Skocz do zawartości
Forum

tola512

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez tola512

  1. Peonia Misia Dzięki:-)) Jesteśmy w czeskich Karkonoszach, tu zima na całego a po polskiej stronie jakoś gorzej. Jadąc baliśmy się że nie da się sensownie pojeździć, ale jest ok, dziś pół dnia śnieg padał. Nam starszaki nie odpuszczą wyjazdu na narty, cały rok na to czekają. Ale jak się przeprowadzaliśmy to też na wakacje nie daliśmy rady pojechać. Kalae Mnie od entitisu zapach odrzucił, więc miałam opor podać to młodemu. I jakoś nie mam do tych wszystkich specyfików przekonania, choć teraz po tym zapaleniu płuc Solbetan podaję, ale czy to ma efekt.... Pamiętam że mój najstarszy w przedszkolu miał jakąś taką substancję na receptę wzmacniającą, potem nawet na katar nie chorował, może jest wpisane w historii pacjenta? To bym sprawdziła co to było. Peonia tą substancja to nie czasem Broncho vaxom? Moja Laura przyjmowała Ismigen (to samo działanie co Broncho vaxom tylko z dodatkowymi szczepami ). Na nią zadziałało super. Już drugi miesiąc chodzi do żłobka.
  2. Peonia tola512 Hej dziewczyny. Temat kubeczka bardzo mnie zaintrygował, wcześniej o nim nie słyszałam. A z uwagi, że często miewam infekcje, pod wpływem impulsu i pozytywnych komentarzy stwierdziłam, że czemu by nie spróbować. Kupiłam ten rossmanowski na prośbę. Powiem szczerze, że jak go zobaczyłam, to byłam pełna obaw, czy będę umiała sobie zaaplikować. Z aplikacją nie było problemu, w ogólne to nie czuję, ale jest jedno ale. Nie wiem co źle robię, bo niby kubeczek się otwiera, przylega jak trzeba a i tak przecieka. Peonia może coś poradzisz, jakieś wskazówki? Mniemam, że kupiłas M, bo chyba S mogłaby być za malutka. A może jest za głęboko? Wtedy nie uszczelnia się dobrze, powinien być tuz nad mięśniami zamykającymi wejście, celem uszczelnienia dobrze jest wykonać to co mówi instrukcja - objechać palcem wkoło dół kubeczka, on wtedy sie prawidłowo rozkłada i uszczelnia. Początkowo aplikowałam go jak na ich rysunku i tez był problem, ale potem wpadłam na własny pomysł - po prostu go lekko zamykam u góry i wkładam, bez tego "zawijania" i innych instrukcyjnych sposobów, wtedy najlepiej sie sam umiejscawia. W sumie mi przeciekł tylko dwa razy i to minimalnie, bo był przepełniony, otworki kontrolne zadziałały. Peonia dziękuję za instruktaż opisowy :). Na razie się nie zniechęcam i próbuję znaleźć sposób. Może w końcu się uda. Bo gdyby nie to przeciekanie, to różnica pomiedzy tradycyjnymi środkami higienicznych a tym wynalazkiem jest znacząca. Udanej niedzieli.
  3. Hej dziewczyny. Temat kubeczka bardzo mnie zaintrygował, wcześniej o nim nie słyszałam. A z uwagi, że często miewam infekcje, pod wpływem impulsu i pozytywnych komentarzy stwierdziłam, że czemu by nie spróbować. Kupiłam ten rossmanowski na prośbę. Powiem szczerze, że jak go zobaczyłam, to byłam pełna obaw, czy będę umiała sobie zaaplikować. Z aplikacją nie było problemu, w ogólne to nie czuję, ale jest jedno ale. Nie wiem co źle robię, bo niby kubeczek się otwiera, przylega jak trzeba a i tak przecieka. Peonia może coś poradzisz, jakieś wskazówki?
