Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

pierwszoklasista

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Zawartość dodana przez pierwszoklasista

  1. Myślę, że to chwilowe - "taki tydzień". Szczepienie mogło nałożyć się z jakimś skokiem rozwojowym. Mój Synek miał dokładnie tak samo i też przeszukiwałam internet w odpowiedzi na pytanie "czemu nie chce jeść". Poczekaj, wszystko wróci do normy. A odnośnie szczepienia - u nas zawsze na trzeci dzień po szczepieniu zaczyna się marudzenie i nie-jedzenie. Potem mija.
  2. U nas zupełnie nieświadomie odpowiedział Babci na pytanie "prasowanie zasłon jest bez sensu, nie?", "nie:) ". Dzień wcześniej mąż wrócił do domu i mówi "hej", a Mały na t "hej":). Wiem, że zupełnie nie wiedział co mówi etc. ale było to przesłodkie:)
  3. My mamy xlandera i NIE polecam. Gondola jest malutka w środku. Wszystko trzeba dokupować osobno - adaptery do fotelika, parasolka, śpiworek, torba etc. Koleżanka kupiła polski Elipso (o wiele, wiele tańszy) i jest lżejszy i jakiś taki bardziej obrotny. Poza tym ma wszystko w komplecie. btw z perspektywy czasu nie kupowałabym już 3 w 1. Akurat spacerówka w xlanderze jest wielka, ciężka... o wiele lepsza byłaby spacerówka typu "parasolka".
  4. MilenaZdz Witaj przygodo! :) Absolutnie fantastyczne! Szkoda, że nie da się klikać "lubię to".
  5. Kupiłam na allegro za 125 zł taki na 110cm z wełną w środku. Jestem pod wrażeniem wykonania i ogólnie pomysłu. Jak dziecko jest mniejsze odpina się dól i powstaje torba do wózka. Produkt polski. Co ważne - nie wyciąga paluszkami tej wełny tzn. nie zostają takie farfocle na dłoniach.
  6. Sprawdziłam w notesiku, w którym zapisywałam pory jedzenia Małego gdy miał około miesiąca. Karmiłam go mm. I: jadł co godzinę, czasem dwie, pił po 30-40ml, potem po 60 ml. Unormowało mu się to koło 3 miesiąca. Teraz daje mu jeść dokładnie co 4h, 170ml mm ( nieco dłuższa przerwa na obiad warzywny). Czasem wypije wszystko, czasem zostawi z 20ml. Do tego obiadek i trochę owoców. Koło 2 miesiąca miał taką fazę, ze jadł po 15ml! Ale za to chciał co 30 min... Byłam załamana, bo wylewała duuużo mleka i nigdy nie widziałam ile akurat zje tym razem. A oczywiście przejmowałam się bardzo tym aby jadł tyle ml ile napisano na opakowaniu... Teraz mam do tego większy dystans:) Nie sądzę abyś tak malutkiemu dziecku mogła narzucić jakąś normę. Je tyle, ile mu potrzeba. Nie martw się - póki nie ulewa i nie wymiotuje, widocznie ma teraz skok i musi tyle zjeść.
  7. Dawałam delicol do 3 miesiąca. W sumie nie wiem po co... kosztował w necie 20 zł za buteleczkę na 3 dni, a w aptece obok mnie 43 zł! To już naprawdę lepiej kupić taki a'la termoforem MR B za 79 zł (widziałam na allegro za 75zł) niż wydawać setki na kropelki, które i tak nie wiadomo czy działają. Tu przynajmniej jest naturalny i sprawdzony sposób. Widziałam już sporo recenzji tej super zabawki. 2 grudnia jest dzień darmowej dostawy, więc sporo sklepów wysyła za free. A jak bóle brzuszka miną to zostanie fajna przytulanka.
  8. No właśnie bo je niespecjalnie rozumiem dlaczego bawienie się stopami jest tak ważne. Bo jeśli chodzi o podnoszenie nóżek to on wierzga nimi na wszystkie strony i bez problemy potrafi jest podnieść do góry razem z pupą:)
  9. U nas zmiana mleka podziałała po około tygodniu. Teraz nawet jak je duuużo marchewki nie ma problemów. Myślę, że to zasługa: 1. wieku - ma już 5,5 miesiąca, więc układ pokarmowy nieco dojrzał 2. mleka hipp combiotic - i kwasu mlekowego w składzie. W carefourze za 800g płacę 40 zł.
