witajcie,
wczoraj się dowiedziałam, że moja koleżanka ( poznałam ją w szpitalu, była w 11 tyg ciąży i miała krwiaka, ale się zmniejszał ) straciła swoje maleństwo. w 19 tygodniu ciąży.
dzwoniłam do niej w poniedziałek bo chciałam się spotkać. a wczoraj mi napisał dlaczego nie odbierała.
mam gorącą prośbę o modlitwę za jej nienarodzone dziecko oraz za nią, żeby była silna.
z góry dziękuję. ona tego pewnie nie przeczyta, bo nie wie o tym, ale.....same wiecie.....
Kasiu tak bardzo mi przykro.......