Skocz do zawartości
Forum

renataki84

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez renataki84

  1. Eszel, napisz prosze jak wspominasz cesarke?;) Ile dochodzilas do siebie? Ja sie szykuje na cesarke..
  2. Sorry za bledy- pisze z tel
  3. Hej. Dlugo sie nie odzywalam przez prace, czekam teraz na piciag bo ma opóźnienie, wiec pomyslalam, ze cos napisze. U mnie (u nas) wszystko ok. Do kucza mi tylko zmeczenie no i jak dluzej posiedze w pracy to mam podobnie jak Ty Kornelka- czuje takie jakby dretwienie brzucha na gorze. 19. 09 ide do lekarza i bede juz prosila o zwolnienie ( moze tym razem sie uda). Za moj bilet miesieczny place 340 euro wiec poki co moge powiedziec ze zarabiam w duzej mierze po to aby moc dojezdzac do pracy. Jak tylko dostane to zwolnienie to nie bede miala zadnych skrupułów :) ( umowe mam i tak do 12.01). Przez ta sytuacje nawet porzadnie nie zabralam sie jeszcze za kompletowanie wyprawki, a czuje juz troche, ze czas mnie ponagla- w koncu jeszcze troche i 7 miesiac... Ale coz, to trzeba przezyc
  4. Hej Ewelinchen wszystkiego najlepszego i gratulacje za zdany egzamin!!:):) Dziewczyny do mnie to juz jakoś tak powoli dociera, ze nie ma już wcale tak dużo czasu na kompletowanie i szykowanie wyprawki. Mam nadzieje, ze sie ze wszystkim wyrobimy...Jak już będę miała w miare to mieszkanie ogarnięte (w sensie pomalowane, wykładziny wymienione) to będę już bardziej spokojna. Zazdroszczę tym co mają już wszystko (albo chociaż mają to poczucie, że mają wszystko:) Pozdrawiam!
  5. Sorki, ze zmienię temat.. Przyszły pajacyki z nexta i są identyczne jak na zdjęciu- cudne. A zamówiłam te: Tekst linka
  6. Z resztą wysyłać kobiete w ciaży na badania lekarskie tylko po to zeby dowiedzieć się od lekarza medycyny pracy czy jest w ciąży to dla mnie tak samo jak dać bezposrednio kobiecie w ciaży test ciążowy i powiedzieć: "zrób jeśli chcesz pracę". Skoro drugi sposób jest nielegalny dlaczego pierwszy miałby być? Powiedziałabym do lekarza medycyny pracy, ze pójde po zaświadczenie od ginekologa, ze nie ma przeciwskazan do kontynuowania pracy w takim samym charakterze, w jakim odbywała się ona dotychczas (jeśli to konieczne). Przepraszam, za to co teraz napisze, ale to jest właśnie hipokryzja ze strony pracodawców: jak zajdziesz w ciąże (i jesteś już na umowie, nie mogą Cie zwolnic) to nie bardzo kwapią się do tego aby stworzyć Ci należyte warunki pracy: jak np. siedzenie przy komputerze nie więcej niż 4 godz, czy wychodzenie na wizyty lekarskie w godzinach pracy. Natomiast przed podpisaniem umowy przechodzą jakąś dziwną metamorfozę przeobrażają się w stróży prawa.. Wiem, wiem, nie wszyscy, nie chcę generalizować:):)
  7. Zgadzam się z Martą2016, jeśli twoja praca będzie miała taki sam charakter jak dotychczas (czyli nię zmienia się kategoria ryzyka, nie występują dodatkowe czynniki szkodliwe lub uciążliwe) to nie ma podstaw do przeprowadzania badań lekarskich. Nie jestem jednak pewna co do interpretacji tego przepisu, tzn. być może pracodawca nie musi ale może kierowac pracownice na badania (Twój chce) i dla bezpieczeństwa swojego stanowiska pracy byłoby mu lepiej nie odmawiać wykonania tych badan. Dogadaj się z lekarzem medycyny pracy bo jeśli nie wykonujesz zadań, które stricte mogą twojej ciązy zagrażać lub na nią wpływać, to moim zdaniem nie musisz informować swojego pracodawcy o ciąży (Kodeks Pracy nie reguluje kiedy masz to zrobić- na jakim etapie ciąży)..Pogadaj z lekarzem
