Skocz do zawartości
Forum

mosia

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez mosia

  1. ankacygankaKobietki chciałam zawiadomić, że będziemy mieli CÓRECZKĘ!!:) gratulacje!!!!!!!!!!!!
  2. agaluk1Mosia Z tego co czytałam to raczej tak od razu nie przechodzi, dziewczyny pisały że nawet koło pół roku tak było. Więc nie masz się co martwić:-) aha. no, to się potwierdza moje podejrzenie, że wyszukują tylko chorób Mama_MonikaMosia współczuję takiego podejścia, ja pamiętam jak Roksana była malutka i miała pobieraną krew, jak czekałam na korytarzu, a ona się darła i darła, pielęgniarka wyniosła ją z gabinetu i dosłownie rzuciał ją na ręce, zdenerwowana, że się tak umęczyć musiały bo jej wogóle krwi upuścić nie mogły :///// mała miała na obu rączkach 6 opatrunków po wkłuciach:/ szkoda gadać, wtedy to gówniara byłam nic się nie odezwałam, a szkoda:/ Ale za to syn Twój przystojniacha 1-klasa!!!!! gratuluję, wszystko dobrze będzie, moja Roksana była pośladkowa i wiadomo trzeba było kontrolować, a dziś nogi proste , zgrabne, długie aż do nieba hehe, będzie dobrze ;) Widzę Wiktorio, Martini na końcóweczce ciąży już jesteście, niedługo i Waszych bobasów zdjęcia będziemy oglądać:) Truska możesz mi powiedzieć gdzie ta dr Rutkiewicz od echa przyjmuje? bo mam na wizytę i nie wiem gdzie skręcić jadąc z moich stron czyli od Górna/Cedzyny, jak do niej najlepiej dojechać? o mamo, bidulka. agula9Opisałam się i mi skasowało Wik same pierdoły kupiłam ale lubię Ikę :) Mosia współczuję, ja tez jak byłam z Olą na badaniu ( nie pamietam już nazwy) to ją umordowali aż głupiego jasia dali bo nie mogli sobie z nią poradzić, krzyk był na cały karytarz i potem kilka nocy budziła się bidulka z płaczem, żalowałam że się zgodziłam :( MM ile miala Roksanka jak jej pobierali krew? Ja muszę iść z Olą przed wizytą u alergologa jak takiego znajde, bo narazie co pytam to nie ma albo terminy na lipiec, a Ola drapie się nocami tak, że ja aż nie śpię tylko ją za łapki trzymam i tłmaczę, że krew będzie lecieć, do lipca tak nie pociągnę Chyba muszę prywatnie poszukać... i na co te skladki się płaci, jak G... z tego jest ja też na następny raz będę ostrożniejsza. i się nie zgodzę, przynajmniej na te dwie rzeźniczki co były wczoraj
  3. Martek73Dokąd zawiedzie Cię dzień?? nie.
  4. agaluk1Mosia mojemu też tak brudka drży czasmi i pediatra powiedziała, że to normalne i że po 3 miesiącu powinno przejść:-) Zresztą rączki też mu tak drżą jak się bardzo złości i też ma przejść. u mnie niby jest już po 3 miesiącu ale to chyba nie jest źle, nie? dopiero parę dni
  5. martiniMosia a to wredoty, może ze strachu albo zimna trzęsła mu się bródka, biedactwo, ale szybko zapomni przytulony do mamusi :) o mosznie nie mam pojęcia ;)Truska a dzięki, czuję się rewelacyjnie, energii mam za dwóch, chyba jakiś syndrom wicia gniazda, albo coś :) no wredoty. jakbym tylko wiedziała to w życiu bym się nie zgodziła
  6. my po kontroli na Prostej jeszcze raz mamy jechać 10 maja, z tą asymetrią. jest lepiej ale jeszcze mamy przyjechać. ale. jestem mega wściekła na pielęgniarki. lekarka powiedziała, że trzeba by sprawdzić poziom elektrolitów, bo ma drżącą brodę Marcel i czy ja wyrażam zgodę bo to trzeba krew z żyły pobrać. no to mówię ok, skoro coś ją niepokoi to dobra. ale przyszły takie dwie pindy a nie pielęgniarki k u r w a. tak go umęczyły,że nie wiem. i jeszcze ta co go trzymała to mu wbiła 2 paznokcie w brzuszek i miał ślad zero podejścia do dziecka, traktowały go jak kawałek drewna cała główka we krwi i jakbym wiedziała, to bym się nie zgodziła mój bidulek. wyniki w piątek, pobrały od razu całą morfologię i chyba glukozę i wiecie co? coś tam jeszcze mówiły o ciemnej mosznie Marcelka, ale jak była położna środowiskowa to mówiła, że właśnie ciemna moszna świadczy, że będzie śniady. a jak ich zapytałam to nie bardzo chciały odpowiedzieć. zastanawiam się trochę czy nie ściemniają coś, bo przecież miesiąc temu nic o mosznie nie mówiły. a o brodzie patrzyłam na necie i to ponoć normalne, że znika po 3 miesiącu
  7. my po kontroli. jeszcze raz mamy jechać 10 maja, z tą asymetrią. jest lepiej ale jeszcze mamy przyjechać. ale. jestem mega wściekła na pielęgniarki. lekarka powiedziała, że trzeba by sprawdzić poziom elektrolitów, bo ma drżącą brodę Marcel i czy ja wyrażam zgodę bo to trzeba krew z żyły pobrać. no to mówię ok, skoro coś ją niepokoi to dobra. ale przyszły takie dwie pindy a nie pielęgniarki k u r w a. tak go umęczyły,że nie wiem. i jeszcze ta co go trzymała to mu wbiła 2 paznokcie w brzuszek i miał ślad zero podejścia do dziecka, traktowały go jak kawałek drewna cała główka we krwi i jakbym wiedziała, to bym się nie zgodziła mój bidulek. wyniki w piątek, pobrały od razu całą morfologię i chyba glukozę i wiecie co? coś tam jeszcze mówiły o ciemnej mosznie Marcelka, ale jak była położna środowiskowa to mówiła, że właśnie ciemna moszna świadczy, że będzie śniady. a jak ich zapytałam to nie bardzo chciały odpowiedzieć. zastanawiam się trochę czy nie ściemniają coś, bo przecież miesiąc temu nic o mosznie nie mówiły. a o brodzie patrzyłam na necie i to ponoć normalne, że znika po 3 miesiącu
  8. mosia

