Skocz do zawartości
Forum

mosia

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez mosia

  1. FrojdelOch, jakie to musi byc fajne uczucie, ja nie pracuje z maluchami, jestem urzędnikiem, zajmuje się promocją funduszy unijnych. Ale wczoraj jak przyjechała moja chrześniaczka, przytuliła się i powiedziała mi "przyjdziesz do mnie jutro ciociu lolu", to oczy mi zwilgotniałay :), taka jest słodka. ooo, to w razie czego posłużysz rada jeśli chodzi o projekty szkolne???????????
  2. mosia

    Nasze gotowanie

    martuś mniam mniam, pychotka. a z czego farsz???? madziu wiem, że obiecałam, ale kurde tyle mam ostatnio roboty, że nie wiem. zdjęcia robię, choć tylko mężowych obiadków. jak tylko znajdę więcej czasu to wkleję wszystkie hurtowo.
  3. madzialskaAle fajne okolice :)Tymczasem uciekam do pracy, bo mam na 16, a już 15.50. Trzymajcie się cieplutko. Buziaki a gdzie pracujesz????
  4. FrojdelGrunt to dobra motywacja :), ale taki brzdące muszą być bardzo fajne :) U mnie wczoraj była bratowa z moją chrześniaczką która ma 4 lata i synem który ma 3 miesiące, jaki jest słodziak :)Mosia moja rodzina pochodzi z okolic Lublina, jadąc do nich przejeżdżam przez Kielce i Skarżysko :) ja jeszcze pracuje w szkole językowej. w tym roku mam tylko 1 grupę. pierwsza klasa. w zeszłym roku byli w zerówce, ale ich nazywam moimi maluszkami. rozklejam się jak lecą do mnie gdy mnie tylko wypatrza, przytulają i całuję hi hi a czasami jak miało nie być zajęć to nawet płakały dziewczynki. uwielbiam ich
  5. madzialskaA w którą stronę Kielc? Bo mam tam rodzinę, moja rodzina w stronę Skarżyska :) to ja jestem z rejonów Św Krzyża. czyli nasze piękne Góry świętkorzyskie
  6. mieszkam 40 km od kielc a gimnazjum w obecnej szkole nie jest złe. w zeszłym roku uczyłam w większej szkole to była porażka. teraz jest ok. nie mam takiej klasy, gdzie czuję niechęć idąc na lekcje. jest fajnie. w końcu. tylko mam jedną grupę przedszkolaków, gdzie są 3-latki i z nimi jest ciężej bo się nie słuchają tylko brykają, albo po 5 min dekoncentrują. ale dam sobie radę, odznaki za dobre zachowanie robią swoje
  7. FrojdelMosia super :), a jakie klasy uczysz?? w tym momencie to od przedszkola do 1 gimnazjum, taki zakres.
  8. FrojdelNie mam zdjęcia z usg :( ale jak tylko pójde znów do lekarza to poprosze o zdjęcie, teraz bałam się ze coś ze mną nie tak i gdy tylko powiedział, że wszystko w porządku to się ucieszyłam i zapomniałam. szkoda, może bym coś dojrzała, hi hi ja już mam taką wprawę, że znajome mi pokazują swoje i pytają czy wszystko ok
  9. madzialskaJa też czekałam na umowę i wkońcu ją dostalam w maju... Ale staranka jakoś nie wychodzą. A czego uczysz? angielskiego
  10. madzialskaDziś mam 18dc, 5dpo, czuję kłucie z lewej strony podbrzusza, ale czułam to samo w zeszłym miesiącu. Poza tym bez zmian. Psychika chwilowo lepiej, ale wszystko może się zmienić. A co u Ciebie mosiu? a w porządku. powtórzyłam test dziś ale tak jak przypuszczałam, to nie to. ale w sumie dobrze. teraz zaczęłam pracować w jednej szkole, mam umowę na rok - a nie tak jak zwykle na zastępstwo, i chciałabym się tam utrzymać i mieć stałą pracę. także odrzucam nacisk na staranka na razie. spróbuję naprawić sobie jajniki i okolice a jak się uda to super, płakać będę ale ze szczęścia. ale już bez presji. powoli. ze stałą pracą już się człowiek pewniej czuje. także ten rok będę ostro pracować. a potem to zobaczymy co da leczenie.
  11. FrojdelWitam żanetko :)Dziewczyny co tam u Was słychac, jak samopoczucie w poniedziałek?? Ja byłam u ginekologa żeby sprawdzic co się dzieje z moim podbrzuszem, lekarz stwierdził że wszystko w porządku :) Bratowa wczoraj mnie straszyła zapaleniem jajników, ale lekarz dzisiaj to wykluczył i powiedział że czekamy, czy miesiączka się pojawi czy nie, mam nadzieje że nie przyjdzie :) a masz zdjęcia z usg???? możesz wkleić????
  12. to trzymam mocno kciuki a jak się czujesz???? fiz i psychicznie????
