Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla 'mama-lili'.


Nie znalazłeś tego, czego szukałeś? Spróbuj wyszukać:


Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • My i nasze dzieci
    • Kącik dla mam
    • Przedszkolaki
    • Uczniowie, Nastolatki
    • Maluchy
    • Noworodki i niemowlaki
    • Kącik dla Tatusiów
  • Eksperci
    • Rehabilitacja dzieci
    • Interpretacja badań diagnostycznych
    • Psycholog
    • Krew pępowinowa
    • Dietetyk
    • Pytania do pediatry
    • Owsica i inne choroby pasożytnicze - zapytaj pediatrę
    • Zapytaj dermatologa
  • Przyszli rodzice
    • W oczekiwaniu na bociana
    • 9 miesięcy, ciąża
    • Szpitale
  • Nasze problemy
    • Gdy bocian się spóźnia
    • Poronienie
    • Prośba o pomoc
    • Kącik zadumy
  • Po godzinach
    • Ankiety, sondy
    • O wszystkim
    • Zdrowie i pielęgnacja oraz dobra forma
    • Kulinarnie
    • Opiekunki, nianie
    • Humor i hobby oraz gry i zabawy
    • Życzenia, gratulacje
    • Konkursy
    • Dziś pytanie - dziś odpowiedź
    • Zakupy i prezenty
    • Aktualności
    • Nasz dom, nasza przestrzeń i nasze zwierzęta
  • Powitania, sprawy techniczne
    • Rady i porady
    • Przywitaj się
    • Komunikaty
  • My i Nasze okolice
    • Skąd jesteśmy
    • Wakacje
  • Artykuły
    • Nowe artykuły w portalu

Znajdź wyniki...

Znajdź wyniki które...


Data utworzenia

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Grupa podstawowa


About Me


Płeć


Miasto

Znaleziono 171 wyników

  1. Alhena

    Czerwcątka 2014

    Dzidzia śpi :)))) a ja korzystam z chwili dla siebie. Po misce rukoli UUUUWIELBIAM! i myślę, że powinnam choć trochę przygotować się jutro do pracy, lecz tak mi się nie chce, że tego nie zrobię. Na szczęście jestem w zawodzie z "miłości" do tej pracy i pomysłów mam tysiące w każdej minucie. PiotruśRozrabiaka - wiem, że to pomyłka ale..."Niezdrowa mama Witaj na fo,"-fajna pomyłka. Rozśmieszyłaś mnie na noc. nindziowaMama- całą noc???? co noc????kobieto to ty wygrywasz plebiscyt na najwspanialsze noce z dzidzią. Chyba każda z nas walczy dzielnie w czasie wampirów. A ja nie pamiętam kiedy ostatnio przespałam więcej niż 3 godziny. Naprawdę jeździcie już w parasolce??? Ja sobie ostatnio kupiłam (moim zdaniem) cudną spacerówkę ale jak włożyłam w nią Lili to zginęła całkowicie i dalej jeździmy w gondoli. Mąż wrócił z pracy mmmmmm.......znikam. Miłej nocy dziś.
  2. u nas na liście na razie są Matylda,Mia i Rozalia chłopcy Borys,Marcel,Tymek tu jest bardzo fany link,co prawda dla warszawy ale mozna zobaczyc ile imion bylo nadanych w danym miesiącu,roku,jak zmienialy się preferencje na przestrzeni lat. Popularne imiona nadawane w Warszawie - imię dla chłopca i dla dziewczynki ja tez na slodycze jestem ble... z lili bylo tak samo,za to jem sporo pomaranczy ja w ogóle mam tendencje to przewidywania trendów imiennych z wyprzedzeniem:) w 98-99 wiedzialam ze córka będzie Wiktoria,za kilka lat byl wielki bum na Wiktorie,wtedy zmienilam na Amelię kazdy się dziwił "Amelia"??? za kilka lat bum na Amelki, jak rodziłam Liliankę to było rzadko nadawane imię, a teraz tylko w tym mscu nadano ich 38 w saamej Warszawie!!!teraz kazdy mówi "matylda"???? ? Mia??? hihi ciekawe co będzie za pare lat lol moja mama miala u siebie w klasie ostatnio chłopca,6 lat przyszedł niesmiały Hilary dziś Hilek jest liderem klasowym,jedynym w swoim rodzaju,no i jedynym Hilkiem :)
  3. magart no "miejscowe" mialam na mysli ZZO chodziło mi o to ze nie usypiają całkowicie ;) to Cię nastawily pozytywnie znajome ;) mnie wyjęto cewnik zaraz jak puscilo znieczulenie...to jakas masakra 24h nie wstawac,ja w pierwszych 24 godz bylam po prysznicu,przewijałam,nosilam i tulilam lili,ale wiesz musze zapytac ciotki ona rodziła w poznaniu miesiąc przede mną i nie pamietam zeby musiala lezec tak dlugo ale z ciekawosci zapytam ją.Rzeczywiscie poród wygląda jak w tym filmie dokumentalnym.ten szpital polozony jest od mojego ok 30 km :) u nas są jeszcze fajniejsze sale.ja generalnie się nie zachwycam brytyjską sluzbą zdrowia,ale sale mialam bardzo fajną,z "wlasną" łazienką,z wanną do rodzenia,pilki,muzyka relaksacyna itp moja mama tez byla przy po rodzie,mając dwie najblizsze osoby w moim zyciu przy sobie czulam się bezpiecznie, a jak zrobilo się nerwowo to w ciagu minuty mialam ok 15 osob biegajacych wokól mnie a po 10 min lili byla na swiecie my zaraz idziemy do Centrum sztuki wspolczesnej na warsztaty plastyczne dla dzieci,za oknem -6 i trochę mi się nie chce nosa wystawiac z domu :/ po poludniu umowilam się ze szwagierką pojedziemy do kinder parku,Lili pobawi się z kuzynkami. miłego dnia dziewczynki
  4. Ania92

    Czerwcątka 2014

    'Pojedyncza jednostka' zgłasza się. Tak wczoraj poczytałam forum na wieczór i jakoś nie miałam ochoty się odezwać. Aniu: jestes z nami krótko, ale ciesze się ze jestes, i fajnie ze taką radość i my Ci sprawiamy. Małgosia... zdjęcie 'f', jest taaka śliczna, wszedzie, ale to zdjęcie wymiata. Beacia: dzieki za pamięć! no i widzisz tak się martwiłaś, a tu super przybrała :) my też przed wypłatą, czeeekam na piątek i szaleństwo, smoczki, kombinezon, niekapek i sie cos jeszcze znajdzie i dla siebie pare rzeczy dobrze ze juz lepiej u Was, i Iza sie nie dała :) i wyrozumiała pospała w nocy ;) Blania: to bedziecie miec jeden pokoj teraz? ja w moim rodzinnym mieszkaniu tez mialam taki metraz ale mielismy 2 pokoje. Pokoj dzielilam z siostrą, nie mogła sie doczekac az bedzie miec pokoj sama, a teraz woli zebysmy wrocily do wspolnych czasow Aaaaa ja uwielbiam te fałdki Filipa, i widziałam tłuscioszkow, Filip jest pulchniutki Nicca: lubie jak piszesz takie długasnie posty, taak fajnie sie czyta :) mandarynkowa mama zgłasza, ze po liźnieciu mandarynki, po 3h godzinach byly krostki, a po około 7 znikneły no a Fifi podobno cały tata, wiec sie u nas sprawdza :) jak ten kotek sie nazywa, slyszałam o tym ale nie wiem jak to znaleźć :) Marta: jeju, Wandzia cudna, i tyle juz umie, no ale pol roku juz, ucałuj rano stópki, naszej dużej połorocznej dziewczynce :) Emwro; my tez mamy ten płacz, choc czesciej marudzenie, i tez zassanie piąstki bardziej nie kciuka pomaga mu usnąć. No ale na szczęście nie trwa to dlugo, jakies 10 minut. Chociaz wiem ze jak zaczyna marudzic to jest spiacy. Ale dzis na 4 drzemki w ciagu dnia, z kazda było coraz gorzej. Monia: fajnie ze sie odezwalas, walcz dzielnie! Lili: karmiłam piersią miesiac, a @ dostałam dokładnie po 2 miesiacach, ale różnie to bywa, co do pytania Marcosi, za sprawą hormonów mam nieregularne krwawienia. No szarego mydełka poszukam, bo podbno tez super po nim schodzi marchewka ze sliniaczkow i ubranek Werka: strona z gadzetami jest u nas na dropie juz z miesiac, i pisalam jak dodawałam, no ale wiem myslalyscie ze nic ciekawego mnie tez zaciekawiły przedluzacze do bodow, fajne gdy body sie tak bardzo podobają co do noszenia na zmiane, jestem bardzo asymetryczna i pewnie moze sie do tego przyczyniłam, no nie umiem i nie dam rady na innej stronie niz umiem. Tesciowa czytała ze takie skrzywienie nie leczone, moze dac w przyszlosci taka postawe i widziała zdjęcia chodzących juz dzieci z przekrzywiona glowką :( A MYŚLICIE ZE TAKI MASAZ ROZGRZEWAJACY PRZED CWICZENIAMI NP. Z KAMFORA BYŁBY OK? I chwalcie sie, ja nie traktuje tego jako przechwalanie sie i nie zazdroszcze, a jak tak to pozytywnie, ale i na mego brzdaca we wszystkim przyjdzie czas :) Ciesze sie z Wami :)
  5. inga

