Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla 'kaska-o'.


Nie znalazłeś tego, czego szukałeś? Spróbuj wyszukać:


Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • My i nasze dzieci
    • Kącik dla mam
    • Przedszkolaki
    • Uczniowie, Nastolatki
    • Maluchy
    • Noworodki i niemowlaki
    • Kącik dla Tatusiów
  • Eksperci
    • Rehabilitacja dzieci
    • Interpretacja badań diagnostycznych
    • Psycholog
    • Krew pępowinowa
    • Dietetyk
    • Pytania do pediatry
    • Owsica i inne choroby pasożytnicze - zapytaj pediatrę
    • Zapytaj dermatologa
  • Przyszli rodzice
    • W oczekiwaniu na bociana
    • 9 miesięcy, ciąża
    • Szpitale
  • Nasze problemy
    • Gdy bocian się spóźnia
    • Poronienie
    • Prośba o pomoc
    • Kącik zadumy
  • Po godzinach
    • Ankiety, sondy
    • O wszystkim
    • Zdrowie i pielęgnacja oraz dobra forma
    • Kulinarnie
    • Opiekunki, nianie
    • Humor i hobby oraz gry i zabawy
    • Życzenia, gratulacje
    • Konkursy
    • Dziś pytanie - dziś odpowiedź
    • Zakupy i prezenty
    • Aktualności
    • Nasz dom, nasza przestrzeń i nasze zwierzęta
  • Powitania, sprawy techniczne
    • Rady i porady
    • Przywitaj się
    • Komunikaty
  • My i Nasze okolice
    • Skąd jesteśmy
    • Wakacje
  • Artykuły
    • Nowe artykuły w portalu

Znajdź wyniki...

Znajdź wyniki które...


Data utworzenia

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Grupa podstawowa


About Me


Płeć


Miasto

Znaleziono 559 wyników

  1. emika

    Listopadowe bobaski!

    Dziewczyny to ja też się piszę na tego 7-go (w końcu szczęśliwa 7), to całkiem fajna data, ciekawe czy ktoraś się w nią wciśnie, ja po 7-ym zacznę się troszkę forsować i wtedy może na 11-stego niunio wyjdzie ;-) Gorzata pomysł na prezent od Karolci dla Marysi jest rewelacyjny, myślę że będzie zachwycona że też ma się kim opiekować. Będzie miała super zajęcie podpatrując Ciebie i robiąc to samo ze swoją lalą... Viosna to ty się szykujesz na dzieciątko spokojnie powyżej 4 kg? WoW.... Pamiętaj żeby przy pakowaniu robić częste przerwy bo z wysiłku to wiesz gdzie możesz trafić... więc koniecznie wsluchuj się w swoje ciało i nie przesadzaj. Madzialska żeczę Ci abyś wygrała zakład bo kaska się przyda dla niunia. Trzymam kciuki... Nelson czekamy z niecierpliwością na szczegółowe relacje i śliczne fotki... Słonko myślę że nasi chłopcy i wogóle wszystkie listopadowe dzieciaczki gdyby chciały wyjść wcześniej niż planowane to już nic im nie grozi i napewno sobie na tym świecie poradzą. Tak więc pozostało tylko czekanie a zamartwianie o przedwczesny poród można już odstawić. Teraz spokojnie ratują cieciątka ok. 650g, a nasze przy takich to już niezłe KLUSECZKI! Ma-mmi jeśli chodzi o zegarki, mi najbardziej podoba się D&G z czarną tarczą. Jest najbardziej uniwersalny i do wszystkiego będzie pasował. Tylko nie widać na zdjęciu koloru bransolety... ;-( Ten D&G z jasną tarczą jest bardziej elegancki a Police zdecydowanie sportowy. Ja mojemu mężowi chciałabym kupić taki jak na zdjęciu, bo ma podobny (z okrągłą tarczą), nosi go już wiele lat i jest zachwycony. Napewno nie na te święta ale kiedyś go kupię... (pewnie misiek to przeczyta ;-) ) A skoro wiem że czyta to z pełną świadomością piszę... NIE WIEM CO CI KUPIĆ W TYM ROKU I BĘDZIE MI MIŁO KOCHANIE JAK JAKOŚ MNIE POKIERUJESZ NA ODPOWIEDNIE TORY
  2. aśku

    Lipiec 2010

    o a co moja duża papa tu robi:) to i ja dokleje jeszcze zdjęcia.bo zapomniałam 3nik ,że Wy przeciez nie robiliście zdjęć swoim aparatem . Adria oj przyjechałabym ale tak daleko. U nas dalej leje oby w niedziele przestało ,bo chcemy na spacer z meżem iśc. O to jednak robił zdjęcia super :) fajnie żeby sie rozkreciło to zawsze dodatkowa kaska:) a nie moge otworzyć tych zdjęć w jakim programie są wysłane? Mamaola fakt ciężko przetrzymać ,bo mi ptych też o 11 chce spać więc ja dałam sobie spokój i jest różnie albo jedna długa albo dwie .Ptych tez lubi z cycem spać ale potem puszcza i sie tyłkiem odwraca na szczeście .Nic dziwnego że jesteś zmęczona .Film super :)słodki Leoś:)
  3. Jomira

