Skocz do zawartości
Forum

mosia

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez mosia

  1. roritaA co do tych tabletek uspokajających to ja też brałam :) Persen bez recepty, potem był persen forte ale też guzik dawał bo nerwy i tak były :)Baletnica a wieczorami jak dziecko śpi to nie masz tego czasu dla siebie???? Ja wtedy nadrabiam swój czas na przyjemnościach . dokładnie też tak mam chyba, że padam po ćwiczeniach he he
  2. ana27mosiaagaluk1Ja dziś skalpelek i boczki i zauważyłam, że skóra robi się jędrniejsza, ale jeszcze się nie mierze, żeby nie tracić motywacji jakby co, ale coś tam widać postępy:-)brawo!!!!! mi m dzisiaj znowu powiedział, że chudnę Mosia no to suuper :) najgorsze jest to, że nie mogę się zważyć dla mnie to katastrofa ale może dzisiaj m naprawi tą wagę
  3. roritaBaletnica49Nie, nie, nie, źle mnie zrozumiano! Żadne imprezy. Nigdy w życiu nawet nie byłam na disco a co dopiero imprezy. Chodziło mi o to, ze znajomi od nas odchodzą bo nawet przy kawie nie da się posiedzieć. jestem typem odludka, samotnika i raczej znajomości na placu nie udadzą się:( Pewnie z wózkiem męża wyślę. Ja mówię o czymś innym, o wolności domowej, książce chwili bu usiąść i pomyśleć, zostać sama ze swoimi myślami, bo powoli wariuję...Chciałabym wyłączyć się z tego choć na jeden dzień.Baletnica tzn jesteś nieśmiała?? tak zrozumiałam "typ odludka" ... ooooj to na mnie musiałabyś trafić Ja uwielbiam gadać :) czasami może za dużo nawet nie iwonek ? Kurcze no szkoda ,że koło mnie żadna nie mieszka :( a może to i lepiej już straszysz , że zagadasz hi hi hi
  4. jbioMOSIU jest różnica , mam problem i doradźcie a biorę tabletki na uspokojenie bo już nie mogę wytrzymać. Życzę jej tego aby deprecha minęła.Myślisz, że Tobie pomogłoby same dobre rady , jeśli nadal siedzisz w tym domu i nadal się męczysz ze sobą i dzieckiem? no powiem ci, że miałam też ciężki okres, ale właśnie rozmowy mi pomogły raz czy dwa udało mi się "wyrwać" z domu, ale w głównej mierze, to właśnie rozmowy pomogły ale może też taki mam charakter i na mnie to działa ale warto spróbować chyba
  5. agaluk1Ja dziś skalpelek i boczki i zauważyłam, że skóra robi się jędrniejsza, ale jeszcze się nie mierze, żeby nie tracić motywacji jakby co, ale coś tam widać postępy:-) brawo!!!!! mi m dzisiaj znowu powiedział, że chudnę
  6. currymosiaYvonea rozmawiasz z mężem na temat swojego samopoczucia?? co on na to? A może faktycznie raz na jakiś czas niech mąż zajmie się dzieckiem a Ty zrób sobie dzień tylko dla siebie. bardzo dobry pomysł!!!!! żeby tylko m na to poszedł Mam nadzieję, że pójdzie, w końcu to tez jego dziecko :) oj powiem ci, że niekoniecznie znam to z autopsji niestety czasem się uda, a i to na krótko tylko, że akurat nie chodzi o niechęć - jesteśmy w trakcie budowy i ciężko z czasem m
  7. jbioWyobraź sobie Mosiu , że nie mogę tego zrozumieć. JAk dziewczyna chce się użalać nad sobą niech to robi, jest wiele wspaniałych osób co udzielają wspaniałego wsparcia . Jeśli potrzebuje rozmowy a kilka dziewczyn pisało, że wygląda jakby miała depresję , niech się zwróci do specjalisty. A przykład o Mamach 3 i chorych był po to, aby pokazać, że tak zawsze można mieć gorzej, ale się nie poddawać ale coś robić. Myślisz , że te wszystkie rady jej pomogą? Że weźmie je sobie do serca? Byłoby super, ale skoro bierze tabletki uspokajające znaczy, że coś jest nie halo i zwykłe rady nie pomogą. mam nadzieję, że pomogą może boi się iść do specjalisty, chciała tutaj najpierw porozmawiać jeśli potrzebuje fachowej porady to tym bardziej nie wydaje mi się, że takie "ostre" słowa jej pomogą według mnie trzeba troszkę delikatniej jej to przekazać a wyszło na to, że ( nie mówię o wszystkich ), napisała, że ma problem a jedną z odpowiedzi jest rusz tyłek i idź do psychologa
  8. gotika a gdzie ty dokładnie mieszkasz? może uda nam się jakoś spotkać jak się cieplej zrobi?