    Czerwcątka 2014

    Ola się nie przestawiła na godziny i obudziła się dziś o 5, no to nakarmiliśmy ją i poszła spać dalej, a nam się już nie chciało. Posiedzieliśmy sobie razem, poprzytulaliśmy się i weszłam na fo, mąż razem ze mną;P tzn. siedział obok i jednym okiem czytał;) Beacia, no właśnie psiak rodziców ma strasznie dużo energii. Ma trzy lata, a zachowuje się jak szczeniak, zupełnie nie da się ułożyć. Chodziła na tresurę ale nawet prowadzący rozłożył bezradnie ręce, ona jak się cieszy to skacze po człowieku, lata, merda ogonem, a że jest naprawdę wielka to strach się bać. Jak się wyszaleje to po 10 minutach jest spokój ale jak przetrwać te 10 min. Ogólnie wiem, że ona umyślnie krzywdy nie zrobi, ale boję się, że po prostu z radości coś nabroi. Raz próbowaliśmy się spotkać na spacerze ale jak mnie psinka zobaczyła to z daleka zaczęła piszczeć, szczekać (bo ona mnie uwielbia) aż się Ola obudziła, więc nawet wózka nie powąchała, bo uciekałam z dzieckiem na alarmie. Ale masz fajną pracę:) katalog z prezentami Ponieważ Werka skrytykowała zaklejanie buzi(:)) w Twoim przypadku proponuję: ogolenie sierściuchów na zero A przy okazji zapisuję się do klubu AF i na terapię też. Monika, no spalony ziemniak i marchewka, mniam:) Weź koniecznie zanotuj tę datę i wpisz gdzieś na pamiątkę: mama pierwszy raz puściła z dymem jedzenie dla dziecka:) Za 20 lat będziecie mieli z tego ubaw:) A jeszcze co do wielkości dzieci, to rzeczywiście tak jest, że dzieci karmiona kp przybierają mniej niż karmione mm ale to nieznacznie, a i tak czy będą nasze dzieciaczki grubaski czy chudzinki to wyjdzie jak zaczną jeść coś poza mlekiem i nauczymy ich pewnych nawyków żywieniowych dobrych lub złych. A "mamy" w wykonaniu synka gratuluję! Świadomie czy nie ale wyszło to z jego ust:) ja też nie czekam na skoki, nawet nie wiem kiedy jaki ma wystąpić, a zły dzień każdemu się przecież może zdarzyć bez skoku. Lili, dobrze, że posłuchałaś Beaci z tym odciąganiem. Ja to bym nawet Młodego spróbowała trochę przetrzymać, oczywiście tylko trochę, żeby zaskoczył, że z piersi mamy leci więcej, tylko trzeba się wysilić. Po prostu jak marudzi o jedzenie to za każdym razem do piersi, a nie butla. Skoro masz pokarm, to po co dokarmiać?:) Za niedługo wszystko Ci się tam udrożni i też będzie leciało szybciej. Oby zamiłowanie do gotowania Ola miała po tacie, bo ja ugotuję, upiekę ale nie sprawia mi to jakiejś mega radochy, a mąż uwielbia. Werka, oj Werka, Werka!:P:P:P Moja wyobraźnia już mi zaczęła podpowiadać co Ty też możesz robić, haha myślałam, że może smarujesz sobie czymś piersi, żeby przyciągnąć smakiem Małego;) A Ty mu tylko telefon pokazujesz;). A z tym dywanem to ja mam tak samo! Pediatra to jakiś dowcipniś, nie ma to jak odesłać mamę do strony bobovity. Dziubala, co do powiedzenia dziecko brudne, dziecko szczęśliwe już Monika odpowiedziała w sumie. Nie uważam, że dziecko z zasady ma być brudne, ale często "skutkiem ubocznym" tego, że poznaje świat jest właśnie ubrudzenie się, wchodzi do piaskownicy, bawi się tam, piasek w butach, skarpetki/buty brudne, wejdzie do kałuży/czasami nawet siądzie, wejdzie w największe błoto, samodzielnie coś zje - to wszystko je cieszy i powoduje, że taki mały człowiek jest szczęśliwy, bo poznaje swoje nowe umiejętności i możliwości tego świata i jest szczęśliwy nie dlatego, że się ubrudziło, tylko dlatego, że coś poznało, a to pobrudzenie to po prostu zdarzyło się przy okazji. Ale jak widzisz takiego szkraba, uśmiechniętego od ucha do ucha, który ma całą buzię upaćkaną w pierwszej zjedzonej kaszce to jest to przeurocze. Chyba nie podejrzewasz mnie o to, że nie myję mojego dziecka i uważam, że wtedy jest szczęśliwe?:) Nie o taki brud w tym powiedzeniu chodzi. A co do odporności na brudne wszystko dookoła przy jedzeniu, to mam to we krwi;) Choć jestem z natury bardzo pedantyczna, więc będzie to dla mnie ciężka próba ale kiedy byłam mała moi rodzice właśnie na taką wolność jedzenia mi pozwalali, oczywiście w pewnych wyznaczonych granicach, którymi było krzesełko do jedzenia oraz jego, co się samo przez się rozumie, okolice. My Olce też postawimy fotelik do jedzenia w jakimś konkretnym miejscu i to konkretne miejsce będzie jej królestwem. Dodatkowo nie jesteśmy zadowoleni z mężem z jakości farb, którymi mamy pomalowane ściany więc jak już się Ola nauczy pakować wszystko ładnie do buzi to wtedy pomalujemy mieszkanie. Jak ja byłam mała to u nas nie działało to w ten sposób, że bawiłyśmy się jedzeniem, nie rzucałyśmy specjalnie (chyba, że karmiło się psa), nie brudziłyśmy specjalnie, po prostu czasami nie trafiło się do buzi a, że ręce były brudne i wycierało się je o stolik, no to chyba zrozumiałe:) Dodatkowo gdy byłam mała mieliśmy wielkiego, poczciwego psa, który wiernie czekał, aż dzieciaczkom coś spadnie obok stolika, więc odkurzacz był;) Wiem, że dla nas taka nauka jedzenia to była wspaniała przygoda i do tej pory pamiętam czerwony stolik do karmienia. Debiutu owocowego gratuluję, ja też bym fotografowała! Na chłodne dni mamy takie mięciutkie paputki, bardzo ciepłe, wyglądają jak buciki ale są jak grubaśne skarpetki, takie mięciutkie super. A na zimę to już kupiłam taki kombinezon gdzie są doczepiane "buciki". Ania, 5 pobudek? Ty to zahartowana jesteś chyba:) Ja się zastanawiam czy Oli powoli dziąsła nie zaczynają swędzieć, jak pakuje gryzaka do buzi to nim tak szoruje te dziąsła mocno. Blania, dzień dobry:):):) Miłej lektury!
  6. inga