    malutkie skarby luty 2011

    solange63sylwiannaAsiunia25latWczoraj mieliśmy z Kamilem jechać do ortopedy, ale przyjechała do mnie pierwszy raz ciotka z Ameryki (inaczej czerwona zaraza) i odechciało mi się jazdy. Wy jak często jeździcie na bioderka? Ja byłam już 3 razy a ten miał być czwarty. Uważam że za częste są te wizyty. Wszystko jest dobrze i chyba nie ma potrzeby jeździć co 2 miesiące. Jak myślicie? Hmmm...faktycznie bardzo często! My z Polą byliśmy 2 razy (po 6 tyg.) i chyba po 12stym. W każdym razie chodziło o to, by sprawdzić, czy pojawiły się punkty kostnienia. Okazało się, że wszystko jest w porządku i ortopeda zapowiedział, że przyszła wizyta powinna być ok. 2,5 - 3 roku życia. Może u Kamilka nie pojawiły się jeszcze punkty kostnienia i jeździcie, by sprawdzić. Nasz ortopeda mówi, że u niektórych dzieci pojawiają się po prostu później. hehe. my na bioderkach nie bylismy ani razu w Danii sie tego nie robi rutynowo. po porodzie w szpitalu jakos krecili nozkami Emi i powiedzieli, ze wszystko dobrze i juz U nas jeszcze pielegniarka i kazdy lekarz na kazdej wizycie sprawdza czy faldki sa rowno. Jak sa rowno, to znaczy, ze wszystko ok. Na usg tez nie bylismy. Planowalam w Polsce, ale sie nie wyrobilismy, ale moj przyjaciel ortopeda powiedzial, ze jak faldki rowne i sa sprawdzane systematycznie, tzn. ze nic zlego sie nie dzieje. Mam wrazenie, ze usg bioderek stalo sie lukratywnym biznesem, bo przeciez kazda mama chce jak najlepiej dla dziecka, tak wiec umawia sie terminy co miesiac, dwa, a kaska leeeeci. Z moim duzym synem bylam chyba po 2-3 razy na ugs, ale jakos po urodzeniu, pozniej po 6 miesiacach i pozniej jak zaczal chodzic. Z duza corka nalatalam sie wiecej, ale ona miala dysplazje.
  4. wiktorio3

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    alatra, mamamajki, kaska życzę miłego i udanego spotkanka no i o fotki po :))
  5. zaza26

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    ja to się już do niczego nie nadaję, męczę się niemożliwie :( mamamajki3 zaza trzydzieści dni... niby niewiele, a jednak ... ;) To pewnie będzie najdłuższe 30 dni tej ciaży ;) ale wredota ze mnie... ;) o ty niedobra kaska ty to zdolniacha jesteś chwal się aniołkami i pościelą też :) evitka a co na to twój mąż? może on jakoś przemówi teściowej do rozsądku wiktorio biedna kuruj się szybciutko
  6. madzialska

    Listopadowe bobaski!

    Z prezentow tylko tego miska od mojej sis i od chrzestnego komplecik-spodenki i bluzke, a tak o kaska-3350zl. I po powrocie kupie mu krzeselko do karmienia.
  7. mamalina

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Cześć:) Ja dziś wyspana jak praktycznie codzień. Wstyd się przyznać, ale spałam prawie do 13 (z tym, że ja kładę się spać ok. 24 a nawet czasem o 2). Ale to wina pogody:), bo strasznie pochmurno. Cała noc przespana, rano tylko wstałam, żeby zrobić m śniadanko do pracy, a potem dalej hyc do łóżeczka. Trzeba korzystać, bo już niedużo zostało. kaska życzę udanego dnia ze znajomymi:) I gratuluję oczywiście studniówki! evitka no moim zdaniem to "lekka" przesada! Jak tak można. U nas kiedyś był listonosz z paczką grubo po godz. 22 - ale to był okres świąteczny i nie spaliśmy, a czekaliśmy na tą przesyłkę, więc tragedii nie było! Fajne zniżki! mamamajki widzisz ja wprost przeciwnie - mogę zasnąć prawie wszędzie o każdej porze dnia i nocy. Współczuję i życzę abyś dziś się wyspała!
  8. alatra

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Cześć dziewczyny, wpadłam na chwilę, bo za momencik jedziemy zrobić rozeznanie w sprawie wózków. Wiem, że większość z Was ma ten wybór już za sobą, ale u nam jakoś ciężko podjąć ostateczną decyzję. Ciągle jakies "niedoskonałości" wynajdujemy. Teraz jestem na etapie sprawdzania długości gondolek, bo ten wózek, który mi się najbardziej podoba, ma jakąś krótką - 73 cm. No i się boję, że zimy w nim nie przechodzimy, a chciałabym, bo jak sobie pomyślę o takich mrozach jak w tym roku, to mi się przeprowadzka w styczniu do spacerówki nie widzi. Napiszcie, co o tym myślicie, jakie macie doświadczenia z długością gondolek. Jak Ola była mała, to mieliśmy taki wózek z tych starych, tam nosidło się wyjmowało i mała mogła dłuuugo jeździć jak w gondolce. Ale znam przypadki, szczególnie z chłopakami, bo jacyś więksi generalnie są, że po 4 miesiącach jeździli w wózku z podwiniętymi nóżkami, bo miejsca nie było :-) No i tego się trochę boję, szczególnie, że to wypadnie w okresie zimowym. kaska - co do położnej, ja dostałam nr tel. od koleżanki. Ona rodziłą 3 lata temu i płaciła 700 zł. Jak jest teraz, nie wiem. Za tydzień w sobotę, ma do mnie przyjść na pierwsze spotaknie, pogadać, "zapoznać się". Wiem od koleżanki, że potem masz z nią kontakt do porodu, możesz do niej zadzwonić, zapytać o coś, jak masz akieś problemy i chyba odwiedza cię ze dwa razy. Potem przed samym porodem (jakieś 2 tyg.) przychodzi do domu cię zbadać. U mojej koleżanki na 2 tyg. przed porodem stwierdziłą rozwarcie na 3cm. Zapytała, czy chce jutro urodzić, przebiła jej pęcherz, na następny dzień czekał na nią na izbie przyjęć i dziewczyna urodziła w 3 godziny :-) Też tak chcę!!! :-) Ale jak to będzie u mnie, to może coś więcej będę wiedziała za tydzień po pierwszej wizycie. Dam zanć, co i jak. Jeśli chodzi o badanie po obciążeniu glukozą, mam za sobą i chyba wynik dobry, choć nie konsultowałam z lekarzem, tylko sprawdziłam w necie normy :-) Z tego co ja wiem, to po 20 tyg robi się obiążenie 50 glukozy. Pobierają ci krew na czczo rano, dają wypić glukozę i po godzinie znowu pobierają. Jeśli te wyniki wyjdą nie tak lub na granicy normy, powtarza się badanie po jakimś czasie z 75 g glukozy i wtedy czeka się 2 godziny po jej wypiciu. Uciekam, miłego dnia życzę :-)
  9. zaza26