  10. Dziękuję za odpowiedź. Mały spokojnie łapie za kolanka czy stopy, ale nie interesują go zbytnio. Zabawę stopami wyobrażam sobie jako dłuższą niż 5 sekund:) Czasem na przewijaku złapie stópkę, ale potem bardziej interesuje go wsadzenie obu dłoni do buzi... Teraz ma fazę na oglądanie zabawek czy np. rąk innych ludzi tak jakby po szczegółach - obraca sobie, ogląda z każdej strony. Nie sadzałam go (nawet z podparciem), ale po wcześniejszym poście spróbowałam i utrzymuje się może 10-15 sekund przechylając do przodu albo na bok i wtedy podpiera się rączką. Nie jestem jednak przekonana czy mu się to podoba, więc zostajemy na brzuszku. Czasem wyprostuje rączki i podniesie jakby cały tułów i poprzesuwa się na boki (jak wskazówka zegarka) - ale tylko na śliskiej powierzchni typu stół. Podkurcza nóżki tak jakby klękał i kładł pupę na zgiętych nogach po czym je prostuje i podnosi cały tył do góry opierając się na czole... Echhh za dużo tych wszystkich poradników i potem zamiast się cieszyć, to sprawdzam co kiedy powinien. Czy mogłabym ewentualnie prosić o jakieś ćwiczenia na te nóżki? Próbowałam mu sama chwycić nóżki i rączki razem, ale śmieje się i wyrywa.
  11. u nas właśnie bebilon powodował ból...wzdęcia... bebilonu komfort nie chciał się Mały chwycić, a jak już coś wypił to też nie pomagało. Dopiero hipp bio z kwasem mlekowym i probiotykami mu pomógł. I do tego masaże i ogrzewanie brzuszka.
  12. dałam ostatnio kroplę cytryny na palec i Małemu do buzi - skrzywił się, potem tak pomlaskał usteczkami, a potem otworzył buzię po więcej:P Ma to po mnie, ja kocham akurat wszystko co kwaśne.
  13. Naprawdę lekarz powiedział, że "w mleku też jest woda"? Sorry, ale jakaś niedouczona ta kobieta. Dzieci na mm muszą dostawać wodę. I to nie tylko w lecie. Podawaj wodę, przyzwyczai się. I koniecznie wykonuj masaż. Powodzenia!
  14. wiem wiem masz absolutną rację i logicznie to przyjmuję, ale łatwo powiedzieć jak zewsząd bombardują informacjami, że "powinno ssać stópki", może faktycznie lepiej tego nie czytać. Odnośnie siedzenia - to drugi temat rzeka, bo mówią, że absolutnie dziecka nie wolno sadzać. A przecież samo nie usiądzie od razu. Sugerują aby nawet dla testów nie sadzać dziecka, nie dawać mu poduszek do podparcia. Więc jako ono ma niby siedzieć w wieku np. 5-6 miesięcy to nie wiem.
  15. Mój Synek skończył 5 miesięcy i nie interesują go stópki:( Może raz czy dwa chwycił rączką stopy, ale jak mu chcę pokazać aby chwycił sobie stopę i się nią pobawił to śmieje się i od razu ją puszcza. Przewraca się z pleców na brzuszek, obraca tak już nieco na boki (jak wskazówka zegara), podkurcza nóżki pod pupę, zabawki łapie obiema rączkami i przekłada swobodnie z jednej do drugiej. Synek bratowej ssa już sobie palce u stóp. Czy powinnam się martwić?
  16. Margott nie chcę Cię martwić, ale wygląda mi to na typowy atak kolki:/ Powinno minąć owszem...po 4 miesiącu. Spróbuj masować brzuszek uciskając go na dole, masuj zawsze zgodnie z kierunkiem wskazówek zegara (bo tak są ułożone jelita) i jak najszczęściej podkurczaj nóżki, pozwoli to usunąć gazy. Dodatkowo możesz ogrzewać brzuszek - oprócz działania rozkurczowego daje to poczucie bezpieczeństwa i uspokaja dziecko.
  17. A jeszcze odnośnie tej kupki... czy była zwarta jedna czy kilka małych jakby bobków? Jeśli bobki to są to zaparcia. Może być gorączka, prężenie się. Najlepiej dużo dopajaj zwykłą wodą i wykonuj masaż (okrężne ruchy dookoła pępka, zgodnie z ruchem wskazówek zegara) i podkurczaj nóżki. Kładź też często na brzuszku. Możesz położyć na brzuch coś ciepłego termofor (ale nie taki z wrzątkiem! tylko nowoczesny np. http://katalog.parenting.pl/p/33492,superzabawka-mr-b-na-kolke ) lub ciepłą pieluszkę (ale ona szybko traci ciepło).