  8. Hej, PeggiSu co do szczotek do włosów: miałam kiedyś przez dłuższy czas fioła na punkcie pielęgnacji swoich włosów. Pamiętam, ze zakupiłam szczotkę z naturalnego włosia (z dzika), z firmy Khaja (pewnie tez inne firmy takowe produkują, ja miałam akurat z tej). I powiem szczerze, ze szczotka była REWELACYJNA. Jeśli miałabym wymienić 10 rzeczy, które były jednymi z lepszych zakupionych przeze mnie to ta szczotka znalazłaby się w pierwszej 5. Ta firma produkuje tylko szczotki, w tym szczotki dla dzieci i niemowląt (z włosia kozy bodajże). Zakupie ją dla Malutkiej na 100%. Swoją szczotkę po ponad 4 latach użytkowania zgubiłam w czasie swojej przeprowadzki z Polski do Niemiec. A szkoda, bo kochałam ją miłością szczerą :):) Z konserwacją też nie było żadnych problemów- wystarczyło ją tylko "wyprać" w szamponie i już.. A tak nawiasem mówiąc to będę musiała wrócić do tamtej pielęgnacji bo naprawdę rezultaty były niesamowite, miałam przepiękne włosy (a raczej podchodzę z wielkim dystansem do tego aby ocenić, ze coś w moim wyglądzie jest bez zarzutu:):). Wezmę się za to jak pójdę na "wolne" . Masakra, jak zwykle się rozpisałam..:/
  9. Ja tez jestem gadzeciara. Straszna... Ale troche bede chciala zrobic sama- napewno 2 kocyki minky uszyje na swojej maszynce, jakies zaslonki.. Kupilam na allegro kocyk dzianinowy i jestem ciekawa jak bedzie sie sprawowal po praniu np. Na zdjeciu wygladal pieknie. W sumie tych kocy jest troszke na all- wiekszosc w dosc wysokich cenach (100-200 zl). Moj kosztowal 59 zl (80/ 100 cm). Mam nadzieje, ze sie sprawdzi. Firme Lullalove znam i tez mi sie podobaja rzeczy. Tej drugiej firmy nie kojarze. Ja za to uwielbiam La millou. Ale bardziej szukam tam inspiracji bo uwielbiam szyc na maszynce i juz sporo rzeczy jestem w stanie zrobic sama. Jedno co kupie tam napewno to bedzie kura babci Dany ( poduszka do karmienia).
  10. Hej dziewczyny Eszel- ja bylam pewna, ze bede miala synia. Tak mi sie wlasnie kojarza chlopcy- zakochani w mamach. Ale juz dwóch lwkarzy potwierdziło dziewczynke i tez nie czuje sie jakos rozczarowana (absolutnie nie!:). Bedzie Lilianka. Co do zakupów: ja dzisiaj kupilam trójpak pajacykow z Nexta. Zamowilam ok 14 i dzisiaj dostalam powiadomienie, ze beda juz jutro pomiedzy 10:00, a 14:00. Poki co mam 8 par pajacow i uzywany kombinezon zimowy ze Smyka- zakupiony na allegro. W przyszlym miesiacu chcemy juz definitywnie rozpoczac malowanie calego mieszkania, wymiane wykladzin no i zakup łozeczka. I jestem prawie pewna, ze wtedy poczuje magie mojej ciąży i bede mogla zaczac sie wreszcie tym wszystkim cieszyc☺. Co do plynu/ proszku do prania- czytalam rozne opinie, ale najpewniej skusze sie na Lovelle i Dzidziusia. Pojade w polowie pazdziernika do Polski i tam pokupuje tez Pampersy. Mialam sie zdecydowac na Dade lub pieluszki z Belli ale zobaczylam, ze Pampers Premium Care newborn 168 szt kosztuje 100 zl wiec mysle, ze na nie sie zdecyduje bo wychodzi niewiele wiecej na pieluszce...z drugiej strony zastanawiam sie czy nie lepszym rozwiazaniem bedzie dla mnie kupno kilku malych paczek roznych Pampersow zeby sprawdzic czy aby któreś czasem Malutkiej nie beda uczulaly...? Zobaczymy, w kazdym badz razie zakupy dla siebie zostawiam na samiutki koniec. Aaa i jeszcze odnosnie materaca do lozeczka: ja zdecydowalam sie na lateksowy. Pozdrawiam
  11. Moja Malutka też już kopie- w jeden dzień więcej, w drugi mniej. zauważyłam, ze najbardziej intensywne ruchy wyczuwam rano i wieczorem- w nocy. Następną wizytę mam dopiero 19.09 i już kazali mi przyjść na czczo ze względu na test obciążenia glukozą. Hej dziewczyny, mam pytanie, czy Wy też jecie tyle słodkiego? Ja to czekoladę pochłaniam... Muszę troszkę przystopować, bo czuję, ze już stanowczo za dużo. Mam już 7 kg na plusie i dużą winą obarczam za to moje łakomstwo na słodycze...