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Dzień doberek! ropuszka ale już wyzdrowiałaś? współczuję zawsze wszystkim chorym ciężarówkom, to musi być niezwykle męczące, takie kurowanie bez leków, ja (odpukać ;)) jeszcze nie chorowałam i nie wiem co bym zrobiła, bo jedyne co mi pomaga to polopiryna i syrop z babki lancetowej, a ani jedno, ani drugie nie wolno w ciąży :( ropuszka nie martw się, nie jesteś jedyna z tymi lękami przed macierzyństwem - mam to samo ale cały czas sobie powtarzam, że nie ja pierwsza, nie ostatnia, to samo odnośnie porodu ostatnio nawet przeczytałam opis straszliwego porodu (bóle trwały 3 dni itd.) i nawet się nie przeraziłam damy radę!!! kaska proszę być wyrozumiała dla męża dzięki za życzenia udanych Walentynek! Ja również życzę Wam, aby ten dzień był romantyczny i żebyście go mile spędziły! O 14.15 mam połówkowe, mam nadzieję, że bobo też mi zrobi walentynkowy prezent i się ujawni
  10. 3nik

    Lipiec 2010

    kochane u nas fajny dzień, byliśmy odrabiać zajęcia i potem w księgarni na warsztatach plastyczno- wierszykowych,Antos był najmłodszy;) miły,rodzinny dzień. "joda" zmieniła się w "woda";) mamaola bardzo mi przykro, że Leonek chory,trzymaj się,może Cie nie złapie...oby nocka była lepsza, a Maluszek się nie męczył. Biedaczek..i Ty też.. buziaki dla Was a pisałaś, że Leos na dzidzie mówi nie,mojej koleżanki synek mówił dzidzia beee i .. kopał i bił ja po brzuchu jak była w ciąży, a teraz mała ma 1,5 roku i on daje jej po kryjomu ptasie mleczko," bo ona tez lubi";) więc spoko, jak będzie Lenka, to na pewno się dogadają i będą trzymać sztamę. adria o milutki dzięn, dobrze,bo czytam, że wczoraj brzuszek znów bolał,uważaj kochana,uważaj. a Julcia słodka siostrzyczka, taka empatyczna i zaangażowana,będzie super! blumchen o, kaska jest,to będą zakupy, w tym całym nieszczęściu choć trochę pieniędzy wpadnie. cieszę się, że Mańka mówi, wiedziałam, że się przełamie:))))) dobranoc!!
  11. mamalina

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Cześć:) mamaola kochana życzę Ci, aby to faktycznie tylko jakaś infekcja u Ciebie, która szybko przejdzie i wszystko wróci do normy. Trzymam za Was bardzo mocno kciuki i oby do piątku nie ciągnęło się za bardzo, bo zdaję sobie sprawę, że takie czekanie jest najgorsze. kaska super, że wszystko wraca do normy! Bardzo się cieszę:) Jeśli chodzi o przezierność karkową to skrót NT. Ja dostałam kilka wydruków z USG i na każdym podany jest inny pomiar, w tym właśnie jeden z NT. Jak ja byłam na USG w 12t2d to dzidzia miała 7.09 cm i lekarka powiedziała, że odpowiada to 13t2d ciąży. Chyba nasi lekarze mają jakieś inne normy CRL:/ I gratuluję oczywiście kolejnego synka:) Wiesz ile jest tego plusów?! Co do poduszki to oglądałam też te na allegro (ja chciałam koniecznie tą długą, żeby móc ją włożyć między nogi i równocześnie pod brzuch czy za plecy), ale jednak wczoraj zamówiłam tą, którą pokazałam. Jutro powinna do mnie dojść! nadinn uważaj na siebie. W ciąży zrobiłam się jeszcze bardziej "ciapowata" niż przed (tu coś rozleję, tu się gdzieś uderzę, itd.). Wzmożona ostrożność nie zaszkodzi:) Dobrze, że tak się to skończyło, tzn. tylko na stłuczeniu. Życzę owocnego wmawiania mężowi imienia Adam:) A ja się teraz zaczęłam zastanawiać, bo u mnie ta przezierność karkowa wyszła 1,6 cm, ale dzidzia nie chciała się dobrze ułożyć i pani doktor długo musiała ją zaczepiać, żeby dało się zmierzyć NT. I czytam teraz, że powinno się to kilka razy zmierzyć, żeby mieć dobry pogląd. A mnie zmierzyła tylko jeden raz:/ A Waszym maluszkom w brzuszkach zmierzyli to NT kilka razy??
  12. krowka80

