-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez monikouette
-
hehe, lany poniedzialek to polski zwyczaj :) ale staram sie go tutaj nie zapomniec :) tylko z umiarem :) a w ogole to tu pustki takie ze ho ho!!
-
trzymaj sie dzielnie, Olimpia, wiem, ze dasz rade i bede myslami z Toba jutro rano... :)
-
witam wieczorkiem :) wow, ale te pity skomplikowane :duren: ui nas to bardzo latwe i juz czesciowo wypelnione :)
-
ja tez sie zegnam bo ostatnio mlody chodzi wczesnie spac i sie budzi kolo 5/6 zeby sobie pogadac z calym swiatem :) a dla mnie to prawie srodek nacy wiec ide bo jak znowu mi wstanie o6tej to chyba mu dam jakies kropelki zeby pokimal do 7.30 buziaki i nie piszcie jutro tyle bo nie wyrobie!!!
-
Mamusie po 30-stce czyli "k�cik mamutków"
monikouette odpowiedział(a) na gabalas temat w Kącik dla mam
ja tez juz lece bo ostatnia nocka byla fatalna, mlody sie obudzil ze sto razy, ann, mowilam ze Noas spi cala noc i nie rozumiem jak sie Szymula moze budzic o 5tej?? :duren: pochwalilam sie!! dzis mlody sie wyspal i o 5.30 gadal jak najety, cale szczescie ze Natanka nic nie jest w stanie obudzic bo by pewnie byl na nogach :) a najlepsze ze ta moja mala gadula pogaworzyla do 7ej (przysnelo mu sie w miedzy czasie) i o 7.10 spal jak zabity a pobudka o 7.30 :duren: ide juz, pa patki :) -
u nas, w miastach sa tzw "monstres", raz na miesiac mozesz wywalic na chodnik wszystko co chcesz, wersalke pralke byle nie papiery luzem (:) ) i przyezdzaja smieciarze z kontenerem i zabieraja no a w naszym malym miasteczku to nie, trzeba na wysypisko pojechac :)
-
Mamusie po 30-stce czyli "k�cik mamutków"
monikouette odpowiedział(a) na gabalas temat w Kącik dla mam
ja tez z tych co aczej segreguja, ale w zlym kraju mieszkam bo tu prawie wszystkie najdrobniejsze papiery trzeba trzymac minimum 5 lat, niektore 10 a niektore cale zycie, idzie zwariowac :duren: krokiety to ja lubie robic ale musze byc do nich nastawiona, bez tego ani rusz a gotowac to lubie, w ogrodzie tez lubie porobic, ale facetem tez bym sie mogla urodzic bo zadna robota mnie nie przestraszy, no poza wielkimi pracami elektryki i hydrauliki, ale drobne to moge :) ja na swieta nie robie nic, sera nie mam, makowca nie lubie, jajka moze zrobie kolorowe ale kto je bedzie jadl ?? nie ja bo nie mam domowego chrzanu a inaczej to ja nie chce :( w poniedzialek wielkanocny obiad u tesciow, w niedziele sami z dziecmi w domu, i tyle swiat :) -
no to ja nadchodze z moim postem, bedzie dlugi ale napisze hurtem co pamietam przyznam bez bicia ze sciage sobie zrobilam zeby o nikim nie zapomniec, tyle tego dzis nastukalyscie i do tego same pytania, wiesci i ciekawostki, ale jak znam zycie to i tak o czyms zapomne -- serdecznosci dla Gajuni oraz dla polowka nefertete!! a teraz w sprawach spozywczo wychowawczych :) --co do zoltka i miesa w jedzeniu dla dzieci, jedno moze (i powinno) zastapic drugie, chodzi o wartosci odzywcze, jak juz ktos napisal, dlatego jak sie daje jedno to nie powinno sie drugiego, ja tak robie ale to akurat tylko ja, Wy robcie jak chcecie :) u nas czasem na obiad jest jajko sadzone, wiec wtedy nie ma miesa, tak samo sie to ma do zoltka u maluszkow :) --co do kaszki, ja daje dwa razy dziennie choc wg ksiazek i lekarzy powinno sie tylko raz dziennie -- co do ryby, u nas od 6go miesiaca i bez problemu bo u nas nie ma klopotow za alergia itp, -- jedzenie domowej roboty, u nas obowiazuje troche inny system karmienia, tylko 4x dziennie z czego rano mleko z kaszka, w poludnie ok 240ml warzyw z miesem badz ryba, podwieczorek mleko i mus owocowy i na kolacje mleko z warzywami badz zupka dosyc gesta -- madziutek, mroze jedzenie domowej roboty, ani w woreczkach ani w pudelkach, jako ze maly jada takze