-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez agusia20112
-
Najlepszego dla dzieciaczkow!!!!!!!
agusia20112 odpowiedział(a) na aneta1808 temat w Życzenia, gratulacje
wszystkim maluszkom w tym wyjątkowym dniu życzę spokojnego,pełnego miłości dzieciństwa Czego życzyć Dziecku w Dniu Dziecka: czarnych kotów na białych przypieckach, burych kotów - a może i białych... byle były i byle mruczały. Życzę także Wam dużych okien ze słonecznym, zielonym widokiem a nad oknem - gałęzi kasztana żeby kos miał gdzie śpiewać od rana. Życzę rzeki i piasku przy rzece na wspaniałe, piaskowe fortece. I poziomek w leśnych kotlinach drzew, na które dobrze się wspinać. Życzę także koca, nie-koca, który sny Wam przynosi po nocach taki koc spełnia wszystkie życzenia: to się w okręt, to w wyspę przemienia... bywa też latającym dywanem by się znowu stać kocem nad ranem. I co jeszcze? Już chyba niewiele: śmiechu w domu i lodów w niedzielę i przyjaciół najlepszych na świecie i wszystkiego, wszystkiego, co chcesz. -
figunia86Witam serdecznieNa wstępie informuję, że informację uzyskane dzięki Państwu mogą mi pomóc w otwarciu własnej działalności gospodarczej. Czy mogą mi Panie powiedzieć: - Czy dokonują Panie zakupów przez internet (odzież ciążowa, artykuły dla niemowląt)? - Jeżeli tak jakie to są artykuły? - Czy w miejscu zamieszkania Państwa można dostać wszystkie potrzebne w ciąży jak i po produkty? Bardzo proszę o szczere i konkretne odpowiedzi Pozdrawiam serdecznie na pierwsze-tak bardzo,bardzo czesto...duzo kupuje przez internet na drugie-ubranka,kosmetyki,obuwie,zabawki ,posciel,czasami żywność i pieluszki na trzecie-nie wszystko moge kupić w mieście ....sklepu dla dzieci nie ma u nas wcale
-
patusia23O to obiecany tort komunijny Rewelacja...cukiernik by sie takiego nie powstydził...gratuluję umiejętności
-
ja karmiłam 22 miesięce....po kończeniu roku w dzień córka cyca brała jako dopajanie,a od 15 miesięca cycała tylko w nocy ,czasem nawet kilka razy. cyca zabrałam tak o spontanicznie....po prostu w nocy nie dałam i już...przez pierwsze noce budziła się kilka razy na picie-dawałam herbatka...ale po kilku dniach spała już ładnie bez przebudzeń
-
ArdharaKupię ubrania na rozmiar 110 oraz 116 dla dziewczynki a w szczególności :- spodnie długie - spódniczki - bluzki zależy mi na rzeczach w stanie bdb i idealnym oraz w rozsądnych cenach ( za wygórowane kwoty mogę kupić nowe w sklepie dlatego też dziękuję za oferty typu : 30-40 zł/sztuka ) mam sporu ubranek w tym rozmiarze...niektóre ubrane raz-dwa spodnie po 7 zł bluzeczki po 5 zł....jest to czasem jedna/dziesiąta ceny przy większej ilości gratisy
-
wszystkim mamusiom w tym wyjątkowym dniu
-
mafinkaagusia20112czasami wydaje mi sie że nie czytasz dokładnie....drugiego,czyli najpierw lekarz szczepiący a potem druga konsultacja ...i wtedy mówisz,ze masz wątpliwości ...albo mówisz że tamten jest chory...lub na urlopie ...to nie takie trudne aby zasięgnąć kolejnej opinii.....zawsze są też wizyty prywatne i nawet ktoś kto ma ograniczony budżet znajdzie kasę na taka wizytę Czytam dokładnie i wiem o co chodzi. Ale agusia znam to z autopsji, drugi lekarz powie to co już napisałam, pomoże doraźnie i skieruje do lekarza kwalifikującego