    Marcowe Mamusie 2011

    Hej! Ja w biegu, jak zawsze, a do tego od kilku dni peka mi glowa! Pogoda i zmeczenie chyba. Co do nocek, to witam w klubie! Nasze dzecko zwariowalo...Zasypia przy wieczornym karmieniu, po czym budzi sie po 3-4 godzinach i albo sie bawi, albo stoi w lozeczku i jeczy:/ Nie mam przespanej nocy juz chyba od miesiaca, albo dluzej. Kazdy mi mowil, ze im mala bedzie wieksza, tym lepiej bedzie spac?! Ona sypiala kiedys od 20 do 11 rano, z jedna przerwa! Mamy nadal jednego zeba, wiec jak tak ma byc do konca zabkowania, to dolacze do jakiejs lokalnej grupy zoombie. I tez nie mam ochoty na sprzatanie swiateczne, nie mowiac o zakupach i nawet o wyjsciu z domu, w tym celu. ZA to wcinam pieknie slodycze-czekolady i ciastka. Codziennie sobie obiecuje, ze juz koniec, ale niestety ulegam:/ Nie chce wchodzic na wage nawet. Takze same swietne wiadomosci na koniec roku. Cerrie! Jeszcze raz wielkie dzieki za wszystko! Jestes aniol! Nie kapalam Mayi 2 dni i widze poprawe. Skora szorstka, ale nie ma czerwonych plam. Ciesze sie jak glupia. Czekam na paczke. Kaska prawdopodobnie bedzie wyslana jutro. Potwierdze Ci mailem. Sprobuje najpierw z masciami i probiotykiem, bede obserwowac. Mleko wprowadze w ostatecznosci, bo czuje, ze nie bedzie latwo, bo smaczne to ono nie jest:/ Mam sobie za zle, ze nie zareagowalam wczesniej, ale naprawde zmylilo mnie to, ze Maya nie miala nic na twarzy, a ja bylam przekonana, ze to glowny objaw AZS. Choc, mam jeszcze nadzieje, ze to nie to. Dziewczyny! Co ja bym bez was zrobila? Bylabym kompletnie zielona! Dzieki wielkie za te rady i pomoc. Maja, Aga! Duzo zdrowka!!! Trzymam kciuki , zeby wszystko bylo dobrze! Kupilismy Mayi prezent. Fontanne z pilek i ....pilota do tv, bo do tej pory, to moje dziecko decyduje, co ogladamy i jak glosno:) Pozdrawiam was i lece budzic tego trzpiota, moze dzieki temu bedzie spala dluzej w nocy. Buziaki i milego wieczorka!
  13. mamalina

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Cześć:) Dziękuję dziewczyny za miłe przyjęcie mnie do Waszego grona:) Szczerze powiedziawszy wolałabym chyba urodzić przed terminem lub w terminie, bo wiem, że oczekując na narodziny dzidzi (w tych ostatnich tygodniach) czas ciągnie się niemiłosiernie! Ewentualnie mogę urodzić 2 czerwca, w Naszą 5 rocznicę ślubu, ale chyba lepiej byłoby być już w domku z dzidziusiem, nie?! Może napiszę troszkę o sobie. Jest to już moja 3 ciąża, z czego drugą z nich przechodzę z parentingiem. Miałam wsumie na dziś termin porodu, ale niestety nie udało się. Dlatego też od początku ciąży jestem na lekarstwach, które do tej pory działają rewelacyjnie. Robię codziennie zastrzyki clexane, przyjmuję luteinę 2x2 tabletki i acard. Prawie tydzień temu w poniedziałek miałam USG genetyczne, za które płaciłam 260 zł (ostatnio pisałyście o koszcie) z nagraniem płytki. Wszystkie parametry mieszczą się w normach, więc testu pappa nie robiłam (nikt mi tego nie sugerował - ani dr, która robiła USG, ani gin prof., który prowadzi moją ciążę). I prawdopodobnie noszę w sobie, jak narazie 7 cm, dziewczynkę (moje przeczucie od początku ciąży się sprawdziło). Nie chcieliśmy z mężem znać płci, ale gdy pani dr pod koniec badania powiedziała, że widzi płeć dziecka, to nie umiałam się powstrzymać i poprosiłam, aby powiedziała. Więc uważam podobnie jak mamaola, że najważniejszy jest dobry sprzęt i umiejętności lekarza:) kaska życzę oby te 8 dni zleciało Ci bardzo szybko! I musi być z maluszkiem wszystko dobrze, nie ma innej opcji:) mamaola ja tez mam nadzieję, że obejdzie się bez cukrzycy ciążowej i będziesz mogła cieszyć się smakami, na jakie przyjdzie Ci ochota! nadinn ja już chodzę w spodniach ciążowych, bo mieszczę się tylko w jedne spodnie sprzed ciąży, ale strasznie uciskają mi brzuch:/ luigi witam:) Napisz może coś więcej o sobie.
  14. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    ropuszka żebyś wiedziała, że najgorsze są te ciągłe pytania wszystkich o płeć. Jak długo nie wiedziałam najpierw to mi nie wierzono, że jeszcze nie wiem, że specjalnie nie chcemy powiedzieć, teraz mi się nie wierzy, że nie jestem pewna, czy to chłopak... zaza ja miałam wczoraj taki słabszy dzień, skurcze jakieś intensywniejsze i częstsze, do tego czułam jak małe mi skacze gdzie w dole. Ożywienia też dostało w poczekalni u lekarza ;) aż mi wstyd było ;) cały brzuch falował, a na koniec była piękna czkawka ;) alatra Ty się kapustą zajadasz, a ja czereśniami były truskawki, ale mąż cały kg zjadł :/ cholera chłopy nie znają umiaru :/ dobrze, że na czereśnie ma alergię :/ kaska gratuluje!
  15. madziaaaa0701

