Skocz do zawartości
Forum

sel85

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez sel85

  1. sel85

    Grudniówki 2016

    PeggiSu, nie jestem zaskoczona, mam taką przyjaciółkę która przechodzi ciąże tak samo jak Ty. Tak właśnie wygląda stan błogosławiony. Ja ostatnio ruchy poczułam w 21tc, ostatnio czytałam że w kolejnej ciąży można już je poczuć między 14 a 18 tc. Ja mam nadwagę więc nie spodziewam się ich za wcześnie. Ale to akurat lubię w ciąży, bo bez usg mam poczucie że jest dobrze, że dzidziuś jest i się ze mną komunikuje. Wcześniej ciąża jest taka abstracyjna. Zorza, witamy i zapraszamy, razem raźniej. Zazdroszczę tylko spadku wagi. Ja narzekam na NFZ bardzo, ale zawsze coś jest, a nie olewka zupełna do 12tc. Groszkowa, trzymam kciuki żeby mdłości ustąpiły do 18go. Ostatnio byłam na weselu w 7 miesiącu i nawet się wytańczyłam, ale siedziałam przy stoliku z dwoma innymi ciężarnymi (8tc i 14tc) i one nic nie miały z imprezy, jeszcze były na etapie mdłości i nie były w stanie nawet wolnych tańczyć. Ja to się cieszę że w tym roku nie mam w planach żadnej imprezy rodzinnej. Nie znoszę oglądania i oceniania jak wygląda ciężarna.
  2. sel85

    Grudniówki 2016

    Ewelinchien, witam. Kiedyś 18 lat to była norma na dzieci, a teraz to dziewczyny od razu tłumaczą się (jakby było z czego) że to planowana ciąża. Szybko te rozstępy i żylaki, współczuję, szczególnie że im dalej tym gorzej. Często rozstępy wychodzą na początku na piersiach. Choco, wspomniałam o lekach bo jedna dziewczyna z rodziny miała okropne mdłości (ciąża bliźniacza) i lekarz wolał podać lek niż żeby się męczyła. Zapytaj swojego co on sądzi. Najlepsze że co lekarz to opinia. Kornelia, my też odkładaliśmy bo sto rzeczy było pilniejszych, aż zastała mnie trzydziestka i odpuściłam. Na infekcje pęcherza jedz żurawinę, kup sobie tą suszoną, taka domowa, zdrowa metoda. Monnowot, świetna lekarka, zazdroszczę, są jednak perełki w naszej służbie zdrowia. Fajnie tak sobie pooglądać na każdej wizycie jak dzidziuś się rusza. Może jadłaś słodycze przed usg i maluch dostał kopniaka energii. Ja zawsze jadłam coś czekoladowego pół godziny przed żeby dzidziuś nie spał na usg.
  3. sel85

    Grudniówki 2016

    Choco, chyba jesteś idealnym przypadkiem do stosowania tabletek przeciw wymiotom. Niby lepiej nic nie brać bo to fizjologia, ale u Ciebie to już konieczność.
  4. sel85

    Grudniówki 2016

    Eszel, dla mnie samo chodzenie 9 miesięcy w ciąży nie jest największą przyjemnością, to taki środek do celu. Chcę mieć dzidziusia i muszę się przemęczyć jakoś. Na zasadzie nie ma nic za darmo, trzeba czasem pocierpieć dla osiągnięcia celu. Nie znoszę mdłości, wymiotów, zgagi, bólów brzucha, puchnięcia, wzdęć, twarzy jak pizza, tłustych włosów, ciągłego zmęczenia i stresu, rozstępów, ciągłego uczycia gorąca, nie lubię wyglądać jak wieloryb, nie lubię kupować co 2 miesiące nowych ubrań bo się już nie mieszczę, nie lubię nie mieścić się w spodnie które 3 dni temu nosiłam bez problemu, nie lubię ubrań ciążowych, nie lubię wjeżdżać na 1 piętro windą, nie lubię chodzenia powoli bo inaczej brzuch mi śmiesznie podskakuje, nie znoszę jak ktoś mnie pyta który to miesiąc i nie lubię tłumaczyć że to nie są bliźniaki. Mogłabym tak wyliczać nadal, ale po co, same wiecie o co mi chodzi. Ostatnio jak byłam w 5 m-cu to miałam taką fazę że uwielbiałam być w ciąży, nic mi w 5 miesiącu nie doskwierało, a brzuszek był śliczny, jeszcze nieuciążliwy. Chciałam mieć wtedy duuużo dzieci.
  5. sel85