  9. YvoneBaletnica49Nie, nie, nie, źle mnie zrozumiano! Żadne imprezy. Nigdy w życiu nawet nie byłam na disco a co dopiero imprezy. Chodziło mi o to, ze znajomi od nas odchodzą bo nawet przy kawie nie da się posiedzieć. jestem typem odludka, samotnika i raczej znajomości na placu nie udadzą się:( Pewnie z wózkiem męża wyślę. Ja mówię o czymś innym, o wolności domowej, książce chwili bu usiąść i pomyśleć, zostać sama ze swoimi myślami, bo powoli wariuję...Chciałabym wyłączyć się z tego choć na jeden dzień.a rozmawiasz z mężem na temat swojego samopoczucia?? co on na to? A może faktycznie raz na jakiś czas niech mąż zajmie się dzieckiem a Ty zrób sobie dzień tylko dla siebie. bardzo dobry pomysł!!!!! żeby tylko m na to poszedł
  10. jbioSzczerze? Cieszcie się, zenie jesteście Mamai 3 dzieci z czego 2 jest chora. Tu na forum jest kilka takich Mam i ani razu nie przeczytałam jak mi źle i ciężko a na pewno im jest. Ruszta tylki jak Wam Źle, a decydując się na dziecko , decydujecie się na jakąś formę zniewolenia. Jesteście młode, trochę inwencji twórczej i będzie lepiej.Jak kogoś urazilam wybaczcie, ale nie znoszę uzalania się nad sobą jak nie ma ku temu podstaw. A macie depresję czy przygnębienie trzeba się poradzić specjalisty. przeraził mnie twój post czyli trzeba siedzieć cicho, nikomu nic nie mówić, bo inni mają gorzej tak? pamiętaj, że jak cię coś będzie bolało to nie użalaj się nad sobą, bo są ludzie którzy cierpią bardziej druga sprawa, ruszta tyłki jak wam źle nie możesz zrozumieć, że kurde nie wszyscy mają gdzie te tyłki ruszyć? albo za co? najpierw takie texty, a potem "przepraszam, jeśli kogoś uraziłam" i jak już któraś z dziewczyn napisała: może baletnicy potrzebna jest właśnie rozmowa, z innymi mamami i anie taka krytyka, że nie wiadomo jaką ofiarę z siebie robi
  11. OtkaMosiu tak, każdy ma prawo ponarzekać.... ja to podziwiam pokolenia naszych mam, kiedy kobiety pracowały, miały 2-3 dzieci, dom na głowie a żeby zrobić zakupy stało się w kolejkach jak one znajdowały czas? a jeszcze doglądanie dzieci na podwórku. My pójdziemy do osiedlowego i mamy podstawowe zakupy zrobione jak musisz to znajdziesz he he ale powiem ci, że wydaje mi się, że dawniej zupełnie inaczej się dzieci wychowywało tzn. może nie zupełnie, ale w dużym stopniu inaczej inaczej się podchodziło do ciąży, porodu no i wychowywania dzieci
  12. zresztą uważam, że każdy ma prawo do gorszych dni prawo troszkę ponarzekać itd.
  13. OtkaMosiu człowiek jest zabiegany tak czy siak, przy dziecku zapewne też jest wiecej obowiązków, ale nie ma co narzekać nie zapewne, tylko jest ale wiesz, ja też tak myślałam: o, mają dzieci, nie muszą się starać tyle czasu i narzekają ale to nawet nie jest narzekanie tylko po prostu czasem jest ciężko ja bym w życiu z nikim się nie zamieniła, ale jak siedzisz w domu ciągle to naprawdę można oszaleć czasem jeśli chodzi o mnie to po prostu brakuje mi osoby do pogadania kogoś blisko ale nie m chociaż u mnie to nie to, że przed ciążą było inaczej ale teraz się to skumulowało tzn. wcześniej, bo teraz już jest ok
  14. oj dziewczyny, nie w tym rzecz....................
  15. z tą tęsknotą to najświętsza prawda ja się ostatnio przyłapałam na tym, że będąc samej na zakupach i widząc mamusie z wózkami, zaczęłam żałować, że nie wzięłam synka ze sobą
  16. może ze mną nie jest aż tak "źle", ale rozumiem cię bardzo dobrze ale jedyna rada to : musisz się wziąć w garść. może masz jakieś znajome, z którymi byś mogła się spotkać? albo odwiedzić kogoś? może ciebie ktoś odwiedzi? ja też nie mieszkam w mieście i wiem co to znaczy ze mną było podobnie, bo też nie mam gdzie wyjść w sumie to nawet nie mam z kim bo takie osoby mieszkają jakieś 40 km ode mnie, najbliżej a żeby jeździć do miasta dla rozrywki nie ma teraz kasy ale mi pomogły też rozmowy z przyjaciółkami, ich odwiedziny itp. i tu akurat nie zgodzę się z niektórymi osobami co do użalania się itp. czasem tak jest, że łapiemy dołka i trudno to minie, ale nie od razu mam nadzieję, że jakoś ogarniesz sobie tą całą sytuację trzymam kciuki
  17. tak jak mówiłam, dzisiaj poszedł skalpel :-D i następnych parę dni chyba też dla niego rezerwuję
  18. ŚwieżakMam, proszę bardzo, z pozdrowieniami dla forumowych ciotek
  19. hej aldi ja zaczynałam od skalpela i dzisiaj chyba sobie zrobię też skalpelek
  20. agaluk1Byłam dziś z Gabrysiem na szczepieniu, dzielnie zniósł zastrzyk. Teraz śmiga po całym domu na czworakach za piłeczką którą sam sobie rzuca:-) Uciekam bo słyszę, że dotarł do kuchni, a tam wstaje przy lodówce i źle się to kończy... zuch chłopak my idziemy w poniedziałek
  21. mosia

