Skocz do zawartości
Forum

andzia

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez andzia

  1. Mei super wiadomość z pracą Bardzo się ciesze, bo wiem, że Cię to męczyło. A ze sprzątaniem to i ja łączę się w bólu, rzygac mi się już chce normalnie. Wczoraj wysprzątałam wszystko na błysk, a dzisiaj syf, kiła i mogiła. Jogurt wylany na podłoge, wszedzie piach, w łazience w ogóle woodstock, a jeszcze jakby mi się do tego miały walać kłaki psa albo kota, to chyba całkiem bym na łeb dostała I prasowania sterta czeka, a le póki towarzystwo ma w czym łazić, to udaje, że jej nie widzę
  2. Hej, laski zasypiają, Stachu w wannie, a K. popołudniu musiał jechać do pracy Pogoda piękna, prawie cały dzień spędziliśmy na działce, wyskakałam się na trampolinie, obiecałam sobie codziennie skakać chociąz z pół godzinki, może zruce jakieś kg przed wakacjami. Jak K. wyjechał to pojechaliśmy rowerami do parku i tak się zagapiłam, że wróciliśmy dopiero pół godzinki temu
  3. cafe82ja tam boje sie motorow kolejny powod do moich nerwow ale zasluzyl sobie na maxa i baaardzo sie ciesze,ze kupil moze tez se prawko na motor zrobie,co mowicie? bede po olka do przedszkola jezdzic Ja kiedyś uwielbiałam jeździć na motorach, a teraz tez jestem cykor
  4. Cafe widziałam motor, wooow:) Szalyństwo. Fajnie móc spełniać swoje marzenia. Jak w szkole? Też se zaraz wciągnę jakieś lody, a co:) A ostatnio robiłam sama lody i powiem Wam, że całkiem całkiem. Przepis banalny: 1/2 litra kremówki-ubić Osobno ubić 1 jajko z 1/2 szklanki cukru połączyć i zamrozić Jedne zrobiłąm śmietankowe, a do drugich dałam zblenderowane maliny
  5. K. do 15-tej był w pracy, z dziećmi zrobiłam zakupy, posprzątałam mieszkanie, upiekłam plaka i jeszcze trawe na działce skosiłam Ząb pobolewa, ale juz nie pluje krwią i jakoś daję radę na tabletkach przeciwbólowych. Popołudniu Stasiu poszedł na urodziny, do mnie wpadły dwie kolezanki z dziećmi i posiedzieliśmy na działce. Laski miały koleżankę rówieśniczkę, a 11-miesięczną Blankę zamknęłyśmy w trampolinie, wrzuciłyśmy zabawki i przez godziną dziecka nie było
  6. No nie może umrzeć Trzeba je reanimować!!! Laski do boju
  7. Cafe kuruj się kochana Pewnie przemęczenie Cię dopadło, w miarę możliwości odpocznij w weekend. Dobrze, że chociaz chłopaki ok. Moje laski tez coś pokaszlują, pogoda porąbana, zwariować można. Myślałam, że z początkiem wiosny te choroby się pokończą, ale jakoś się to wszystko wciąz wleczę. Dzwoniłam do tego chirurga, powiedział, że jeżeli ślina jest tylko podbarwiona krwią, a nie pluje skrzepami, to mam się niepokoić. Kazał łykać rutinoscorbin i z dnia na dzień powinno być lepiej. Oby
  8. Magda wcale a wcale nie byłam dzielna, trzęsłam się na fotelu jak galareta i kopałam nogami jak dzieciok Jesssuuu, niech się ten maj skończy, bo mamy tyle wydatków, że wymiękam. Urodziny Stacha, imieniny lasek, cała trójca brała cukiery do p-kola, Stachu co tydzień łazi gdzieś na urodziny-jutro znowu idzie, a jeszcze muszę na Dzień Mamy zrobić dwa plaki do p-kola
  9. Magda ale macie zdolne dzieci. Pogratulować Mam wielką nadzieję, ze i nocki się w końcu poprawią. Antybiotyku nie dostalam, lekarz mówił, że powinno byc bez żadnych komplikacji. Chyba do niego zadzwonie czy to normalne, że wciąz tak boli i ze krew leci
  10. Z dobrych wieści, Stasiu był wczoraj w Gnieźnie na zawodach Tekwondo i zajął III miejsce. Pękam z dumy, tym bardziej, że ze wszystkich startujących on najkrócej się tych sztuk walki uczy
  11. Hej laski, booooooli jak cholera, spuchłam jak chomik i w ogóle jest do dupy Samo wyrwanie w porównaniu z poprzednim to pikuś, 15 minut i po strachu, nic nie czułam, bo dostalam 4 zastrzyki ze znieczuleniem. Trochę się namęczył, żeby ją wyciągnąć, bo mam długie i mocne korzenie, jak ciągnął, to az w ni\osie czułam chrupanie. No ale jak znieczulenie puściło to zaczęła się jazda, cały czas pluje krwią i ból jest nie do zniesienia Lekarz mówił też, że przez takie długie i mocne korzenie mogłam mieć problemy z zatokami... Ech...
  12. Popołudniu poszliśmy na trampolinę i Stasiu w ogóle na nią nie wchodził. Podejrzane to było, bo do tej pory były kłótnie kto ile skacze. W końcu się przyznał, że wczoraj jak skakał to kłuło go w klatce piersiowej, weszliśmy, chwilę poskakał i znowu go bolało Martwię się jak cholera, nie wiem co to może być... Był na tekwondo, jeździł rowerem, biegał, grał w piłę i nic mu nie było, a jak poskakał to od razu zaczęło go kłuć...