    Czerwcątka 2014

    Dziewczyny, Chyba będzie długo:) Dziękuję za ciepłe słowa pod moim adresem i rady. Piątek był koszmarem, w weekend mąż przywrócił mi siły i dodał mnóstwo pozytywnej energii + moja niezawodna mama, która w piątek zadzwoniła kiedy już opadałam z sił, a wczoraj...szkoda gadać ale Wam opowiem. Wszystko było super do czasu aż przyszła moja koleżanka. Laską z którą trochę się znamy ale w sumie raz się na niej zawiodłam i od tego czasu mam dystans ale, że chciała przyjechać, a ja już spotkanie dwa razy przekładałam (szukając sobie byle pretekstu byle się nie spotkać) to głupio było powiedzieć nie. Ola wczoraj miałam super dzień ale...nie chciała spać, bowiem odkryła, że potrafi cały dzień gadać! Autentycznie nawijała jak katarynka, a ja płakałam ze śmiechu. Czekałam na tę koleżankę, żeby wyjść na spacer, bo wiedziałam, że Olka inaczej nie zaśnie, a spać musi bo inaczej wybuchnie. W końcu nie mogąc się doczekać wyszłam z Olą sama zakładając, że gdzieś ją spotkam...no i spotkałam chwile później, jak Ola zasypiała. Wyobraźcie sobie teraz perspektywę mojej córeczki: nagle nad jej wózkiem stanęła jakaś obca baba i głośno (bardzo głośno) do niej gada jeszcze jej dotykając, a Ola właśnie zasypiała. Tego dla mojej zmęczonej dniem córeczki było za dużo, jak ryknęła!!! :) Więc jaki komentarz usłyszałam: mówiłaś, że to takie grzeczne dziecko...No nic, ja zęby zaciskam i idziemy, a Ola płacze, w wózku mega rzadko to robi, raz mi tak zrobiła i wtedy chwilę pochodziłam i zasnęła, raz zrobiła tak mężowi i też pochodził i zasnęła. No ale koleżanka nie daje za wygraną (sama nie ma i nie chce mieć dzieci) i męczy mnie: weź ją na ręce, nie mogę słuchać jak cierpi. Mówię jej, że nie cierpli, tylko jest zmęczona i nie może już zasnąć ale pochodzimy i zaśnie. To jednak koleżanki nie przekonało, jeszcze kilka razy powtórzyła, że muszę Olę wziąć na ręce, bo mi nie zaśnie. Więc ja już dla tego świętego spokoju wzięłam tę moją padniętą Córę na ręce. No to Olka zachwycona, zaczęła piszczeć z radości, bo przecież zobaczyła ukochane drzewka, zaczęła do nich gadać. Ale ja widzę, że ledwo oczy trzyma i wtula się we mnie, żeby spać. Wróciłyśmy do domu, bo co było robić...Na szczęście mój najukochańszy mąż wrócił z pracy i zabrał naszego małego łobuza na spacer i uwaga...Ola była tak padnięta, że spała ponad 2h! Co jej się w dzień nie zdarza. Zawsze jak wracamy do domu budzi się ale tym razem spała twardo. Obudziła się ledwo, ledwo, umyliśmy, nakarmiłam i zasnęła. Oczywiście jak zostałam z koleżanką sama to myślami byłam na spacerze i wolałabym tam być z nimi, bo usłyszałam, że...mieszkanie podporządkowane jest dziecku i wszędzie leżą dziecięce rzeczy, że dziewczynek nie powinno ubierać się na różowo (haha Ola była na biało-różowo), że na pewno nie miałam lekkiego porodu tak jak jej powiedziałam, że jak ja sobie powrót do pracy wyobrażam, przecież firma na pewno wściekła, że całą ciążę na L4..., że moje dziecko wcale nie jest drobne tak jak mówiłam (Ola waży 5,5 kg), a że ja to nawet nie powinnam się przyznawać, że ważę tyle co córka tylko bez przecinka (do jasnej anielki to po co pytała????). Ogólnie czułam, że patrzy na mnie z politowaniem i z wyższością, bo zrujnowałam sobie życie dzieckiem...wczoraj postanowiłam, że już nie chcę nigdy się z nią spotkać. Gdy Oleńka zasnęła mąż długo nie mógł mnie uspokoić, płakałam strasznie. To tyle tytułem wygadania się:) Lili, witaj. Sytuację masz koszmarną i mega współczuję. Kopnij go w tyłek, bo ja rozumiem zostawić kobietę ale zostawić dziecko, nie interesować się. Ja jak dziewczyny polecam zapisać się na wrześniowy wątek, fajnie tak przeżywać wszystko z mamami które są na tym samym etapie. Dziubala suwaczek...ja taka a techniczna jestem, jak mam go zrobić? Olka też nie przekręca się na plecy, więc nasz klub nieprzekręcających się rośnie! Za to od czwartku piszczy z radości. Jest to takie zabawne. Do tej pory głośno się śmiała, a teraz dodatkowo piszczy. Kiedy coś jej się bardzo podoba, np. dałam jej taki fajny gryzak no to piszczała, jak idzie się kąpać piszczy i jak mamie były smutno to zapiszczała i od razu mamie się humor poprawił. A Twój synek z Krecikiem zmiażdżył system:) Rośnie mały dowcipniś. Chyba też dołączę do Ciebie z problemem kciuka, co prawda bardzo rzadko ale Ola pakuje go do buzi. Kurcze chyba muszę jakoś ją zaprzyjaźnić ze smoczkiem. Ogólnie gryzaki uwielbia więc mega pomagają ale jednak...No nic czas pokaże. A jakiego smoczka używasz? Podobno z Aventu są super, bo są płaskie. Tylko ja się na tym totalnie nie znam. Życzę Ci miłego dnia z Twoimi mężczyznami wszystkimi. Swoją drogą wolne z okazji dnia nauczyciela? A co mają zrobić rodzice którzy pracują? Brać wolne... Blania, :* pozytywna wariatko! Dobrze, że fo nie opuściłaś. Strasznie spodobało mi się co napisałaś o swoim ukochanym:) A tekst o oczach...super, ja jednak jeszcze muszę spojrzeć głęboko w oczy przyszłego męża mojej córki. Werka, ja też sobie Ciebie totalnie inaczej wyobrażałam ale to właśnie przez sposób Twoich wypowiedzi. Oczywiście nie zrozum mnie źle, bo nie chodzi mi o to co pisałaś, bo często rękami i nogami się pod tym podpisuję, tylko w jaki sposób:) Oczywiście napiszę Ci moje wyobrażenie: jak Cię czytałam wyobrażałam sobie, że po drugiej stronie siedzi zdystansowana Pani w okularkach z dość mocnymi i zimnymi rysami twarzy, która raczej stroni od malowania się;) Mam nadzieję, że się kochana nie obrazisz za te moje wyobrażenia, a swoją drogą niezła laska z Ciebie. Ania, mocno trzymam kciuki za mieszkanko:) A jak Ci idzie nauka angielskiego? Jak teraz Fifi, pewnie już rutynka z podawaniem leków?:) Ola też śpi bez poduszki, bo dzieci na tym etapie nie tyle, że nie potrzebują co raczej nie powinny spać na poduszce. Monika, ale masz pokręconą sytuację! To co napisała Dziubala i Werka jest bardzo słuszne. Ja też bym walczyła, bo dziś ludzie raz się pokłócą (nie mówię, że u Ciebie tak jest) i od razu rozwodzik. Kiedyś to się ewentualnie trzaskało drzwiami od drugiego pokoju, a teraz rozwodzi, a jak ślub kościelny to jeszcze unieważnienie, żeby mieć czystą kartę. Beacia, jak tam minął wspólny dzień I z jego dziewczynami?:)
  7. Ania92

    Czerwcątka 2014

    Hej babeczki kochane :) Filip już na pierwszej drzemce, K. dosypia a ja piję herbatke, czekam na omleta w wykonaniu Niemęża może sie doczekam Wczoraj mieliśmy z 4 ataki płaczu jak te poprzedniej nocy, przed drzemką i po drzemce, nie wiem co się działo, ale mam nadzieje że mamy nowy dzień i to sie nie powtórzy az w takiej częstotliwości :) Na zakupach spędziliśmy 2,5h (tesco i sklep polski), tyle ze droga tyle zajmuje i wędrówka po wielkim tesco że tak zeszło :) No i miałam po te zabawki jechać do toysa, ale na razie wzięłam coś tescowe, taki motylek i może dzis się wybierzymy dalej bo wczoraj to stanowczo za długo dla Fifiego :) Co do palców w buzi aż powstaje odruch wymiotny, Fifi też tak ma, już mniej tak robi, ale robił wiecej gdy podejrzewałam swędzące dziąsła, teraz już tak nie robi, i tak namiętnie nie ssie palców więc chyba nie swędzą :) Co do pampersów, zmieniam średnio co 2,5-3h, jest zazwyczaj pełyn albo prawie pełny. Gdy jest qpka również to Filipowi nie przeszkadza, ale na prawdę słychać jak idzie produkcja albo czuć Beacia: ja na prawdę się cieszę z wszystkich osiągnąć, bo też wiem że chwalę się gdy Fifi coś załapie. Tak to tu już chyba jest, poza tym znamy się juz trochę i na prawdę jesteście jak dobre koleżanki :) No i cieszymy się że rehabilitacje skonczone, i wszystko już ok, a raport za dwa tygodnie dla rehabilitanta będzie na pewno jak najbardziej pozytywny :) W ogóle to ja nie mam szamponu do włosów tylko myje tym 2w1 co do kąpieli, powinnam mieć szampon? :) A to Ty w p pracujesz w sumie jak byłam tam kiedyś z tatą to upierdliwi nie byliśmy, bo cieszylismy że w końcu przechodzi tata z tm bo po 10 latach dostał lepsze warunki u Ciebie :) no ale są klienci i klienci Werka: a mi się podobasz w jasnych i w ciemnych też :) bardzo młodziutko wyglądasz na prawdę :) A ja... W KOŃCU dziś robię coś włosami No Mela chyba pisała o brwiach, też jestem w szoku też bym Cie wołała gdyby Cię nie było! Emwro: kupuje bepanthen, ciemieniucha znów powraca a już była taka mieciutka i prawie zeszła po oliwce :( Dziubala: dobrze dobrze, wiem ze tęsknicie Dziubala Ania, jakby Cię nie było 2 dni, to też bym o Ciebie pytała :). Mnie jutro za to nie będzie. Odezwę się w poniedziałek. Jeszcze masz niedziele po drodze kurcze nie pamiętam czy pisałaś, gdzie jedziecie? Ale spoko pewnie odpiszesz w poniedziałek Mela: to faktycznie z tym becikowym jest problem. Musisz też w końcu odpocząć, bo należy Ci się to. Musicie usiąć z A. i poważnie pogadac, musisz mu tez opowiedzieć o swoich potrzebach i że Liwi nie jest tylko Twoja a że tak powiem 'wspólna' :) Lili: no na pewno daj trochę czasu Aleksowi, leki zadziałają i będzie lepiej, a niespanie w dzien tak jak Dziubala pisała, minie nie długo, a najpewniej za parę tygodni, tak jak mówisz dobrze że nie płacze :) Nicca: no i czekamy na Wasze mordeczki jeszcze nie widzę :) kurde ja uwielbiam Wszystkich Świętych ale w sumie nie wiem jakby miało to w tym roku wyglądać jakbyśmy się wybrali, za mały Fifi :) Monia: no te produkty dla dzieci to wszystkie powinny byc bez cukru soli itd! Co do tej dziewczynki, jej mama jeszcze miała starsze dziecko jak przyszła, może nie miała z kim zostawić, z drugiej strony przyszła z siostrą albo koleżanką, nie wiem. No cóż... Zdrowiej :) Pipi: to normalne niestety ze nie śpią, Fifiemu zdarzyło się ze 3 razy przespać noc, i jak to się stało? teraz nie może. A Dominik śpi sam w pokoju? ja licze na to że jak się wyprowadzimy (a raczej za tydzien juz bedziemy wiedziec dokładnie co z tą chatą, bo sobie w kulki lecą) to w swoim pokoju bedzie miał ciszę, spokój i moze będzie inaczej :) A co do włósów, chyba ciemniejsze lepsze :) albo spróbuj coś innego, ciemny blond własnie Nicca Połknięcie monety [...] Trzecie dziecko: Odejmujesz mu z kieszonkowego. Czadowe, nie widziałam ostatnie najlepsze, też się uśmiałam
  8. Ania92