    Nasze gotowanie

    ooo zjadłabym kapuśniaka
  22. zmordowałam Kingsley Amis - "Zielony człowiek", 2/10 i ta 2 chyba i tak za wysoko, ale niech tam nie polecam, zupełnie nie w moim guście ale nie wiedziałam, że to groza, a ja takich nie lubię Znamienny sierpień 1968 roku. Maurice Allington, angielski oberżysta z uniwersyteckim dyplomem, jest jedynym świadkiem objawień ducha Thomasa Underhilla. Ale nie tylko to wyprowadza go tego lata z równowagi. Umiera jego ojciec, odchodzi żona, ma kłopoty z córką, przeżywa kryzys wieku średniego spotęgowany pijaństwem. Odkrycie klucza do szatańskiej tajemnicy Underhilla i spotkanie twarzą w twarz z nim i jego pomocnikiem - Zielonym Człowiekiem - będzie dla Maurice'a prawdziwą próbą charakteru.
  23. Baletnica49To chyba już "umarł w butach", bo ja go nie noszę i staram się by już teraz sam chwytał grzechotki, etc. ale jak jest z teściami np.to tylko noszą po całym domu na rękach i lubi to, już go nauczyli bo nosili dziecko aby sobie odbiło po jedzeniu i tak już zostało, więc jest nauczony i tego i tego i zobaczymy co dalej....Ja się boje nie tyle wychowywania ile właśnie utraty pracy, wolności, nawet przysłowiowej herbaty z książką:( herbata z książką ( przynajmniej u mnie ) to tylko w nocy, jak młody zaśnie w dzień nie da rady, chyba, że zajmie się czymś sam, to tak - chociaż zazwyczaj wtedy robię coś innego ja walczyłam z noszeniem i mi się udało, tłumaczyłam, czepiałam się aż powoli zaczęli szanować "wolę matki" ale wiedziałam, że inaczej nie da rady no i są efekty teraz
  24. Baletnica49Nie karmię piersią gdyż nie miałam mleka, więc butlę podaje wiele osób z mojej rodziny, jednak przeraża mnie właśnie fakt, że później maluszek może potrzebować jeszcze więcej uwagi, boję się raczkowania, chodzenia, boję się, że ciągle będę musiała prosić mamy i teściowe o pomoc a to nie zawsze jest wygodne rozwiązanie.Ja mam gorzej bo pracuję w domu, dużo piszę, redaguję,przygotowuję raporty, świetna praca, dobrze płatna ale pojawi się lęk, no właśnie, co wtedy z deckiem, które obok tupta??? Moje dziecko ma 7 miesięcy więc jeszcze maleńkie....ale teraz można go jeszcze uśpić, uspokoić, odłożyć do łóżeczka, pokazać grzechotkę lub załączyć karuzelę a jak to jest później, takie dzieci śpią w nocy? Macie czas na obejrzenie filmu, książki? Przeraża mnie jedna myśl, że pewne rzeczy są na zawsze, już nieodwracalne.... ja mogę powiedzieć na swoim przykładzie, czyli na przykładzie rocznego dziecka tzn. jeśli chodzi o spanie to różnie, czasem w dzień śpi 1 raz, a czasem 2 razy w nocy też różnie, najgorzej przy ząbkowaniu ale sen to naprawdę sprawa indywidualna, każde dziecko jest inne a co do jako takiej samodzielności to musisz pokazać synkowi, że można się samemu bawić jak najmniej nosić na rączkach, niech sam świat poznaje i innym też to musisz wytłumaczyć, żeby nie było, że ty tak a reszta rodziny rączki, kolanka i nie odstępują dziecka na krok i wydaje mi się, że musisz troszkę wyluzować nie bój się tak
  25. ja również cię rozumiem też jestem z małym cały dzień, bo m albo na budowie, albo w pracy itp. dobrze, że wiosna idzie, to się wyjdzie na dwór, na ławkę, na kawkę ale tak jak dziewczyny piszą, mi też łatwiej już było jak zaczął raczkować, bo już sam sobie podchodził do zabawki, którą chciał itd. choć z drugiej strony, trzeba już mieć oczy dookoła głowy ale też ja starałam się nie siedzieć z nim non stop, ciągle przy nim chciałam, żeby umiał się sam zabawić no i udało się inaczej to bym nawet nie miała jak coś w domu zrobić druga sprawa, o której dziewczyny pisały, to samodzielne wyjścia u nas jest z tym ciężko ale jeśli już mi się czasem zdarzy - np. na jakieś zakupy wyskoczyć samej, to naprawdę troszkę luzu jest choć ja to jeszcze mam tak, że mi się strasznie za synkiem tęskni he he
×
×
  • Dodaj nową pozycję...