do szczepienia, bo tylko ten może orzec czy to co się dzieje dziecku jest NOPem, wpisać to do karty szczepienia dziecka i książeczki szczepień (jest tam specjalna tabelka) i zgłosić to do Sanepidu. Żaden inny lekarz nie może i nie ma prawa tego zrobić. A zaręczam, że i nie wyda opinii w tym temacie na piśmie. ale chyba rodzic może złożyć skarg na lekarza skoro nie chce on dopełnić swoich obowiązków....ja na lekarza który przepisał antybiotyk w złej dawce,zgłosiłam skargę i zgłosiłam sprawę do dyrektora ośrodka...już teraz jestem w prywatnej przychodni ...ale wiem,że lekarz dostał naganę i badano sprawę
-
mafinkaagusia20112 można tez w razie wątpliwości zasięgnąć opini drugiego lekarzaPewnie że można ale najpewniej się usłyszy - a dlaczego Pani nie poszła do lekarza szczepiącego dziecko? I co wtedy? czasami wydaje mi sie że nie czytasz dokładnie....drugiego,czyli najpierw lekarz szczepiący a potem druga konsultacja ...i wtedy mówisz,ze masz wątpliwości ...albo mówisz że tamten jest chory...lub na urlopie ...to nie takie trudne aby zasięgnąć kolejnej opinii.....zawsze są też wizyty prywatne i nawet ktoś kto ma ograniczony budżet znajdzie kasę na taka wizytę
-
mafinkaDobrze konsultacja, konsultacją - czasami lekarz zbada dziecko i wpisze do karty zdrowia "bez zmian", czyli na nasze ok. W takim przypadku trzeba nalegać aby dokładny opis stanu dziecka wraz z zaobserwowanymi objawami znalazł się w karcie. Inaczej możemy się później obudzić z ręką w nocniku. masz racje...ale chyba żadna matka która widzi niepokojące objawy nie da wmówić sobie,że jest ok jeśli lekarz twierdzi,że dziecku nic nie jest i sie pod tym podpisze...a jednak cos jest nie tak to chyba lekarz odpowiada za swoją diagnozę .Lekarze mimo wszystko nie stoja ponad prawem można tez w razie wątpliwości zasięgnąć opini drugiego lekarza
-
jestem jak najbardziej za szukaniem odpowiedzi i w necie....sama często tak robie bo wiadomo że w wiekszej grupie może sie znaleść ktos kto miał podobne przejścia i wiadomo,że wiekszość internet traktuje jak dodatkowe informację,bo nic nie zastąpi konsultacji z lekarzem
-
mafinkaagusia20112mafinkaMówił o leczeniu homeopatią, a jak nie pisałam o leczeniu a odtruwaniu. Poza tym, tak samo jest z modlitwą i wiarą w Boga - jednym pomaga, innym nie, a ludzie wierzą dalej. no takie porównanie to chyba mało trafione....co ma wiara do podawania leków-jakichkolwiek to nie kwestia wiary w skuteczność tylko czy nie zaszkodzą...a ktos kto tak jest ostrożny jeśli chodzi o szczepienia w sprawie leków ma inne zdanie? A nie słyszałaś o cudownych uzdrowieniach??? o ufo tez słyszałam i co z tego ma wynikać?? bo chyba nie o to tu chodzi
-
mafinkaagusia20112ostatnio był wywiad z lekarzem z centrum zdrowia dziecka i mówił,że homeopatia nie jest dla każdego i nie każdemu pomagaMówił o leczeniu homeopatią, a jak nie pisałam o leczeniu a odtruwaniu. Poza tym, tak samo jest z modlitwą i wiarą w Boga - jednym pomaga, innym nie, a ludzie wierzą dalej. no takie porównanie to chyba mało trafione....co ma wiara do podawania leków-jakichkolwiek to nie kwestia wiary w skuteczność tylko czy nie zaszkodzą...a ktos kto tak jest ostrożny jeśli chodzi o szczepienia w sprawie leków ma inne zdanie?
