-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez isa32
-
asia78Dobrze, ze nie musze chodzic do lekarza fakt, zazdroszczę
-
Renata jak ja bym była w stanie rozstać się z moją małą na dłużej to pewnie też by całe wakacje siedziała u dziadków ale im starsza tym gorzej znoszę rozstania... i tak czeka nas budowa, więc pewnie będzie trzeba ja zostawiać częściej A w ogóle to mi chyba dziecko podmienili ucieka, idzie zawsze w inną stronę niż my, wózek tylko w ostateczności, dopóki nie pada, nie chce. Najchętniej po ulicy,albo po trawie chodniki nie są dla ludzi przecież wczoraj idzie po trawie i mówi: choniki brudne (czyli chodniki brudne ). Moja siostra wczoraj oczy ze zdziwienia przecierała i co trochę pytała: co się z nią stało? A ja: nic, dorasta Nie jest lekko i jeszcze jak się drze jak coś nie po jej myśli charakterek to ona ma
-
RenataOslokwiaciarkafajny domek! A my slizgawki skladanej nie kupilismy, mamy na ogrodzie taka hustawke drewniana + drabinki, wiec czesc drabinek od gory zdejmiemy, zrobi sie podest i sie dokupi slizg. i doby pomysl z dokupieniem slizgu też tak myślę
-
asia78Alutka sie odzywala co z tata? tutaj nie
-
Dzwoniłam wczoraj do swojej przychodni. W ciągu miesiąca ma przyjść jeszcze jeden pediatra A na razie mogę chodzić do tych które są, bez konieczności wypełniania deklaracji. Tak zrobię. Pokaże Alę w przyszłym tyg. lekarce, żeby obejrzała tą wysypkę, a potem przepiszę do nowego. Może się okazać bardzo dobry. Jak nie, to wrócę do poprzedniej pediatry. Nie ma sensu jeździć do przychodni, jak mam tą przez ulicę. A tamta pediatra z tych 3 była najlepsza moim zdaniem, ale do świetnego lekarza to i tak jej brakowało... tak zadecydowałam u nas lekarz pierwszego kontaktu to jedno a pediatra co innego. Są odrębne przychodnie, ale w jednym budynku: dzieci zdrowe, chore i ogólna dla dorosłych.
-
Kwiaciarko nie da się ukryć, że z rodzicami, jeśl chodzi o opiekę nad Alą, mamy super. A jak do tego wcześniej uzgodnione to nigdy nie było problemów, żeby się nią zajęli (czy jedni czy drudzy). My w weekendy aż tak często nie korzystamy, bo Ala i tak ma nas za mało. Ale się przydaje czasem
-
Kwiaciarko fajny stolik ale miałaś sen też zmęczona jestem po takich nocach... Asia bardzo ładny ten domek Renata świetna ta zabawka. Ala chyba za mała jeszcze, ale kupię, niedroga, najwyżej trochę poleży
-
Hej nocka przespana pogoda piękna, piątek, żyć nie umierać Mama zaproponowała nam jutro wolne do popołudnia, żebyśmy na zakupy pojechali - coś na tą Komunię trzeba nabyć Super, sama bym się nie odważyła, zapytałam ją czy na pewno, czy nie lepiej żeby odpoczęła, ale stwierdziła, że Ala się wybiega z dziadkiem i po południu ją odbierzemy
-
Pa do jutra jak dobrze, że jutro już piątek
-
Asia drugie
-
asia78Isa Ala uklada baby puzzle? Stefanowi kupilam na zajaca i zero zainteresowania. A wlasciwe to jest, jak je bedzie najlepiej pogryzc tak, co prawda z jednej częsci słonia zerwała górę, więc ma samą tekturkę, ale układa. Ona nie gryzie tylko tak skubie tymi tycimi paluszkami jak coś troszkę odstaje
-
Hej Lema najważniejsze, że mocz ok. A o krew zapytaj pediatrę.