  12. Hej dziewczyny, ja coś dzisiaj nie za fajnie sie czuje, głowa mnie boli i zastanawiam się czy nie kupić sobie ciśnieniomierza i zacząć kontrolować codziennie to moje ciśnienie. Przed chwilą dzwonili do mnie z pracy żeby zapytać jak się czuje, co się stało i ile jeszcze bedę w domu. Powiedziałam, ze miałam podwyższone ciśnienie, które było najprawdopodobniej wynikiem przemęczenia, dodatkowo są upały- więc to też nie pozostaje bez znaczenia. Oczywiście dostałam pytania dodatkowe: "jakie dokładnie miałam ciśnienie, ile na ile, co i jak" :):) Tydzień zwolnienia i juz wielkie halo. Wracam do pracy w poniedziałek, mój kolega z działu (jest nas dwoje) miała urlop cały sierpień, więc byłam sama. Najgorsze w tym wszystkim jest to moje poczucie obowiązku no i winy, często myśle sobie: "czy aby napewno czułam się, az tak źle żeby isć na tydzien na chorobowe, a może jednak dałabym rade pracować"?? Choć nawet lekarz mi powiedział, ze 16 godzin w drodze do pracy i w pracy to stanowczo za długo dla kobiety w 6 miesiącu ciąży. Kurcze jakoś nie umiem cieszyć się tą ciążą. chyba zacznę dopiero jak już będę miała spokój od pracy. Jestem jeszcze w "proszku"- trzeba odświeżyć całe mieszkanie (znaczy pomalować:), kupić oraz przyszykować mnóstwo rzeczy, a ja czuje sie jakby to wszystko było zwyczajnie poza moja kontrolą, jakbym była z tym kompletnie sama... Szczerze zazdroszczę wszystkim ludziom, którzy potrafią najzwyczajniej w świecie mieć na wszystko wy...bane. Chciałabym móc posiąść tę wiedzę jak w szybki sposób przestawić na ten ten "tryb"
  13. Hej dziewczyny, ja naprawdę nie jestem typem karierowiczki i wcale nie zależy mi na tym aby cos pokazac. wszystko konsultuje ze swoim lekarzem i uważam, że to on powinien podjac decyzje o tym aby dac mi L4 do rozwiazania- ja nie miałabym nic przeciwko. Dzisiaj powiedziałam, że nie wyobrazam sobie dalej dojeżdzać tyle kilometrów do pracy, pracowac przynajmniej 8 godzin i wracac. Dał mi L4 do konca tygodnia . Zobaczymy co bedzie dalej..
  14. Hej dziewczyny, ja piątek i czwartek miałam wolne od pracy- przesiedziałam w domu. Źle się czułam i dostałam zwolnienie od lekarza ogólnego do końca ubiegłego tygodnia. Dzisiaj wstałam skoro świt do pracy. Zjadłam śniadanie i poleciałam na dworzec. Niestety w pociągu zasłabłam (mimo tego, że siedziałam, nie musiałam stać..). Wróciłam pociągiem z powrotem i udałam się do swojego gina. wszystko z dzidzią ok tylko lekarz stwierdził , ze to tempo życia, które prowadzę jest mordercze, przez to mam podwyższone ciśnienie (wcześniej ogólny w czwartek stwierdził to samo). Powiedział, ze jestem wykończona i mam do końca tygodnia siedzieć w domu. Tym sposobem lezę sobie teraz w łóżku. Chyba faktycznie nie dam rady funkcjonować tak kolejne dwa miesiące. droga to pracy mnie wykańcza (o pracy i brakach w kadrze spowodowanych okresem urlopowym nie wspomnę) Pozdrawiam
  15. Hej, a powiedzcie mi, czujecie już regularne ruchy? ja nie... Czasami wydaje mi się, ze cały dzień Mała się nie rusza i dopiero wieczorem coś tam troszkę. Nie wiem, może przyjdzie jeszcze na to czas. Kornelia- zgadza się, odliczam cały czas. Później będę musiała za to zająć się całą papierologią ciążową, a słyszałam, ze tutaj w Niemczech tego trochę jest... Co do listy zakupów związanych z wyprawką- wyszło mi tego trochę, ale tak jak któraś z Was tutaj pisała, poczekam z zakupem podgrzewacza i tego typu rzeczy. Będziemy teraz odświeżać mieszkanie i to nas pociągnie trochę po kieszeni. Tak naprawdę to najdrożej wyjdą rzeczy związane z remontem i wyposażeniem kącika (komoda, łózeczko). No i wózek czy fotelik samochodowy- to już w ogóle masakra. Im bliżej porodu tym bardziej skłaniam się w kierunku ograniczania wydatków. Na początku wszystko wydawało mi się potrzebne, ale jeśli miałabym kupić wszystko to co założyłam w pierwszej fazie planowania, to musiałabym wydać fortunę, zacząć grać na giełdzie lub w totka (i wygrać oczywiście:). Kurde, całe dnie człowiek spędza w pracy, a i tak ciągle trzeba się ograniczać...