sloiczki, te zachowuje, i do nich wkladam jedzenie i tym sposobem mam juz odmierzone 200ml i dobrze "zapakowane" porcje dla mlodego. mroze bo nie mam czasu na robienie codziennie jedzenia, a takie mrozone trzymam do 2tyg i potem nowa tura, nikt mi tego nie tlumaczyl, robie tak po swojemu i dobrze mi z tym, to tak w ramach odzwyczajania mlodego od sloiczkow, na poczatku dodawalam do mojego zarelka troche takiego sloiczkowego zeby bylo zblizone konsystencja (bardziej kremowe) -- co do mam co ida na tzw latwizne, powiem tylko tyle ze przy Natanku tez prawie zawsze byly sloiczki. i powiem Wam ze teraz zaluje choc wowczas myslalam ze dobrze robie. dziecko uczy sie jesc wszystko gladkie, zmiksowane i bez kawalkow, bez smaku tez, bo niestety domowej roboty i i inna konsystencja i inny smak. nie chce zeby Noah byl jak braciszek, ze zje tylko cos co ani kawaleczka w sobie nie ma, do tej pory Natanek nie zje jogurtu z owocami w srodku, tylko bez owocow i innych kawalkow i to bardzo trudne pozniej jest do zniesienia. ale to tez oczywiscie tylko moje zdanie --co do glutenu tak samo, zmienily sie wytyczne ale ja juz podalam i nie ma problemu :) --u nas nie ma problemu z miesami wiec nie poradze, co moge powiedziec ze tu czy tam, indyk najmniej uczula, my dajemy tez kurczaka, cielecine i rybe, ostatnio byl losos --co do czyszczenia zebow, szczerze przyznam ze u takiego malucha sie tym nie przejmuje, nawet jak ma juz te 2 zeby, nie szczotkuje i nie myje, -- justyna Ty chyba pisalas ze u Was byl problem ze smoczkami, moj Noas tez woli gumowe, nawet jesli one maja lekki zapach to sa miekkie, miekksze od silikonowych, bo do tych to sie moje chlopaki nigdy nie przekonaly :) --tusiak, nie boj sie zlobka, mysle ze najwazniejsze nastawienie mamy, pewnie Wam wszystkim to dobrze zrobi, sama sie przekonasz!! --mada, nic sie nie przejmuj ze nie idziesz w rytmie zalecen lekarzy, nikt Ci nie kaze wychowywac dzieci wg ksiazek! ja tez wiele na wyczucie i jakos mi pierwszy na potwora nie wyrasta a zdjecia obrobilas slicznie!! -- katia, kolorek masz fajny i fryzurke tez lubie :) podoba mi sie bardzo --olimpia, tutaj tez powtorze, sil kochana Ci zycze na ten trudny okres... -- wszystkie zdjecia sa sliczne, mamusie i dzieciaki na nich rewelacyjne!! --kaska, juz napisalam ale powtorze, tekst rewelacyjny i wszystko dotyczace drugiego dziecka prawdziwe!! o trzecim raczej nie powinnam sie przekonac bo nie jest w planach :) --na koniec pare slow do kronkis i do mineralki... co to za bzdura o tych urokach macierzynstwa... serdecznie Wam wspolczuje takiego nie fair podejscia Waszych panow.. to na pewno bardzo przykre i bardzo boli gdy decyzja o dziecku zapada we dwoje a potem caly ciezar obowiazkow spoczywa tylko na Waszych ramionach... trzymajcie sie dzielnie kochane bo sa z Was super babki, mamusie na medal i kobiety bez zarzutu!! kazda z nas ma swoje wady i zalety ale nikt nam nie przypisal roli Matki Polki, jestesmy po prostu zonami, matkami i kobietami, trzeba tylko jeszcze zeby sobie o tym przypomnieli nasi mezowie !! sil i wytrwalosci zycze!! no i to by bylo na tyle mojej esencji wieczornego posta
-
Mamusie po 30-stce czyli "k�cik mamutków"
monikouette odpowiedział(a) na gabalas temat w Kącik dla mam
ann, no to pieknie!! a ktory dodatek kupilas, co poszerzyliscie?? monika, cale 1.5kg mniej od Kuby chyba chcialas powiedziec?? -
malgosia wszystkie zdjecia REWELACJA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
ale nastukalyscie!! juz przygotowuje posta ale juz teraz powiem ze z tekstu kaski o dzieciach POTWIERDZAM WSZYSTKIE RZECZY DOTYCZACE DRUGIEGO DZIECKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
swieta prawda, malgosiu :)
-