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    nadinn oj rozumiem Cie moj Michal jak od tesciowej wracal to nie znosny rozdarty piszczal darl sie a ja na niego sie darlam zeby przestal a potem popłakiwal ze do baby chce ... a ja ze baba przyjedzie ale to o mojej mamie myslalam... skonczylo sie gdy tatus juz jest na codzien i jestesmy tutaj ... i jest dziadek ... ale dziadek jest ok pobawi sie z nim z 15-30 min(nie caluje nie przytula, pilke z nim pokopie ) a potem mu sie nie chce ... to go zabieramy .... a co do zazdorsci to ja sie obawiam ale to mowia ze jak sie pozwoli dziecku starszemu zeby pomagal przy mlodszym to lepiej bedzie u nas narazie jak pytam gdzie masz siostrzyczke to dotyka mojego brzucha i mowi tu jest ...a tak to michal dO tej pory z nami spal w pokoju i czesto miedzy nami teraz od 4 dni spi sam w pokoju i zadowolony jest ale nie wiem jak to bedzie jak mala SIE POJAWI a moja szwagierka tez kaska .... a ta Twoja niech se sama dziecko zrobi i Janowi da spokoj ... wiem jakie to wkurw ... moja tesciowa chciala sobie kupic prezentami michala milosc ...tylko ona ma cos z glowa
  16. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    kaska nie chodzi o płeć, sama już nie wiem o co chodzi, wyobraź sobie, że dzis lekarz na USG mówi Ci, że nie ma Jagódki... a Ty już zdążyłaś się z nią związać. Tak samo bym się czuła, gdyby wcześniej mi powiedziano, że jest chłopak, ja bym mu nadała imię, związała się z nim, a tu zonk... Na razie dziecko jest nazywane "ono" przeze mnie, nie ma imienia. Nie chce mi się po prostu nic kupować, szykować, interesować. madzia oczywiście, że się przejmuję moim bratem, bo mieszka z nami i jest wspólnikiem w spółce z moim mężem. Do tego jest moim bliźniakiem i większość życia, przeżyłam z nim, a nie z kimś innym. Wydawało mi się, że nikt mnie tak nie rozumie i że jego spojrzenie na wiele spraw jest takie jak moje, bo czemu miało by być inne jeśli dorastaliśmy dokładnie w tym samym środowisku i towarzystwie. Nagadałam mężowi bzdur, a teraz wychodzi szydło z worka i ja się męczę w tej całej sytuacji. Ja zamiast odpoczywać, to muszę rozwiązywać jakieś chore problemy i mamie załtwiać sprawy z mieszkaniem, a mi się po prostu dzisiaj nie chce, najchętniej bym schowała się pod kołdrę i przepłakała cały dzień.
  17. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    mamamajki Twoja pani doktor chociaż o Twoje finanse dba, ale jak tak dba, to mogłaby się z Tobą umówić na wizytę na NFZ ;P a nie się nie umawiać :] Tak mi się też wydawało, że pisałaś coś o dniu matki, czy pikniku 30.maja? Jednak coś jeszcze zapamiętuję ;) Dobrze, że temperatura choć trochę spadła. o matko kaska profesjonalna pielęgniarka nie ma co :/ zapomnieć o jednym badaniu :/ Ja mam słaby humor chyba ciążowo... ale mąż swojej oliwy do tego ognia też dolał wczoraj. Jestem na niego zła, bo się pokłóciliśmy o jego dietę m.in. Olał ją sobie tak z dnia na dzień po prostu, a mi się koszmarnie przykro zrobiło, bo cholera to ja łażę na te zakupy niemal codziennie, planuję, stoję cały wieczór najpierw nad kolacją, potem nad pierwszym, drugim śniadaniem, przekąską, a w ciągu dnia nad obiadem. On tak sobie po prostu stwierdził, że nie, bo nie daje efektów. A jaki ma być efekt, jak się piło i imprezowało cały weekend? i zamiast przestać w niedzielę rano, to jeszcze w niedzielę i poniedziałek jadł śmieci. Nie rozumiem tego, że nie potrafi po prostu zrezygnować z niektórych rzeczy. Ja w ciaży musiałam zrezygnować z ulubionych niektórych smakołyków i karmiąc piersią będę musiała też zrezygnować z innych rzeczy... nie ma przebacz, nie ma dyskusji, a dorosłemu facetowi trudno zjeść kilka chipsów zamiast całej paczki? W głowie mi się nie mieści.
  18. mamamajki3