  16. Hej, ja też zawsze spałam na brzuchu, a teraz kij..:) Na plecach- tak całkiem na płasko jest mi niewygodnie (a raczej mojej malutkiej) i zaraz się muszę przekręcić na któryś z boków. Mnie dodatkowo męczy bezsenność. Potrafię się obudzić o 2 w nocy i zasnąć ponownie ok 4 rano (o 4:30 wstaje do pracy). Lekko nie jest. Ale jeszcze miesiąc, góra półtora i będę miała tą możliwość aby zdrzemnąć się po południu- mam nadzieje (kończę pracę wtedy). Już nie mogę się doczekać
  17. Olcia89 Megs jak znajdziesz jakiegoś sprzedawcę na allegro to daj znać jak się nazywa ;) ja narazie znalazłam większość od HubiWorld ;) ale może jest ktoś ciekawszy;) Jeśli chodzi o listę wyprawkowa to wrzucę zaraz link do jednej strony, zawsze można podpatrzeć, przypomnieć sobie coś;) (skopiowalam z innego forum :P) Hej, ja też oglądałam rzeczy na All tego sprzedajacego i bardzo duzo z nich mnie zainteresowało:):)
  18. Hej Kornelia, zaintrygowalas mnie ta ferrytyna. Zapytam mojego gina
  19. Hej, a jeszcze jedną kwestię chciałam poruszyć. Ostatnio tak często pisałyście o tzw. "stawianiu się brzucha". nie mam tego, albo coś przegapiłam. Mam tylko tak, ze po całym dniu pracy brzuch mnie jakby "ciagnie", nie wiem jednak czy to to samo... No i ta zwiększona wydzielina- zwłaszcza jak sie dużo ruszam (przezroczysta lub taka mleczno biała).
  20. Hej Ang81, ja biorę Magnez 300 mg- jedną tabletkę dziennie, ale nie wiem czy ze względu na mój intensywny tryb życia nie powinnam brać 2 x dziennie. Dla mojego lekarza temat dodatkowej suplementacji nie istnieje. Na samym początku ciąży nie wspomniał nawet ani słowem o kwasie foliowym- sama z siebie zaczęłam brać, teraz magnez także. Krew miałam pobieraną tylko raz, co wydaje mi się trochę dziwne (zawsze wydawało mi się, ze musi być częściej ze względu na kontrolę poziomu żelaza). No ale cóż..
  21. No, smutne to. Ja mam 32 lata to moje pierwsze dziecko (może nawet ostatnie). Mój czesto robi mi wyrzuty, ze jakiemuś tam koledze urodziły sie pare lat temu dzieci i ma troche rzeczy do odsprzedania("bo dziecko małe szybko rośnie"), a tamta ma uzywane łóżeczko. Kurde, nie mam nic przeciwko używanym rzeczom, ale nie po to kończyłam studia, szkoliłam się, zapieprzałam na dwie prace za granicą (i nie po to mam jego), żeby teraz chodzić po obcych mi ludziach i żebrać o używane rzeczy. Dziecko rośnie mniej więcej do 18 rz, czy to oznacza, ze tak mam funkcjonować do tego okresu? Chyba przyjechałam za granicę aby polepszyć swój status...? Za to mój tż nie widzi problemu rozpocząć od października studia magisterskie w Polsce i dojeżdżać samochodem co drugi weekend 600 km w jedną stronę. Na to mamy pieniądze...Mam czasami wrażenie, ze on myśli tylko o sobie...
