Skocz do zawartości
Forum

isa32

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez isa32

  1. kwiaciarkaI jeszcze jedno napisze, pewnie nudze ale to co hahah. 3 zdania - rozsypane wyrazy, z ktorych trzeba ulozyc zdanie i napisac. Wiec Kuba ulozyl 3 zdania dobrze, napisal wszystko ok, ale w 1 zdaniu w wyrazie zdrowy zapomnial r, wiec juz 1 pkt odjela na 4 mozliwe! :) to już naprawdę przesada
  2. kwiaciarkaisa32 o matko, co mnie czeka ja to sie zastanawiam co to bedzie w 6 klasie Wogole oni te testy maja na czas! w 1 klasie na czas. Pytan 20 w godzine maja zrobic. A 1 pytanie samo bym ja robila z 15 minut, bo byl wiersz, musieli sobie przeczytac ten wiersz i zrobic do niego rusynek, a w wierszu ,ze stoi za domem w ogrodku jodelka, ma czapke, szalik, wiatr wieje, mroz mrozi, wkolo jodelki rozsypane ziarna, a ziarna 5 ptaszkow sobie skubie, i takie pierdoly, mnostwo szczegolow. Pozniej jeszcze 10 wyrazow i skreslic te ktore nie pasuja do wiersza a te ktore pasuja przepisac. Teraz zalezy jak dziecko dobrze czyta, jak zle to nie zdarzy, bo za chwile nastepne pytanie Pani mowi, ze trzeba robic. Kuba sie nie stresuje i swietnie mu ida te testy, ale sa dzieci, ktore sie zloszcza, ze malo czasu, ze podchwytliwe pytania, malo zrozumiale.... i ja sie nie dziwie. I wiecie, kiedys to jak sie na lekcji uwazalo to w domu nic nie trzeba bylo robic, a teraz widze, ze jak z Kuba nie pocwicze ortografii to nastepny test moze nie pojsc dobrze. No w 1 klasie zeby takie cuda. Właśnie tym się martwię... zacznie się szkoła i koniec dzieciństwa ja tam swoje do końca podstawówki miałam
  3. kwiaciarkaO albo z matmy zadanie: Jest rysunek - karmnik i 5 ptakow ( 2 mniejsze i 3 wieksze) i zadanie: W karmniku bylo 10 ptakow. najpierw z karmnika wylecialo ........ ptakow, pozniej wylecialo ......... ptakow. Ile ptakow zostalo w karmniku. Ułoz dzialanie i napisz odpowiedz w zdaniu.Wiec tak: nie dosc ,ze z rysunku musza skojarzyc, ze male ptaki ,to te ktore wylecialy najpierw ( bo sa mniejsze, wiec dalej odlecialy juz), a wieksze ptaki, to te ktore wylecialy pozniej - musza wpisac odpowiednia liczbe w wykropkowane pola. Pozniej musza ulozyc dzialanie: 10-2-3=5 I dac pisemna odpowiedz : W karmniku zostało 5 ptaków. I nawet ortografia sie liczy, bo jak w odpowiedzi nie bedzie kropki, albo zdanie nie bedzie zaczete wielka litera, lub bedzie blad ortograficzny to pani odejmuje punkty. No ludu ! o matko, co mnie czeka
  4. kwiaciarkaAsiu ja wiem ,ze ona juz rozumie ,ze co w smieciach to be, ale ciezko wytlumaczyc to dziecku, ktore jest padniete na maxa, oczy same odlatuja , taki pol sen, a ona nie moze calkiem zasnac bo smoczka potrzebuje. Smoczka dostanie na 2 sekundy i odlot calkowity, za chwile smoka wywala z buzi i spi bez niego. Nie wiem, czy warto ja denerwowac juz teraz z tymi smoczkami. Ja jej daje czas smoczkowy do 2 lat :) Identycznie wygląda to u mnie tzn. u Ali. Mam nadzieję, że latem na dobre pożegna to ochydztwo. Asia ja mam milion argumentów przeciw. Nie odzwyczaję jej sama, bo jestem po pracy zmęczona, chcę żeby spokojnie zasnęła itd. Nie mam sił na jej wycie, które dochodzi do etapu histerii... i wtedy muszę z nią być już całą noc, bo jak mnie nie czuje, to wyje. Takie dziecko, nie wszystkie są takie same.
  5. Asia ja się nie boję wyrzucenia smoka, tylko ryku, na który nie mam sama siły... A Tobie się łatwo mówi, bo łatwo poszło
  6. Kwiaciarko a ile miał Kubuś jak zrezygnował ze smoka? Ala też brała tylko do spania, a teraz dokładnie tak jak Twoja Ela. Wczoraj powiedziałam, że wyrzuciłam, więc non stop do kosza zglądała i wołała "mona" czyli smok. Swoją drogą niezłe określenie i mówi, że smok jest "be" po czym się go domaga. Ma 2 szt.
  7. Kwiaciarko jeśli Cię to pocieszy Alicja jest taka sama Widzę, że Ela też kocha smoczki ja to jestem przerażona jak Alkę odzwyczaję
