-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez isa32
-
Kwiaciarko Ty mnie ostatnio pytałaś o wzrost Ali o ile dobrze zmierzyłam to ma 85cm i waży ok.11,500. Była w pampku i ubrana, wychodziło 11,800 więc te 300 odejmuję
-
Dziubalko z meblami na pewno wszystko będzie ok. Do Krakowa raczej nie przyjedziemy, ale może coś się zmieni w ostatniej chwili. W razie czego wyślę sms-a
-
Asiu cieszę się, że mama dobrze
-
Kwiaciarko współczuję przeżyć z Elą Coś strasznego Ala tak się zapowietrzała jak była malutka, szczypałam lub klepałam ją w policzek, jakoś instynktownie... teraz jak zaczyna histeryzować to raczej wygląda to tak, jakby miała zwymiotować. Gdyby zaczęła sinieć zastosowałabym metodę bólową, jak dziewczyny napisały.
-
kwiaciarkaJa tez nie wiem czy w piatek otwarte sklepy, P.; ma wolne od pracy. Sklepy są pozamykane tylko w czwartek. Poza tym otwarte jak zwykle.
-
Cześć witam z pochmurnego miasta, po nocy z jedną pobudką (na przejście do mamuni ) Jak dobrze, że jutro już piątek
-
I ja uciekam, do jutra jadę po siostrę, bo młoda wczoraj kategorycznie zażyczyła sobie wizyty cioci swoją drogą to prawie miesiąc się nie widziały
-
paaa Renata, miłego I dla Dziubalki też paaa
-
Kwiaciarko ale na zdjęciach które wstawiałaś to super wyglądasz
-
kwiaciarkaIsa a Ty wazysz 50? dla mnie idealnie jest 53-54 a teraz waze 56 i niby to jest waga w normie przy moim wzroscie, ale ja czuje za duzo w bicepsie, w brzuchu i w udach. Widze normalnie ze tam mam za duzo. I az sie dziwie, ze mi wychodzi waga w normie. eee chyba nawet nie...
-
Kwiaciarko ja mleko tylko 1,5 lub 2 do kawy, nie smakuje mi 3,2 a śmietanka tym bardziej. Raz na jakiś czas mogę wypić, ale codziennie to nie. Masz rację, że czasem wydaje się, że pijemy/jemy mniej kalorii a później okazuje się, że to pozory. Mnie to nie martwi, bo mnie moja waga nie martwi, a jeśli już to w drugą stronę. Więc podziwiam wszystkie walczące z kilogramami dla Was
-
RenataOsloisa32Renata to normalny odruch, D. też wyjada wszystko co jest w domu, nie sądzę, żeby w przyszłości trafił do niego argument pt. to jest Ali kurcze, ale ja matka!!!! daj spokoj wstyd jak cholera ja nie wyjadam tylko dlatego, że rano sobie kupuję, to jestem "dosłodzona" a D. wieczorem włącza się wżeracz i szukacz Nie dołuj się wypróbuj ten chrom, może troszkę pomoże a 56kg przy Twoim wzroście to można ważyć jak ma się naście później to już niezdrowe
-
Kwiaciarko ja nie wymiotowałam w ciąży w ogóle. Miałam tylko przez pierwsze 3 mies. mdłości 24h na dobę a z tym pesto to później było, jakiś 6 mies.
-
Renata to normalny odruch, D. też wyjada wszystko co jest w domu, nie sądzę, żeby w przyszłości trafił do niego argument pt. to jest Ali
-
DziubalaRenia a robisz brzuszki? A pociąg do słodyczy może masz np. przez niski cukier? Gdzieś czytałam, że łykanie chromu pomaga w niwelowaniu chęci na słodycze ale nie wiem na ile to prawda. właśnie miałam to napisać, są suplementy diety z chromem, może spróbuj
-
kwiaciarkaa ja nie lepsza, rano P. kupowal dla Kuby paczka i pytal czy mi tez kupic, mowie ze nie, bo po co cwicze, zeby sie nazrec paczkow? A wlasnie co zrobilam przed pol godzina? wyblagalam Kube zeby oddal mi pol swojego paczka ubawiłam się wyobrażając sobie Ciebie jak go błagasz ja od rana kupiłam pączka z owocami, zjadłam i brzuch zadowolony
-
Kwiaciarko chyba niebieską róż majtkowy - moje ulubione określenie
-
Kaszankę to ja bardzo lubię oczywiście nie za często i z pewnego źródła Owoce morza jadłam, ale nie przepadam. Wiem czego nie mogę jeść - sosu pesto jak byłam w ciąży i to powąchałam (choć wcześniej jadłam) to mnie zemdliło koszmarnie i do dziś nie mogę nawet spojrzeć na to, bleee... D. uwielbia więc jak zje (czego nie może robić przy mnie) to talerz po sobie musi umyć
-
U nas też się mówi 'podkolanówki'
-
Renia współczuję nocki oooo uzmysłowiłaś mi, czego nie lubię, bo zawsze mam z tym kłopot - płucek nie lubię, bleeee! ale np. jak tata zrobi na nich barszcz to zjadam, tylko same płucka są jak dla mnie obrzydliwe. Generalnie za podrobami nie przepadam... wątróbkę zjem, ale mało, drobiową chętniej. Ale serca, żołądki i takie tam mogą nie istnieć, z grzeczności bym zjadła, sama nie robię
-
Kwiaciarko ale my jej nie mówimy, że pan przyszedł, tylko ona sama ciągle: pan i pan nie pisałam wcześniej o tym, bo nie widziałam problemu, ot mówi, że pan. Ale od wczoraj jestem przestraszona - już raz tak było, że oczka zakrywała rączkami, ale jakiś czas temu. Nie jest to przyjemne jak widzisz, że dziecko jest przerażone i nic nie możesz zrobić wtuliła się we mnie, obejmowała cały czas za szyję a i tak co chwila się budziła. I co do niej niedpodobne - nie płakała, tylko krzyczała
-
Kwiaciarko niestety "pan" się przewija od x czasu... ale wiesz, a to paczka przyszła, więc pan przyniósł, a to pan od ogrzewawania, a to pan w warzywniaku, a to panowie kanapę przynieśli itd. Ciągle jej tłumaczę, że nie ma się czego bać, że nie ma pana. Ale ona ewidentnie go "widzi" te rączki na oczach straszne. Tak się dziś w nocy o nią bałam - nie do opisania... sama najchętniej bym ją "zamknęła" w sobie, żeby tylko poczuła się bezpiecznie i dobrze, żeby nie było tego strachu. I ten krzyk 'mamunia!' coś przerażającego
-
kwiaciarkababeczko brawo dla Oliwki za siku :) Moja Ela nie jadla watrobki i nie bedzie szybko jadla. Kuba nie lubi. Ja uwielbiam ale tylko drobiowa z cebulka :) to tak jak Alicja
-
Babeczko dla Oliwki!
-
Devachan witaj