  4. ~Alesandraa Madika, super wiadomości! Oby takie były na każdej wizycie :) Misia, współczuję chorób u Mategio, ledwo wyjdzie z jednej, to znów coś się przypałęta. Może niebawem nabierze odporności i już nic go nie dopadnie. Życzę zdrówka! Przypomnijcie mi dziewczyny od kiedy dziecko może iść już do przedszkola, bo zastanawiam się czy od września posłać Michasia. 24 września będzie miał 2,5 roku i nie wiem czy załapie się na przedszkole czy jeszcze żłobek. Kiedyś chyba Tola na ten temat... Dziecko z dniem 1 września musi mieć ukończone 2,5 roku. Jednak jeśli będą miejsca to dziecko znajdzie się na liście rezerwowej i z dniem ukończenia 2,5 roku może uczęszczać do przedszkola, jeśli dyrekcja się zgodzi (teoretycznie musi być samodzielne, jednak w praktyce idzie się rodzicom na rękę). Dziewczyny mówiły mi,że w zeszłym roku połowa maluchów chodziła w pieluchach, także dużo zależy od dyrekcji. Pierwszeństwo mają dzieci 3 letnie. Ja też już się nie mogę doczekać września i mam nadzieję, że nam się uda, bo żłobek to duże obciążenie finansowe dla nas. Laura od 1 grudnia zmieniła żłobek i to była najlepsza decyzja. Jestem zadowolona i ona też, zupełnie inne podejście do dziecka. Chociaż panie mówią, że temperament to córcia ma. Madika gratuluję nowego, małego życia... Misia zdrowia dla Matiego. Laura też co chwilę była chora, braliśmy na odporność szczepionkę doustną Ismigen - kuracja 3 miesięczna (u nas jest duża poprawa).
  5. Renia74 tola512 Renia zdrowia życzę, oby udało Ci się chociaż trochę poleżeć. Moim zdaniem z cycusiem na tym etapie to już jest dziecka przyzwyczajenie. Sama wiem po sobie, że decyzja z odstawieniem była trudna, ale przyniosła same plusy. Ja dla córki byłam żywym smoczkiem, nie mogłam nic zrobić, ale się udało. Jeśli chcesz Michasia odstawić, to musisz być w swoim postanowieniu konsekwentna. Powodzenia życzę i trzymam kciuki żeby Ci się udało, bo najtrudniej niestety jest mamie :). Dzięki :) To jeszcze poproszę o jakieś wskazówki jak to zrobić :) Ja zaczęłam odstawiać Laurę stopniowo. Do popołudniowej drzemki odciągałam jej swoje mleko i próbowałam podać z butelki. Oczywiście pierwsze próby kończyły się buntem, bo nie dostała tego co zwykle. Jednak szybko zachwyciła butelkę i nocne karmienie wyglądało tak samo. Z piersi piła tylko w nocy. Jednak bardziej chciała potrzymać pierś w buzi jako smoczek. U nas dodatkowym problemem była skaza białkowa i odstawienie wiązało się z przejściem na ohydne w smaku mleko dla alergików. Z każdym odciąganiem mleka w piersiach było coraz mniej i gdy nie starczało na karmienie zaczęłam mieszać swoje z mieszanką (na szczęście przyzwyczaiła się). W nocy kiedy próbowała pić z piersi, to bardzo szybko nie wiedziała już jak ssać i ja na tym cierpiałam, bo zaczęła mnie podgryzać. Nadszedł czas, że zaczęła przesypiać noce i nie domagała się piersi, a jeśli miała taką potrzebę, to butla załatwiła sprawę. Kiedy zostałam mamą po raz pierwszy, rodzinka próbowała mi wciskać różne ciemnoty na temat karmienia, a ja glupia, niedoświadczona ich posłucham i Stasia karmiłam krótko. Kiedy dowiedziałam się, że zostanę kolejny raz mamą obiecałam sobie, że zrobię wszystko żeby karmić piersią (bo taką miałam potrzebę). Kiedy postanowiłam odstawić Laurę najbardziej było mi żal tej bliskości i więzi, ale myliłam się... moja córcia cały czas jest moim tulaskiem :) Z tego, co pisałaś Reniu Michaś akceptuje butelkę, także myślę, że dacie radę.
  6. Renia zdrowia życzę, oby udało Ci się chociaż trochę poleżeć. Moim zdaniem z cycusiem na tym etapie to już jest dziecka przyzwyczajenie. Sama wiem po sobie, że decyzja z odstawieniem była trudna, ale przyniosła same plusy. Ja dla córki byłam żywym smoczkiem, nie mogłam nic zrobić, ale się udało. Jeśli chcesz Michasia odstawić, to musisz być w swoim postanowieniu konsekwentna. Powodzenia życzę i trzymam kciuki żeby Ci się udało, bo najtrudniej niestety jest mamie :).
  7. Życzę Wam pięknych, rodzinnych świąt Bożego Narodzenia, wypełnionych gwarem dziecięcej radości i miłości. Niech każde życzenia wypowiedziane podczas łamania opłatka spełnią się.
