rozciąga, tylko boję sie, żeby nie było, że coś się z szyjką dzieje, bo z Damiankiem, jak mi się zaczęły takie kłucia, to potem okazało się, że szyjka się skraca i rozwiera. Hmmm....Tylko, że to było w 4 miesiącu, a teraz dopiero 3 zaczynam. Szit. No na bank z prawego jajnika miałam owulację, i raczej na 99% wykluczam pęcherz, choć dziś zapobiegawczo kazałam m. kupić żurawinę i herbatki z żurawiny. Najgorsze, że ta moja szyjka taka już od początku krótka, bo ma tylko 2 cm. Niestety taka niedorozwinięta jest i jeszcze zmasakrowana przez wcześniejsze nadżerki. Asia oj ale Ci się trafiło akurat jeszcze z temperaturą. Mam nadzieję, że jakoś przebrnęłaś. kaikuś trzymam kciuki. Może faktycznie Radzio sobie przypodoba takie jedzenie przez nakładkę. Dla Ciebie to troszkę by było odciążające, żeby nie ściągać co chwila tego pokarmu. Zresztą zobaczysz, jak będzie najlepiej. Też, żeby nie było, że laktacja się będzie mniej pobudzać (bo justysia wspominała, że u niej tak się działo, jak próbowała nakładek). Aaaa....co ja Cię tu pouczam. Przecież sama będziesz widziała jak jest dobrze .
  23. Dobra ide sie zdrzemnąć, bo mnie coś łamie. Dodatkowo, chyba za duzo opiłam sie tego koktajlu. Narazicho
  24. Witaj dorotta! No, aby Natek tylko postraszył ta gorączką. Trzymam kciuki, żeby nie zaatakowało choróbsko. No to mnie pocieszyłaś z tym sflaczałym dupskiem Szczerze mówiąc spodziewałam się, ale nie musiałaś tak wiesz....oficjalnie mi tego uświadamiać Żartuję oczywiscie. I sobie tak myślę, że jeżeli wszystko dobrze pójdzie, to będę rodziła w październiku, czyli to juz nie będzie tak jak z Damiankiem, że od razu spacerki i spędzanie ponad połowy dnia na chodzeniu i świeżym powietrzu. Biorąc pod uwagę jeszcze impry urodzinowe chłopaków (maj czerwiec) - tak, jak mówisz - jakiś torcik, a reszta to może być grill party.
  25. Dobra lecę zrobić sobie koktajl bananowy, bo mnie ssie, a banan taki już mocno dojrzały, więc tylko go zmiksować, bo nie lubię takich przedojrzelców
×
×
  • Dodaj nową pozycję...