-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Kinqa
-
patrycja`81 i tak na koniec Kingusia,sorki ze zostalas przykladem nie znamy sie-ale zalozylam z gory ze sie nie obrazisz mam nadzieje,ze tak bedzie nie no ok... nie obraziłam się, po co się obrażać? każdy ma inne zdanie i inne doświadczenia albo ich nie ma, to moje pierwsze dziecko i się poddałam z cycowaniem... jeśli chodzi o ilość mleka to nie o to chodziło, że Kornelia nie umiała ciągnąć cyca... bo mam laktator elektryczny i on mi odciągał z obu piersi 40 ml... z resztą ja jak się urodziłam od początku byłam na modyfikowanym, mama mnie karmiła sztucznym, bo nie miała w ogóle mleczka... i jakoś żyję jestem zdrowa, żadnych operacji nie miałam (po za tym cesarskim cięciem) nigdy w szpitalu nie byłam tylko jak się urodziłam i jak ja rodziłam dziecko nie chorowałam... więc ja wcale się nie wstydzę, że karmię butelką i to na tyle :) pozdrawiam
-
Margolciamoja juz sie powoli wybudza...pewnie bedzie chciala mleka..:)) slysze juz ee ee eee...;))) lece do glodomorka..;))) hehe moja też zaraz się obudzi ;)) i będzie chciała papu ale najgorsze są czasem wieczory od 18 do 23 tak marudzi i dokucza wszystkim że tragedia... dobra zmykam, starczy tego kompa miłego dnia!
-
MargolciaKinia-corcie masz do schrupania...:))) Pyzulka mala..:)))) właśnie pyza ucięła sobie dłuuuuuugą drzemkę już śpi z 2 godzinki w szoku jestem hehe. ale jak się obudzi lecimy na spacerek
-
Devachanwiesz, ja raczej chce to zgłosic w innym celu... zeby wiedzieli ze mnie szuka i grozi...bo wczesniej dzwonil do ciotki ale mi nie powiedziala zeby mnie nie martwic... wiesz, w razie obrony koniecznej, czy nawet jej przekroczenia - jesli bedzie trzeba, by bylo wiadomo, ze mialam podstawy... bede musiala podjechac do sądu i wyciągnąc sygnaturę akt z tamtej sprawy sądowej (trwała 3 lata!), żeby miec czym sie podeprzeć w kwestii zgłoszenia do prokuratury...już wtedy był określony opinią psychologa (i zeznań) że jest niebezpieczny dla otoczenia... a przeciez nie szuka mnie po to, by mnie przeprosić za wyrządzone mi krzywdy... skoro jeszcze beda na oststniej przepustce z kicia złamał ręke swojej żonie, bijąc ją...i znów go zamknęli... to rzeczywiście chory człowiek... w każdym bądź razie trzymam kciuki za pomyślne rozwiązanie Twojej sytuacji... aha, i pozwoliłam sobie wejść na Twojego bloga, tego "zapiski (po) ciążowe" i przeczytałam notkę jak powiedziałaś mężowi o ciąży bardzo fajna notatka hihi :)
-
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
racuszek Znaczenie snu: Być w ciąży, sen o byciu w ciąży.dobre wiadomości -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
zazwyczaj sny są na odwrót, ale nie wiem co by to było jak na odwrót ? -
Devachan współczuję sytuacji, a z Policją w PL to bym szczerze nie miała nadziej, oni nigdy nie pomogli, przynajmniej mi i moim znajomym ... mój znajomy zadzwonił , bo miał zagrożenie życia - na prawdę, żartów nie robił ! ... a oni przyjechali po 2 h , kiedy jego brata zabrali samochodem do lasu... a on się jakoś ukrył, po prostu szok , tak szybko interweniują , że szkoda gadać, czasem w ogóle olewają obywateli w Anglii to raczej jakbyś wniosła o zakaz zbliżania się to by tak było i by zadziałali , ale w PL to ja bym nie liczyła na skuteczność Policji ,ale to tylko moje zdanie... w każdym bądź razie trzymam kciuki!