    Czerwcątka 2014

    Hej dziewuszki kurcze im nas więcej tym cieżej nadrobić, pewnie zejdzie mi z godzinę, ale taki to relaks i oczywiście uzależnienie :) U nas ok, po wizycie wszystko w porządku, droga tylko zajęła sporo czasu, no ale kawałek jest, po przyjeździe strzeliłam szybki obiad, zapiekanke z ziemniakami i potem się relaksowaliśmy :) nic nie piszę na temat zachowania Filipa co by nie przechwalić, jak Wam się zdarzało, ale dzień mamy udany :) Fifi ma prawie 4 miesiące i nie wiem czy się martwić że nie wyciąga ręki po zabawki, no po nic. Mówiłam zawsze że daję mu czas i się nie przejmuje no ale kurcze trochę się martwię. Z drugiej strony może po skoku wszystko załapie. Na szczęście po podaniu kaszki jako kaszki kupka ok, trochę bardziej śmierdząca ale jest, żadnego zatwardzenia, także radzi sobie jego układ trawienny z nowościami :) Tusia: mówisz patologia że dwójkę masz już super dziewczyn, ale myślę, że później czeka nas wczesna druga młodość jak się Maluchy odchowa, prawda? :) a miec młoda mame to też fajnie :) zawsze tak mówiłam że moja mam urodziła mnie młodo, miała prawie 23 lata, a ją wyprzedziłam z Filipem o pare miesiecy i mam dziwowanie się Niby fajnie masz z Hanią że możesz wszystko zrobic, a ona grzecznie leży, ale mi w ogóle Fifiego szkoda jak musi sam lezec, widzę jak mu się nudzi, co ma biedny robić :) duużo się bawimy, w końcu musimy zacząć książeczki przeglądać :) I w ogóle swoją nauką języka trochę mnie motywujesz, bo mi się już pod wieczór nie chce ale wezmę się! Pipi: tak, byle by tak nie płakali! bo nie wiadomo o co chodzi, chce się płakać razem z nimi i tak przykro jak te łezki lecą. A ze pragna uwagi to normalne :) Nicca: jesteś po studiach? bo widzisz ja zrobiłam technika farmaceutycznego i już mówiłam o tym dziewczynom a te NIE PAMIĘTAJĄ! tyle że nie pracuje w zawodzie, ale coś tam pamiętam, z resztą zawsze w lekach siedziałam, od liceum dla dziadków czy domowników :) Naaalewki, ale bym popróbowała, może kiedys się cos zrobi, jeszcze jak takie smaki robicie, musza być cudne Beacia: to udanej przeprawy jutro, widzę że Iza ma jutro szczepienie i Robercik i Filip, bęęęędzie dobrze tego się trzymajmy :) lekki detoks? tylko nie na zawszeeee Emwro: dzięki za pomysł z bepanthenem, jeśli nasza oliwkowa terapia nie zadziała jeszcze z 4 dni to kupuje :) biedny Damianek z tą skórką, a w zgięciach skóra jest taka delikatna, Maluszkowi bez żadnych problemów zawsze się tam chyba czerwone zrobi. I te sterydy, ja dalej jestem za tym że mm może pomóc, bo AZS z tego co wiem tez leczy sie metodą wykluczania pokarmów, a co idzie za kp, Twoich. Wiem że juz nie wiele jesz, masz bardzo ukróconą dietę, ale jesli to miałoby pomóc spróbowałabym. Ponad 4 miesiące kp to bardzo ładny start, pamiętaj :) jesli pisze zbyt wprost wybacz. Poza tym podziwiam Cie jak inne mamusie, że dajesz radę, ogarniasz wszystko. jestes super mama :) Werka: Filip bez jakiejś uwagi poleży różnie od humoru, wczoraj mu sie zdarzyło godzinę po jedzeniu, a czasem 10 minut, no różnie :) a jak Maksiu śpi co 1,5h to ile mu na te drzemki schodzi czasu? U nas ostatnio jak w zegarku Wandziowe 40 minut, góra 50 Szczepiłam na pneumo, u nas wystapiła gorączka, zobaczymy jak będzie jutro, bodajże druga dawka :) Blania: ja tez myślę że bym odgadła Wasze Maluchy ale w sumie tak się nie chwal bo Bola pomyliłaś z Piotrusiem Lili: faktycznie jestes młoda mama :) tzn z wyglądu, ale sie nie przejmuj, taki stereotyp i poglądy, z tym nie powalczysz :)a na zdjęciach Aleks cudny, tak mi się przypomniał Filip w tych czasach, Maluchy wtedy mają specyficzny wygląd, nie za dużo jeszcze ogarniają a ja też kupiłam karuzele chyba koło 5 tygodnia, a Fifi na nią zwrócił uwagę dopiero miesiąc od tego, albo później, też myslałam ze go juz ciekawi fajnie że udane zakupy :) Pati: też bym miała zawał! ale teraz dzieciaki sa bardziej obrotne niż nam się wydaje, krzywdy nie da sobie zrobić, zwłaszcza (jak gdzieś czytałam) w łózeczku, podczas snu :) i fajnie że Robercik dłużej spał, ah to Wasze ranne wstawanie, mam nadzieje że pójdzie niepamięć :) Uf wszystko nadrobione, tylko 30 minut idę do angielskiego na pól godzinki i spać :) dobrej nocki :)
  9. adria40

    Lipiec 2010

    Hej Zawiozlam Julke dzis do przedszkola i jak ją ubieralam to mi Laura do pani Lili uciekla z szatni i tak jej sie spodobalo, ze w ogole nie chciala jechac do domu, a malo tego w ogole nie chciala do mnie pojsc. Musialam ją troche na sile zabrac, bo mnie odpychala tak jej sie spodobalo. A pytacie mnie o diabelka, otoz tak moja Laurcia to slodki diabelek, jest bardzo grzeczna ogolnie, ale ma niesamowite pomysly, ktore przyprawiaja mnie o szybsze bicie serca. Mamy w pokoju dziewczynek lozko pietrowe o czym wiecie, jak Julia byla mala wystarczylo jej powiedziec, ze ma niewchodzic i sprawa zalatwiona. A Laura ? Az musialam jedna szuflade wysunac, zeby miala utrudnione wejscie, a ona co ? Wchodzi nadal, ale bokiem, wlazi do srodka do szuflady i hyc na gore. A jakby malo bylo tego to zobaczyla, ze Jula wchodzi na gore szafy po polkach, tak sie wspina. Ja ostatnio wchodze do pokoju, a tu szafa otwarta i Laura na wysokosci mojej glowy. Normalnie nie moge jej na sekunde zostawic. Stad pomysl diabelka. A Julcia to nam rosnie na mala modelke, czasem juz mam dosc, dzis np. do rozowej bluzki nie chciala zalozyc czerwonych spodenek, bo.......nie pasują ! Widzialam to, ale do przedszkola mowie, ze moze byc, ale ona sie uparla i musialam jej dac cos innego. A co najwazniejsze majteczki musza pasowac i do bluzki i spodenek, a gumki na glowie tez musza grac z caloscia. Boze daj mi sily :) bettyy slodki ten Twoj Kubus, bidulek teskni, coraz wiecej rozumie, to i sobie na lezaco w glowce uklada :( Ja nie wiem czemu, ale jakos nie moge glosowac z opery, nie wyswietla mi sie kod, musze kopiowac do internet explorer i dopiero. Ale szybko punkty nabijasz :) aśku mysle, ze Ptys zrozumial, moze Ci tego nie okazal, ale zapewne wie co zrobil nie tak ! A ignorownie moze jest jakąs obroną ? Tzn. jest mu przykro z tego powodu i chce to jakos odwrocic bo sie wstydzi? Do tego dalas mu kare wiec na pewno zapamieta. A jak Wy sie czujecie juz wszystko ok ? Daj znac jak po ortopedzie. My mamy jutro, a dzis mama ma usg, tak sie boje :/ Milego dnia
  10. em87

