
Magda78
Użytkownik-
Postów
3 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Magda78
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 27
-
Moja jak wczoraj dostała grudki ale to były spore kawałki i dużo ich to zaczęła się tak krztusic że się zestresowalam na maxa :( no ale co trzeba wprowadzać bo moja tylko papki do tej pory...jakoś to zaniedbalam...
-
Te moje spacery to dają też po kieszeni;) bo się cholera nudzę przez te 3h i siedzę na Allegro...właśnie kupiłam pudełko na zabawki w sowki i kosz dla kota z wikliny. A i zainspirowałas mnie Anonimowa i poszukam jeszcze jakiejś książeczki z rymowankami dla najmłodszych. To chyba na przyszłość będzie fajna nauka mówienia co? Bo ja już takie głupoty gadam do tego dziecka że szkoda gadać :) Dzisiaj moja mamuska przyjeżdża. Nie ma sie co już w zasadzie czepiać bałaganu bo w salonie cacy. Wyobraźcie sobie że codziennie pierwsza rzecz która robię po karmieniu małej to odkurzanie. Bo kot zawsze żwiru naniesie a ona czasem ma te swoje jazdy z lizaniem podłogi tzn przykłada usta i wydaje te swoje kosmiczne dźwięki!
-
Ehhh Zalando:) siedziało się tam w pracy ha ha teraz cholera nic sobie nie kupuje bo dalej mam 8kg do zrzucenia :( :( a dla dzieci to powiem Ci Anonimowa ceny średnie na Zalando chyba że trafiłaś na jakieś super promocje. Edzia nam pediatra kazała kupić Pedicetamol jeśli chodzi o przeciwgoraczkowe. Ale póki co tfu tfu jeszcze nigdy nie miała gorączki. Dziewczyny czy Wy też spacerujecie z maluchami dzień w dzień? My codziennie po 2,5 albo 3h. Szczerze to już lekko wymiekam. Ale ona nie chce spać w domu. Nogi już mnie napitaja od tego wędrowania.
-
U mnie 46cm i też łóżeczko z szufladą. Z drugiej strony dwójkę dzieci przeżyło i żadne nie wypadło ... To ja chyba też zacznę grać w totka :)
-
Dziewczyny mam prośbę. Zmienilam małej poziom w łóżeczku na ten najniższy bo wczoraj już ładnie stanęła na nogach. Ale ten 3 poziom był dorabiany przez mojego kumpla. Mała zaliczyla juz jeden upadek i chcialabym uniknąć drugiego tym razem z łóżeczka. Zmierzcie bardzo Was proszę odległość w waszych lozeczkach od góry materaca do poręczy łóżka. Może panikuje ale u mnie jakoś nisko sie to wydaje. Mam wrażenie ze mogłaby wypaść:(
-
Edzia u nas to samo. Myślałam że teściowa się zajmie. Ale obserwuje ją i nie ma szans. Zdrowie już nie te. Moja mama godzinę drogi od nas... został moj tata. Tata zdrowie spoko, wysportowany, do tej pory biega. Ale czy się nią zajmie. Wątpię....myślimy cały czas. Do żłobka chce dopiero od września. Anonimowa a Ty co z mała zrobisz? Kiedy planujesz powrót do pracy? Bo ja po majowce.
-
Anonimowa ja mam mieszane uczucia co do powrotu. Bo pracę mam spoko, naprawdę nie mogę narzekać. Człowiek odzyje. Ubierze się, pomaluje, poplotkuje. Z drugiej strony jak mam ją zostawić to na płacz mi się zbiera. Sprytna ta twoja niunia naprawdę! Moja zaczęła już się wspinać na nóżkach a do siedzenia jej nie spieszno. Posadzona siedzi ale nie siada. Zaczęłam obmyslac chrzciny i ślub. Chcemy skromną uroczystość ale jednak żeby było wyjątkowo. Mamy taki malusienki kościółek w lesie i teoretycznie jest niewielka szansa na ślub tam. Ale domyślam się ze trzeba bedzie posmarować ha ha
-
Eh ten słownik. ..jogurty Humana miało być!
-
Anonimowa te jogurty Gujana gdzie kupujesz? ? Panna Nikt u nas ze spaniem też jakaś siła się zrobiła :( raz śpi ładnie cała noc ale były już dwie noce kiedy pół nocy nie spała. Idzie się pohlastac.
-
Panna Nikt ale piękna mała! Moja też nie raczkuje ani nie siada. Próbuje usilnie ale wywrotki zalicza :) w końcu się uda! Mi też kazali przyjść dopiero w marcu. Nie słyszałam o żadnym bilansie. U nas ciężkie noce. Budzi się co chwilę. Może zeby. ...
