kiniak lekkie przegięcie ten twój post.
na jakiej zasadzie stwierdzasz, że to ona z mężem sprawili, że ich sytuacja jest niestabilna?
weź najpierw przemyśl a potem pisz. bo z tego co napisałaś to jeszcze nie starasz się o dziecko więc nie wiesz co cię jeszcze czeka.
sama też zmieniłam lekarza, na razie raz, ale na dobra sprawę leczę się 12 lat i nie u jednego - więc to też moja wina, że nie mam owu, że nie mogę zajść w ciążę. jak ktoś jest konowałem a nie lekarzem, to nic nie da, że cię będzie znał od A do Z.
i proszę cię, naprawdę, najpierw zorientuj się w sytuacji a potem się odzywaj.