  8. kwiaciarkaTo moja Ela daje mi pospac , bo spi do 8-8.30 normalnie. Chlopaki sie sami rano obrabiaja :) W weekend jak chce pospac do 9 to nie ma problemu , bo z tata sobie idzie potanczyc. Natomiast wisi na tacie doslownie - nie chce mu zejsc z rak. Aż mnie "boli" jak to czytam
  9. Lema Ala wisi w sensie dosłownym (oczywiście ma też momenty pod tytułem: nie dotykaj!) i w takim jak Twój Franio
  10. Kwiaciarko dla mnie po 6 - 6.30 to norma pewnie dlatego Ala nadal śpi w południe. Mnie to nie przeszkadza i tak muszę wstać. A w weekendy poleży z nami w łóżku do 7 - 7.30 i też jest ok. Przestawiłam się. Najgorzej jak w nocy nie daje pospać, dobija mnie to strasznie
  11. Rogal zjedzony, kawka wypita, ale chyba będzie potrzebna kolejna Lema Ala też taka nieswoja, ciągle domaga się smoczka co mnie doprowadza do szewskiej pasji nie wiem kto ją odzwyczai, ja nie przyzwyczajałam to nie będę tego robić, niech się tatuś z babcią męczą Rączkę ma całą pogryzioną, bo ciągle do buzi wkłada. Jej brakuje już tylko piątek, więc może to one. Muszę tam "pogrzebać" ale perspektywa utraty własnych palcy skutecznie mnie zniechęca Ala najchętniej wisiałaby na mnie non stop...
  12. HejRenia fajnie, że się odezwałaś. Babeczko zdrówka dla Oliwki Alutka zdrówka dla Julci
  13. Hej Przechwaliłam dziecko, nocka do bani ledwie na oczy patrzę... Przez co humor siadł trochę, ale zgodnie z postanowieniem nie poddaję się Idę po kawkę do tego zrobię sobie rogalika z dżemem i na pewno świat będzie od razu piękniejszy choć patrząc na pogodę to w deprechę można wpaść śnieg z deszczem, chlapa, szaro, buro i ponuro. Alka też coś nie teges, bo nie chciała się ode mnie odklelić rano No nic Kochane, miłego dnia. Będę zaglądać
  14. Do jutra kochane Muszę tu jeszcze nad czymś posiedzieć, ale nie będę już zaglądać. Buziaki. A w ogóle to załatwiłam sobie z szefem i mam ruchomą godzinę początku (a tym samym i końca) pracy. Czyli jak np. dziś przyszłam o 8.30 to wychodzę o 16.30. Generalnie mam być w biurze 8 - 8.30. Ciągle się ostatnio spóźniałam, więc wolałam ich uprzedzić i sama sobie tak wymyśliłam
  15. Asia zszyj tak jak mówisz, od środka. Miałam dla Ali 2 pary takich spodni, ale jeszcze wtedy nawet dobrze nie siedziała. Wtedy się sprawdzało, ale myślę, że teraz byłoby tak samo jak u Funia, bo straszne wierciochy z tych naszych dzieci
  16. asia78babaeczko one sa na napy i te napy w kroku sie rozpinaja i robi sie spodniczka moim zdaniem zszyć i już
  17. moja za wiarę, nadzieję i miłość
  18. kwiaciarkaU nas dzis naleśniory :) A nie mówiłaś wczoraj coś o śledziach dla P.?
  19. LemaZmykam juz na dzis, milego dnia dziewczyny pa papa, do jutra
  20. LemaMoj Franus ta sa dwie skrajnosci- pisalam, ze w poniedzialek plakal do mnie i nie mogl sie doczekac, kiedy przyjade z pracy. Wczoraj zajezdzam, a ten nawet jednym spojrzeniem mnie nie zaszczycil. Ja do niego gadam a on na mnie nie spojrzy nawet, bawi sie z dziadkiem i koniec. A na haslo, ze zbieramy sie do domu placz byl taki, ze caly blok chyba na nogi postawil. I wez tu zrozum dziecko Mówiłam, że miał gorszy dzień dzieci są tak cudownie nieprzewidywalne
  21. asia78A czy dzisiaj jest Sroda popielcowa? Tak.
  22. Hej u nas nocka jak większość ostatnio. Jedna pobudka na przenosiny do mojego łóżka i spanie do 6.20 Jestem wnerwiona na pracę na maxa obiecałam sobie, że nie będę się denerwować bez powodu, ale normalnie szlag mnie trafia Praca z kretynami, normlanie Niemcy to tylko dzięki obym nacjom i usa do takiego poziomu gospodarczego doszli. Ze swoim tokiem myślenia i sposobem działania to byliby nadal na etapie kamienia łupanego klapki na oczach jak u konia
  23. Asia podaj mi w wolnej chwili stronę tego ośrodka w Chodeczy
  24. kwiaciarkaLemaAlutki dzis nie bylo... Mam nadzieje, ze u niej ok wszystko...ja tez może musiała w domu zostać z Julą... przecież jej mama też chyba z dnia na dzień nie będzie dyspozycyjna...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...