Skocz do zawartości
Forum

MadziaK83

Użytkownik
  • Postów

    15
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez MadziaK83

  1. Zaniepokojona widzę że się zarejestrowałas, dawaj suwaczek teraz No na też robię te testy jednak, tak mój mąż zadecydował, więc już za miesiąc się dowiem czy Hania czasem nie ma jajek Basia to w którym tc byłaś na wizycie? U mnie na 8+4 też już powinno być widać nóżki i rączki w takim razie :)
  2. Misia kochana a jak u Ciebie?
  3. Zaniepokojona ale cudny dzidziuś, już ma rączki i nóżki a nie jest krewetka :] ja będę znów za tydzień w piątek na wyzycie to będzie 8+5 to może też już coś podobnego zobaczę :) Robisz to nifty? Właśnie o Olę się martwię bo była aktywna i znikła :( inne dziewczyny napisał raz czy dwa, więc może zrezygnowały z forum. A pewnie jeszcze inne dołącza choć mniejsza grupa wydaje mi się fajniejsza. W pierwszej ciąży było z 30 dziewczyn i nawet ciężko było każdej odpisać, mi to się wręcz mylily te nicki, która ma ile dzieci, jakiej płci, jakie imiona itp.
  4. Zaniepokojona cudownie!! Wrzuć zdjęcie koniecznie :) zdecydowałas sie na ten test nifty? To kto ma jutro wizytę? Kasia i Magda? Ktoś jeszcze?
  5. Dla mnie to dziwne uczucie, jakby coś laskotalo od środka, także w sumie dobrze ze ciągle spał i rzadko mnie smeral hihi Magda powłoki brzusznej się rozluźniaja, woda się odkłada i jak się ma płaski brzuch to od razu widac, ale ktoś z zewnątrz pomyśli że po prostu masz zaokrąglony brzuszek :) na wyglądam jakbym się przejadla, co zresztą jest zgodne z prawda. Jest bardzo wydety od samych rzeber aż do dołu. Też mam płaski brzuch, a raczej miałam hihi. No i cycki znow silikonowe mi się zrobiły.
  6. Queen ja wyglądam jak na 4-5 mc, beben mam okropasny A mój młody w brzuchu to chyba tylko spał, tak jak i po urodzeniu, on się prawie nie ruszał, a jak już to tak delikatnie że ani raz mnie nie zabolało. Co dziwne po porodzie wszyscy lekarze mówili że jest bardzo silny, i rzeczywiście w porównaniu. Z innymi dziećmi był okropnie silny. A taki delikatny dla mamy :)
  7. Zaniepokojona jak po wizycie? Queen super sen :) to teraz na pewno musi być dobrze :) Ciekawe skad skurczony żołądek już teraz, pod koniec ciazy niby dzieco uciska, choć ja mieściłam ogromne ilości jedzenia do ostatniego dnia, i ani raz zgagi nie miałam.
  8. Magda to masz ode mnie kop w zadek za ten drapamyzm wczorajszy, proszę się poprawić na przyszłość bo stres nie służy ani Tobie ani dzidzi Basia zdrówka kochana. No trochę to wszystko trwało ale ważne że już jest w porządku. Choć tyle co się nacierpial to jego, a mi psychika siadala nie raz, bo już płakałam z tej bezsilności że nie mogę mu pomóc, że nie wiem co mu jest, a lekarze wmawiaja mi że histeryzuje ;( dlatrgo muszę zrobić wszystko żeby drugi dzidziuś nie przeszedł tej samej męki co Filipek. I jak to jedt tną w tym samym miejscu czy wycinania blizne i zszywaja na nowo czy robią obok? Na mam poniżej linii włosków więc musiałabym mieć jakieś meeega mini bikini żeby coś wystawalo hahaha
  9. Nawet jedzenie mi dziś nie wchodzi, zaczęłam jeść i nie mam miejsca w brzuchu :/ eh. Młody siedzi w krzesełku i je swoje więc mam chwilę odpoczynku. Ja ostatnio też tylko hybrydy, i mysle że dopiero tuż przed porodem zdejme i zrobię zwykły lakier bezbarwny, raz ze przy cc musi być widać płytkę bo patrzy się czy nie sinieje pod paznokciami, to coś oznacza nie wiem co, a dwa że z noworodki em nie pójdę poprawiać hybrydy tylko sobie w domu zwykłym będę smarować ;)
  10. Aaa truskawki strasznie za mną chodzą, ale te u nas niedobre :/ Ja nagotowalam ziemniaczkow, dla młodego z groszkiem i fasolka a dla mnie zaraz sobie je usmaze i będą z jajem sadzonym :) ogólnie to zasypiam dziś w każdej pozycji. Coś znow z pogodą bo wszystkich głową boli. Liczę godziny aż młody pójdzie spać żeby móc bezkarnie leżeć brzuchem do góry :]