  18. Idź do lekarza. Zielona kupka może być efektem nadmiaru żelaza w diecie (przy dzieciach, które jeszcze nie jedzą pokarmów stałych). Może być też efektem podawania np. rumianku. Bywa przy ząbkowaniu.
  19. Mój (teraz 5 miesięczny) synek od początku jest na mm i pije wodę, a teraz dodaję mu do niej sok jabłkowy lub z marchewki (proporcja 1:2). Na spokojnie, konsekwentnie podawaj wodę, z czasem się przyzwyczai i załapie. Mój jak tylko widzi niebieską butelkę (mamy avent naturall niebieskie do wody, białe do mleka) to sam już łapie rączkami i się cieszy. Ogólnie bardzo lubi pić. U nas herbatka rumiankowa i koperkowa powodowały wzdęcia - dramat! Podobnie jak bebilon comfort. W końcu przeszliśmy na hipp bio 1 i jest OK. Do tego codziennie (3-4 razy) masaż brzuszka. To najlepszy sposób na kolkę, wzdęcia i zaparcia. Mój Mały ja cały dzień nie zrobił kupy, to przed kąpielą rozgrzewałam mu brzuszek (! to jest bardzo ważne) i robiłam masaż. Instrukcji w necie jest wiele. Zawsze zgodnie z kierunkiem wskazówek zegara. btw Parenting.pl jest patronem (w sensie, że poleca) SuperZabawki MR B - my ją akurat mamy. To jest taka przytulanka stymulująca zmysły wzorku i dotyku, a dodatkowo ma wkład w sobie, który nagrzewa się w 3 sekundy i działa rozkurczająco na brzuch. Pomaga się przez to wypróżnić dziecku. http://katalog.parenting.pl/p/33492,superzabawka-mr-b-na-kolke
  20. A my już mamy MR B:) Z pierwszym dzieckiem nie było problemów brzuszkowych (żadnych!), z drugim.... właśnie skończył 5 miesięcy i nie wiem co to przespana noc:/ Od 3 tygodnia wieczorne walki, prężenie się, okropne gazy i wzdęcia (przepraszam za dosłowność) i do tego zaparcia. Ech... lekarz polecił delicol, potem espumisan, potem bobotic i tak w kółko. Tylko samą chemią szprycować niemowlaka, sorry to nie dla mnie. Codziennie masuję mu brzuszek 3-4 razy, po około 10 min. Jak leży na brzuszku to też mu się jelitka "odpowietrzają" i jest spokój. Żadna chemia nie działa tak jak masaż i ogrzewania brzuszka. Do tego oczywiście noszenie aby jelitka mogły w pionie popracować.
  21. czy jest tu może jakiś nauczyciel? chętnie usłyszałabym jego zdanie, z doświadczenia, z czym najczęściej rodzice i dzieci mają problemy, czy wszyscy popełniamy jakiś jeden błąd?wciąż ten sam?
  22. to może ja zacznę, przede wszystkim: rozmawiać, rozmawiać, rozmawiać. zawczasu ostrzec, że może być trudno. dla dziecka pierwszy dzień w szkole to potężny stres - wyzwanie, w którym musi się wykazać, wszyscy na niego patrzą, wszyscy oczekują...i tak będzie przez najbliższe kilkanaście lat! aż trudno uwierzyć w to, że sami przez to przeszliśmy. fakt, kiedyś było inaczej. teraz jest zdecydowanie trudniej.
  23. znalazłam, że ostatnio obchodzony był dzień leworęcznych - spóźnione, ale jednak - życzenia dla Waszych leworęcznych pociech:)
  24. Pytałam o pióro i ołówek i faktycznie, miałaś rację Małgosiu, że najczęściej jest ołówek. U mnie jest trochę inaczej, ponieważ szkoła łączona jest z zerówką i szybciej dostosowywali dzieci do pisania. Pióro jest opcjonalne, dla dzieci lepiej sobie radzących.
  25. Małgosiamacie w "wyprawce" pióro? pytam, bo u nas w szkole nawet długopisem nie pisali w I klasie ;) tylko ołówek normalnie napisane "pióro":) hmm może to zależy od szkoły
×
×
  • Dodaj nową pozycję...