-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez isa32
-
Kwiaciarko nie obrażam się, bo nie ma o co. Poza tym tu nie chodzi o dzień wolnego, bo gdyby była taka potrzeba nagle to nie ma kłopotu. Tu chodzi o to, że prosiłam mamę odpowiednio wcześniej, bo wiem, że później robi mi takie niespodzianki prawie z dnia na dzień. I tyle. Nie jestem tą niewdzięczną, która nie docenia, bo doceniam. Chodzi o podejście mojej mamy do wielu spraw w tym do mnie. Zresztą byłam od początku do konca przeciwna, żeby moja mama pilnowała Ali na co dzień, bo wiem że nie jestem w stanie uniknąć z nią konfliktów. To ona bardzo na to nalegała. Nie ja. Zrobiłam to dla dobra dziecka, z perspektywy czas wcale nie jestem już tego taka pewna. Dobra, koniec, nie będę się więcej użalać na mamę. To w końcu mój problem.
-
kwiaciarkaIsa a nie mozesz wziac sobie dzien opieki nad dzieckiem w dniu kiedy mama pojedzie na badania? Szkoda, ze klocilyscie sie przy Ali, dzieci przezywaja to mocno. Nie, prosiłam mamę dużo wcześniej żeby powiedziała kiedy chce wolne. Teściowa przyjedzie w poniedziałek, bo w efekcie moja mama tak sobie zażyczyła. Wiem, że dzieci mocno wszystko przeżywają, ale ja też jestem tylko człowiekiem ze wszystkimi wadami i zaletami. Też mam swoje problemy i moja mama naprawdę nie musiałaby wywoływać dodatkowych powodów do zdenerowowania. Nie pierwszy raz robi wszystko na ostatnią chwilę moim w sumie kosztem. Nie cierpię tego. Nie tylko u niej. Ogólnie nie znoszę kiedy ludzie nie szanują czyjegoś czasu. Wolne potrzebuję na urlop, na nieprzewidziane sytuacje. A nie na widzimisię mojej mamy. Żeby nie było że jestem ta zła, przypominałam jej żeby się określiła co i kiedy. I jeszcze będzie wyjeżdżać z tekstami, że się dziecko denerwuje Jakoś jak jest tylko ze mną to jestem spokojna i dziecko szczęśliwe. Sorry, miałam potrzebę uzewnętrznienia się Urlop w drugiej połowie czerwca. Co prawda nadal nie wiem gdzie go spędzimy, ale zaplanowany jest.
-
Kajoszko zajrzyj na priv jak przeczytasz to humor na pewno Ci się poprawi
-
Lema najpierw myślałam, że to zwykła przesuszona skóra, więc jakiś balsam delikatny, zmieniłam mydło na emolium, później alantan, teraz mam jakąś maść taką bardzo natłuszczającą. Jest lepiej na chwilę. Więc muszę ją pokazać pediatrze. Tylko jak mi powie, że to pokarmowe to ciekawe jak dojdę co Alę uczula... w sumie żadnych nowości nie dostawała ale to też nie argument... mnie się wydaje, że kontaktowe na proszek. Ma prane a raczej miała z naszymi rzeczami. Teraz wszystkie jej ubranka uprałam jeszcze raz w dziecięcym i do tego dodatkowe płukanie. No ale lekarza nie uniknę, bo nie chcę eksperymentować. Do tego takie pod oczami zasionione i z nosa nadal co jakiś czas coś tam wylecie. Coś ją chyba uczula. Może jakiś zyrtec na trochę by ją odczulił tak ogólnie i pomógł w zwalczeniu tej wysypki.
-
Kochane to wszystko racja, z mamą lepiej niż z obcą osobą tzn. dla Ali lepiej, bo ja mam generalnie dość. Nigdy się z nią nie dogadywałam, tzn. takie blablabla to ok, ale nic poważniejszego... poszło o to, że musi zrobić badania i potrzebuje wolne. Wiem o tym od x czasu i mówiłam 2 tyg. przed świętami, żeby się określiła kiedy bo muszę teściową zorganizować (ona się zajmuje przez pół tygodnia dziećmi brata D. i musi wiedzieć wcześniej, żeby się z drugą babcią ewentualnie zamienić). Ale moja mama ma czas... i wczoraj wieczorem do mnie mówi, że do końca tygodnia musi iść na badania czyli pozostaje mi czwartek i piątek... mnie to jest najzwyczajniej w świecie głupio dzwonić do teściowej tak z dnia na dzień, bo nie lubię jak mnie tak ktoś traktuje i sama też tego nie robię... wściekła jestem maksymalnie... i do tego oczywiście to ja jestem ta zła córka, która ją źle traktuje wczoraj była ostrzejsza wymiana zdań i Ala stanęła za mną, ciągnie mnie za spodnie i mówi tak dobitnie: mama, mama! Tzn. żebym przestała oczywiście moja mama ma kolejny argument, że źle się zachowuję przy dziecku... aż mi się płakać chce... Teraz do tego zmęczenie wzięło górę i brak D. mnie chwilowo dobija.
-
Cześć wpadam na chwilę, żeby się przywitać. Pogoda lux, tylko co z tego, jak w biurze siedzę Nocka nie najgorsza, tylko pobudka o 5 oszaleję jak nic. Ze zmęczenia mam dość wszystkiego i humor do bani... Kajoszko z tych 3 ostatnia Ali nie schodzi uczulenie z brzucha, muszę z nią iść do pediatry. Nic więcej jej nie dolega, nawet nie swędzi ta wysypka, ale też nie znika... Pokłóciłam się do tego wszystkiego z mamą, nie mam już sił...
