Skocz do zawartości
Forum

andzia

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez andzia

  1. Magda zdróweczka dla Michałka, szkoda, ze tak wyszło z tymi chrzicnami, ale z dzoećmi nic sie nie da zaplanować. Cafe ja nie daje nic odpornościowego, Stasiu dwa razy dostawał szczepionki odpornościowe, które raczej nic nie dały, teraz wole naturalnie podnosić im tę odpornosć, niż faszerować lekami.
  2. Oleczku kochany z okazji drugich urodzinek wszystkiego co najlepsze, zdróweczka, wielu powodów do radości, beztroskiego dzieciństwa, mnóstwa fajnych prezentów oraz pociechy z rodziców i rodzeństwa:)
  3. magda_79A ja myslalam, ze o Michale piszesz :) On zachowuje sie dokladnie tak samo. Wczoraj po 5 min zszedl z nowego placu zabaw, wzial mnie za reke i: idziemy na spacrek mama, pogadamy :) No i tak sobie chodzilismy i gadalismy Ja tez przy Michale prasuje, sprzatam (wlasnie skonczylam, a Misiek siedzial u siebie i sie bawil). Ale słodko
  4. anielinkaCafe moim zdaniem to też jest kwestia charakteru, ja należe do osób spokojnych, zrównoważonych, lubie dom i jakoś mnie nie ciągnie żeby gdzieś ciągle latać... A to że Ciebie ciągnie do sklepu, to rozumiem, bo to Twój interes, pewnie gorzej by było gdybyś pracowała u kogoś... Czy to znaczy, że jestem niezrównoważona? Anielinka nie uważam, że jsteś nadopiekuncza. Uważałabym tak, gdybyś nie chciała nikogo dopuścić do swojego dziecka, a Ty jej nie zostawiasz, bo nie masz z kim. Chodziło mi tylko o to, że jeżeli Amelka nie jest przyzwyczajona to zostawania z nikim innym i jak w końcu nadejdzie taki moment, że będzie musiała zostać(przedszkle, jakiś Wazs nagły wyjazd), to będzie ciężko. A im będzie starsza, tym będzie gorzej, uwierz mi. ZApytaj Magde jakie mieli z P. obawy przed zostawieniem Michała z mamą, jak szli na wesele. Rano zamiast się wyspać, to od razu po niego śmigali:)
  5. Kasioleqq kicha z tymi wózkami, w komisie pewnie szybciej bedzie coś kupic, niz polowac na all. I już nie gadaj głupot, że taki słoń z Ciebie, młoda jesteś, ładna, a przy dwójeczce szybko zrzucisz!!!
  6. Magda, Anielinka ja Was doskonale rozumiem i mam nadzieje, ze Wy mnie źle nie zrozumiałyście:) Ja oczywiście bardzo kocham swoje dzieci, sprawia mi frajdę spędzanie z nimi czasu, obserwowanie jak się rozwijają itd., ale jestem tym zmęczona i potzrebuję odmiany. Też wcześniej imprezowałam, ale i do tej pory mam potrzebę rzucić wszystko w cholerę na jeden wieczór i poszaleć. Jak się spotykam z koleżankami to balujemy do rana, zdając sobie sprawę, że została mi np. godzina snu. Każdy jest inny i grunt, żeby być zadowolonym z życia. Ja ostatnio jestem starsznie zmęczona, znużona siedzeniem w domu, odkąd Stasiu jest zagipsowany to naprawdę strasznie mi cieżko, ale pomarudzę, pomarudzę i dam radę. A za rok jak zołzinki pomaszerują do przedszkola, to będę pewnie jęczeć, że nie chce mi się iść do pracy A co do tej pępowinki i jej poluźnienia to wydaję mi się, ze mimo wszystko dobrze wrzucić troszkę na luz, żeby w przyszłości nie było problemu z przedszkolem, wakacjami itd.
  7. Dzieci mnie ciągną do grania, zmykam na jakąś chwile
  8. cafe82andziacafe82anielinka bo jestes mama z prawdziwego zdarzenia...w dobrym,pozytywnym tego slowa znaczeniu...a ja nieetety taka nie jestem....i nie bede Ty tez jestes mamą z prawdziwego zdarzenia, jak każda z nas zresztą A to, że mamy potrzebe pracowania, spotykania się z ludźmi, czy pobycia chwili bez dzieci nie znaczy, że jesteśmy gorsze. A że se czasem czymś swigniemy to już inna sprawa no bez swigania to sobie zycia nie wyobrazam ja po prostu jakos nie moge zyc tylko domem i dziecmi.....no nie moge... wiadomo,ze dzieci sa dla mnie najwazniejsze...i K tez....ale nie widze siebie tylko w domu i tyle juz zapowiedzialam,ze na wiosne wracam do pracy...tzn to zaduzo powiedziane....ale chce chociaz jeden dzien w tyg pojechac do lumpa Kochana ja tez sobie nie wyobrazałam, zawsze bardzo intensywne życie, planując drugie dziecko wiedziałam, ze Stasiu pójdzie do p-kla, a z drugim miała byc albo tesciówka albo opiekunka, no a ja do pracy miałam wrócić. Ale stało się inaczej i choć czasem przeklinam to wszystko, to wiem, ze bede jeszcze za tym tesknic. Jeszcze sie w zyciu napracuje. A biorąc pod uwage taką sytuacje jak teraz, ze Stasiu w gipsie, to nie wiem jakbyśmy dali rade, gdybym pracowała
