-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez isa32
-
D. przyjeżdża dzisiaj do domu mają jutro jakieś szkolenie niedaleko więc będzie nocował w domu, a później piątek i sobotę ma wolne a w niedzielę do pracy.
-
Uciekam do papierów, bo ogrom tego Dziubalko mnie by się tez nie chciało wychodzić na spacer, u nas 4 st.
-
Renata miłego spotkania Kwiaciarko niezła nocka
-
Witam u nas nocka z pobudką o 4 - przesikana Płacz był w domu: mamuniu nie chce iść do żłobka. Tłumaczenia, nadal płacz, ale płakała i się ubierała kazała się zanieść no niby blisko jest, ale nie aż tak. Ręce odpadły, jutro samochodem podjadę, bo wtedy od razu do pracy a tak muszę wracać. Podczas drogi się uspokoiła, bo inne dzieci szły do szkoły, przedszkola (przed 8) więc jej tłumaczyłam, że też mają swoje obowiązki itd. Podczas rozbierania w żłobku znów płacz, ale jak już się przebrała to był spokój i została bez protestu A mnie rano zakręciła się łezka. Malowałam się w łaz. Ala była w pokoju i nagle słyszę jak śpiewa: siedzi zajączek na grochowej miedzy... itd. wczoraj musiała się tego nauczyć, więc ją chwalę, że tak ładnie i że jestem taka dumna, a ona do mnie: tak trzeba siedzieć mamusiu, tak Z tym, że jestem dziwna chodziło mi o to, że jej łzy pod tytułem: nie chcę iść do żłobka, nie zostawiaj mnie itd. nie wywołują we mnie przygnębienia czy smutku. Ala nie chce odpowiadać co robiła w żłobku jak ją pytamy to odpowiada 'nie wiem'
-
Do jutra, miłego! U nas tak leje, że normalnie porażka... bleee... lubię taką pogodę ale tylko wtedy jak mogę posiedziec w domu z książką
-
Ala jabłka też lubi i je. Wingorona też są ok. Ale reszta już niekoniecznie. Banany lubi bardzo, ale nie wiem czy nie po nich uczulenie, więc będziemy ostrożni. Mandarynki zajadała w ub. roku i nic jej nie było. Zobaczymy co będzie teraz. Pije też soki, jak są bardzo słodkie to rozcieńczam wodą.
-
Moja w przedszkolu to już pewnie zostanie na 8h. Zobaczymy gdzie do niego pójdzie i ogólnie jak będzie. Na razie nie nastawiam się na nic. Chciałabym żeby po prostu polubiła chodzenie do żłobka, żeby chciała tam iść. Myślę, że za 2 tyg. będzie już dobrze. Zakładając, że się nie rozchoruje Z założenia cały rok ma chodzić tylko na pół dnia.
-
RenataOsloto taj jak my w czoraj z T, stalismy ze zdziwieniem jak mikolajek wołał deśc, ale pewnie doczekamy sie i takiej piosenki jak Ala spiewa szybciej niż Wam się wydaje
-
Renata mama ją odbiera i idą do nas do domu - to jest bardzo blisko. Więc śpi w swoim łóżku.
-
Ja to będę ryczeć na przedstawieniach w przedszkolu Nie wiem, może ja jakaś dziwna, bo ja się nie martwię. Wychodzę z założenia, że to dla niej najlepsza forma spędzania czasu i że jej się tam krzywda nie dzieje. Myślę o niej, wiadomo, ale nie jest to zamartwianie się. Widzę, że D. też myśli, bo już rano sms - jak tam Ala? jeszcze 2 tyg. i tatuś sam będzie dziecię prowadzał
-
Ja się nadaję do odprowadzania "daj mamie buziaka i baw się dobrze, papa" i już mnie nie ma. Nie płaczę, jest mi smutno, bo wolę jak Ala się śmieje. A jak robi minę bidusi to wiadomo, przykro jest. Mnie się o wiele częściej łezka kręci ze wzruszenia. Np. wczoraj wieczorem ogląda bajkę i leci piosenka a ona śpiewa prawie całą na cały głos, jak taki mały przedszkolak, nawet nie wiedzieliśmy, że ją zna. To oboje staliśmy w korytarzu i na nią patrzyliśmy, a ona zaśpiewana wcale nas nie widziała. To wtedy owszem łezki się pojawiają. W innych syt. raczej nie.
-
RenataOslowiesz... ja sobie Ale wyobrazam, taka malusienka gwiazdeczka idzie grzecznie i troszke placze za mamą moj Michal mial identycznie, zaczal pzredszkole w wieku 2, 7 miesiecy, i on jeszcze dojezdzal busikiem do innej miejscowosci z opiekunka oczywiscie i innymi dziecmi, bidusia wsiadal grzecznie do tego busa, zasiadal zawsze przy oknie, machal mi a lzy ciekly po policzku, ja stalam na przystanku i ryczalam razem z nim, nawet teraz łzy podchodzą do oczu, ale po czasie sie przyzwyczail i z radoscia jeżdzil do przedszkola coś w tym stylu, tylko troszkę bardzo płacze za mamą. Nie chcę rezygnować z tego żłobka. Ma tam rytmikę, gim. korekcyjną, angielski też ma towarzystwo innych dzieci, raz w miesiącu przyjeżdża filharmonia, raz w mies. teatr dla dzieci, a po obiedzie o 12 idzie już do domu. Więc spędza tam 4 godz. Jak się przyzwyczai to myślę, że też będzie chętnie chodzić. Jak zostaje to nie siedzi przez te 4h i nie wyje za mamą tylo się ładnie bawi. Więc jest ok. A co do Michałka to mnie się też łezka zakręciła...