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    nadinn super, że juz jesteś :) Właśnie się zastanawiałam, czy juz jesteście w domu :) Ciekawe co u alatry... kaska miałas może jakieś wieści od niej? mari z twoim mężem podobnie jak z moim... co do diety. Przez tydzień, góra dwa da się przetrzymać, a potem wszystko odpuszcza ... a ja się staram jak głupia- szukam przepisów, produktów, pichcę... W zasadzie starałam się, bo teraz juz odpuściłam - stwierdziłam, że mam tego dosyć - jak sam nie chce to za cholere nie schudnie. Okazało się, że w domu cyrki takie z tą dietą odstawiał (wściekał się, że wszystko ochydne, bez smaku, że n ie jest królikiem itd) ... a będąc w pracy odwiedzał Mcdonalda... więc gdzie tu sens i logika??? Co do lewatywy to ja też jestem za ... o ile będzie czas :) Bo może się okazać, że i poród i lewatywka ruszą jednocześnie ;) a to wtedy nie byłoby juz przyjemne ... Z Mają miałam zrobioną rano, ale nie poskutkowała tak od razu... Przy parciu też się zdarzył mały wypadek - położna zadziałała ekspresowo i nikt inny się nie zorientował ;) mnie było głupio, ale dosłownie przez minutę... bo zaraz potem urodziła się Maja i miałam inne zajęcia ;) luigi no własnie kijowo z tym zwolnieniem... ale to nie tylko moja lekarka tak ma, bo w zasadzie wszystkie znajome tak dostawały - do terminu porodu, a potem kombinuj :(
  19. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    zaza26 Mari tak z ciekawości jakiej rasy pieska masz? Ja mam przerośniętego yorka ;) obcinam go raz na 3 miesiące na króciutko, żeby mi połowy łąki do domu nie znosił po każdym spacerze ;) I ja Was przepraszam za tę pogodę, to moja wina, zawsze jak się umówię z nim na fryzjera to się pogoda psuje... :/ Dzieki, że mi przypomniałas, bo ja od kilku tygodni chcę się zapytać, kto tu jeszcze ma psiaki, bo pamiętam, że ktoś taki jest i jaki macie plan działania w związku z pojawieniem się dziecka w domu? Mój pies jest dla mnie takim "synkiem", bo całe życie chciałam mieć psa i nigdy nie mogłam, więc jak mi mąż kupił... :) ale nie rozpieszczałam go na szczęście, tresowałam i jest w miarę ułożony, na tyle, na ile 3-letni york może być ułożony... jedyne co mnie martwi to szczekanie... tego go nie jestem w stanie oduczyć, próbowałam wielu sposobów. I to mnie martwi najbardziej... Jedyny mój błąd, że mu nigdy nie szczędziłam przytulania ;P więc codziennie rano i jak skądś wracam to jest sesja pieszczot ;P nie wiem jak to z dzieckiem pogodzę ;P Ale o jego podejście do dzieci się nie martwię, bo jest genialny do obcych dzieci, bardziej się cieszy na ich widok, niż na widok innego psa ;) Leci do nich wtedy szybko i sięod razu kładzie na plecach do głaskania ;) I mogą z nim robić wszystko, ciągać za ogon, głaskać, biegać za nim, on będzie cierpliwie to znosił, albo się odsuwał, moja siostrzenica mała raz nawet wzięła kartkę wielką, położyła na nim śpiącym i zaczęła sobie go "odrysowywać" ;D Zniósł to dzielny ;) kaska ja akurat Piątnicy śmietany unikam jak ognia ;P to chyba jedyna śmietana na rynku, która w sobie ma coś więcej poza śmietaną;) jaki był mój szok, jak zobaczyłam listę składników!? Bo po co skrobia modyfikowana? Nie pamiętam co tam jeszcze jest, ale jest. To tak jak by do mleka dali coś więcej niż mleko. Ja wiem, że i tak pewnie te krowy są karmione paszą GMO... i to takie zgubne... Przepraszam, ale ja mam bzika na punkcie zdrowej żywności ;P znam składniki wielu produktów na pamięć ;) luigi gdzie Ci sie tak spieszy? ja się nastawiłam psychicznie na po terminie i spokojnie jeszcze nawet wszystkiego nie mam ;) Byłam wczoraj u tych sąsiadów, to ich pierwsze dziecko i u nich po prostu chillout ;) Ładnie i czysto, my sobie gadałyśmy ponad 4 godziny, mały był w łóżeczku obok nas, radio grało, a on spał, a to herbatkę dostał, sąsiadka wzięła go na raczki i dalej gadałysmy. Jakby dziecka nie było ;) Wrócili mi nadzieję, ze świat się nie wywróci do góry nogami ;)
  20. siwuchaaa

    Marcowe Mamusie 2011

    Flawia jeżeli chodzi o sprzedawców allegro to naprawdę są zakręceni. Mieszkam na Mazurach, a wczoraj dzwoni do mnie kurier, wymienia moje imię i nazwisko i mówi, że ma przesyłkę, że stoi na jakiejś ulicy we Wrocławiu (!!!) i, że Pani mu mówi, że ja tam nie mieszkam.. no myślałam, że spadnę z krzesła, ale jak podał mi nadawcę sprawdziłam okazuje się, że zestaw kąpielowy, który zamówiłam kobieta wysłała na moje nazwisko ale do innej klientki na Wrocław.. no i ja czekam na swój dalej ;-) Dzisiaj przyszło łóżeczko, przewijak, pościel i mega gruby kocyk, który zamówiłam. Ale jeszcze nie rozkładam ( tyle co się przez folię nacieszę ) bo chyba przez ten dach się będę przeprowadzała.. dzisiaj przyszedł "majster" i powiedział, że nic nie poradzi na przeciekający dach. Taki z niego majster jak ze mnie primabalerina. ja piszę tutaj coraz rzadziej przez wzgląd na zaległości w pisaniu magistra, a jeszcze oprócz magistra muszę napisać na ten weekend 3 prace kolosalne.. eeehh dobrze, że to przedostania sesja, miałam iść od razu na podyplomówkę ale daruje sobie na razie, chcę odpocząć od studiów !!! mamuśki wracajcie szybko do zdrówka, Wasze pociechy również!!! Z zakupów zostały mi już tylko kremy, pampery i chusteczki nawilżające.. ale narazie skończyła się kaska, więc czekam do którejś wypłaty
  21. katarzyna3004