  9. cafe82andziaNo i znowu padaA jeszcze co do pocieszania, to jak widzisz, ja mimo trójki absorbujących dzieci mam jeszcze czas na siedzenie na forum, jest to moja największa rozrywka i moje okno na świat:) niedlugo jeszcze ja bede absorbujaca....nie boj zaby serio wykupie sobie do ciebie darmowe polaczenia Lepiej nie korzystaj za dużo z moich bezcennych rad:)
  10. No i znowu pada A jeszcze co do pocieszania, to jak widzisz, ja mimo trójki absorbujących dzieci mam jeszcze czas na siedzenie na forum, jest to moja największa rozrywka i moje okno na świat:)
  11. cafe82anielinkaAndzia ale ogólnie rzecz biorąc to nie narzekam na moje zycie:) żebym tylko było zdrowa (chodzi o nogi) to będzie git:) jestem przeszczęśliwa, że mam córcie i że moge z nią spędzać czasanielinka bo jestes mama z prawdziwego zdarzenia...w dobrym,pozytywnym tego slowa znaczeniu...a ja nieetety taka nie jestem....i nie bede Ty tez jestes mamą z prawdziwego zdarzenia, jak każda z nas zresztą A to, że mamy potrzebe pracowania, spotykania się z ludźmi, czy pobycia chwili bez dzieci nie znaczy, że jesteśmy gorsze. A że se czasem czymś swigniemy to już inna sprawa
  12. cafe82andziaJa jak miałam Stasia to myślałam dokładnie tak jak Cafe, on tez był bardzo żywotny, wiecznie w ruchu, no wariat. I przy nim nigdy nie narzekałam, nie czułam się tak zmęczona i wkurzona, ale mieć taką trójkę to naprawdę masakra...to Cię Kinia pocieszyłampocieszaj pocieszaj cholera K bedzie pozniej Mojego K. tez jeszcze nie ma, a chwilowo nie pada, musze pogadac ze Stachem, czy zostanie jeszcze chwile sam
  13. anielinkaAndzia ale ogólnie rzecz biorąc to nie narzekam na moje zycie:) żebym tylko było zdrowa (chodzi o nogi) to będzie git:) jestem przeszczęśliwa, że mam córcie i że moge z nią spędzać czas Ślicznie to napisałaś, mam nadzieje, że i nogi w końcu odpuszczą!!!
  14. anielinkaandziaAnielinka Ty i Magda macie chyba najspokojniejsze dzieci na naszym wątku, ale obie też jesteście spokojne, opanowane, obie też macie "problem" z zostawianiem dzieci z obcą osobą, Wasze dzieci nigdy nie spędziły nocy bez Was, są z Wami bardzo mocno związane itd. NIe jestem psychologiem, ale myślę, ze warto poluzować troszkę pępowinkęWiem, wiem, ale uwierz mi że to nie takie łatwe ...zresztą jeszcze nie mam takiej potrzeby żeby jej gdziekolwiek zostawiać... Wiesz, jak ona taka bezproblemowa, to nic dziwnego. A nie brakuje Ci wyjść z mężem sam na sam, jakiś plotek z koleżankami, całonocnej imprezki?
  15. anielinkaAndzia co to znaczy sn? siłami natury
  16. Anielinka Ty i Magda macie chyba najspokojniejsze dzieci na naszym wątku, ale obie też jesteście spokojne, opanowane, obie też macie "problem" z zostawianiem dzieci z obcą osobą, Wasze dzieci nigdy nie spędziły nocy bez Was, są z Wami bardzo mocno związane itd. NIe jestem psychologiem, ale myślę, ze warto poluzować troszkę pępowinkę
  17. Ja jak miałam Stasia to myślałam dokładnie tak jak Cafe, on tez był bardzo żywotny, wiecznie w ruchu, no wariat. I przy nim nigdy nie narzekałam, nie czułam się tak zmęczona i wkurzona, ale mieć taką trójkę to naprawdę masakra...to Cię Kinia pocieszyłam
  18. A ja mam porównanie co do porodów i powiem wam, ze wolałam sn:) Vercia nasza Ty dzielna kobito, fajnie, ze codziennie na rano, co? Mnie za 2 lata czeka wysłanie syna do szkoły...o ja cie...o ja cie...
  19. anielinkaAndzia tak prasuje przy Amelce:) jak była mniejsza, to nie prasowałam bo lazła do mnie, a bałam się że parą się oparzy, więc tylko wieczorami prasowałam, a teraz jej powiem że siii i ma nie podchodzić, no i rozumie to i trzyma się z dala:) anielinkaA moje dziecko właśnie leży na dywanie przyniosła sobie poduszke, kołderke leży i ogląda bajke:) Idę, bo mnie tu nie rozumieją
  20. Cafe wrzuć fotkę syfu, pociesz koleszankę U nas tez leje, a myślałam, ze chociaż z pół godzinki je przepędze...
  21. Kasioleqq dobrze znam takie zachowania, teraz też mam histerie, bo nie pozwoliłam wchodzić na parapet. Teoretycznie to konsekwencja, tłumaczenie, spokój, konsekwencja, tłumaczenie, spokój...W praktyce u mnie gorzej, zwłaszcza z tym ostatnim
  22. My po obiedzie, dzieci sie bawią, ciekawe jak długo Anielinka mnie też czeka góra prasowania, ale to wieczorem. Prasujesz przy AMelce?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...