    Grudniówki 2016

    Monnowot, mój lekarz nawet nie zasugerował że powinnam zrobić badania genetyczne inne niż usg. Bąknął że nie jestem w grupie wiekowej której daje skierowanie na badania dodatkowe. Mi lekarz powiedział że ryzyko w ciąży mija jak się urodzi dziecko i okaże się że jest zdrowe. Ja zawsze myślałam że po 1 trymestrze można odetchnąć. Mam ogromny brzuch, ciasne spodnie i wyglądam komicznie w bluzkach, skąd on się tak nagle wziął. Dobrze że waga stoi. Megs, ja też kiedyś myślałam że to jakaś pierdoła takie tam poranne mdłości czy zmęczenie w ciąży. Nie sądziłam że można tak źle się czuć tak długo, koszmar jakiś.
  6. sel85

    Grudniówki 2016

    Gosia, trzymaj się, w końcu wymioty przejdą, trzeba tylko przetrwać. Ja to przy przewijaku mam miskę bo nadal potrafi mnie kupka pokonać. No i czekam z utęsknieniem na dentystę, a na razie nawet zęby myje po łebkach. Groszkowa, oni tak robią, zależy jaka przychodnia, samowolka zupełna. Kiedyś pisałam o badaniach krwi w ciąży, w jednej przychodni miałam refundowane wszystkie a w innej tylko podstawowe. A to mały pikuś przy badaniach usg. Na to podstawowe usg genetyczne też nie dostałam żadnego skierowania, oni na NFZ robią tylko dopochwowe, a potem każdy lekarz nagania sobie pacjentów do prywatnego gabinetu. Ta lekarka dokładnie tydzień wcześniej widziała dzidziulka, ale crl zmierzyła i wyszło 25,5 cm (9tc+2d), no i stwierdziła że serce nie bije.
  7. sel85

    Grudniówki 2016

    Ja dziś zaczynam drugi trymestr, przynajmniej tak gdzieś doczytałam. Czuję się spokojniejsza, szczęśliwsza. Już nie wspomnę o tym że jak mąż zobaczył na usg malucha to nagle nabrał zapału do dbania o żonę. Mam całe mieszkanie wysprzątane, dziecko wyspacerowane, a ja leżę i pachnę. Mąż stwierdził że skoro tak daleko jesteśmy i jest dobrze to jest o co walczyć. W ogóle uważam że faceci powinni z nami chodzić na badania, tak żeby mieli świadomość że już są tatusiami i ich obowiązkiem jest dbanie o tą marudną, wiecznie zmęczoną żonę i o to maleństwo. Bałam się że jak zaniosę kartkę że serce nie bije to nikt nie pofatyguje się żeby to gruntownie sprawdzić, nie wierzę w państwową służbę zdrowia. Wiedziałam że na prywatnej wizycie lekarz będzie się przykładał do badania. Sama nie wierzę w ten szczęśliwy obrót sprawy. Rzenka, lepiej tak nie myśleć, bo można niepotrzebnie się nakręcić.
  8. sel85

    Grudniówki 2016

    PeggiSu, ja miałam wystający brzuch po pierwszej ciąży, taką paskudną fałdę, a teraz ona się wypełniła i nie zwisa smętnie tylko jest napięta skóra. Czasem wieczorem czuję ciągnięcie wokół pępka, nienawidzę tego uczucia. Ale to raczej wzdęcie brzucha bardziej niż typowo ciąża.
  9. sel85