  8. Madika super wieści. To sobie prezent pod święta strzeliliscie. Wielkie gratulacje.
  9. ~misiakowata Wzielam zwolnienie do piatku.Mati dostal antybiotyk i dalej inhalacje..ja zarazona tym samym lecze sie gripexem i wit c plus syrop i inhalacje.stracilam glos.Czuje sie lepiej..ale dalej kaszel mnie meczy wieczorem i rano,plus ten glos okropny. Tola kochana..koniecznie do lekarza z zatokami.Byc moze bedzie antybiotyk jak tak dlugo Cie mecza bidulo. Widac,ze jestes Panią z powolaniem :)starasz sie dla maluszkow :) Kalae jest bardzo drooogooo..ja najpotrzebniejsze rzeczy kupie i 50 zl..ciezko jest naprawde.. W Biedronce maslo po 4.99 jak wezmie sie dwa ;) Pozdrowionka dla Was :***** Zdrówka Wam życzę. Wygrzej się Misia razem z Matim i też odwiedź lekarza. U nas każdy po kolei chory tylko matka musi być zdrowa, bo inaczej leżą i kwiczą. Misia jakbyś się nie starała to wszystkim nie dogodzisz. Zawsze się znajdzie ktoś, kto na siłę szuka powodu, tam gdzie go nie ma. Człowiek się stara a za plecami się dowiaduje o jakiś dziwnych sytuacjach, które nie miały miejsca.
  10. Dziewczyny zdrówka dla maluszków. Laura również chora. Od wczoraj kaszel, katar i temperatura (na szczęście nie duża 37,6 ). Teraz pobiła rekord w chodzeniu do żłobka 3 tygodnie. Po chorobie startuje do nowego żłobka. Ja też walczę z zatokami i chyba będę musiała przejść się do lekarza, bo poprawy nie ma. Jeszcze ten tydzień taki intensywny (W poniedziałek szkolenie, czwartek rada, sobota-niedziela kurs). Padam na ryjek a jutro trzeba iść do pracy. Mój mąż chyba mi niedlugo walizkę spakuje, bo ciągle coś robię do pracy i widzę jego niezadowolenie. Ale ja niestety nie umiem inaczej. Dzieci muszą mieć atrakcyjne zajęcia:).
  11. Kaloe ja znienawidziłam chodzić do sklepu. Przerażają mnie te ceny. W koszyku nic się prawie nie ma, tylko najpotrzebniejsze rzeczy, a co zakupy 100 ubywa. Przykre jest to, że człowiek pracuje praktycznie na rachunki i rzeczy potrzebne do życia.
  12. ~kalae tola, tzn że mąż będąc na opiece dostaje niższą pensje tak jakby był na urlopie bezpłatnym? A jak jest na l4? ustawa o służbie cywilnej nie dotyczy policjantów, choć w policji pracownicy cywilni to służba cywilna. Kaloe mąż będąc na opiece dostaje 80% wynagrodzenia, tak jak w przypadku L4.
  13. Dziękuję za odpowiedź. Właśnie policyjne przepisy są zagmatwane, pieniądze za opiekę odciągają, ale pracodawca nie wypłaca żadnych pieniędzy z tytułu opieki. Laura gorączkowała 3 dni.
  14. Laura wysypkę dostała na 4 lub 5 dzień z początku mało, potem pojawiło się więcej, ale szybko zniknęło.
  15. Strunka a wiesz może czy policjantom będącym na opiece wypłacają zasiłek opiekuńczy ? Ja też nigdy nie wypełniałam druku do Zusu, jednak zawsze ZUS przysyłał mi druk do wypełnienia (z tego co pamiętam musiałam podać gdzie pracuje mąż i w jakim trybie).
  16. Dzięki dziewczyny, tak właśnie myślałam. Męczy mnie, że muszę pilnować swoich pieniędzy, co miesiąc jakieś błędy w naliczeniach.
  17. Dziewczyny, które są biegłe w sprawach kadrowych. Do wynagrodzenia zasadniczego przysługuje mi dodatek funkcyjny za wychowawstwo, czy na odcinku wypłaty ta kwota powinna być brutto czy netto? Bo coś mi się wydaje, że ta nasza księgowa źle nalicza nasze pensje.
  18. Jola jak ten okres w dwupaczku szybko zleciał, na pewno wszystko będzie dobrze:) Strunka Dzień Pluszowego Misia jest w sobotę (25 listopada) :) .
  19. U nas przy trzydniówce najwyższa temperatura ponad 39. Zbijałam jak przekroczyła 38. Temperatura po 3 dniach ustąpiła i pojawiła się wysypka. W naszym przypadku na całym ciele i dużo tego było.