-
katbeKarmię Córkę karmiłam dwa lata a Adka planuję do jesieni.... albo dłużej.... a jak radzisz z ząbkami malucha?? nie gryzie Cię?? hehe wiem głupie pytanie ;)
-
katbeZrozumiałyśmy niestety druk nie oddaje emocji No właśnie to dobrze hehe. A Ty karmisz piersią?
-
katbekingusia1991Mama_MonikaPowiem Wam, że przegladałam wątki, w których dziewczyny urodziły w ciagu ostatnich dwóch miesiecy i powiem Wam, że jestem załamana, tzb. przykro sie czyta, bo okazuje sie ze coraz mniej mam karmi piersią, a powody są jak dla mnie hmmm... nawet słowo trudno znaleść, najczęsciej jednak powodem jest zwyczajny brak wiedzy, który objawia sie wręcz żenujacymi stwierdzeniami i zwykłą wygodą :/Sorrki, że się wtrącę... Ale ja np. karmiłam piersią miesiąc z małym hakiem... i powiem Ci ,że dla mnie to było wygodniejsze niż chodzenie i ciągłe mycie butelek i robienia mleka modyf. więc moim skromnym zdaniem to nie jest do końca taka wygoda jak się wydaje. Dla mnie wygodniejsze było karmienie piersią, bo wyciągasz pierś, dajesz dla dziecka i sobie je... :) ale moja niestety się nie najadała, bo jak ściągałam z piersi pokarm to miałam z obu tylko 40 ml, a powinna o wiele więcej jeść. i sorrki jeszcze raz , że się wtrąciłam, ale chciałam tylko wyrazić swoje zdanie :) Pozdrowionka dla mam cycusiowych! Ale za co przepraszasz? Jaka wygoda - się pytam? Adecki był trzy czy cztery dni na butli ( brałam antybiotyk i nie mogłam go karmić) i to była jakaś paranoja. Ta butelka, woda , mleko, gotuj, ostudź, rozrób, podaj, nie chce, wylej, umyj, krzyczy, gotuj, ostudź....... W życiu się tak nie umęczyła. I jeszcze siedzenie z laktatorem żeby pokarm nie zanikł. Ja rozumiem, że wygoda polega na możliwości zostawienia dziecka z osobą trzecią i wyjścia na miasto. Ale przecież można ściągnąć mleko lub mieć modyfikowane właśnie na takie okazje. No ja tak napisałam, że wcale to nie jest wygoda karmienie butelką, dobrze się chyba zrozumiałyśmy?
-
DevachanKingusiu mój Vic tez tak spał mi na kolankach albo na brzuchu i to bylo jego ulubione miejsce jak go odkladalam do lozeczka to zaraz sie budzil i byl ryk... hehe ja tak samo, ale po którymś razie już spokojnie leży albo w łóżeczku albo w bujaczku się buja
-
Mama_MonikaPowiem Wam, że przegladałam wątki, w których dziewczyny urodziły w ciagu ostatnich dwóch miesiecy i powiem Wam, że jestem załamana, tzb. przykro sie czyta, bo okazuje sie ze coraz mniej mam karmi piersią, a powody są jak dla mnie hmmm... nawet słowo trudno znaleść, najczęsciej jednak powodem jest zwyczajny brak wiedzy, który objawia sie wręcz żenujacymi stwierdzeniami i zwykłą wygodą :/ Sorrki, że się wtrącę... Ale ja np. karmiłam piersią miesiąc z małym hakiem... i powiem Ci ,że dla mnie to było wygodniejsze niż chodzenie i ciągłe mycie butelek i robienia mleka modyf. więc moim skromnym zdaniem to nie jest do końca taka wygoda jak się wydaje. Dla mnie wygodniejsze było karmienie piersią, bo wyciągasz pierś, dajesz dla dziecka i sobie je... :) ale moja niestety się nie najadała, bo jak ściągałam z piersi pokarm to miałam z obu tylko 40 ml, a powinna o wiele więcej jeść. i sorrki jeszcze raz , że się wtrąciłam, ale chciałam tylko wyrazić swoje zdanie :) Pozdrowionka dla mam cycusiowych!