  13. hej hej witam się w poniedziałek. już niedługo do gina. nie mogę się doczekać. już chcę ruszyć z tym całym leczeniem. już już już. witaj żanetko i co, nadal nic z tą @????? byłaś u gina, miałaś usg????
  14. FrojdelMyślałam, że coś się stało, z postów które piszesz tryska optymizm i widać że jesteś dobrej myśli :) Staram się też być dobrej myśli, co będzie to będzie :) HE HE HE ja to już czasami głupawki dostaję jak sobie człowiek pomyśli jak się sam zachowuje i jakie są jego myśli, to normalnie śmiać się chce. jak ta wyobraźnia działa. ja np dzisiaj robiłam test, 1 krecha. a potem głupia jak zwykle musiałam sobie po paru godzinach zerknąć na niego. no i widać jasną kreseczkę drugą i od razu po necie czy były przypadki, ze to oznaczało ciążę itd po godzinie ochłonęłam i dałam sobie spokój.
  15. FrojdelMosia dlaczego jesteś smutna?? a bo nie zmieniłam nastroju od ostatniego dołka. zaraz zmieniam
  16. FrojdelJa też tak myślałam, po tym artykule nie wiem co myśleć. Z resztą nie wiem czy osoba pisząca ten artykuł wiedziała co robi. Dzisiaj stwierdziłam że nic nie czytam tylko czekam, zobaczymy :) tylko się tak mówi.zobaczysz, jutro juz wskoczysz na neta cos poczytać. normalka
  17. FrojdelDziewczyny jak się tak czyta o tym cudzie poczęcia to aż włos na głowie się jeży. Wczoraj gdy zaczęło mnie kłuć po prawej stronie (niżej niż kłucie owulacyjne z 15 dc) to zaczęłam szukać w necie, po pierwsze co to może być, gdzie zagnieżdża się zarodek co się dzieje i jak........ Jedną rzecz którą znalazłam trochę mnie podłamała, w artykule "Było sobie życie. Zapłodnienie jaja i rozwój zarodka" znalazłam jedno zdanie - "Jajeczko zwykle żyje 12-24 godzin, choć podejrzewa się, że do zapłodnienia zdolne jest tylko przez 6." Myślałam, że oszaleje gdy to przeczytałam :( Poniżej link do tego artykułu: ByĹ�o sobie Ĺźycie. ZapĹ�odnienie jaja i rozwĂłj zarodka frojdel z tego co ja wiem, to komórka jajowa jest zdolna do zapłodnienia 24 h
  18. madzialskaNie mam już siły na rozumienie tego wszystkiego.... wiem, to nie takie proste jak się niektórym wydaje, po takim czasie starań i dowiadywania się coraz to nowych rzeczy, dopiero sobie człowiek uświadamia jakim cudem jest taka mała istotka
  19. madzialskaCastagnus tak samo. Nie wiem juz sama czy brac czy nie... nie wiem co ci doradzić, ale ja bym przestała. bo widzisz z progesteronem to jest tak, przynajmniej tak mi gin tłumaczył na przykładzie luteiny: żeby wywołać @ trzeba ją brać od 15 dc, czyli od owu. ALE żeby utrzymać ewentualną ciążę, branie luteiny ( progesteronu ) zaczyna się 3 dni po stwierdzonej owulacji. w ten sposób ja, cały rok biorąc luteinę od 15 dc ( według zaleceń starego gina ) po prostu wywoływałam sobie @ i automatycznie zapobiegałam zajściu w ewentualną ciążę.
  20. madzialskaZobaczymy co mi we wtorek powie gin. Castagnus to lek ziołowy, więc chyba nie działa jakoś drastycznie.Cholewa, nie chcę się nakręcać, ale boję się, że mogę sobie zaszkodzić... ale widzisz ten mój też jest ziołowy, a w razie stwierdzenia ciąży trzeba go odstawić
  21. madzialskaTak, tylko mojemu mężowi to ciężko przetłumaczyć, bo on uważa, że jesteśmy zdrowi i samo się uda.Poczytałam trochę o tym castagnusie-on obniża prolaktynę i podnosi progesteron. A moje plamienia mogą być spowodowane zbyt niskim progesteronem, a progesteron jest bardzo ważny w pierwszych dniach po zapłodnieniu. Więc chyba bedę go dalej brać :) ale prolaktyna też musi być w normie. spróbuj luteinę, ona podnosi progesteron i nie szkodzi ciąży a nawet ją utrzymuje ( w przypadkach gdy jest zagrożona stosuje się luteinę, albo duphaston ). tylko ona jest na receptę. ale jest tania bo kosztuje 3.20 za opakowanie 30 tabletek
  22. no niestety też mi ciężko wydawać takie pieniądze na te moje problemy ale cóż cel uświęca środki, pieniądze to nie wszystko
  23. tu jest link o tym moim leku, ale ja to już chwytam się takich opcji Wyniki Szukania w Grafice Google dla http://www.jestemplodna.pl/pliki/Image/femifertil.jpg
×
×
  • Dodaj nową pozycję...