Skocz do zawartości
Forum

ana79

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez ana79

  1. cioteczki miłego weekendu i spokojnych nocek
  2. zobaczcie ten filmik...normalnie posikałam się ze śmiechu YouTube - Funny baby girl faces
  3. witam cioteczki!!!!! widzę,że jak zwykle w każdy weekend pustki świecą na forum Benjaminku wszystkiego naj...z okazji 3 miesiączka Anielko a tobie wszystkiego naj...z okazjji ukończenia 2 miesiączka
  4. ja przyszłam,to wy uciekacie....nono moze pózniej trafie na was
  5. yasmelkamy tez po spacerze...chociaz dzień nie taki ładny jak wczoraj to i tak byłysmy bo mnie też trafia juz w domku... rosołek ugotowałam a na drugie nie mam weny....już jak mój wróci to coą wymyślimy....jutro pewnie nalesniczki zrobie....z dżemikiem mi sie snią ale nie chce mi sie robić...jakas taka jestem klapnięta chyba przez ta pogode...mała nam dała popalić do 24 co ja odkładałam do łóżeczka to skubanica oczy welkie i płacz....no cóż i taak do północy...ale nie chce jej teraz ostawiać w łżku z nami bo znowu sie przyzwyczai..... sandramam nadzieje że znajdziesz mieszkanie... patrycja tak ja bym wolała żeby to zostało te 8 kilo... gosiaj taka ze mnie chodzinka....i dlatego mam nadzieje że te 61 zatrzymam na zawsze...heheh cherry moja też tak charczy i chrapie i zatyka ją...ale mi pediatra powiedziała że nic osłuchowo nie ma źle i trzeba przeczekać bo niedługo powinno przejść... ana ja mam tak jak ty....na szczeście stopiło sie od wczoraj dużo i teraz czekam na słoneczko bo aż miło wyjść na polko...ciekawe czy niedługo wiosna...? no już jestem,hihi....od razu humor lepszy.....jak wyszłam z domciu o 11 na miasto to niedawno dopiero wróciłam.....ale jakos weny na zakupy,to nie miałam,czekam na wiosne,wtedy bedzie mozna poszalec
  6. Witam kochaniutkie!!!!!! ostatnio dopadła mnie jakaś deprecha....dość juz mam tej zimy, a w dodatku ostatnio nie potrafię się dogadać z teściami....wpieniają(mam nadzieję,że znów nie dostanie mi się od moderatora) ostatnio teście,bo wpierniczają się we wszystko,no i się wku....a chrzest chyba zrobię na lato....dlatego ostatnio rzadziej zaglądam,bo jestem jakaś niezbyt gadatliwa....mam nadzieję,że szybko mi minie,bo pogoda się poprawia a śnieg ginie,a dziś słonko tak pięknie świeci i ciepło jest,że biorę zaraz mała i mykam na spacerek,bo zwaruiję sama w tym domu...starsze córy wracają dopiero około 16 ze szkoły,więc co tu robić.....dobrze,że mam jeszcze maleństwo,bo jak patrzę na nią to humor mam lepszy,daję tyle szczęścia,że szok MUSZĘ WAS TROSZKĘ PONADRABIAĆ,BO JESTEM DUŻO DO TYŁU MIŁEGO DZIONKA CIOTECZKI I BUZIALKI DLA POCIECH
  7. witam kochane cioteczki!!!! głowa mi dziś pęka,chyba za bardzo się przejęłam tymi szczepieniami Mariczki.....bo tak w ogóle to miałam dzis z mała bilans i szczepienia....mój brzdąc juz waży równo 6 kg....żebym wiedziała ,że tak biedactwo będzie cierpieć dostając te 3 wkłucia,to wzięłabym te płatne szczepienia 5w1,ale dowiedziałam się o nich dopiero po wszystkim....ale powiedziano mi,że kolejne mogę wybrać te 5 w1.....nie dałam rady patrzeć jak mała cierpiała i się popłakałam POWIEDZCIE MI KOCHANE JAKIMI SZCZEPICIE SWOJE MALEŃSTWA,BO PONOĆ TE SKOJARZONE DAJĄ WIĘCEJ POWIKŁAŃ? NIE WIEM CO ROBIĆ?