  11. Magda u mnie obecnie praktycznie nie widać, trzeba się przyjrzeć to widsc kreseczke a miejscami śladu nie ma, myślę że jeszcze trochę i by całkiem znikło, ale znów będzie cięcie hehe widc od nowa gojenie. Ponoć wycina się poprzednia blizne i dopiero zszywa, ale nie wiem cxy to tak jest bo się nie interesowałam. U nas w szpitalu dawali super opatrunek, taki jakby plaster miodu, nie trzeba było wierzyć rany ani nic, był ten plaster na tydzień aż do zjecia szwu, można się było myć normalnie. Takze super rzecz. U nas w szpitalu taki dają każdemu chyba, ale wiem że w innych to tylko opatrunek i jest problem żeby nie podrażnia sobie rany bo chyba się niczym nie okleja wtedy, chyba też ciężko się umyć bo musi to piec, ale nie wiem jak to jest bo ja miałam ten plaster miodu naklejony, i to naprawdę super rozwiązanie, po tygodniu jak mi go zdjeli to chyba dwa mikro strupeczki zostaly tylko atak to wszystko zarośnięte. I wtedy używałam plastrów specjalnych. Takie silikonowe przezroczyste, do kąpieli zdejmowalam i znów się zakłada, nie pamiętam nazwy, wiem że 6 plastrów 130 zł kosztowało, wydało mi się drogo, ale jeden plaster był na 4 kawałki cięty bo tyle starczalo na całą ranę, i każdy kawałek nosi się 3-4 dni, zdejmując właśnie na czas kąpieli. No i jeszcze mi 1,5 plastra zostało i oddałam koleżance bo ona to miała jakąś ropę w bliznie i jej się bardzo długo goilo wiec zrobię skorzystała.
  12. Kasia ja z Krakowa i my często do Ojcowa jeździmy na pstrąga wędzonego :) jakbyście byli to zapraszamy :)
  13. Basiu to mój młody spał i jadł na początku, a potem się zaczęło, dostał magnez, była poprawa bo okazało się że nadwrazliwy, pewnie po mnie, potem sąsiadka robiła remont i kuli znienacka halasowali, młody się bal okropnie i płakał, już wtym mieszkaniu nigdy nie był spokojny. Potem było rozszerzenie diety i wtedy było już tylko gorzej, od 6 do 18 MZ same problemy, zaparcia, chlustanie, wybudzanie się z płaczem, ja zmęczona nawet nie byłam ale mnie to chyba nic nie powali, też wszystko robiłam z młodym na rękach, w nosidelku go nosiłam, dopiero gdy miał ponad rok zorientowałam się że białko zwierzęce mu szkodzi, przeszedł na dietę weganska i było lepiej, ale nadal się wybudzal i płakał. Wtedy mnie oswiecilo że on ma refluks, no i od czasu jak dostanę leki i trzymamy dietę jest cudownie. Ale ile nerwów to tylko na wiem :/ a najgorsze tym było to że nikt z lekarzy mi nie wierzył, nie tylko nie pomogli ale i szkodzili, i musiałam sama eksperymentować na dziecku. Na szczęście intuicja matki to coś niesamowitego i wszystko się udało :) Teraz z drugim dzieckiem na dzień dobry będzie profilaktyka, dostanie mleko bebilon pepti bez kazeiny z małą ilością laktozy, opóźnia się rozrzedzenie diety, a mięso jajka czy gluten podane się później niż to wynika z kalendarza rozszerzania diety. Więc mam nadzieję że tym razem dzidzia nie będzie cierpieć.
  14. Hihi matki wariatki Można powiedzieć że na życzenie. Z dwóch powodow. Ja mam stwierdzone ADHD a co za tym idzie zaburzenia dwubiegunowe, to jest takie coś ze nie jest się nigdy w pośrednim stanie, tylko albo mania albo depresja, u mnie zwykle mania na szczęście i rzadko miewam smutki, a tego dochodzi nadwrażliwość a więc wszystko przeżywam silniej niż przeciętny człowiek. No więc gdy mam wyznaczony termin cc i tak wiem co i jak się odbędzie to wszystko jest pod kontrola, wtedy jestem spokojna. W sytuacjach nieprzewidywalnych nie wiem jakbym się mogła zachować, czy by mi nie odwalilo przy porodzie lub w oczekiwaniu na niego. A dodatkowo znam sytuacje że kobieta chciała urodzić naturalnie, ale były problemy, blagala o cesarke i lekarze się nie zgadzali, w takim przypadku życie dziecka jest zagrożone, strasznie się bałam takiej sytuacji choć to pewnie rzadkość. Ja się po cc czułam świetnie. O dziwo nie mialam żadnych zjazdów po zabiegu, cała uchichrana biegałam po szpitalu jak sarenka, nie bolała mnie rana prawie wcale, mogłam normalnie funkcjonować, zajmować się młodym itd.