  22. Hej Kornelia, hej dziewczyny, mówiłam mojemu lekarzowi, ze dojeżdżam 150 km w jedną stronę do pracy, i ze mój dzień trwa bardzo długo, stwierdził jednak, że ciąża rozwija się prawidłowo i nie ma żadnych przeciwwskazań...Cóż na następnej wizycie, powiem mu wprost, ze nie mam zamiaru już więcej tak dojeżdżać bo czuje się źle. Jeśli nie da mi zwolnienia w połowie września lub na początku października, zwyczajnie na tak zaawansowanym etapie ciąży zmienię lekarza.. Nikt nie da mi gwarancji, ze coś się nie stanie. Żeby to jeszcze była praca, ale te dojazdy mnie wykańczają, a na dwa miesiące nikt nie wynajmie mi mieszkania... Mam już wszystkiego powoli trochę dość. Jestem na etapie kompletowania wyprawki, póki co moja "druga połowa" wcale mi nie pomaga. wszystkie koszty ponoszę sama, a naprawdę nie zarabiam wiele. Z tej niewielkiej wypłaty płacę jeszcze bilet miesięczny 340 euro na miesiąc. Zastanawiam się czy nie rodzić w Polsce. Będę miała cesarkę ze względu na mój wzrok i najprawdopodobniej będę potrzebowała pomocy przez jakiś czas. Trudno będzie zmobilizować pół rodziny, żeby w okresie świątecznym przyjechali mi z pomocą...Czuje się jakaś taka rozczarowana- tym wszystkim. Ciągle wszystko sama. Do momentu ciąży miałam dwie prace (cały etat plus tzw mini job- 45 h w miesiącu), zęby móc jakoś normalnie funkcjonować, ale w drugiej pracy dostałam zakaz pracy do momentu rozwiązania (praca ciężka, w nocy). Nie wiem co mam zrobić żeby zacząć się w końcu cieszyć ciążą i w ogóle...
  23. Hej Dziewczyny, tez byłam na polówkowym 08.08. Lekarka dokładnie zbadała malutką, ma 24 cm i 415 g (kurde Wasze dzidziole takie duże, a moja jakaś taka malutka) Lekarka zapewniała, ze wszystko w normie. Mała wkładała sobie piąstkę do buzi i ja ssała :):) To było bardzo urocze :) Widziałam, ze badała ją bardzo dokładnie, być może ta wzmożona uwaga była przez powiększoną przezierność NT pod koniec 12 tyg. Lekarka powiedziała, ze nie ma pojęcia czym była owa powiększona przezierność spowodowana. Najbardziej prawdopodobny przyczyną wydaje się być moja choroba na samym początku ciąży (jeszcze nawet o ciąży nie wiedziałam), z 40 stopniową gorączką, zakończona antybiotykiem. Mnie martwi tylko to, ze tak dużo pracuje. wstaje o 4-4:30 rano i wracam ok 19-20:00. Informowałam o tym lekarza, ale tutaj ze zwolnieniem to ciężko. Dużo chodzę. Do dworca z którego dojeżdżam mam z domu dobre pół godziny pieszo (takim szybkim krokiem), później dwoma pociągami do miasteczka gdzie jest moja praca i znów pieszo pół godziny. Trochę mnie ciągnie brzuch i mam czasami takie lekkie kłucia (może to kolka- sama nie wiem). Jak dojazd zajmuje tyle czasu to naprawdę trudno się nie spieszyć... Zauważyłam też ze jak mam tak dużo ruchu to ilość wydzieliny się zwiększa. Jest ona przezroczysta lub taka troszkę mleczna, po czym- po pewnym czasie zmienia kolor na wkładce na jasnożółty. Kurde mam nadzieje, ze to normalne.. Marzy mi się już zwolnienie, ale teraz to raczej nierealne. Jestem co póki sama w dziale bo kolega poszedł na miesięczny urlop- remontuje dom. W połowie września, na początku października to chyba będę o to zwolnienie już prosić, bo już na tym etapie ciąży mam dość..
  24. Hej Madzia, nie przejmuj się. Mam ten sam problem. Choć od ok dwóch dni czuje jakieś takie jakby "przepływanie"w brzuchu (w momentach kiedy siedzę, odpoczywam), ale nie wiem czy to malutka czy jelita czy co... Moim problemem jest, że od poniedziałku do piątku cały czas jestem w biegu i być może zwyczajnie z tego powodu nie poczułam ruchów. Byłam w ubiegły poniedziałek u lekarza i poinformowałam go o tym. Stwierdził, że mogę nic nie czuć do 22 tygodnia, a nawet troszkę dłużej. Najważniejsze jest usg, z którego wynika, ze wszystko ok.
  25. Hej, mnie tez bola plecy i zebra. Jak posiedze dluzej to masakra ( a w pracy siedze czesto)...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...