    Listopadóweczki 2014

    Hej! Ja już po wizycie :) Synek waży 2900 (+-430g) i jak to lekarz stwierdził do mojej budowy ciała jest to idealna waga, aby już rodzić :) Ułożony dalej główką w dół :) Szyjki już praktycznie nie mam, rozwarcie na ponad 2 palce.. Główka jeszcze bardziej wyczuwalna.. i w ciągu dwóch tyg. zmiany są bardzo duże... Gin jest przekonany (aczkolwiek nie 100% pewny, ponieważ wiele już przypadków w swoim życiu miał), że powinnam urodzić do poniedziałku (powiedział, że może nawet dzisiaj w nocy :o). Jeżeli uda mi się dotrwać do poniedziałku to mam się zgłosić na ktg... a jeżeli jakimś cudem dotrwam do 20.10 - to mam się zgłosić na usg.. No i straciłam na wadze! :))) Kurde.. z jednej strony waga jest już O.K. i wolałabym, żeby większy nie urósł... Z drugiej... tak dobrze się czuję, że jeszcze bym poczekała.. eh :( Elleves gratuluję udanych zakupów! Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Ci rychłego rozwiązania, żebyś się nie musiała męczyć z tymi nadgarstkami :( justys Jak mi się uda zobaczyć, na pewno dam Ci znać :) Moninius Mi też podoba się imię Liliana - Lili :) Moja b. dobra koleżanka ma trzymiesięczną Lili i jest słodziutka! :) Co do żłobka i posiłków - wiadomo wygodniej jest jak nie musisz przygotowywać.. ale czasami gdzieś trzeba ciąć koszta :( Jak się teraz czujesz? moniik Ryba smaczna, dziękuję :) Mam nadzieję, że Tobie też się udała :) AgiSz Ja usypiam pomiędzy 1, a 3... :/ wstaję o 7 - kręcę się - o 8:30 zasypiam i drzemię do 10.. eh.. agni W takim razie obserwuj i daj znać jakby coś się zmieniało :) Iga Kurcze widzisz znowu dwie sprzeczne informacje - położna powiedziała, że Synflorix jest nowszy i lepiej dopracowany eh :/ bądź tu mądry wrrrr :/ Wiesz co mam wrażenie, że wszędzie chcą nas naciągnąć :( Wiadomo.. mama zrobi dla swojego dziecka wszystko, żeby nie cierpiało, etc. a te firmy to wykorzystują... Porozmawiam z mężem i prawdopodobnie skończy się na NFZ-towskich... Czy w żłobku państwowym miałaś problemy o których pisała Moninius - tzn. dziecko było przebierane rzadko... brudne.. etc.? Czy raczej dobrze oceniasz ? Muszę popytać o opinie o żłobku państwowym w moim mieście.. Uciekam, bo zaraz mam mieć gości :) Trzymajcie się! Przyjemnej nocy! :))
  11. MarAla 86

    Wrześniówki 2015

    Słoneczko świeci, kawa wypita, wygrana z Alą - tak wygląda mój poranek. Ala wymusza noszenie albo żeby ją posadzić. Normalnie bunt dwulatka tylko półtora roku wcześniej. Pół godziny rzucala się na macie, jak pochodziła to było gorzej, jak położyłam się obok to już masakra, ale nie dałam się. Glaskalam i robiłam ciiiiiiiiiiiiiiii i Ala się poddała. Patrzyła na mnie i po jakimś czasie zasnęła. Przykrylam ją kocykiem a jak wstawalam to spojrzała na mnie westchnęła i zasnęła. Mądra dziewczyna mi rośnie. Wie jak wymusić na mnie ale muszę okiełznać ją bo nie mam sił już. Jestem dumna, już prawie ją wzięłam i chciałam dać cyca aby ją uspokoić. Noc jak w poście wyżej była długa ale tylko raz karmilam, i rano nie była głodna więc widać, że nie potrzebuje jeść 6 razy w nocy. Tylko jak wygrać z przuzwyczajenirm do nocnego cycowania.?! .. Mama Jasia - widzę, że nie tylko u mnie potwornosc opanowała dziecię, w ogóle czy według Ciebie żel na dziąsła pomaga? U nas górne jedynki już na wylocie ale po żelu ulgi nie zauważyłam. Monikulek śliczny ten Twój lobuz i jaki już dorosły, tak jak Szymek joasiag. 8 miesięcy - kiedy to minęło? Kinga M-dziękuję za otuchę. U nas pełne 3 miesiące rehabilitacji i poprawa jest duża chociaż rączki nadal słabe. Za tydzień kontrola u neurologa, zobaczymy czy dalej da skierowanie na ćwiczenia. Też zazdroszczę wychowawczego. Joasiag - pracowita kobieta z Ciebie. Szymek grzecznie pozwala Ci na wszystko? Powiedz jak Ty robisz jedzenie małemu. Ja cały czas blenduje na papki wszystko a Ty i inne dziewczyny piszecie o zupkach. Podajecie taką normalną zupę, w sensie rzadką/wodnistą? Wybacz za głupie pytanie. Alusia super je wszystko co podam, ale jak coś jest gestsze to odruch wymiotny ma. Wczoraj przy ostatniej lyzeczce kaszki zwymiotowala wszystko..... Irlandia - dziękuję kochana! LILI ładnie śpi. Super. Szkoda, że tak szybko do pracy wracasz. Wczesnie Lili zasypia. Moja Ala ok 22a już o 6.30 wstaje. Muszę zrezygnować z jednej drzemki i kłaść ją wcześniej aby chociaż wieczorem odetchnąć trochę... Tak czytam Wasze posty i stwierdziłem, że wszystko robię nie tak, to ja nauczyłam Alę złych przyzwyczajeń i teraz mam za swoje.... Miłego dnia życzy nieperfekcyjna mama. Ps. Alusia mówi "ma ma"
  12. miska271AgaiLilaHEj babeczki! Ja tez za bardzo nie mam z kim zostawic Lili bo Moi rodzice chorzy(mama sparalizowana) a tesciowa i jej mame Lila lubi ale by plakala gdyby sama u nich zostala, no chyba ze ktoras by do na przyjechala popilnowac. Jesli dostane sie na te studia na ktore zlozylam podanie to trzeba bedzie werbowac rodzinke bo R pracuje w soboty a studia czasem nawet od piatku sa. No chyba ze co ktorys weekend bede zabierala Lile ze soba do poznania(to 160km od nas) i bedzie z moja siostra jak ja bede na zajeciach...R ma dzis wyplatke wiec zaraz zaczynam grzebac na allegro Musze znalezc sobie jakis rower stacjonarny:) fajnie,ja na jakiekolwiek muszę poczekać i tak zaraz ich nie będzie ja też do pracy nie wracam na razie bo nie mam z kim małej zostawić,teście już mają do opieki,a moja mama mnie olała KATARZYNKA78to moja teściowa jak mnie poznała to mnie nie polubiła bo jestem starsza od męża:( ale się do mnie przekonała i teść też. Naprawdę są super w nic się nie wtrącają to ja teściowej robie wymówki ,że ma syf w szawkach czy coś i ona mnie słucha i sprząta u nas było tak,że nic nie wiedziała(z resztą mój przez jakiś czas też)że jestem mężatką i mam 2 dzieci.....jak się o tym dowiedziała,to nie chciała mnie u nich widzieć i mój przeprowadził się ze mna na stancję,dopiero po 2 miesiącach poprawiło się,bo teść jej tłumaczył i jej siostra a teraz jest mądre dziecko....a co mama będzie jadła hihihihi anusiaelblagAgaiLilaHEj babeczki! Ja tez za bardzo nie mam z kim zostawic Lili bo Moi rodzice chorzy(mama sparalizowana) a tesciowa i jej mame Lila lubi ale by plakala gdyby sama u nich zostala, no chyba ze ktoras by do na przyjechala popilnowac. Jesli dostane sie na te studia na ktore zlozylam podanie to trzeba bedzie werbowac rodzinke bo R pracuje w soboty a studia czasem nawet od piatku sa. No chyba ze co ktorys weekend bede zabierala Lile ze soba do poznania(to 160km od nas) i bedzie z moja siostra jak ja bede na zajeciach...R ma dzis wyplatke wiec zaraz zaczynam grzebac na allegro Musze znalezc sobie jakis rower stacjonarny:) Hehehe no to super Mój dostanie kasę do ręki o ile w ogóle dostanie... Powiedziałam mojemu, że jak wypłaty nie dostanie to jutro do pracy nie idzie... Jeleni sobie znależli oj czasami pracuj i nie wiadomo za co... u mnie teść mnie zaraz polubił byłam z moim 9 miesięcy to nam fundnoł 2 tygodniową wycieczkę do Tunezji i przyjechaliśmy z wnukiem
  13. agusia20112jak asia sie urodziła to od mojej siostry z niemiec dostała paczkę i 200 euro,od jakiegos kuzyna M ze stanów też wielka pakę i kase i mase zabawek Mnie R mama i babcia obkupowaly;p A tesciowej do dzis zostalo:) W sumie to moja tesciowa to myslaca babka, nie kupuje Lili setnej sukienki czy zabawki a kupi mleko modyfikowane, owoce czy pampersy:)
  14. Witam wszystkich:) Jestem mama 10,5 miesiecznej Lili;] siedze w domu od ponad 1,5 roku.. chociaż z chęcią poszłabym do pracy (ale jak to w naszym kraju pracy dla świeżo upieczonych mam nie ma;/) wiec siedze.. i szczerze mówiąc mam chwilami dosyć.. Jestem typem osoby otwartej i bardzo energicznej wiec nic nie robienie mnie męczy. Może bardziej doświadczone mamy podrzucą pare pomysłów co można robić z 10,5 miesieczną córeczką by się nie nudzić za bardzo? Spacery na chwilę odpadaja (wiec jesteśmy calkiem uziemione) bo mała choruje troche;/
  15. AgaiLilaHEj babeczki! Ja tez za bardzo nie mam z kim zostawic Lili bo Moi rodzice chorzy(mama sparalizowana) a tesciowa i jej mame Lila lubi ale by plakala gdyby sama u nich zostala, no chyba ze ktoras by do na przyjechala popilnowac. Jesli dostane sie na te studia na ktore zlozylam podanie to trzeba bedzie werbowac rodzinke bo R pracuje w soboty a studia czasem nawet od piatku sa. No chyba ze co ktorys weekend bede zabierala Lile ze soba do poznania(to 160km od nas) i bedzie z moja siostra jak ja bede na zajeciach...R ma dzis wyplatke wiec zaraz zaczynam grzebac na allegro Musze znalezc sobie jakis rower stacjonarny:) fajnie,ja na jakiekolwiek muszę poczekać i tak zaraz ich nie będzie ja też do pracy nie wracam na razie bo nie mam z kim małej zostawić,teście już mają do opieki,a moja mama mnie olała KATARZYNKA7875sylwia1KATARZYNKA78moja teściowa jest superrrrr i jej macocha też naprawdę trafiłam z teściową Moja też się wydawała super, ale tylko do czasu jak byłam grzeczna i potulna, wystarczyło wyrazić własne zdanie i zobaczyłam jej prawdziwe obliczeI nie tylko jej teścia tez. to moja teściowa jak mnie poznała to mnie nie polubiła bo jestem starsza od męża:( ale się do mnie przekonała i teść też. Naprawdę są super w nic się nie wtrącają to ja teściowej robie wymówki ,że ma syf w szawkach czy coś i ona mnie słucha i sprząta u nas było tak,że nic nie wiedziała(z resztą mój przez jakiś czas też)że jestem mężatką i mam 2 dzieci.....jak się o tym dowiedziała,to nie chciała mnie u nich widzieć i mój przeprowadził się ze mna na stancję,dopiero po 2 miesiącach poprawiło się,bo teść jej tłumaczył i jej siostra a teraz jest agusia20112my po śniadanku,asia ukradła mi parówke i w nogi mądre dziecko....a co mama będzie jadła hihihihi anusiaelblagAgaiLilaHEj babeczki! Ja tez za bardzo nie mam z kim zostawic Lili bo Moi rodzice chorzy(mama sparalizowana) a tesciowa i jej mame Lila lubi ale by plakala gdyby sama u nich zostala, no chyba ze ktoras by do na przyjechala popilnowac. Jesli dostane sie na te studia na ktore zlozylam podanie to trzeba bedzie werbowac rodzinke bo R pracuje w soboty a studia czasem nawet od piatku sa. No chyba ze co ktorys weekend bede zabierala Lile ze soba do poznania(to 160km od nas) i bedzie z moja siostra jak ja bede na zajeciach...R ma dzis wyplatke wiec zaraz zaczynam grzebac na allegro Musze znalezc sobie jakis rower stacjonarny:) Hehehe no to super Mój dostanie kasę do ręki o ile w ogóle dostanie... Powiedziałam mojemu, że jak wypłaty nie dostanie to jutro do pracy nie idzie... Jeleni sobie znależli oj czasami pracuj i nie wiadomo za co...
  16. misiakowata30