    Styczen 2010

    Wow Madzia ale przygody :) A na koniec czytania stwierdziłam że nie chciałabym mieć z Tobą do czynienia :P Ja się strasznie boje kłótni bo nerwowa jestem a widzę że ty też dziewczyno hhehe :P Ale co do pożyczania kasy to wiesz jak to jest różni ludzie różne przypadki, jak to mówi mój mąż ja nie potrafie mówić nie. I bywał czas jak mieszkaliśmy w PL że i po 2000 po ludziach krążyły ale nigdy się o kasę nie upominałam zawsze oddawali. Miał oddać a nie miał dzwonił :P Co do rodziców nie pożyczali pieniędzy ale jak jechałam gdzieś i kupowałam coś to zawsze mi wciskali więcej- ale Prawie nigdy nie brałam. Wychodzę z założenia że oni całe życie mnie utrzymywali to jak raz na ruski rok zrobiłam zakupy albo zapłaciłam im rachunek to tyle :P A ile ja się rzeczy nasprzedawałam :P Laptopów to z 5 puściłam ale nigdy nie było jak mówisz zawsze sprawdzone na miejscu. Bo tak jak mówisz upadnie gdzieś albo uderzy a potem ty tracisz a ten ktoś rzadko poczuwa się do winy a to twoja kaska :P Co do Fabiana to byliśmy chorzy- grypa żołądkowa, cała 3- mi przeszło po 1 dniu porządnej męczarni, Fabian miał biegunkę i wymiotował posiłki stałe (mleko bez problemu jadł) ale ogólne samopoczucie miał ok, bawił się uśmiechał- tylko momentami było widać że żołądeczek szwankuję :( na szczęście już jest ok, a mężu jeszcze wczoraj nieciekawie. Chłopaki jeszcze śpią ale mam nadzieje że będzie ok jak powstają. Madzia Fabian jak Michaś jak śpiący to kładzie się z butelką soku czy herbatki i zasypia (ma kocyk rozłożony na podłodze i tam się kładzie). Ogólnie zabawkami się nie bardzo zajmuje- ale jest tak grzeczny przez ostatnie dni że jestem zaskoczona. Po 3 godziny się bawi sam nie zwracając na nas uwagi hehe.
  22. aśku

    Lipiec 2010

    Witam :) tylko na chwilkę póki mam internet ,bo jak rozłaczę to uz moge sie nie połączyć nie wiem jaki maja pin:) Dzień udany pogoda boska zima na wsi to jest to :) Ptych je tu az miło :) i jest w siudmym niebie:) a jak targa wiadro zjedzeniem zeby zwierzaki nakarmić ,ale dzieci sa słodkie:) Pierwszy obiadek mam zasobą :) chłpoaki wciągneli i nie wykitowali;) aby do poniedzialku,ale powiem wam ze mogłabym tez taka prace mieć gotować nie kocham ale kaska z tego to ładna jest ! i bym szybko pokachała:) Mamaola jeszcze nie wiem dokładnie moze w poniedziałek ... Leoś taki do spania jak ptych i tez nie spi w dzień ale tez mu odbiło chyba musiał nadrobić i spał w niedzielę od 14 do 19:) Ty wiosny jak ja szukałaś a tu taka zima:) Agatcha o:) to Ty skarb w domku masz:) mąz taki pomocny dobrze ,ze masz mozliwośc docenienia go :) pewnie bedzie mu miło jak mu to powiesz:)doceniony maz to jeszcze wiekszy skarb;) szkoda ,ze ja swojego czasem docenie ale mu tego nie powiem:/ Adriamam nadzieję ,ze Kaszelek przechodzi i skarbeczek nie meczy się:( zdrówka szybkiego!!! --- spadam do ptycha sie przytulić :)
  23. marciołka

    Majoweczki 2014

    A ja się cieszę, że u mnie większy zakład pracy i i tak mnie rozliczać będzie nasza kadrowa - kaska na czas będzie :) A pamiętam własnie wieczne opóźnienia w pierwszej ciąży jak już poszłam na L4... Porażka ten ZUS Jeśli chodzi o znieczulenie to jeśli będę musiała rodzić naturalnie to będę chciała ze znieczuleniem.
  24. agatcha