  8. panna-emhej mamuśki jak tam walentynki?? udane?? upojne?? agula i cherry to miały chyba najweselsze dla mnie wczorajszy dzien to była po prostu niedziela..... ale mniejsza o to nie bede o tym pisać bo dostałam upomnienie od moderatora za brzydkie wyrazy atyyy atyyyy niedobra panna byłam dzisiaj z Mają u lekarza, musiamy chodzić na inhalacje do przychodni, nic nowego nam nie przepisala, kazała dalej podawac syrop Elofen. Powiedziala ze ten kaszel moze miec od tego uczulenia. A najgorsze dla mnie jest to że teraz Maja jest pół na cycu a pół na antyalergicznym mleku bo lekraka podejrzewa całkowitą nietolerancje na mleko i mam mieszac moje mleko z tym modyfikowanym. Na poczatku 40ml proszkowego mleka i 50ml mojego i obserwowac ciałko Maji, no i z czasem zwiekszac ilosc proszkowego mleka z zmniejszac mojego Ktore dzieciatko ma jeszcze skaze białkową?? zmykam sie wydoić.... laktatorem bo reczniej nie daje rady moja też ma skazę i musiałam odstawić całkowicie nabiał.....cóż za męka,bo ja bez nabiału no cóż ale dla zdrowia maleństwa wszystko zniosę cherry82a co tutaj taka cisza czy maluzki was juz tak isidlily hehehhe bo moj ma mnie juz w garsci wiecznie trza do niego gaworzyc ihi inaczej se jeczy no ja dziś od rana po lekarzach ganiałam yasmelkadziewczyny co z ta zima...normalnie juz zaczynam chyba w depreche popadac.....ani wyjsc ani co...nie przejedziesz normalnie szok.....jak przechodzicie te zime? u nas juz zwierzeta z lasy podchodza pod sam dom bo nie maja co jesc.... nie jesteś sama z tymi odczuciami,bo ja mam to samo....jak patrzę za ono to płakać mi się chce.....odliczam dni do 21 marca.....może piękna wiosna zawita yasmelkapanna-emdobry dzień a gdzie wy sie podziewacie?? ja zabieram sie do wyjscia z Mają na inhalacje do przychodni ale co chwile cos opoznia to wyjscie powiem wam że mam maskare z tym odciaganiem mleka w nocy tak mnie lewy cycuch bolał że myślałam że sobie go odetne Maja wstała o 4:30, zjadła i poszla spac dalej a pozniej pobudka przed 8 ale z tego bólu nie umiałam odciagnąć i dałam jej cyca normalnie. taką ulge poczułam ale po 9 juz wzielam sie za odciąganie ale teraz recznie i w 15 minut miałam 60ml Mialam sie was zapytac jakich uzywacie pieluch i jakie rozmiary noszą juz wasze dzieciaczki?? Bo my uzywamy pampersow i Happy roz 3 bo 2 mielismy z Huggisow i strasznie obcierały Maji nozki a poza tym moja Pszczoła wazy 5500g zmykam wichure załączyc tzn suszarke i walnąć sobie jakis make up bo mam zamiar po drodze z przychodni zajrzec do lumpku i wiecie co? te mleko w proszku stranie śmierdzi i jest niedobre cale szczescie że mieszam je z moim bo tak to Majka by nie zjadła. ja mam pampersy 3...milusie też fajne ale mają strasznie mocne przylepce i ciężko sie zapinają i rozpinają....zresztą jak policzyłam to oszczędność jest 10zł na miesiąc wiec sie męczyć nie opłaca...wróciłam do pampersów sleep and play..takich w pomarańczowej paczce...jestem z nich bardzo zadowolona.... ja już różne używałam,ale w tej chwili mam też te pampersy i jestem zadowolona....ale huggisy też są dobre gosiajwitajcie,u mnie zima tez ciagle, ale nie taka jak u yasmelki...w miescie spokojnie przejade wozkiem :-) dlatego dzisiaj jsade do h&m po koszulke do karmienia... moda do karmienia jest straszna- a najgorsze chyba wlasnie w zime...zanim cycka ze stanika wypakuje, wyciagne z koszulki do karmienia, to normalnie cos mnie ogarnia...nienawidze!!! najlepiej w domu bez stanika- mozna z cyckami na wierzchu latac :-) dzis i nos u mnie lepiej- juz ,mi sie z niego nie leje...k teraz ode mnie zarazony i cierpi...a oli ma lekko zapchany nosek nad ranem- zwalcza dzielnie przeziebienie dzieki mojemu mleku :-) dzis bylam bardzo szczesliwa, bo polozna zwazyla olivke. myslalam ze nic nie prezybrala, bo robi dziennie i z 8 malych kupek...a tu prze 8 dni przybrala 250g :-))))))))))))))))) moja kochana!!!! ciagle nie moge uwierzyc, ze to wszystko moje mleko!!! jestem szczesliwa, ze sie nie poddalam, przystawialam mala ciagle do piersi i jednak dajemy rade z cycowaniem :-)))) no widzisz kochana a tak suię stresowałaś na darmo AguuPowala mnie jak po kilku łykach mleczka, A. zaspokaja największy głód i robi taką błogą minkę, przerywa ssanie i się śmieje do mnie urocze.... ;) ano to cudowne uczucie gosiajw ogole to dziewczyny- jest impreza!!!!dzis oficjalnie zostalam magistrem germanistyki i amerykanistyki :-) wiec pijemy! wielkie gratulację i podziwiam Cie za wytrwałość
