agaluk1Dziewczyny może mi coś poradzicie, bo doła łapię strasznego...mój synek nic nie chce ostatnio jeść, rano troszkę kaszki lub serek, obiadu w ogóle może nie jeść , czasem tylko trochę mięska mu wcisnę, o warzywach, ryżu nie ma mowy, na kolacje pół bułeczki ewentualnie jajecznicę, ewentualnie deserek ale tylko ze słoiczka, a nie ścierane przeze mnie owoce.... wcześniej jadł normalnie i praktycznie wszystko...nie wiem czy odpuścić mu trocę, bo połowę dnia biegam za nim z łyżeczką:-((( moja cora też tak miała potrafila cały dzień nic nie jesc tylko piła , zadzwoniłam do mojej pediatry i powiedziała nic na siłe bo zwymiotuje sama zawaola albo pokaże co chce i tak bylo wołała amam otwarłam lodówkę i wybrała sama co chce i zjadła teraz nie nażucam jej co ma jeść tylko sadzam ją na blat i pozwalam wybrac co ma byc na talerzyku