-
Ale tu dzisiaj ruch jak w ulu Do jutra. Miłego popołudnia
-
Witam poświątecznie Ja też z tych niewypoczętych a do tego jeszcze niewyspanych oj ta moja Ala, czy ona da mi się kiedyś wyspać?? Humor mam do bani, sama nie wiem dlaczego, tzn. wiem, ale nawet mi się pisać nie chce. Do tego całe święta zimno i pochmurno a dzisiaj ma być +20 i słońce od rana pięknie świeci. A ja w pracy... ech... Miłego dnia kochane. Biorę się za papiery, ale będę zaglądać.
-
Nie wiem czy jutor zajrzę, więc już dziś skłdadam Wam życzenia. Do wtorku
-
Kochane Życzę Wam i Waszym bliskim zdrowych, pięknych, radosnych, pełnych nadziei Świąt Wielkanocnych. Pyszności na stole, spokoju, miłości. Isa z Rodziną
-
Kwiaciarko to mnie się ciągle ostatnio wydaje, że ktoś za mną chodzi w domu przyjęłam to za fakt, ale mnie zastanawia czy to zmęczenie czy coś innego...
-
Kwiaciarko ma dwie warstwy od góry, jedną z krótkim, drugą z długim. Nadal uważam, że to ok poza tym każdy jest inny, sama widzisz, Ty w skarpetkach nie zaśniesz, a ja bez jak mam zimne stopy też nie. Jak mam ciepłe to oczywiście śpię bez. Muszę koniecznie kupić Ali czapkę z daszkiem dzięki dziewczyny za przypomnienie
-
Lema, Kajoszka mam nadzieję, że ból głowy szybko minie
-
Hej U nas znów kiepska nocka, kręcąco-płacząca i ciągle wołała: mama sama nie wiem co dziecku jest... ale niewyspana na maxa i ona i ja... U nas szaro za oknem, wczoraj wieczorem padało. Poza tym mam jakiś spadek formy fizycznej - no zmęczona jestem jak nie wiem... dobrze, że te 3 wolne dni przede mną właściwie 4, bo jutro urlop Martwię się zdrowiem mojej siostry, ale to na priv. Mam nadzieję, że będzie dobrze.
-
Do jutra, miłego popołudnia
-
Kwiaciarko moja Ala nigdy nie śpi przykryta, sama też się w nocy nie przykrywa, a ja nie będę się budzić co pół godziny żeby sprawdzać. To nie jest grubo, bo ładnie śpi. Skarpetki zdejmuję jej jak się kładę, o ile sama wcześniej tego nie zrobi. Do tej pory miała 2 warstwy na pleckach i jedną na nogach. Teraz ma jedną warstwę, a spodnie i tak podciągnięte do kolan ja śpię w koszuli z krótkim rękawem, ale pod kołdrą naciągniętą pod szyję a mnie się zdarza zasypiać w skarpetkach, bo jak mam zimne stopy to nie zasnę...
-
U mnie jeszcze grzeją w nocy, może dziś już nie. Ala spała do tej pory w body z krótkim + pidżamka z długim i długimi spodniami. Ale ona śpi odkryta. A ja zakręcałam grzejnik na noc. Ostatnie dni śpi w body z długim + spodnie od pidżamy, ale jest ciepło w nocy, bo grzejniki zaczynają grzać jak się ochłodzi. Po myciu ma założone sakrpetki, ale przez sen zazwyczaj zdejmuje
-
moja stronka 2222 za Was! za co chcecie! za P.
-
LemaFranek sie dzis rano obudzil i chce zejsc z lozka, L. probuje mu zalozyc skarpetki, ale Franio nie chce, wiec L. zaczyna tlumczyc, ze trzeba nosic skarpetki, a Franio wzial skarpetki, polozyl na przedramieniu, splotl raczki tak jakby trzymal dziecko i zaczal kolysac te skarpetki i oznajmil "nosie" rewelacja to mały kombinator, główka pracuje
-
audyt mi potwierdzili na 11. maja. W sumie dobrze, bo czasu sporo, ale z drugiej strony chciałabym już być po...
-
Alutko zdjęcia po świętach, może coś zrobię
-
Kwiaciarko prostownicy nie kupiłam, bo nie wiem jaką wybrać Używam całej serii pantine do włosów farbowanych. Generalnie jestem zadowolona, ale moje włosy specyficzne, dość sztywne. No zobaczymy jak będzie Ala też ma katar u nas jak wyjdzie na spacer. Ale moja siostra w piątek jak do mnie przyjechała to też pytała co tak pyli, bo jej katar leci, a u siebie nie ma. W ogóle moje dziecko trochę alergiczne jednak jest cóż uroki cywilizacji...
-
Kwiaciarko za krótko to może nie, bo mi przeszkadzały już takie długie, miałam do połowy pleców i jak rozpuściłam to się czułam jak czarownica w tych ciemnych włosach, nic tylko miotła i sabat Teraz mam do ramion. Ale ścieniowała dość mocno, za mocno od góry a moje włosy mają tendencję do własnego życia i boję się, że będę miała taką kopę na czubku głowy mam nadzieję, że nie. Jutro Wam napiszę, jak głowę rano umyję.
-
kwiaciarkaEla wziela moja kosmetyczke , swojego pieska i siedzi i go maluje heheh hehe, coś jak Ala
-
Alutka zdrówka dla Ciebie i Juli nie przepracowuj się Kajoszka mam nadzieję, że do świąt zejdzie opuchlizna i przestanie boleć Asia dla Funia. Alka w niedzielę też miała spotkanie z futryną