  9. Davidku wszystkiego naj.... z okazji ukończenia 2 miesiączka....rośnij zdrowo!!!
  10. witam witam poniedziałkowo!!!!!!!!!!!! nie dałam już rady wczoraj zajrzeć,ale mam nadzieję,że Walentynki miałyście udane.....z tego co wyczytałam ,to tu na forum było wesoło Gosia śliczniusie foteczki...a mała tak słodko wyląda Cherry ale z Ciebie to aparatka,jak zobaczyłam te przerobione fotkii,to popłakałam się ze śmiechu Agula foteczki bomba,ale najlepszy ubaw to miałam z tym króliczkiem Panna spóźnione ,ale szczere życzonka dla Mai z okazji ukończenia 2 miesiączka
  11. witam weekendowo.... a tu pustki...nasze grudnióweczki wsiąknęły a ja chodze dziś nerwowa....chętnie poprzeklinałabym,ale hhihi już dostałam pouczenie od moderatora.....więc mam pecha,bo pierwszy raz tak zrobiłam hihi wnerwia mnie sytuacja w domku,chodzi o mojego brata,a co niektórym nie podoba sie,ze wybrałam go na chrzesnego małej,ale ja postawiłam na swoim,no i mam kłopot z głowy odnosnie imprezki po chrzcinach.....a w ogóle to szkoda gadac, aż z nerwów głowa mnie boli Yasmelka córeczka ślicznie wyglądała....zresztą z Ciebie też laseczka Sandra mamy chyba najlepszą stronkę.....dobrze się postarałaś Gosiawszystkiego naj.... z okazji urodzin....mam nadzieję,że będziesz miała udany dzień Agula robiłam krokiety według Twojego przepisu.......PYCHOTA Kochane cioteczki ,miłego weekendu.....zajrzę tu jutro
  12. panna-emCześć babulce wyspane?? bo ja tak Majka wlasnie zasneła w poniedzialek ide z nia do dermatologa bo juz nie wiem co to jej sie dzieje na buzi i nóżach. Skaza to nie jest bo ja bez nabiału 2 tygodnie a lekarka mowila ze jak odstawie to po tygodniu juz bedzie schodzilo a tu jest tego wiecej no i katar nic jej nie przechodzi a to juz 9 dni wczoraj juz myslalam ze jej przechodzi na dobre bo prawie wogole nie bylo slychac ze cos ma w nosku a dzis rano znowu to samo i chyba kaszel ją łapie a ja juz nei wiem co robic, oklepuje ją, nosek nawilzam, daje jej te krople i nic w srode dopiero bedzie nasza lekarka wiec sie tam wybiore i niech jej da cos porzadnego. A jeszcze jak teraz ana napisala ze jakis dzieciaczek mial katar a skonczylo sie na zap oskrzeli to juz sie blada zrobilam Ana pytalas jakie biore piguły wiec lekarz przepisal mi jednoskladnikowe Azalia ale dzisiaj tez mam pare kropli wiec to chyba jednak okres i nie bede juz ich brała, wiec 100zł poszło w piach wieczorem nie zaglądalam bo P buczy że tylko na kompie siedzie a obiad, prasowanie, zakupy to sie wszystko samo robi przeciez, Majka tez sie sama soba cały czas zajmuje, karmi, przebiera...... Jak mnie wkurzy to mu dopiero pokarze że moge nic nie zrobic. Miedzy nami nie zanosi sie na poprawe, tak sobie juz mysle żeby spakowac siebie i Majke i isc do mamy, tam przynajmniej mi pomogą przy niej i bede miala sie do kogo odezwac, bo tutaj to tylko do Majki.....i znowu sie poryczałam chyba mnie jakas deprecha łapie....nie ma to jak z rana ponarzekac. wiec zeby bylo jeszcze smieszniej to patrze dzis na NK a tam P mama dodała zdjęcie Maji (jak miala jakies 2tyg) bo innych nie ma u siebie na kompie i podpisała "moje drugie słonce-Maja" juz jej mialam napisac "słonce ktorym wogole sie nie zajmuje no chyba ze jest P w domu albo jacys goscie to udaje dobrą babcie" wiesz lepiej byłoby jakbyś udała się do jakiegoś lekarza z małą,żeby się nie pogorszyło...a odnośnie powrotu do mamy ,to ja zrobiłabym tak...może dotrze coś do niego,co może stracić,bo przecież to ty znosiłaś cała ciązę i ten ciężki poród,aby urodzić jego dziecko