    Nasze gotowanie

    pysznościowe pyszności
  9. aniushkaniestety bez mleka nie wchodzi:( a może Inka? ja też piję "o poranku", jest mieszana: 70% zbożówki bodaj ze i 30% normalnej rozpuszczalnej
  10. agaluk1MosiaCudny ten Twój maluch:-)fajnie że z bioderkami ok:-) a pokaż no Gabrysia
  11. dziewczyny, wpadam się pochwalić : mój mały zuch byliśmy w sobotę na bioderkach, mały ma wpisaną już grupę Ib czyli, że bioderka prawidłowe ale pani dr kazała jeszcze raz przyjść na kontrol, ale chyba sobie darujemy już.
  12. aniushkaA ja dzisiaj zamiast napić się troszke mleka to zjadłam właśnie plasterek sera żółtego bo pomyślałam że ma więcej wapnia I Anatol znowu musi poczekać a tak mi się chce kawy że myślałam że oszukam się tym ąnatolem no cóż przyjdzie i czas na niego kiedyś a nie możesz bez mleka?
  13. ankacygankanooo:)) strasznie się cieszę!!jutro jadę na usg genetyczne, może się dowiemy płci:) co u Ciebie Mosiu? jak sobie radzisz ze szkrabem? masz plany wrócić jakoś niedługo do pracy? powodzenia jutro a co u mnie? ok. powoli do przodu. Marcel rośnie jak na drożdżach a mi kręgosłup pęka a do pracy nie wracam na razie, bo nie mam z kim go zostawić a niani nie chcę, nie uznaję. ocipiałabym w pracy zastanawiając się co z nim się dzieje. nie chcę, żeby jakaś obca baba mi dziecko chowała. może za rok, bo ja pracuję w szkole, to może na przyszły wrzesień, ale prawdopodobnie jak się uda to już wtedy będę w ciąży znowu he he, bo chcemy drugie i to szybko, tylko tu kwestia moich jajników - mam nadzieję, że nie będzie problemów ze staraniami.
  14. aniu u ciebie już niedługo półmetek
  15. u mnie waga ciągle w dół na szczęście leci. teraz ważę 59.5 kg a jak zaszłam w ciążę to ważyłam 61.5 czyli jest lepiej
  16. Agnieszka78Kmosia to cieszę się że z bioderkami wszystko dobrze. Ja mam druga wizytę prywatnie 12 maja, ale pójdę też na pierwszą na fundusz 17 maja, a co tam, zawsze można posłuchać drugiego lekarza. Jeżeli chodzi o pokarm to jest moment, że leci ciurkiem, ale są chwile zwatpienia. Myslę że to chyba w mojej głowie- bo jak wejdę na wagę i widzę że lekko na plusie to myślę o zmniejszeniu jedzenia i zaraz mam stresa i to chyba przez to. Żadnej herbatki laktacyjnej nie piłam. Moja Zuzia też chyba miała skazę białkową bo wyrzuciło jej się na twarzy, już jest ok i zaczynam powoli wracać do nabiału, ale nie za dużo- zaczęłam od przetworzonych rzeczy- plasterek żółtego sera, a teraz już pozwalam sobie na szklankę mleka 2%, i jest raczej ok. Ale moja koleżanka poradziła mi zamiast krowiego mleka sojowe - nie polecam - u mnie Zuzia zamiast jednej kupki zrobiła 5 i tak było przez dwa dni (tylko po 1 szklance). no dzisiaj z m pogadamy czy idziemy jeszcze czy nie. ale czytałam, że ta grupa Ib to bioderka prawidłowe więc chyba raczej nie. ja sera żółtego nie mogę, Marcelka męczą bączki po nim i chyba brzuszek też boli, ale ser żółty jest ciężkostrawny i pewnie dlatego
×
×
  • Dodaj nową pozycję...