gabalasKATARZYNKA78seatibizaszczerze mówiąc przyzwyczaiłam sie do tego że ciągle jestem z dziećmi sama
przyznaję że nie lubię samotności i lubię pogadać,ale tak jakoś żyję tą codziennością...
plan dnia również mam zaplanowany i to mi bardzo ułatwia życie...
achGDYBY NIE INTERNET I WY LASKI TO BYM SIĘ POCHLASTAŁA Z SAMOTNOSCI BO MÓJ ALBO ŚPI ALBO GO NIE MA Agnieszka31Kasiu, ja tez uwazam ze internet to moje okno na swiat, a forum i pogaduszki traktuje jak codzienne wyjscie na kawe z kolezankami,
heheheheh dokladnie mam to samo Tez sie staram trzymac planu, niestety moje zmory coraz pozniej chca chodzic spać, kiedys to byla 20 a teraz sie przeciaga do 21, najgorsze ze ja spioch i dla mnie 21 to juz pora progowa
Małza w domu nie ma od 7-21 , teraz ma niby urlop a efekt taki ze ja dalej sama, bo zalatwia to co odlogiem lezy od miesięcy a potem nadgania fuchami to u mnie Emka o 19ej śpi a Kamil o 20ej :) ale mąż właśnie tnie komara wstanie zeżre cos i albo spać dalej albo je***e gry na kompie