  13. a żeby zrobić w jakiejś restauracji,to dla mnie szkoda kasy,a poza tym nie jestem za takimi chrzcinami,wolę skromnie,bo to nie wesele
  14. yasmelkaana79yasmelka no właśnie dzień po dniu...w sobote ani urodzinki a w niedziele marysi chrzciny..no no,więc podwójna imprezka się szykuje.....możesz to za jednym razem wyprawić nie da rady...Ania chce swoje świeto osobno...zresztą przyjadą jej chrzestni a jednych i drugich na raz nie pomieszcze... no włąśnie problem z tym miejscem to ja też mam.....dlatego się wkxxxxxxx ostatnio na teściów,bo imprezka miała być u nich,ale ze względu na żonę chrzestnego mojej małej,powiedzieli ,że nie bedzie u nich....normalnie się zagotowałam...a ja chetnie nic bym nie zrobiła
  15. yasmelkaana79yasmelkaa o tak jakoś...śmakoś...ani dobrze ani źle...malutkie przynajmniej tak już nie charczało w nocy i nad ranem zjadła bez zapchanego nosa...mam nadzieje że już jej przechodzi...to dobrze...kolegi synek 4 miesięczny synek miał katarek a skończyło się na zap.oskrzeli neawet nie mów...boje sie tego jak szlag.... wiem,że się boisz,ale oklepuj Marysie,żeby ta flegma zalegająca się odrywała
  16. yasmelkaana79to prawda,że ciężko.....woja Ania lada dzień ma urodzinki,więc masz kolejną okazję no właśnie dzień po dniu...w sobote ani urodzinki a w niedziele marysi chrzciny.. no no,więc podwójna imprezka się szykuje.....możesz to za jednym razem wyprawić
  17. a gdzie nasza Panna,czyżby też popiła wczoraj. bo Agula,to pewnie dochodzi do siebie,głowka pęka
  18. to prawda,że ciężko.....woja Ania lada dzień ma urodzinki,więc masz kolejną okazję
  19. yasmelkaa o tak jakoś...śmakoś...ani dobrze ani źle...malutkie przynajmniej tak już nie charczało w nocy i nad ranem zjadła bez zapchanego nosa...mam nadzieje że już jej przechodzi... to dobrze...kolegi synek 4 miesięczny synek miał katarek a skończyło się na zap.oskrzeli
  20. yasmelkapatrzcie co fajnego znalazłam...muszę mojej zamówić...bo ma 13 marca urodzinki a dzień później są chrzciny.... ZdjÄ�cie na tort na kaĹźdÄ� okazjÄ� - opĹ�atek (909052679) - Aukcje internetowe Allegro świetna sprawa.....na chrzest przydałoby się,a potem na roczek
  21. yasmelkacześć ana cześć...widzę,że też kiepsko spałaś
  22. Witam witam!!!!!!!!!! ja dziś kiepsko spałam,bo moja żabcia troszkę marudziła w nocy,a teraz śpi łobuz jeden... a u mnie znów porządnie sypie śnieg....już dość mam tej zakichanej zimy wszystkiego naj..... dla Karolinki z okazji ukończenia 2 miesiączka.....niech rośnie zdrowo i niech daje rodzicom jak najwiecej radości a Majeczka , Dorotaiwiki oraz inne cioteczki ,gdzie się podziewacie?