  13. Magda ale słodka Alunia, taka malutka, a już takie świadome uśmiechy Normalnie do schrupania Gosia fajny pomysł z logopedią, teraz ponoć duże zapotrzebowanie na logopedów. A za matmę podziwiam, ja jestem totalny antytalent matematyczny, po maturze spaliłam wszystkie zeszyty z matmy w wielkim ognisku
  14. Hej Cafe:) Dbaj o siebie Dobrze, że młodym nic się nie rozwinęło i super, że z taka ochotą chodzą do żłoba. Co konkretnie czytasz?
  15. Gosia fajnie z podyplomówką Co konkretnie? Stasia rocznik jest też bardzo mały, kilka dzieci poszło też rok wcześniej. Ja się akurat cieszę, bo będą tylko dwie pierwsze klasy i obie na rano
  16. Gosia rzeczywicie zleciały te Twoje studia! I wakacje widzę szykują się intensywne. A po obronie i egzaminie na kontraktowego masz szanse na nauczanie czy nadal zostaniesz w świetlicy?
  17. Magda mam nadzieje, że leki pomogą Michałowi. Grunt, że zaczęliście działac. A uszy go bolą? Gorączkuje? Bo obustronne zapalenie uszu nie brzmi ciekawie. A Alka widzę niezły numer. Współczuje tych bezsennych nocy. U nas kolki wyglądały zaupełnie ineczej, bo ryk z wyciem i wiciem się był kilka godzin, ale po tym spały ciągiem jakieś 4 h, więc mogłam chociaż częściowo zregenerować siły. Oby jej to jak najszybciej minęło!!! A film dobry, poryczłam oczywiście, ale już wcześniej uważałam, że zajśćie w ciąże w jej sytuacji i zdecydowanie się na urodzenie tego dziecka było trochę egoistyczne...
  18. Jeju laski gdzie jesteście? My mieliśmy wczoraj intensywne popołudnie, były dwie kolezanki z dziećmi, syfu mi narobili, Stasiu strzelał fochami, nie ogarniam go ostatnio. A jutro jade na usunięcie tej ósemki i nie moge znaleźć mojego zdjęcia szczeny
  19. Hej, jejuuu, ale tu puchy ostatnio:( My wczoraj wiefczorkiem bardzo niespodziewanie wyskoczyliśmy ze znajomymi do kina na "Nad Życie". Do dzieci przyszła t. A dzisiaj Zośka maszerowała do p-kola z cukierami Cafe zdrówka dal Juliana, niech katar szybko mija. Zwariować można z tą pogodą, moi latają po działce na boso, bo jak zejdą z trampoliny to juz im się nie chce butów ubierać, a ziemia zimna jak cholera. Mam nadzieje, że nie skończy sie to żadnym choróbskiem
  20. Witam z kawusią, tradycyjnie weekend się skończył i od razu piękna pogoda. NIe wiem czy Wam pisałam, ale w czwartek jade na usuwanie ósemki, oczywiście posrana jestem nieziemskoA w czwartek też Stasiu ma swoje pierwsze zawody Teakwondo za Poznaniem, mam nadzieje, że mocno nie spuchnie to może uda się podjechać i go pooglądać Mei zaproś taką bande do domu to zobczysz jakie masz grz3eczne dziecko
  21. Gosia fajne atrakcje mieliście dzisiaj, super takie rodzinne imprezki na wsi. Szkoda, że P. nie dał rady dojechać No i oczywiście uzasadniona duma po zebraniu Magda ja pitole, współczuje Wam tych nocek. MOże ten sab rzeczywiście by pomógł?A w nocy często pije? Fotki wrzuce chyba jutro, bo coś długo się zgrywają. A atrakcji nie było, powymyślałam im konkursu, ale żadnego nie zrobiłam, bo nie chcieli. Takie teksty i odzywki, że masakra. A najgorsza byłą dziewczynka, od dawna wiem, że jest ona największą rozrabiaką grupy, Stasiu u niej był na urodzinach, więc musiał ją też zaprosić. MOje dzieci razem wzięte przy niej to anioły. NIe słuchała nas kompletnie, najgorsze, że nikt nie chciał się z nią bawić, lała się z chłopakami itp., a hitem było jak rozbiła mi surowe jajo na nodze z tekstem:masz pani. Mówię Wam, kosmos
  22. W piątek przyszła ta trampolina, jak wróciliśmy z pogrzebu to ją migusiem złożyliśmy, dzieciaki były u t., poszłam po nich, zawiązałam im oczy chustką i powiedziałam, że na działce czeka niespodzianka. Jaka byłą rdość, piski, kwiki mówię Wam. 4 bite godziny skakali, nie mogłam ich do domu zagonić Wrzucę obok kilka fotek, chociaż wczoraj ciężko było złapac aparat, bo cały czas biegała, za szarańczą
  23. My mieliśmy weekend urodzinowy, wczoraj koledzy o kolezanki, dzisiaj rodzina. Wczoraj miałam 14 dzieci przez 4 h i uwierzcie mi, byłam tak zmęczona jakbym pole przeorała. To co oni wyprawiali to przechodzi ludzkie pojęcie, kompletnie nie szło ich ogarnąć i nad nimi zapanować. Dzisiaj rodzinka, było miło, tylko jak zwykle t....ja pitole, wodzirejka od siedmiu bolesci, nawet moja mama, która generalnie jest bardzo ułożona i poprawna nie mogła jej już słuchać No ale Stasiu i dziewczyny zadowoleni, a to najważniejsze:)
  24. Hej:) Widzę, że tu cisza, tylko Kinia dyżur pełni. Cafe po raz kolejny powtórzę, podziwiam Widac, że mimo ogromu prac jesteś w swoim zywiole i to najważniejsze. Po sesji będziesz miała więcej luzu i może uda się odpocząc do paździerika
×
×
  • Dodaj nową pozycję...