    Marcóweczki 2016

    cześć Jola no ten Oliś jak zadbał o Twój sen :) Grzecznie sobieposzedł się bawić,a Ty się matka zamartwiasz Anikod ja tez jem wszystko..kiedyś jak nażarłam się gołąbków to tez Matiego bolał brzuch..może coś jest w tych zabobonach :) Madika ~Lili jka Madika ja już nie patrzę na zegarek podczas pobudek. I też ich jakoś specjalnie nie liczę. I jest mi z tym lepiej, choć czuję mega zmęczenie... Ważę już 61,5 kg. Czuję, że to przez kp mi waga leci, narazie się cieszę z tego. Biorę witaminy by niczego mi nie brakowało ale ciąża i karmienie chyba mocno odbijają się na moim organizmie. Deficyt snu też swoje robi. Mam nadzieję, że to nie sprawi mi problemu by zajść w drugą ciążę... Lilijka ja nie moge nazekac bo to co my mamy z Hanula to jest PAN PIKUŚ przy Twojej Ani. Fakt jestem zmeczona bo ja w dzien nie poloze sie spac jak Misiakowata bo cos ogarniam albo gotuje i szykuje nas na rehabilitacje. Ale dzis tez wstawalam do niej ponad 4 razy chyba. Nie wiem o ktorej bo tak jak mowisz lepiej jie patrzec na zegarek. Czlowiek ma lepszy humor wtedy A u mnie caly czas waga stoii w miejscu i dobija mnie to troche. Ale nie mam kiedy cwiczyc a o diecie to juz wogole moge zapomniec. Moja mama jeszcze gotuje obiady to do light nie naleza Choc tez nigdy nie gotowala tlusto. Nooo ale pocieszam sie ze Chylinska po 3 dzieci dopiero sie wylaszczyla To moze mi tez sie uda Dzis pojechalam z Hanula do centrum handlowego kupic gwiazdkowy prezent dla tatusia (choc nie wiem czy zasluzyl) Juz 2 raz bylam z nia w Porcie (tak sie nazywa) i juz 2 raz obsrajdala mi sie tak ze najchetniej bym ja wlozyla w calosci do pralki I co najgorsze to ten maly Sraluch ubrudzil tez wozek!!!! A tego Joie ciezko rozkrecic i do pralki nie da sie wrzucic :( Najsmieszniejsze bylo to ze poszlam ja przebrac z siku bo byl ten pokuj dla rodzicow i potem poszlam w 2 koniec do sklepu i nagle slysze ze robi kupe. Ukucnelam przy niej i pytam sie: "Hanula robisz kupe?" A ona mrugnela powiekami 2 razy wiec wiedzialam ze robi. Mowie do niej: "To nie moglas wczesniej jak tam bylysmy??" A ona pokrecila glowa "nie" z usmiechem. Myslalam ze padne ze smiechu Ale jak zobaczylam armagedon w wozku to juz mi nie bylo do smiechu... Madika hehe uśmiałam się Hanula ma fajną mamę he he he a te sfajdanie się przez ciucha to jest hardcore :) Chciałam coś napisać,ale pan prezes włączył marudzenie,także kaszkę musze robić :) Jola fajny samochodzik :)
  17. Gość