  23. panna-emGinekologiczna manianaNiedziela, 13.12.2009r godzina 4:30 - znowu obudzily mnie skurcze, znośne co 10minut, P juz chcial jechac ale mu przegadałam że to jeszcze nie czas , wstałam bo cos mokro mi sie zrobiło, myśle " kurcze znowu popuściłam " a w ubikacji co?? ranyyyy skąd ta krew?? i dlaczego tak dużo?? dwa duże wdechy, wychodze z łazienki i mowie do P, dzwon po dziadka, ja krwawie, jedziemy. P wpadł w lekką panike, dzwonił po dziadka, po taksowke, po mojego ojca wszyscy spali wkoncu obudzil mojego ojca sprawdzam czy wszystko mam, "tylko spokojnie, nerwy i stres nie są mi potrzebne". Jedziemy. W szpitalu obudzilismy położną i do sie na mnie chyba odbiło bo była niemiła kazała P wrocic do domu bo powiedziala że zanim sie zacznie to narazie on jest tu niepotrzebny. Milion pytan mi zadawala, podlaczyla pod ktg a tam.....zero skurczy przez 1,5 godziny pytam skąd ta krew a ona do mnie to nic takiego no to pytam czy moge wrocic do domu a ona że moglam nie przyjezdzac cxxx stara papierkowa robota zrobiona, kazała czekac na porodowce z nudow tam umierałam do 7 rano az przyszła ranna zmiana i przyszła normalna położna, zbadała, podłączyła pod ktg, 2 skurcze przez godzine powiedziala ze polozy mnie na oddział o 12 w południe zadzwoniłam po P zeby przyszedł. Wzieli mnie na porodowke i podlaczyli mi oksytocyne. i co?? nudaaaaaaa jakies tam skurcze były ale słabe i niereguralne. Męczyli mnie tak do 22, odłączyli od kroplówki, dali relanium i kazali isc spać a P do domu W nocy tak koło 2 złapały mnie skurcze, ale położna (kolejna) kazała isc pod prysznic na godzine. Po tym prysznicu skurcze przeszły w pixxx se myśle, wiosna mnie zastanie w tym szpitalu Poniedziałek 14.12.2009r godz 12 w południe znowu oksytocyna i znowu nudaaaaa az do 16. Skurcze zaczely sie nasilac. Lekarz bada i co? rozwarcie tylko na jeden palec i to w dodatku ledwo ledwo. Po 19 jak mnie kur** złapały skurcze to myślalam że sie zexxxx Lekarz bada i co?? Rozwarcie na 3 palce Skurcze co 3 minuty, bolą jak pierun, P mnie wkurza, położna mowi co mam robic a ja jej że mi sie spac chce. Godzina 20:15 przychodzi lekarz, bada i co?? Rozwarcie dalej na 3 palce i zeby bylo ciekawiej odeszły mi przy badaniu wody, lekko zielone 22:30 przychodzi ordynator, bada, rozwarcie bez zmian i zaczeły sie skurcze parte a ja do niego że nie urodze bo spac mi sie chce i jestem zmeczona. Polzona do mnie ze mam sie rozluznic a ja jej ze albo mnie wezmą na stoł albo ja ide spac!! Ordynator wrocil, bada brzuch i mowi że polozna ma mnie do cesarki przygotowa "W koncu ktos trzezwy" se mysle. Doczepili mi tylko pikusia i polozna z jakas babą prowadziły mnie na sale, wchodzimy i słysze "to córa od Moniki z chirurgii" "nie ma to jak wtyki" Bach mnie na stół, wejsc było ciężko jak cholera. Pani anestozjolog kazała i sie zgiąć a ja jej ze nie umiem bo mi brzuch przeszkadza, ale jakos sie udało. Ta do mnie z igłą a mnie skurcz złapał i sie dre ale jak tylko zapodała mi blokade w kręgosłup to taką ulge poczyłam że moglam tam lezec przez tydzien Te babki cos do mnie gadały lekarze zaczeli opowiadac kawaly a ja gapie sie w lampe nade mną i widze jak mnie tną niezły hardcore na chwile spojrzałam na zamaskowaną pania anestozjolog bo kazała mi przestac tam patrzec i co?...... 22:55 wyciagają