-
moja za ładną jesień za Was
-
asia78Ja mam z lidla tez 98-104 ale ze sciagaczem na dole spadnie mnie by pasowała troszkę większa niż te 86-92, ale te większe to już bardziej 104 i to jest zdecydowanie za wielkie na Alę. Kupione są w sam raz, malutki zapasik nogawki i rękawka, obawiam się że jak się upierze to będzie akurat. Ale za tą cenę nie ma co narzekać
-
DziubalaLemaMusze pochwalic Frania- nie pamietam, kiedy zmoczyl pieluszke w nocy Budzi sie kazdej nocy na siku i od nas
-
DevachanLemaIle, jak czesto i jakie slodycze jedza Wasze dzieci? nie jedza...:Oczko: przynajmniej ja bronie sie przed tym jak moge... czyli zero cukierkow, zelki tylko w podrozy bo uwielbia czyli 1-2 razy w miesiacu ale wtedy to i pol paczki na raz nimm2, a tak to w tygodniu daje mu kostke ciemnej czekolady co 2 dzien, raz w tygodniu przy zakupach to sie zalapie na lizaka, no i herbatniki daje ale tez nie codziennie 2-3 sztuki max a z innych slodkosi to slodkie wowce typu sliwki gruszki jablka banany i rodzynki wymiennie co mam, no i soki pysie ale rozcienczane pol na pol z woda... imiód do herbaty a tak to wszystko absolutnie nieslodzone (no, kaszki bobovita juz sa slodkie, ale to wyjatek, bo jak robie mu manna do butli tonie slodze, a jaklyzeczka je to polewam sokami Paola malinowym) no rzeczywiście nie jedzą nie mówię, że dużo Vic je, bo moim zdaniem nie. Ale tak śmiesznie to zabrzmiało
-
Młoda strasznie rozżalona wychodziła ze żłobka. Jak zobaczyła babcię to płacz. Ale podobno jak była z dziećmi to wcale nie płakała, ładnie zjadła obiadek. Mam nadzieję, że uda nam się przechodzić do żłobka najbliższe pełne 2 tyg. wtedy się przyzwyczai. Jutro będzie na pewno gorzej, już się nastawiam odpowiednio
-
Kwiaciarko mnie jest bez różnicy w jakich butach prowadzę samochód. Na dłuższe trasy jednak zakładam jakieś płaskie i nie klapki.
-
LemaIle, jak czesto i jakie slodycze jedza Wasze dzieci? biszkopty - zazwyczaj codziennie 2 szt. czasem nic a czasem zje 6 sporadycznie placek drożdżowy, babka, sernik.
-
Kwiaciarko śliczne kozaczki mam podobne mnie by się przydały takie bardziej sportowe i na płaskim, ale jak z D. wchodzę do sklepu to mi tylko wysokie obcasy wybiera. Już mu ostatnio powiedziałam, żeby sam sobie w takich chodził zimą. A on, że ja przecież głownie autem jeżdżę Muszę sama się przejść to coś kupię. Najpierw chcę kurtkę, dopiero wtedy zadecyduję jakie buty.
-
Kombinezon też jej kupię, ale tu się nie muszę spieszyć. A kurtkę zimową to już w środę na 100% założy, bo u nas mają być 2 st.
-
Ali kurtka troszkę za duża, ale nie tak bardzo. I tak jej kupiłam 92 - mniejszych nie było, ale ta rozmiarówka jakaś większa. Choć z drugiej strony D. jej kupił 2 pidżamki w lidlu. Mówię mu że ma wziąć 98. A one były 98-104 lub 86-92. Efekt taki, że wczoraj wymienialiśmy na te 86-92 bo tamte to chyba na przyszły rok
-
Kwiaciarko ja potrzebuję kurtkę zimową, taką trochę bardziej na luzie, ale żeby do pracy też sie nadawała. Płaszcz mam szry, do tego fioletowy kapelusz i szalik - z ub. roku, ale jak widac nadal modny kolor Wybrałabym zielony, ale to dlatego że mam czerwoną jesienną kurtkę i trochę za dużo tej czerwieni Wymyśliłam sobie szare buty na jesień i albo mi się nic nie podoba, albo niewygodne, albo rozmiaru nie ma może w tyg. dam radę, bo wszystkie buty które mam raczej nie nadają się juz do spódnicy. A te bardzo lubię nosić od jakiegoś czasu
-
dla Mikołajka - doskonale Cię rozumiem, że się cieszysz z każdego słowa
-
Dziubalko tutaj kupiliśmy Polros S.A. - Centrum Handlowe a ludzi było tyle, że nie było miejsca do zaparkowania.