    Marcóweczki 2016

    ~Lili jka Madika ~Lili jka Do południa zrobiłam drugie śniadanie dla naszej trójki - placki bananowe, ugotowałam warzywa na jutrzejszą pieczeń (myślałam, że będzie dzisiaj), poskładałam i pochwała wyprane i wysuszone ciuchy, wstawiłam pranie, przygotowałam masę pod pieczone kotlety z buraków i ciecierzycy (a propo cieciorki! Ania zajada się domowym hummusem), gotuję już grochówke, którą zażyczył sobie mąż A jak u was? :p Smutne zakosztować tyle gorzkich słów od własnych rodziców. I to jeszcze matek, które powinny być najbliższymi osobami dla swoich dzieci. U mnie mama była... Hmm neutralna, nie pamiętam żadnych przykrych słów od niej. Oprócz tego jak po jednych wakacjach mówiłam ciągle "a ciocia robi tak, a ciocia kupuje to", itp. Ale co się dziwić skoro wywoziła mnie tam od zawsze na całe dwa miesiące! Powiedziała mi wtedy w złości, że skoro tak mi się podoba, co ciocia robi to mogę tam zamieszkać, coś w ten deseń. Tych dobrych, wyjątkowych chwil też nie pamiętam. Nie pamiętam by mnie tuliła, by rozmawiała od serca. Choć w sumie też jedną pociechę pamiętam, gdy mnie ojciec zlał pasem :/ dostałam trzy razy po tyłku za wysypanie w przedpokoju piasku z butów... Fuck! Miałam wtedy z 5-6 lat, a do dziś to pamiętam (nie rozumiem jak można bić własne dziecko, nawet po rękach!). Nie pozwoliłabym też by ojciec bił własne dzieci, tak jak ona. Nie dzwoniła do mnie, gdy "uciekałam" z domu bo znowu mnie zgnoił psychicznie, gdy byłam nastolatką. Spędzałam wtedy nawet trzy dni u mojego obecnego męża, a raczej u jego matki. Która nota bene, nigdy nie okazała z tego powodu niezadowolenia. Za to i za to co stało się jak byłam w ciąży oraz wielu innych sytuacji, o których nawet nie chcę pisać, mam do niej żal... A że jestem pamiętliwa, to nie umiem jej wybaczyć... Mam nadzieję, że to sprawi, że będę lepszą mamą dla Ani i jej rodzeństwa. Co sprawia, że muszę się podzielić z wami moim dzisiejszym snem. Tak w skrócie. W domu mieliśmy już trójkę pociech, dziewczynka, chłopiec dziewczynka. I okazało się, że jestem w ciąży... Bliźniaczej Lilijka nigdy nie pisalas o tym... Bardzo mi przykro ze doswiadczylas takich rzeczy... Wiem jedno!!!! Ty juz JESTES NAJLEPSZA MAMUSIA NA SWIECIE DLA ANI!!!! Na to jaka Ania jest zaborcza o Ciebie i ile okazalas jej cierpliwosci to jestes juz Aniolkiem i Swieta w jednym Wiec Twoja milosc do Ani jest kosmiczna i zalewa Ci oczy hehe Nooo a co to dla Ciebie blizniaki po 3 dzieci Oby tylko one chcialy w wozku jezdzic a nie tak jak Ania w huscie heheh Mi dzis tez sie snilyscie ale jakos wszystkie Taki jakis zlot Marcowkowy Ja ostatnio coraz czesciej mysle co robilam rok temu o tej porze Dzięki! Wzruszyłam się! Potrzebuję takich słów, które są potwierdzeniem, że jestem dobrą mamą. Mój mąż nie jest wylewny, wiem, że tak myśli ale często dopytuje o to by usłyszeć, że daję z siebie dużo, że to docenia. To daje mi powera. wiem coś o tym mój też nie jest wylewny, choc w sumie ja też niezbyt. myślę, że docenia co robię i sam też robi dla nas dużo, ale brakuje mi takich prostych słów, a jak mu o tym mówię np, ze mógłby mnie przytulić od tak, to mi mówi że przecież się przytulam, a jak mówię że to jednak co innego to nie rozumie. Częściej powie np. jak Toska bawiła się tabletem (tłukąc nim o szafkę) i chyba od wstrząsów poszła karta graficzna, i mi mówi 'trzeba było ją pilnować?' to mi ciśnienie podeszło i mu mówię 'trzeba było schować tablet, albo sam ją mogłeś pilnować'. Tablet był jeszcze na gwarancji i wymienili co trzeba poza tym chyba z pół roku byl nieużywany
  18. Madika

    Marcóweczki 2016

    ~Lili jka Do południa zrobiłam drugie śniadanie dla naszej trójki - placki bananowe, ugotowałam warzywa na jutrzejszą pieczeń (myślałam, że będzie dzisiaj), poskładałam i pochwała wyprane i wysuszone ciuchy, wstawiłam pranie, przygotowałam masę pod pieczone kotlety z buraków i ciecierzycy (a propo cieciorki! Ania zajada się domowym hummusem), gotuję już grochówke, którą zażyczył sobie mąż A jak u was? :p Smutne zakosztować tyle gorzkich słów od własnych rodziców. I to jeszcze matek, które powinny być najbliższymi osobami dla swoich dzieci. U mnie mama była... Hmm neutralna, nie pamiętam żadnych przykrych słów od niej. Oprócz tego jak po jednych wakacjach mówiłam ciągle "a ciocia robi tak, a ciocia kupuje to", itp. Ale co się dziwić skoro wywoziła mnie tam od zawsze na całe dwa miesiące! Powiedziała mi wtedy w złości, że skoro tak mi się podoba, co ciocia robi to mogę tam zamieszkać, coś w ten deseń. Tych dobrych, wyjątkowych chwil też nie pamiętam. Nie pamiętam by mnie tuliła, by rozmawiała od serca. Choć w sumie też jedną pociechę pamiętam, gdy mnie ojciec zlał pasem :/ dostałam trzy razy po tyłku za wysypanie w przedpokoju piasku z butów... Fuck! Miałam wtedy z 5-6 lat, a do dziś to pamiętam (nie rozumiem jak można bić własne dziecko, nawet po rękach!). Nie pozwoliłabym też by ojciec bił własne dzieci, tak jak ona. Nie dzwoniła do mnie, gdy "uciekałam" z domu bo znowu mnie zgnoił psychicznie, gdy byłam nastolatką. Spędzałam wtedy nawet trzy dni u mojego obecnego męża, a raczej u jego matki. Która nota bene, nigdy nie okazała z tego powodu niezadowolenia. Za to i za to co stało się jak byłam w ciąży oraz wielu innych sytuacji, o których nawet nie chcę pisać, mam do niej żal... A że jestem pamiętliwa, to nie umiem jej wybaczyć... Mam nadzieję, że to sprawi, że będę lepszą mamą dla Ani i jej rodzeństwa. Co sprawia, że muszę się podzielić z wami moim dzisiejszym snem. Tak w skrócie. W domu mieliśmy już trójkę pociech, dziewczynka, chłopiec dziewczynka. I okazało się, że jestem w ciąży... Bliźniaczej Lilijka nigdy nie pisalas o tym... Bardzo mi przykro ze doswiadczylas takich rzeczy... Wiem jedno!!!! Ty juz JESTES NAJLEPSZA MAMUSIA NA SWIECIE DLA ANI!!!! Na to jaka Ania jest zaborcza o Ciebie i ile okazalas jej cierpliwosci to jestes juz Aniolkiem i Swieta w jednym Wiec Twoja milosc do Ani jest kosmiczna i zalewa Ci oczy hehe Nooo a co to dla Ciebie blizniaki po 3 dzieci Oby tylko one chcialy w wozku jezdzic a nie tak jak Ania w huscie heheh Mi dzis tez sie snilyscie ale jakos wszystkie Taki jakis zlot Marcowkowy Ja ostatnio coraz czesciej mysle co robilam rok temu o tej porze
  19. Madika

    Marcóweczki 2016

    ~Lili jka Renia jak wkładam Anie do łóżeczka turystycznego to zawsze jej mówię, że idzie do azkabanu :) to mój mąż wymyślił. Kiedyś zagląda, a Ania w łóżeczku się bawi i spytał "za co cię mama posłała do azkabanu?" :) wszyscy wiedzą co to azkaban? Dzisiaj nocka też z pobudkami z częstotliwością jak w poprzednią noc. Na szczęście jednak bez przerwy. I dzięki temu czuje się znacznie lepiej niż wczoraj. Alexann tobie to współczuję najbardziej bo pamiętam jak bardzo chce się spać będąc w ciąży :( Kogel mogel też jadłam za dziecka. Teraz sobie nie wyobrażam. Fuj! Surowe żółtko! Dziewczyny sparzacie chociaż skorupke? Dobrze ze chociaz bawic sie nie musialyscie Mam nadzieje ze chociaz dzisiaj da Ci pospac. Ja mam jajka od sasiadow ale do jedzenia na surowo zawsze sparzamy- czy to kogel mogel czy to tatar. Byla jakas taka bajka chyba " cos tam i wiezien askabanu? Dobrze kojarze?
  20. Inferno u nas w szpitalu nie dają znieczulenia bo oczywiście brakuje anestezjologów. Bajki mówią w tv że jest tak pięknie. Daj znać jak po Twojej dzisiejszej wizycie ;-) Sun musisz być dzielna i dać radę bez mamy. Instynkt macierzyński Ci podpowie. W razie czego dzwoń do niej, wołaj teściową, pytaj na forum. Moi rodzice oferowali żebyśmy się do nich przeprowadzili po porodzie na trochę jak chcemy. Odmówiliśmy. Mieszkają 5km od nas. Moja mama wychowała czwórkę dzieci ale teraz czasy się zmieniły. Za dużo by się wtrącała. Już mówi że noworodkowi trzeba zakładać pieluchę tetrową bo pampers nie przepuszcza powietrza, że dzieci się nie ubiera w tyle ubrać tylko kaftanik i gołe nóżki itd. Ja sobie zrobię po swojemu. Jeszcze tylko teściową jakoś muszę do pionu ustawić z jej złotymi radami,hihi.Nie umiem jej powiedzieć żeby się nie wtrącała. Niby chce dobrze ale czasem człowiek ma już dość. Z resztą teście by się obrazili że wyprowadzamy się do rodziców jak mieszkamy z nimi i oni pomogą. Ausia masz dobre serce. Oby kiciuś wrócił do zdrowia. Lili ciekawe czy ten masaż szyjki coś ruszy. Ja przeczuwam że też nie urodzę przed terminem i może poproszę o jego wykonanie jak będzie taka potrzeba. Ignesse ja chyba bałabym się jechać tak daleko z maluszkiem. Zobaczysz jak się będziesz czuła, jak mały, jakie warunki pogodowe do jazdy itd. Może być Ci ciężko karmić małego w drodze, przewinąć. Ty będziesz jeszcze w połogu. Zobaczysz jak będzie jak urodzisz. Natka podziwiam Cię za nastawienie do porodu. Siostra nie powinna tak Cię straszyć mimo dobrych chęci. Każdy poród jest inny i Ty możesz przejść dużo lżej niż ona. Podziel się tą pozytywną energią. Jak się wyluzować jak nadejdzie ten moment? Ja nie boję się tyle bólu co całej tej otoczki. Wizyta w szpitalu, lewatywa, że będą oglądać mnie nago, że nie będę np umiała przeć itd. A trzeba przecież myśleć że się zaraz zobaczy swoje Szczęście
  21. Agusiu tak właśnie przeważnie się dzieje to my karmimy, przytulamy, wycieramy noski i łezki, cały swój czas poświęcamy a dzieciaczki i tak wolą tatusiów. Mój mąż wraca z pracy najszczybciej jak może weekendy też ma wolne.Poświęca dzieciom bardzo dużo czasu.Wstaje w nocy do malutkiej,przygotowuje mleczko i ją karmi.Gdy mówię mu że ja to zrobię bo przecież on rano do pracy to odp że przecież ja też cały dzień pracuje. I że to tak samo jego dziecko jak i jego.I powiem szczerze czasem jestem zazdrosna bo gdy moi trzej panowie są razem to nic ani nikt już się nie liczy. Mają swój własny świat do którego mama raczej nie ma wstępu. Mam nadzieje że chociaż Lili będzie córeczką mamusi a nie tatusia.
  22. Lili, tak, ja używałam Medela Electric bardzo intensywnie. Jest polecany i skuteczny, choć niestety dosyć głośno pracuje. Czasami trzeba sobie dobrać większe lejki niż te w standardzie. Teraz muszę poprosić teścia o naprawę bo kabelek mi przestał stykać. Rozważam też zakup drugiego, to byłby dwufazowy z Lovi. Mama Radzia, trzymaj się. Miałam mojego jednego przedszkolaka tydzień w domu i było co robić, a co dopiero z dwójką. Nasze przedszkole nadal popiera strajk ale od tego tygodnia już pracuje.
  23. villanelle