-
mafinkaTak, dziecko chodzi częściej na kontrolę m.in. neurologa (państwowo 3 - 4 razy w roku) i okulisty (prywatnie 2razy w roku). Partycja a ty przed podaniem jakiegokolwiek leku swojemu dziecku konsultujesz to z lekarzem? ja konsultuje-choćby telefonicznie
-
ostatnio był wywiad z lekarzem z centrum zdrowia dziecka i mówił,że homeopatia nie jest dla każdego i nie każdemu pomaga
-
paczangaagusia20112paczangadziewczyny nie wiem co robić. poszła na "ostatnie" szczepienie. dyskutowałam o zasadności szczepień z pielęgniarkami i lekarzem ale wszystcy mówili sczepić, najlepiej skojarzoną, dałąm się przekonać, ale na skojarzoną nie miałam kasy. w nocy po szczepieniu temp. 40 duży obrzęk ręki. i tak przez 3 dni. trzeciego dnia byłąm u lek stwierdził że to naturalna reakcja i niedługo powinno przejść. faktycznie na 4 i 5 dorączka spadła żeby w koncu ustąpić. zaczeły się jednak kłopoty z nastrojem, jesta strasznie wystraszona (boi się swojego psa, pomnika w parku) apatyczna, strasznie do mnie przyklejona, ospała (bardzo dużo śpi) brak apetytu (poza piersią). zębów nie widzę (brakuje nam piątek). jurto znów do lekarza pójdę, ale pewnie mnie odeśle z kwitkiem. co mogę jeszcze zrobić?:( dodam że po każdym szczepieniu było dużo placzu, ale brak gorączki. u dziecka jest podejrzenie skazy białkowej.może to jakis etap rozwoju,że małej zmienił się nastrój...u nas tez takie etapy,że apatyt jak wilk,pogodna....a potem marudzenie,brak apetytu,problemy ze snem w nocy.... oczywiście porozmawiaj z lekarzem,może jakieś dodatkowe badania zrobi wątpie że to taki etap, bo co zaczął by się dokładnie po szczepieniu, gdzie wcześniej Mała była radosna, a w nocy spi tak samo tylko w dzien jeszcze potrzebuje dużo snu. ale dzięki za szybką odp pisałas o wysokiej gorączce...może to tez miało wpływ u nas nigdy taka nie występowała ....ani po szczepieniu ani przy chorobie idź do pediatry i żądaj natychmiastowej kontroli u neurologa a po poprzednich szczepieniach wszystko było ok?? mam nadzieję,że to jednak tylko nałożyły sie na siebie dwie sprawy i nic poważnego sie nie stało....daj znać co i jak
-
Fifinie wiem dlaczego zadna z was nie potrafi przyjac do wiadomosci ze stan dziecka wystapil PO szczepieniu, pacznga idz do lekarza natychmiast i zglaszaj NOP, idz do neurologa , tylko Ty najlepiej znasz swoja corke i nie daj sobie wmowic ze to cos to zbieg okolicznosci itd, walcz o zgloszeniu NOP, zebys pozniej gdyby cos |( tfu tfu tfu oby nie) bylo wszystko na papierze! niczego nikomu nie wmawiam!!!!!!!!!!!!!!! napisałam" może" i żeby poszła do lekarza....bo nikt nie postawi diagnozy przez neta ale widzę,ze Ty już dokładnie wiesz co sie stało
-
paczangadziewczyny nie wiem co robić. poszła na "ostatnie" szczepienie. dyskutowałam o zasadności szczepień z pielęgniarkami i lekarzem ale wszystcy mówili sczepić, najlepiej skojarzoną, dałąm się przekonać, ale na skojarzoną nie miałam kasy. w nocy po szczepieniu temp. 40 duży obrzęk ręki. i tak przez 3 dni. trzeciego dnia byłąm u lek stwierdził że to naturalna reakcja i niedługo powinno przejść. faktycznie na 4 i 5 dorączka spadła żeby w koncu ustąpić. zaczeły się jednak kłopoty z nastrojem, jesta strasznie wystraszona (boi się swojego psa, pomnika w parku) apatyczna, strasznie do mnie przyklejona, ospała (bardzo dużo śpi) brak apetytu (poza piersią). zębów nie widzę (brakuje nam piątek). jurto znów do lekarza pójdę, ale pewnie mnie odeśle z kwitkiem. co mogę jeszcze zrobić?:( dodam że po każdym szczepieniu było dużo placzu, ale brak gorączki. u dziecka jest podejrzenie skazy białkowej. może to jakis etap rozwoju,że małej zmienił się nastrój...u nas tez takie etapy,że apatyt jak wilk,pogodna....a potem marudzenie,brak apetytu,problemy ze snem w nocy.... oczywiście porozmawiaj z lekarzem,może jakieś dodatkowe badania zrobi
-
nikiz na wszystkie fotki Twoje zagłosowałam
-
AnnD na chusty i bobovita po głosiku
-
madziuleczka1985Ala kliknięte fotka polubiona...bardzo ładna
-
mafinka a tak szczerze,czy jeśli u Was nie było by powikłań byłabyś przeciwna szczepieniom????