-
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
laniniadobra wyłączam się bo tylko się bardziej denerwuję... jak się zuzi poprawi to wrócę. nie ma co się denerwować, kochana! głowa do góry .. kurcze sama nie wiem, może się spytaj położnej czy coś?? bo Ty się męczysz i mała się też pewnie męczy, tymi krzykami -
mbeaw sumie nie wiem o czym na tym watku mozna pisac. rozczulac sie nad sytuacja w ktorej sie znalazlam, nie mam zamiaru. gdyz to byla moja swaidoma decyzja, ze nie chce byc z ojcem mojego dziecka. faceci powinni nauczyc sie sluchac lepiej, a nie planowac przyszlosc a pozniej miec pretensje ze mialo byc inaczej. bo ja nigdy nie powiedzilam, ze chce wyjsc za niego a on wyszedl z zalozenia - jak za czasow komuny i wladzy kosciola, - ze jak dziecko to malzenstwo jego ojciec obiecal mi nawet wesele na 200 osob - dla mnie to przedstawienie by bylo. bo jesli kiedys mialabym wyjsc za maz to w vegas i bez publiki polska metalnosc czasami az mnie przeraza - jakby czas stanal w miejscu zgadzam się z Tobą w 100% Madlene racja... ojcostwo nie kończy się tylko na poczęciu... trzeba jeszcze zapracować na miano TATY Może by odżył ten wątek co dziewczyny??? Ja też jestem samotną mamą z wyboru... ponieważ nie chcę żyć z człowiekiem niezrównoważonym, który ani grosza na dziecko nie wydał ! a wolał sobie kupić laptopa i zrobić prawo jazdy Po prostu szokujące, ale prawdziwe... jak mu napisałam, że nie ma warunków, żeby przyjechał jak na razie (w ubiegłym roku w grudniu ) to on zamiast zrozumieć , bo tego specjalnie nie zrobiłam, nie zabraniałam mu przyjechać do mnie, po prostu sytuacja była jaka była, że mieszkam w małym pokoiku z dzieckiem i nie miałby gdzie spać itp. To on zamiast ZROZUMIEĆ, myślał, że wszyscy są wrogami dla niego to na gadu-gadu powyzywał moją mamę od kur**itp. po prostu byłam w szoku, ten człowiek jest tak wulgarny i niepoważny... W ogóle jeszcze nie dorósł do bycia ojcem i nie będzie... po prostu. Tak samo ostatnio mi napisał, że przyjedzie małą zobaczyć i żebym podała adres, bo już zamówił bilet , ale halo halo ? takie rzeczy to się ustala z ludźmi po ludzku, a nie bukuje się bilet , najpierw się z drugim człowiekiem trzeba dogadać kiedy bym mogła np. go przyjąć i ustalić z innymi domownikami wszystkie szczegóły, a on to co ustalił to chciał ,żeby było po jego myśli ! A jak napisałam, że nie podam adresu to napisał do mnie wulgaryzmy typu "podaj adres kur** su** " I jak tu być z takim człowiekiem? i w dodatku bym się bała , że porwie mi dziecko... a życie nie jest po to , żeby żyć w strachu, czy nie racja?? no to się wyżaliłam ... ciężko mi, ale zablokowałam go na gg, smsy na komórce od niego od razu kasuję, telefonów nie odbieram... i niech Bóg mnie pilnuje, żebym się do niego już nigdy nie odezwała... Pozdrawiam Was wszystkie cieplutko.