    Lipiec 2010

    czesc u nas jakos wszystko na wariata ostatnio;/ niestety koszt budowy przerosl nasze mozliwosci na obecna chwile;/ niestety okazalo sie ze musimy calkowicie pokryc koszt usuniecia i utylizacji azbestu ze starego dachu, bo gmina nie ma dotacji (choc wszystkie gminy oscienne maja;/) i wogole myslelismy ze dach bedzie tanszy;/ ale w poniedzialek zaczynaja juz klasc wiezbe, po swietach zdejmujemy eternit i robimy dach. I na tym konczy nam sie pozyczona kasa. Ale na szczescie prawie wszystko pozniej zrobi maz wiec powoli bedziemy dziubac jak kaska bedzie;)moze do Swiąt Bozego Narodzenia sie wyrobimy;))) ZZosia narazie zdrowa, chodzi do przedszkola, a do pracy i sie kreci. Jutro ide do lekarza po skierowanie do alerologa, bo zdarza mi sie znow puchnac;/i musze sie spytac o gardlo, po od grudnia regularnie co jakis czas mnie boli;/ja mysle ze to jakas bakteria ale same wiecie, co ja bym musiala zrobic zeby dostac np skierowanie na posiew z gardla?;/ a do tego przeciez nie pale;))))wiec winy na fajki zrzucuc nie moge;))) lece spac, codzienne wstawanie , szykowanie zosi pozniej praca troche daja mi w kosc i padam o 22 nie majac juz sil na nic;// Adria niestety wizyta nie przyniosla efektow;/ ja nie wiem co jest z tymi lekarzami, nie pomagaja;/moze neurolog cos zaradzi?trzymaj sie buziaki dla reszty mamus i kolorowych
  25. Witam się w nowym roku Niestety rzadko zaglądam na forum, ale też czasu dla siebie mam mało. Z dwójką dzieci to już nie przelewki... Poza tym podobnie jak Divalia karmię tylko piersią, a mała jada co 2-3godziny i lubi sobie zasypiać na moich rękach lub przytulona do brzuszka... Sylwester minął bardzo przyjemnie, aczkolwiek spokojnie, nawet nie tańczyłam. Po prostu oczy same kleiły mi się ze zmęczenia. Podobnie mojej siostrze, która też mam małe dziecko i siostrze szwagra, która w ostatnim miesiącu ciąży chodzi ;) Tylko panowie mieli się lepiej... Ja posypiałam po kątach,jak szłam małą karmić. Ale suma sumarum zakończyliśmy "imprezę" ok piątej nad ranem. Dziś moja Natalka skończyła 1. miesiąc :) Ciekawa jestem ile urosła... Do lekarza po raz pierwszy idziemy pojutrze, na wizytę kontrolną. A za jakieś 2-3 tygodnie na szczepienie. Zastanawiam się nad wyborem szczepionek. Już się prawie zdecydowałam na szczepienia skojarzone 5w1. Ciekawe tylko ile u mnie w przychodni 1 dawka kosztuje. Bo ogólnie rozpiętość cenowa spora, od 100 do 140 zł. No ale kaska powinna się znaleźć na taki cel. Choć synka szczepiłam tylko bezpłatnymi i przeżył ;) Nie było żadnych powikłań ani za dużo płaczu przy kłuciach. Ale maleńka wydaje mi się delikatniejsza... A może stereotypami się kieruję. Z rotawirusów rezygnuje. Nie wydaja mi się bardzo groźne, szczególnie, że mała do żłobka nie będzie chodzić, o i sporo kosztują. Jeśli już to na pneumokoki się zdecyduję. Być może ulegam kampaniom uświadamiającym a właściwie reklamowym na rzecz koncernów farmaceutycznych... Ale lepiej chuchać na zimne... Tylko skąd ja mam tyle forsy na raz wziąć? :( Jeśli chodzi o chusty to polecam... Choć na razie może ze 2 razy nosiłam córeczkę i tylko po domku. Nie mam odpowiedniego stroju, żeby na dwór tak wyjść i żeby nam nie było zimno. Po długich namysłach i wertowaniu zasobów internetu zdecydowałam się na początek na chustę wiązaną elastyczną. Kupiłam na allegro używaną firmy NatiBaby, z przesyłką wyszło mnie 90 zł, a nowa kosztuje 150. Na forach chustowych polecali chusty tej firmy, więc jestem zadowolona, że udało mi się ją upolować w przystępnej cenie. A jak mi się spodoba, no i mała podrośnie to przesiądę się na chustę wiązaną tkaną, która jest bardziej uniwersalna, można stosować wiele różnych wiązań no i udźwignie nawet 3-latka :) A moja siostra z mężem od razu kupili tkaną i też są zadowoleni (nowa ze Smyka za 130 zł chyba...). Generalnie chustonoszenie polecam, aczkolwiek poczytajcie sobie najpierw trochę o chustach, bo wybór jest duży... Są chusty typu "kiesoznka" (dobre dla malutkich dzieci), chusty z kółkami, chusty wiązane (elastyczne lub tkane, różnych długości), nosidełka ergonomiczne itd. Różnią się zastosowaniem i ceną. Dla zainteresowanych tematem polecam strony: chusta.pl - chusty nosidełka dla dzieci i niemowląt - Start Chustoforum Recenzje Chust - Chustoforum SzkoĹ�a Chustonoszenia chustomania wszystko o chustach i noszeniu oraz oczywiście dział na Parentingu poświęconym chustom - Doradca ds. stosowania chusty - Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl :) A co do chrzcin, to najprawdopodobniej na Wielkanoc będziemy małą chrzcić. Na razie jeszcze nie mamy chrzestnych wybranych, no i z forsą kiepsko po świętach... Na matkę chrzestną najchętniej wzięłabym swoją siostrę, ale nie wiem też kiedy ona będzie chrzcić swojego Kubusia, żeby to nie kolidowało... Ależ się rozpisałam. Sorki, że tyle miejsca zajęłam ;) Miłego wieczorku
×
×
  • Dodaj nową pozycję...