-
mafinkaAgusia ale tu nikt nie pisze, żeby nie szczepić dzieci a o to, żeby robić to z głową. Po drugie chodzi o to, że jeżeli ktoś nie chce tego robić, to żeby go do tego nie zmuszać. Poza tym nie używaj grubej czcionki, gdyż Twoja wypowiedź wygląda tak jakbyś krzyczała, a ja ani głucha ni niedorozwinięta nie jestem. Piszesz o różyczce, ok zgadzam się stanowi zagrożenie dla kobiet, ale dlaczego mają być na nią szczepione dzieci po 1 roku życia a nie np w 10 czy 12 roku życia? Patrycja pisałam nie raz, więc jeśli cofniesz się kilka stron w tył to przeczytasz. wiec jeszcze raz powtarzam....jestem za udoskonaleniem kalendarza szczepień...ale dokąd nie ma innego nie zaryzykuje nieszczepienia i z tą wolnością to nie wiem jak by to sie skończyło....jakby kto chciał to by szczepił a kto nie to nie robił tego....i tak sporo dzieci jest nie szczepionych (zwłaszcza środowisko patologiczne) i tylko od otoczenia zalezy czy lekarz w przychodni lub opieka społeczna zostana o tym powiadomieni... wiem,ze to całkiem inna bajka ale podobnie jest traktowała sprawa transfuzji u jehowych....niby jest wolność wyznania...ale jeśli rodzice odmawiają zgody ...sprawą zajmuje sie sąd...czyli wolności nie ma
-
mafinkaagusia20112niedowład ręki, porażenie nerwów twarzy, zapalenie stawów czy padaczkę. to są mało poważne komplikacje???? uważam ,że jakby cos takiego stało sie mojemu dziecku sama bym poleciała do sanepidu i na pewno bym zainteresowałabym tym media...chociażby regionalne....po zatym jest jeszcze rzecznik pacjentów,rzecznik praw dziecka, No widzisz, Ty byś zrobiła szum, a inni tego nie robią. Nawet już nie będę pisała personalnie, bo znowu będzie że się czepiam. no te matki co znam raczej nie pozostawiły by tez takiego faktu obojetnie w ostateczności można złożyć sprawę na policje przeciw lekarzowi-jesli nie chce on zająć sie sprawą poszczepiennej komplikacji
-
mafinkaagusia20112tak bo u nas najlepiej krytykować ...ale zaproponować alternatywę to już nie ma komu... jeśli nie szczepienia to co!!!!!!!!!!!!!! tłumaczenie ,że choroby mozna leczyć jest dla mnie śmieszne.... a leczenie nie powoduje spustoszenia w organizmie? pobyt w szpitalu,kłucie,zastrzyki ,kroplówki to dla dziecka ma być dobre po za tym w szpitalu łatwo złapać dodatkowe infekcje wewnątrz szpitalneAgusia ale świnki, różyczki, ospy, odry nie leczy się w szpitalu, więc o czym mówimy. Powikłania w wyniku tych chorób możemy w procentach porównać z powikłaniami po szczepieniach. Poza tym największy odsetek infekcji szpitalnych odnotowuje się na oddziałach zabiegowych, a na tych nie leczy się dzieci z krztuścem. powikłania po śwince mogą być poważne -zwłaszcza u chłopców.... a nieszczepione na różyczkę dziewczynki jako kobiety w ciąży przy zachorowaniu na różyczkę maja poważne komplikacje z rozwojem płoduty tylko powtarzasz o tym,ze kazdy po szczepionce moze mieć komplikacje.....ale i po każdej chorobie takie komplikacje też mogą być wczoraj oglądałam "na dobre i na złe"-i nie myślcie ,że uważam aktorów za lekarzy...nie o to chodzi chodzi o pewne stwierdzenie które "lekarz"wygłosił na koniec.....że ludzi organizm jest nieprzewidywalny,że nawet najprostszy zabieg może przebiegać nie tak jak sie spodziewa lekarz,że nie ma 100 % pewności,ze wdrożone leczenie nie da skutków ubocznych!!!!!!!! co dopiero szczepionka wiec nie powtarzajcie sie....każda z nas wie i wierzy ,że czasem moze byc cos nie tak po szczepieniu....i nie nalezy tego lekceważyć absolutnie.....ale nie ma tez co robic kampani -aby nie szczepić dzieci!!!!! mozna zgłaszać uwagi do kalendarza szczepien-ale szczepić trzeba nie cofajmy sie do epoki kamienia