-
Renata koniecznie ubezpiecz ja mam w warcie
-
asia78isa32A co ja mam powiedzieć? Kredyt na mieszkanie w 2005 ale w starych blokach i d... blada. Nic nie mogę sobie odliczyć A to ma jakies znaczenie? tak, tylko nowobudowane, od dewelopera itd. ewent. rozbudowa. Przeczytałam przed chwilą broszurę pit D bo chciałam się upewnić. Ale niestety
-
A co ja mam powiedzieć? Kredyt na mieszkanie w 2005 ale w starych blokach i d... blada. Nic nie mogę sobie odliczyć
-
Kwiaciarko chodziło mi o to, że wkurzanie się nie zmieni niestety przepisów. Pisałam Wam jakie terminy są do onkologa jak siostra szła na kontrolę. W styczniu się zapisała na sierpień teraz na wizytę u neurologa czeka 3 tydzień (ma w przyszłym) i nie wie czy dostanie skierowanie na tomografię i ile będzie trzeba na nią czekać. Jak się ciężko choruje, to nie ma szans na bezpłatną służbę zdrowia a o składkach nic mi nie mów. Gdybyśmy mogli sami zadecydować choćby o połowie kwoty, już nie mówię że o całej to stać by nas było na klinikę prywatną. Przynajmniej na razie, kiedy nie chorujemy aż tak dużo, choć D. z kręgosłupem bardzo poważnie. A jak ja poszłam do lek. pierwszego kontatku, żeby dał mi skierowanie na reha na kolana, to powiedział, że w tym roku (byłam w listopadzie) to już nie ma szans, bo się punkty skończyly, a w przyszłym to się okaże też mnie to wkurza, ale nie ma na to żadnego wpływu, więc staram się nie denerwować...
-
DziubalaIsa - nie nadążam za awatarkami . Ten też bardzo ładny . Pokaż duży. hehehe, już skończyłam
-
Dziubalko ja wiecznie pity na ostatnią chwilę, zresztą w tym roku się nie spieszyłam, bo jak musimy dopłacać to niby do czego a to zdjęcia z drugiego dnia świąt. Tak się budzi moja Ala po drzemce jak jestem w domu, musi na mnie doleżeć
-
Cohenna moja też nie. Dla mnie o wiele ważniejsze jest to, żeby noce przesypiała (co i tak zdarza się średnio 2 razy na tydzień) niż to o której wstaje. Ja do pracy muszę i tak i tak, po prostu wcześniej mnie budzi. A spać chodzi o 20. Wczoraj poszła przed 21, bo wróciłyśmy później do domu, ale jak widać nie ma to u niej znaczenia.
-
Kwiaciarko niestety absurdy na każdym kroku. Tylko siła spokoju A awatar pozostanie ten z oczami tylko na razie, może po fryzjerze zmienię
-
PIT-y zrobiłam. Mama z siostrą już zaniosły, a nasze nadal w domu. D. przepisałam wczoraj, ale musi sporo dopłacić, a wydatki były i nie mam tyle na koncie, więc czekam do soboty, bo przecież nie można wysłać pit-a bez wcześniejszej wpłaty. Także nie martw się, ja też zazwyczaj na ostanią chwilę
-
namieszałam chyba z awatarkiem, bo w międzyczasie znów zmieniłam ale wstawiam poprzednią fotkę, bo chyba o to Wam chodziło
-
Kwiaciarko zmieniałam awatar a później się rozmyśliłam, ale widzę, że się zapisało zaraz coś innego znajdę, bo zdjęcie lubię, ale trochę małe na awatarek...
-
Cohenna widzę, że Amelka ranny ptaszek jak moja Ala
-
Cześć cała noc przespana co prawda tylko do 5.30, ale spokój był. I to bez panadolu... a mały głodomorek tylko się przebudzi i od razu: mamunia mleczko Asia też wczoraj poprasowałam, ale nie wszystko, bo już była 23.30 i stwierdziłam, że się położę, bo jakby młoda nie spała to kiepsko trochę... także zostało trochę. A rano zdążyłam zmienić pościel swoją i małej, wstawić pranie, zmywanie i jeszcze trochę ogarnęłam nasze m. W sumie wczesne wstawanie ma plusy