  20. Kaloe właśnie odniosłam takie wrażenie, że rodzic ma siedzieć cicho i płacić. Ja grzecznie zapytałam o swoje a babsztyl odwrócił kota ogonem, że niby ja się awanturuje i na nią najezdzam. Powiedziałam jej do słuchu dopiero, po jej nietaktownym zachowaniu. Poza tym do przedszkola uczęszczają jej dzieci biologiczne i adoptowane (łącznie ma ich 10, z tym, że nie wiem w jakim wueku) więc musi wyjść na czysto, żeby za swoje dzieci nie płacić, ja tak to odbieram. Kobieta jest zdrowo szurnieta. Wielka Pani pobożne, a za plecami, by szpile wbiła.
  21. Dziewczyny wiecie, że dzieciom uczeszczajacym do żłobka należy się bezpłatna szczepionka przeciwko ospie, trzeba mieć tylko zaświadczenie ze żłobka.
  22. ~strrrunka Tola, nawet nie chce mi sie tego komentować. Rece opadaja. W umowie bylo napisane jak o do ktorej nalezy poinformować o nieobecności dziecka? Szanowna Pani Dyrektor chyba nawet nie wie, co ma napisane w umowie. A jest napisane jak wół, że nieobecność dziecka zgłasza się u nauczyciela. Szkoda gadać o jej kulturze osobistej, której nie ma.
  23. ~misiakowata][quotetola512][quote~strrrunka Tola, zdrowka! Czemu wypowiadacie umowę...? Wszystkim innym tez zdrowia! dobrze,ze zabrałaś stamtąd dziecko..no co za babsko pazerne !! a słuchaj obsmaruj ją w necie..nie masz tam forum jakiegos?[/quote Misia właśnie zamierzam babę opisać. Czekam tylko do końca listopada. Na samą myśl o tym babsztylu mam takie ciśnienie, że wybucham.
  24. ~strrrunka Tola, zdrowka! Czemu wypowiadacie umowę...? Wszystkim innym tez zdrowia! Strunka szkoda słów na panią Dyrektor. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z tak niekompetentną osobą, która nie szanuje rodziców. Tak mi ciśnienie podniosła, że gdyby to było przedszkole państwowe, to już bym na nią skargę napisała. Oszukuje ludzi na pieniądze. Dla mnie wydatek 700 zł to drugi kredyt. Płacimy opłatę stałą 550 zł niezależnie czy dziecko uczęszcza do żłobka, czy nie plus 7,50 stawka żywieniowa (którą odlicza się w następnym miesiącu). Zaczęło się od tego, że córki nie było w żłobku we wrześniu ciągiem 9 dni, a na rachunku odliczenia za 3 dni. Powiedziałam, że nie popuszczę, każdą nieobecność zgłaszałam osobiście w nauczyciela. Poszłam wyjaśnić sprawę, pani Dyrektor zaczęła wymyślać, że nieobecność zgłasza się sms do niej, ciąg wymiany zdań (powiedziałam, że z jakiej racji ja mam płacić za posiłki, których moje dziecko nie jadło). Suma sumarum pani Dyrektor wyskoczyła z tekstem, który powalił mnie na nogi "Proszę się zastanowić nad naszą dalszą współpracą". Swoje jej powiedziałam i wyszłam. Na następny dzień już byłam w kolejnym żłobku dowiadywać się o wolne miejsce. Mieliśmy szczęście, że pod koniec października zwolniło się miejsce i mogłam od razu napisać wypowiedzenie. Sytuacja z płatnością powtórzyła się w listopadzie. Laura tylko 5 dni była obecna w październiku, a szanowana pani Dyrektor odliczyła 6 dni. Myślałam, że mnie kur_ _ca strzeli. Baba ma asa w rękawie bo jako jedna z dwóch ma żłobek i wie, że rodzice nie mają innego wyjścia. Dziwię się jedynie tym osobom, które posyłają tam dzieci przedszkolne. Przed zapisaniem tam Laury czytałam różne opinie na jej temat, ale nie chciałam się nakręcać, jednak bardzo szybko opinie się potwierdziły. Dużo by jeszcze pisać .
  25. Hej. U nas ciągle jakieś choróbska się ciągną. W październiku Laura była 5 dni w żłobku (smary, kaszel, bostonka). Teraz Stasiu na antybiotyku, a w nocy mąż temperatura i latanie do kibelka (trząsł się jakby w domu było -20 st). Już mam dość. Do tego wszystkiego jesteśmy na wypowiedzeniu umowy żłobkowej. Boję się jak to będzie w nowym miejscu, bo Laura pomimo niskiej frekwencji zaklimatyzowala się szybko, jednak innego wyjścia nie było. Niestety w naszej gminie są tylko 2 żłobki niepubliczne. Odliczam dni kiedy w końcu będzie mogła iść do przedszkola. Życzę zdrowia dla wszystkich chorowitków. Gosia gratuluję synka :).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...