    Sierpień 2008

    Justyno, chyba cię z zazdrości ukatrupię za ten urlop :P Niby nie pracuję, ale odkąd Lilka się urodziła miałam zero tutalnego odpoczynku. Oczywiście N. sobie był na nartach, paintballu, kilka regularnych wypadów na saunę i basen jako styrany tatuś :) A ja siedziałam w domu i dziecię bawiłam przez ten czas. Wypocznijcie i wracajcie opalone laseczki! Miłego lotu i oby Tosia współpracowała wytrwale Przede mną wizja zakończenia sesji, magisterki i poszukiwanie pracy, ale takiej, żebym mogła zostać w domu z Lili czyli zdalnej lub własnej działalności. Najprawdopodobniej skoczymy na głęboką wodę i będziemy prowadzić coś na własną rękę. Takie są plany, ale ciężko się jest mi wypowiadać na temat ich powodzenia. Do tego dochodzi moja mama, która wcale nam życia nie chce ułatwić i planuje wystawiać rachunki za mieszkanie w proporcji my 3/4 a ona 1/4 wszystkich opłat. Także relaksu nie zaznam przez najbliższy rok, ale może uda się za 2 lata. Dziewczyny, dziękuję gorąco za życzenia! karino, a przy okazji długo może w tym Rz zabawicie? anita, to poprosimy jeszcze o ten apetyt :P U nas dzisiaj zabawowo. Byliśmy po południu na placu zabaw obok przedszkola. Lila zaskoczyła nas i sama zjechała ze ślizgawki, po tym jak zobaczyła jak to robią starsi od niej koledzy. Później chciała iść za nimi, ale się nie udało. Byli za szybcy :)
  24. Allayiala

    Sierpień 2008

    Czesc:) U nas weekend mimo ze deszczowy to super, mala potrafi juz stac sama dosc dlugo, tylko nie bardzo wie co potem;) wiec siada na pupe i zasuwa raczkiem;) Myse ze w ciagu miesiaca zacznie juz chodzic... a trzymana za obie raczki BIEGNIE! Co myslicie o kupnie tych szeleczek do nauki chodzenia? To juz mozna? Z gadaniem caly czas jest na etapie babababa, chociaz jej sie wydaje ze mowi mamama W niedziele zabki strasznie jej dokuczaly, caly czas albo paluszki albo jakas zabawka w buzi, wczoraj az bidna plakala z bolu i musialam jej dac cos przeciwbolwego:/ wylazi jej cos na gorze, chociaz wlasciwie niewiele widac zeby jakis zabek sie przebijal - pewno dopiero schodzi w dziasle. Za to nauczylam ja myc zabki - znaczy sie otwiera w kapieli poslusznie dziobka i daje mamie pojezdzic szczoteczka w buzi;) i sie jeszcze cieszy z tego (mama za to musi druga reka pokazywac jak sama myje zeby, bo inaczej niedyrydy i jest zamykanie paszczy i placz;) A wczoraj dostala pierwsza skorke od chleba, ale jej smakowalo;) villanelle podratulowac zebiszcza te butki robi bartek, na podeszwie ma nazwe wiec wiadomo. Z tym ze to chyba byla zeszloroczna kolekcja, na ich stronie www w ogole nie znalazlam niechodow... Na allegro jest kilka par, ale wszystkie zakryte. Ĺ�liczne buciki dla dziewczynki Bartek rozm.20 (648620745) - Aukcje internetowe Allegro Nowe buciki Bartek r 20 WYSYĹ�KA GRATIS (633401715) - Aukcje internetowe Allegro Jezeli nie znajdziesz u siebie moge zobaczyc czy beda jeszcze u nas, kupic i wyslac Wam poczta, tylko musialabys podac dokladny rozmiar. 2 tyg temu na mniejsze rozmiary bylo tych bucikow jeszcze sporo, mniejsze, czyli ponizej 20;) Ciocia ze Stanow nawiozla bucikow i niestety tylko jedne klapki i jedne niechody na materialowej podeszwie byly dobre, a do tego te co zamowilam z allegro sa boski ino za male:/ maja rozmiar 12-13, ale podeszwa ma niecale 12 i juz Tosiak zwija paluszki. Zaluje tych bucikow bo sa na miekkiej ale gumowej podeszwie, a wiekszych rozmiarow z tego modelu juz nie robia:/ Mala musi zaczac chodzic, takie jest moje zdanie;) Daszko dawaj fotki truskawkowej Lili Toś od wczoraj ma "ekspozycje" na truskawki - najpierw dalam jej troche soczku truskawka z malina i na razie nic sie nie dzialo. A moze jutro dam jej ten sloiczek truskawki ze zbozem i moze pod koniec tygodnia dostanei juz do sprobowania swieza truskawke;) kalinah trzymaj sie w tej pracy, bedzie dobrze, nie zamartwiaj sie. Musicie sie z Robercikiem tylko przyzwyczaic do nowego rozkladu dnia. Nie daj sie i pisz kiedy bedziesz mogla.
  25. Allayiala

    Sierpień 2008

    Czesc Dziewczyny:) U nas super, bylysmy wczoraj z babcia po zakupy i obkupilysmy sie obie i ja i Tosiak;) dzis wylansowane wyszlysmy z tatusiem na spacer do parku gdzie bylo kupe malusich kaczuszek dopiero co wyklutych oraz znajomy labrador za ktorym mala przepada. Wszyscy byli zachwyceni, szczegolnie Tosiek w nowych butkach do chodzenia i kapeluszu Toś wola mama jak chce jesc albo pic albo spac jej sie chce, a tata najpierw mi szepcze od ucha rano jak wstanie, a potem juz glosno krzyczy bo chce sie z tata bawic;) Ostatnio lubi mnie miec na widoku, mam nadzieje, ze da rade pojsc w poniedzialek do roboty i zostawic ja z niania... chodzi za mna krok w krok, tylko w kuchni mi odpuszcza, bo mamy laczone w pokojem i ma mnie na oku. A dzis pierwszy raz zrobila papa;) Za to zeby sie uspokoily ale nic nie wylazlo... karina poszukaj moze dla malej spiworka, tylko takiego zeby mozna bylo nozki otworzyc - Toś spi juz od 2 miesiecy i dzieki temu wiem ze cala noc ma plecki i pupe przykryta, a nogi wolne i moze swobodnie nimi fikac. Co do truskawek to wczoraj dalam malej jedna, a dzis trzy - jak na razie brak objawow;) A z dieta to jest tak ze zaczyna byc bardziej ciezka os skonczy 10 mies. sprobujemy niz dluga w centylach i trzeba uwazac. To mleko co jej daje jest b. syte - jak Tos skonczy 10 mies. sprobujemy z bebilonem comfort, bo moze jak urosla, to bedzie wydzielac wiecej laktazy i bedzie mogla przerabiac jakas tam ilosc cukrku mlecznego - zobaczymy. villanelle gratulacje dla Lili;) koko, no tez musze sprobowac;) Fotki super ! Jutro ide po bucki, dam glos.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...