  15. Magda a ja mam taka wizję jak się dzieciaki razem bawią, albo już sobie myślę że kupię siedzonko kąpielowe dla juniorki i będą się razem kąpać jak mała zacznie siedzieć samodzielnie i będzie tak super . Jak się urodzi to Filipek będzie dumnym starszym bratem, będzie przynosił kocyk i pieluszki, i stał tuż obok bacznie się przyglądając, i na pewno będzie dawać dużo buziaczkow, ależ to będzie słodkie
  16. A żeby było lepiej to mąż zachorował parę dni przed terminem i to tak że nie był w stanie wstać z łóżka, no i myślałam żeby zadzwonić i przesunąć zabieg że środy na piątek zeby mezowi pomoc jeszcze haha na szczęście w miarę ozdrowial, na tyle by móc być w szpitalu. Powiedziała że tak bardzo chciał być ze mną w tym dniu ze chyba siła woli wyzdrowial bo dzień wczensiaj miał 40 st gorączki i nie wstał z łóżka, a mój mąż nie z tych co umierają na katar.
  17. Na się w ciazy czuje rewelacyjnie. Jak bez tylko mam dzidzie przy sobie, więcej jem i szybciej się męczę. No i w pierwszej ciąży nie chciałam iść na cesarke zeby jeszcze zatrzymać dziecko przy sobie, po prostu uwielbiam być w ciazy i cieszy mnie ze dziecko jest tylko i wyłącznie moje :) i bezpieczne w brzuszku bo poza nim czai się na nie zły świat :p
  18. Zaniepokojona daj znać koniecznie po wizycie, i bez nerwów, na pewno jest wszystko dobrze :) Ja coś kulawo spałam i mnie plecy bolą na wysokości pasa, próbuję je jakoś ponaciagac bo chodzę jak paralityk hehe.
  19. A z tym badaniem to po 35 toku niby wzrasta mocno ryzyko wad. Ale już w pierwszej ciąży miałam 33 lata widc niby ryzyko też było, ale wtedy nie wiedziałam o tych testach za wiele. A teraz zrobimy dla spokojnosci.
  20. Ja zlopie dużo herbaty. Ale z uwagi na ciąże nie pije czarnej tylko piranidki liptona owocowe, to takie szczochy nie herbata hehe i krótko parze. Queen to u nas na usg gen 12t kilka dni, Pani przyłożyła głowice i powiedziała to możemy porozmawiać o płci, normalnie maszt stał pionowo do góry nie było żadnych wątpliwości Basiu odpoczywaj kochana.
  21. Queen to są te testy o które Zaniepokojona pytała. Pobiera się krew z żyły i oni z tej krwi wybierana dna dziecka bo jego fragmenty od 10 tc (według usg bym liczyła) są w krwi matki. No i badanie jest prawie pewne, wiadomo 100% daje tylko amniopunkcja ale to jest inwazyjne badanie. No i dodatkowo podaja płeć dziecka. Wada to cena 2200 zł :/ W pierwszej ciąży trgo nie robiłam ale w tej już przekroczyłam 35 lat wiec ryzyko pójdzie na pewno w górę, no i test pappa ponoć potrafi wyjść do bani mimo że wszystko jest ok. To jak mam potem siedzieć i się martwić to wolę od razu zrobić i mieć spokój.
  22. Misia bardzo Ci współczuję. Potrzeba teraz czasu by się uporać ze stratą i dojść do siebie. Mam cichą nadzieję, że będziesz z nami w kontakcie i już niebawem poinformuję z nas ze znów jesteś w ciąży i że tym razem wszystko jest w porządku czego Ci zycze z całego serca :) Magda a spytala o jakiś lek na te wymioty? Czy czekasz do czwartku na swoją wizytę?
  23. Tak to 5/6 tc, gratuluję :)
  24. O mąż powiedzial że robimy nifty, fajnie cieszę się :) już za miesiąc będę wiedziała że dzidzia zdrowa i jakiej jest płci :] Teraz Typo widzę że jest nifty nipt Sanco, Sanco rozszerzone i czym się to różni??
  25. Uff zjadłam kolejna bułkę i w końcu się najadlam, pytanie na jak długo Queen na pewno wszystko jest dobrze, nie dziwne że się doczekać wizyty nie możesz :) fajnie że tabletki pomogły i oby mdłości już nie wróciły. Już mąż z prawie 10 tydzień to jeszcze dwa i beta zacznie spadać a z nią dolegliwości będą ustępować :) A dziś się zgadalam z babeczka od paznokci i ona tak jak ja w ciazy nie miała mdłości i jadła non stop, na przytyłam 20 kg a jej się prawie 30 udało ale ona jadła bardzo dużo słodyczy. Wiec coś musi być na rzeczy z tym że jak brzuch pełny to mdłości nie ma ;) no chyba że to przez brak mdłości się ma taki wielki apetyt bo i tak może być w sumie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...