MAJEEEEE, wydarła sie jak nie wiem polozyli mi ją na cycuchu, brudną taka i drzącą mi sie do ucha pozniej zabrali i zaniesli umyc a tam juz czekał P. Pozaszywali mnie, zawiezli na sale, dali cos i zasnełam I tak oto konczy sie moja Ginekologiczna maniana Koniec ojoj,widzę,że też przeszłaś swoje.....mnie na samą myśl o porodzie trzęsie....nigdy się nie spodziewałam,że tyle może być powikłań przy rodzeniu trzeciego dziecka...psychicznie i fizycznie jeszcze dochodzę do siebie,ale jak patrzę na moją zdrową niunię,to jest mi lżej,że mam już to za sobą panna-ema wogole to biore tabletki anty i co? dzis okres dostalam chyba bo cos mało tego. Mam nadzieje ze tam w srodku nic zlego sie nie dzieje i nie wiem teraz czy mam dalej brac te prochy czy nie.... a jakich tabletek uzywasz?bo przy karmieniu nie można wszystkich....ja jeszcze nie odważyłam się spróbować seksiku,mam uraz,ale na w razie czego trzeba sie zabezpieczyć cherry82YouTube - Melissa feat dr Alban - Habibia przy tym jechalam rodzic Cherry świetnie,ze masz miłe wspomnienia,ja tylko do przyjazdu na porodówkę MiaWidać, że Panna wróciła trudno nadrobić było Panna tak myślałam, że cesarkę miałaś, widać po Majki główce I trzymam kciuki, by się w końcu ułożyło międy Tobą a P. Agula zazdroszczę Ci tego pakowania, a jeszcze bardziej tego piffka Teściowie... temat rzeka... na szczęście dobrze, że moi są tak daleko A moja dzidzia wycwaniła się i spać nie chce... leży w łóżku i gryzie piąstkę :/ mojej Marice też ostatnio bardzo smakują piąstki,ale ubaw mam z tego,najbardziej podoba mi się jak ssie palce.....OJ TE MARICZKI
  24. Też się pokłociłam ze swoim R,bo ja chciałam aby mój brat był chrzesnym,ale mój za to nie chce,bo uważa,że mój brat byłby złym przykładem,bo lubi łatwy pieniądz i i nie układa mu się życie....ale póki co to on się interesuje mała ,dzwoni i odwiedza
  25. panna-emwidze że poruszyłyście temat chrzcin, wiec ja mam zamiar ochrzcic Maje ale kiedy to nie wiem bo nie dogaduje sie w tym temacie z P, bo nie bardzo gdzie mamy te chrzciny zrobic bo u niego w domu to miejsca nie ma bo wszedzie kwiatki i milion niepotrzebnych klamorów, moja mama powidziala ze moze zrobic u siebie to P wymyslil że on nie ma płaszcza do garnituru i że zimno jest w kosciele i że Maja bedzie płakać a poza tym kolejnym powodem do klotni bedzie to ze jego siostra mieszka pod Krakowem i pracuje nawet w niedziele i pewnie bedzie P chcial zebysmy sie dostosowali tak zeby ona miala wolne chyba ocipial jak sie na to zgodze a najgorsze bedzie to że na bank nie dogadamy sie co do chrzestnych i tu bedzie najwieksze buuummmm!!!! Pewnie bedzie chcial swoją siostre na chrzestną ale ja sie nie zgodze. Sam narzeka że jego chrzestna wogole sie nim nie interesowala a teraz to samo chce swojej córce zrobic bo jego siostra ani razu nie zadzownila do niego jak bylam w ciazy zeby zapytac co i jak (nie mowiac ze i do mnie nie zadzwonila ani nie przyszla jak byla u swojej mamy bo wolała isc do baru) i teraz jak Maja juz sie urodzila to tez ani razu do nas sie nie odezwala. Była tylko raz na święta. ehhh znowu narzekam masz podobną sytuację jak ja...ja natomiast mam żal do przyszłego chrzestnego małej,bo bo zgodził sie ,a od mioesiąca nawet nie odwiedził przyszłej chrzesnicy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...