-
Edzia ja się poddalam z kupowaniem zabawek. Zero zainteresowania.Bawi się namiętnie wszystkim innym. Sznurowki, zakrętki od słoików, książki, drewniane łyżki, silikonowy sliniak, reklamówka z rzeczami do prasowania, sznurki od zaluzji, wszelkie metki. Grzebie w gniazdkach więc zalozylismy zabezpieczenia. Chciałabym też kupić jej jakieś edukacyjne zabawki ale nie wiem co by ją mogło zainteresować. ..
-
Ha ha ciekawe czy moja będzie zgrzytac :) na razie mamy tylko 2 dolne jedyneczki. Dzisiaj prawie siadla ale jal już było blisko to straciła równowagę także my ciągle czekamy na siad. Czolga się z prędkością światła ale nie raczkuje.
-
Szoti a te płatki to w całości?? On sobie je memla???
-
Edzia a mleczko? Mojej po minucie ssania cyca przechodzi.
-
Wow Córeczki ale sprytna Twoja Wercia. Mojej dzisiaj udało się przysiasc na chwilę na poldupku ale zaraz było bum na matę. Może za mało ja na matę kladlam... od dwóch tygodni leży tylko na macie. Fotelik tylko do jedzenia i robi postępy. Dziewczyny bo brak mi pomysłów. Co dajecie na śniadania. Ja męczę kaszke ze startym jabłkiem albo gruszka albo bananem. Ale ile można kaszke jeść. Często też je dynię z jabłkiem. Ale innych pomysłów brak. Z obiadami jakoś nie mam problemu. Na kolacje kaszka i tak chyba najlepiej. Ale te śniadania mnie męczą. Córeczki a ile Twoja Werka waży?
-
Ja się cieszę bo dostałam dzisiaj spóźniony 4 dni okres! Teraz już będziemy uważać :) Edzia u nas z czkawką to samo. Śmieje się to często właśnie czkawke dostaje. Ale mija po 15min. Weronika pelza z prędkością światła. Buja się na kolanach. Próbuje przysiadac na poldupku ale się przewraca. Pewnie jeszcze miesiąc zanim siądzie.
-
A drugi problem że małej coś strzelilo i od kilku dni jest masakra z nią. Tylko rączki, kolanka. Obiad jem na macie z nią na kolanach. Inaczej wpada w taki szał jakby dostała na raz 10 szczepionek. 2 razy ją zignorowałam bo pomyślałam że to zwykłe wymuszanie i nie można się temu poddawać. Rozkrecila się tak, ze nie można jej było na rękach uspokoić. Potem usunęła na cycku i jeszcze przez sen lkala. Dzisiaj trochę krócej ją ignorowalam więc wzięta ma ręce od razu uśmiech. Nie wiem szczerze mówiąc jak postępować w takich sytuacjach.
-
Cebulka super ze wszystko dobrze! Dziewczyny teraz my dolaczymy chyba do klubu. Niemaz od piatku ma jelitowke. Zaczęło się w piątek rano. Około 14.00 zerwał się z pracy i wrócił do domu. O 19.00 stwierdził że nie będzie nas narażać i pojechał na weekend kurowac się do mamy. Myślicie cholera że nas złapie? Mała nosił na rękach trochę bo jeszcze wtedy myślał że coś zjadł. Ona i tak jest marudna ostatnio nie do wytrzymania. Jak jeszcze dojdzie choroba to się pochlastam.
-
Cebulka jak sytuacja?
-
Boże przykro mi strasznie Cebulka :( współczuję Ci tych stresów ...biedny kurczaczek niech szybko zdrowieje.
-
No i mama miała usuwana całą więc już hormony do końca życia.
-
Szoti mama operację miała we wtorek rano a za dwa dni w czwartek o 12:00 już wypis. Przez kilka dni boli gardło. Mama słaba była. Ale jak byłam u niej tydzień po operacji to już smigala normalnie. Zalecają 2msce zwolnienia ale mama wzięła miesiąc. Po 10 jakoś dniach jest zdjęcie plastrów bo szwów mama nie miała. Jak jesteś gdzieś z okolic Szczecina to mogę Ci polecić super panią doktor. Tłumy do niej walą na te usunięcie.
-
Tak tak. To tylko kilka godzin. Wypisali nas juz o 14:00 wczoraj po tym jak zrobiłam awanturę ze położyli nas z dzieckiem chorym na zapalenie płuc. Nasz lekarz powiedział ze to nierozsadne ale ktoś z góry zadecydował inaczej.
-
-
Edzia no nie swojemu psu to ciężko zaufać. Pies nawet najmniejszy może zrobić krzywdę. Kot też oczywiście ale kot raczej podrapie. Gryzie jak juz jest na maxa zły. Mój tylko raz w życiu z zębami się rzucił: na weterynarza bo za długo mu gmeral przy łapie :)
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 27