-
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
laniniai widzisz kinia! co ja mam powiedzieć skoro moje dziecko co chwile płacze, a właściwie drze się w niebogłosy... co ja nie tak robię?? coś musi być przyczyną, na złość Ci na pewno nie chce zrobić i nie robi tego specjalnie mi tak dziadek Kornelci zawsze tłumaczy jak się wkurzam jak mała ryczy, ryczy i nie wiem o co 5 na pewno jakby coś ją bolało to by ryczała bez przerw, jedynie na oddech tylko sekundową przerwę by miała... więc to coś innego musi być -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
wiecie co... ja jak tydzień temu nie mogłam małej uspokoić, nie chciało mi się suszarki przynosić... to włączyłam odciągacz i koło niej położyłam (ale sam ten zasilacz) i zasnęła przy nim a jak wyłączałam po jakimś czasie znów zaczęła porykiwać -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
laniniaa skąd ty redzia wiesz że do końca? bo janigdy nie wiem... kinia nie zawsze, ale często płacze, wczoraj nie spała cały dzień, ale plakała dopiero po płudniu i wieczorem. dziś niestety jak nie spi to ryczy... ja już sama nie wiem co się z nią dzieje od soboty ;c((( zaraz też będe ryczeć... hmm może jej za gorąco, za zimno? albo się nie najada jest głodna? albo ubranko jej przeszkadza?pozycja leżenia jej może nie pasuje? hmm dużo może być przyczyn... a z suszarką próbowałaś? -
andzia83Witam mam pytanie rodziłyscie na Lutyckij tak???ja jestem obecnie w 20tygodniu na półmetku ciąży i mam dylemat gdzie rodzić!myslałam o polnej,engla no na lutyckiej!Pomużcie mi podjąć dobrą decyzję! a o jakie miasto Ci chodzi??
-
Marmi tak, miała tylko 1 dzień te zaczerwienienia ... ona po prostu tak ma , bo trze sobie, a skórka sucha i dlatego, ale oliwką ją smaruje , bo mi położna tak doradziła, ale tez przemywałam rumiankiem i dlatego znikło tak szybko myślę... to jeszcze dwa zdjątka z dzisiaj
-
To jeszcze Wam wstawię dwa zdjątka niusi dzisiejsze warto żyć dla tych Naszych pociech ... aż na sam widok chce się żyć!
-
anusiaelblagKinga Jaka fajniutka Ale ja mojej bym tak długo nie mogła trzymać bo kolana to by mi odpadły mi właśnie ramię i ręka zdrętwiała, bo zasnęła po tym jak zjadła 10 ml herbatki i 30 ml mleka na moim ramieniu... nie mogłam zgiąć normalnie ręki! ale ją odniosłam do łóżeczka :)
-
Margolciafajny konkurs mamy na Parentingu..:)) ja wzielam udzial i zamiescilam tam fote swojego Mikolaja ktory szczerzy zeby w usmiechu..fajne jest to,ze mozna glosowac codziennie..:)) oddajemy 3 glosy..:)) tam jest tyle dziciaczkow przewspanialych ze ja sie ciesze na taka mozliwosc..i super jest to,ze na samym poczatku nie widac kto jest autorem foty...tyle,ze jak sie wejdzie to juz widac czyja pociecha..moim zdaniem powinna byc schowana autorka foty bo inaczej znow sie bedzie glosowalo na osoby a nie zdjecia...ja zazwyczaj patrze na fote i malo mnie interesuje czyja ona jest..nie faworyzuje nikogo,tylko dlatego ze znam ta osobe..moze to nieladnie,ale to jest zabawa i tyle... zapraszam Was abyscie same wziely udzial...mamy takie piekne dzieci-pokazmy je swiatu..:)) fajny konkurs, ja wzięłam udział tak sobie, tylko, żeby wstawić zdjęcie :) moja własnie pochłoneła 10ml herbatki i 30 ml mleka i zasnęła heh agentka...
-
anusiaelblag fajniusio moja to ze smokiem czasem zasypia, ale po paru minutach ssania przez sen , wypluwa go A to moja niuśka, dzisiaj - jej poranna drzemka na kolanach mamusi
-
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
jak tak piszecie o fryzjerze to mi się przypominają czasy jak byłam w wojewódzkiej szkole doskonalenia zawodowego -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
racuszek a co chciałabyś drugie?? laninia z tego co piszesz to mała ciągle płacze ;> ale to chyba nie kolki co przez cały dzień ?