no super zwyczaj swiateczny my na obiad do rodzicow w poniedzialek a w niedziele w domku z chlopakami
-
Mamusie po 30-stce czyli "k�cik mamutków"
monikouette odpowiedział(a) na gabalas temat w Kącik dla mam
monia, ile wazy?????????????????????? moj krasnal wazy 8kg!!! i 70cm -
Mamusie po 30-stce czyli "k�cik mamutków"
monikouette odpowiedział(a) na gabalas temat w Kącik dla mam
dobry wieczor!!! serdecznosci dla Krzysia z okazji dwoch latek!!!!!!( ann, ja tez myslalam ze to jutro :duren: ) Gabi, bardzo sie ciesze ze juz w domku, powiem Ci ze Twoj maz to super facet i bardzo Cie chwalil i same superlatywy w ogole!!!!!! dla Waszej trojeczki!! ja nie spie ale nadal zabiegana co do 1 kwietnia to sie tutaj obchodzi prima aprilis :) ale mam nadzieje ze z ta data to nie zart :) co do krokietow, ja robie takie jak mnie mama nauczyla, tzn z paru rodzajow miesa, pieczen wieprzowa, kurczak, mielone i wolowe z rosolu, do tego cebula i pieczarlki i gotowe. zeby to jeszcze tak szybko szlo jak sie pisze, caly dzien mi z nimi zeszlo, ale 40 sztuk jest, czesc zamrozona czesc zjedzona :) tylko dalam za malo piperzu bo mi sie skonczyl :duren: mialam cos jeszcze napisac ale mi ucieklo... a, no i nie zalapalam sie na 300 stronke :( ale przynajmniej jestem tutaj nadal z Wamiu a nie spie jak ten niedzwiedz co hibernuje anulka, widze ze choroba bumerangowa Cie lapie, idziesz idziesz i pojsc nie mozesz!! aha, no i witam z powrotem Niutek!! tyle spamietalam, ufffffffffffffffffffffffff -
no wlasnie Malgosia, mnie czasem glupio ze tak tu podskakuje a smutny czas... podpis zawsze mozna wylaczyc ale awatarek nie bardzo a nie chce go zmieniac dlatego dodam ze mimo tych moich rzezkich podskokow, pelny szacunek do wydarzen zachowuje.....
-
witajcie babeczki:) mam juz dosc tego marca, nie mam na nic czasu, wszystko w biegu, mam wrazenie ze wszystko i wszyscy zaniedbani :( wrrrrrrrrrrr atena, ja tez sie dolaczam do gratulacji, ja mam nadzieje moc zastartowac do konkursu panstwowego we Fr moze za rok lub dwa... bo nareszcie mam narodowosc a to jest warunek... co do swiat, tutaj tez niedziela i poniedzialek, fajny francuski zwyczaj to ten ze w Bozen Narodzenie to Gwiazdor (czy jak go tam zwia) przynosi prezenty a na Wielkanoc to Dzwony przynosza czekoladowe jajka i zajaczki, ktorych dzieci szukaja po ogrodzie (a dla tych co nie maja ogrodka to chowa sie czekoladki po calym domu). wiec swiea jak w Pl tylko swieconki do kosciola nie niose :)
-
witam wieczoenie, cholerny marzec, nie mam na nic czasu... :(
-
oli witaj z Polski trudny czas dla Ciebie, oby szybko minal i bez wielkich rozdarc...
-
ale tu puchy :) ja sie wyzwolilam z kuchni, u mnie krokiety i gulasz tez machnelam od razu, moze byc wojna, w zamrazalniku tona zarcia :) przetrzymamy no wlasnie, co czytasz?? ja nadal mecze Chmielewska a czy to tutaj ktos mi mowil o Monice Szwai??
-
Mamusie po 30-stce czyli "k�cik mamutków"
monikouette odpowiedział(a) na gabalas temat w Kącik dla mam
ja juz po krokietach, czesc zmarozilam i beda w kazdej chwili :) gulasz tez zrobilam :) i tez juz zamrozilam :) u nas dzis sloneczko i kwiaty ale za to taki wiatr ze nie wyszlam na dluzej niz 5min -
nie ma chyba trudniejszego niz znalezc sily po takim upadku... ale co nas nie zabija....
-
ah, mam jeden HIT ktorego w Pl chyba nie ma albo rzadko spotykany (bo czesto bratowej kupowalam) sliniaki wciagane przez glowe , znacie??
-
BLOOMOO KOCHANA WITAJCIE W DOMU I WITAJ POSROD NAS BARDZO BARDZO SIE CIESZE ZE JUZ WROCILISCIE Krokiety gotowe, pyszne czekaja na wszystkie chetne!!! dla wszystkich wystarczy :) nefertete, ale strachu dobrze ze sie na guzie skonczylo :) tyle mialam napisac a wszystko mi wylecialo z glowy :duren:
-
olimpia, kurcze, tak mi przykro, pamietam jak sie cieszylas z nimi :( :( :(