    Grudniówki 2016

    Już piszę, miałam tyle stron do nadrobienia, byłam ciekawa najpierw co tam u Was nowego słychać. Dziewczyny, dzidziuś żyje, serduszko pięknie bije, wszystkie pomiary z usg genetycznego są w porządku, crl 5 cm, machał pięknie rączkami i nóżkami, sama słodycz. Taka jestem szczęśliwa że z nadmiaru emocji nie mogę zasnąć. Głupia lekarka zepsuła mi cały tydzień, a okazało się że jednak jest wszystko dobrze. Ja też nienawidzę luteiny, ale tej dopochwowej, jeszcze nabawiłam się jakiejś infekcji, najpierw szczypało i piekło mi tylko jak ona po rozpuszczeniu mi wypływała, a teraz już cały czas. Masakra jakaś. Podjęzykowej nie używałam, ale na wszystko mam odruch wymiotny więc też nie mam na nią ochoty. Megs, ja też nie robię testu Papa, ma złe opinie, no i nie jestem w grupie wiekowej o podwyższonym ryzyku, a usg genetyczne wyszło dobrze. Gratuluję udanej wizyty. PeggiSu, ja też właśnie boję się że coś na tym teście wyjdzie źle, ja całą ciążę będę się martwiła niepotrzebnie, no bo jak jest źle no to i tak jest źle, dzidziuś już taki się urodzi i nie mamy na to wpływu. Olcia, czyli byś miała robione to drugie ważne usg ciążowe tak jak w Polsce. Może lepiej przyjedź na to usg, zgłupieć można, dla polskiego lekarza to usg jest takie ważne a dla niemieckiego w ogóle niepotrzebne. Oszczędzać się możesz w samochodzie, o ile nie Ty będziesz prowadziła. Ja też mam zalecone oszczędzanie się, leżenie i już sama nie wiem co jeszcze. No więc mimo wszystko wypoczywam, muszę bo jak tylko się poruszam za bardzo to plamię. Pocierpimy trochę, ale wszystko po to żeby potem było dobrze. Aggaa, ja też przed wizytą robiłam wszystko żeby zająć myśli czymś innym. Latałam cały dzień i szukałam z mężem nowego auta. A potem przed wejściem do gabinetu i tak umierałam ze strachu. Gratuluję małego uparciuszka, mój maluch zrobił mi też psikusa, ułożył się przodem i za skarby świata nie dawał się przepchnąć do badania przezierności. Takie małe te nasze żyjątka a już mają swoje zdanie. Kasia, nie biorę żadnych witamin. Mam wobec nich mieszane uczucia, w poprzedniej ciąży brałam witaminy i na porodówce położne mnie wyśmiały że te witaminy to tylko niepotrzebnie napędzają wagę dziecka. Mały ważył 4460g po urodzeniu. Teraz już sama nie wiem czy brać czy nie. Patrycja, gratuluję dorodnego dzidziusia. Już dziś spokojnie lakarz mógł Ci zrobić pomiary takie jak na usg genetycznym. Twój dzidziuś jest o 6 dni do przodu a mój o 6 dni do tyłu. 2dwójeczka, nie martw się, zapiszesz się do tej poradni i Ci pomogą. Może jedź tam osobiście, szkoda czasu marnować przy telefonie. Im szybciej się ktoś Tobą zajmie tym lepiej.
  10. sel85

    Grudniówki 2016

    Groszkowa, ginowi w zupełności wystarczy badanie 2D do sprawdzenia wszystkiego, obraz 3d i 4d są dla frajdy pacjentki.
  11. sel85

    Grudniówki 2016

    Malgocha, gratuluję, 8 cm to już bardzo duże dzieciątko.
  12. sel85

    Grudniówki 2016

    Monia, ślicznie dzidziuś zapozował. Świetnie że z dzidziusiem wszystko ok. Idź do lekarza, zobaczysz co Ci powie, jak będzie trzeba to weź leki. Ja wzięłam, ale też się tym stresowałam. Pamiętam że w szpitalu, przed porodem położna wpisywała w kartę wszystkie leki jakie ciężarna brała podczas ciąży. Nie chcę siebie i Ciebie straszyć, ale leżałam w pokoju z dziewczyną która brała leki w ciąży (w ostatnim trymestrze) i dziecko jak się urodziło z sapką, lekarze zatrzymali je przynajmniej na tydzień, zabrali je do inkubatora i podawali mu kroplówki. Jeśli chodzi o koszt utrzymania dzidziusia to pamiętam jak mój brat się pytał ile pieluszek zużywa mój synek na dobę. Zadowolony obliczył sobie ile będzie potrzebował, a jak urodził mu się syn (4,5 miesiąca młodszy od mojego) to okazało się że mały zużywa 2-3 razy tyle pieluszek. Tak więc każde dziecko jest inne. Mój synek ulewał okropnie, miałam masę ubranek do prania i wiecznie obrzygane dziecko, a bratanek robił mega kupki po same pachy i też było masę prania. No i jeszcze szczepienia, czy tylko podstawowe, czy szczepionki skojarzone, a może też te zalecane płatne. Monnowot, niby teraz na NFZ przysługuje Ci dopiero usg genetyczne, ale wszystko zależy od lekarza, może masz jakiegoś życzliwego i Ci je zrobi. Aggaa, taka prywatna opieka to marzenie, zupełnie inna kultura. Kiedyś wypróbuję metodę z wodą z kapusty, tego cudownego specyfiku nie znałam.
  13. sel85

    Grudniówki 2016

    Eszel, dziękuję. Badanie było tak krótkie i powierzchowne, nawet nie starała się cokolwiek zobaczyć, skreśliła mnie od razu. Lekarz najgorszej kategorii. Nie wiem czy Wam pisałam, ale na badanie usg dopochwowe w tym gabinecie na NFZ trzeba przynieść swój własny ręcznik. Spotkałyście się z tym? Może to jest powszechna praktyka, nie znam się. Groszkowa, nie wiem czy takie dublowanie niesie jakieś konsekwencje. Ja w poprzedniej ciąży jak robiłam badania w gabinecie na NFZ to potem musiałam robić ewentualnie ksero. A tak naprawdę wszystkie wyniki nanosiła mi położna do karty ciąży. Kornelia, na początku było dużo drożej, używałam np. emolientów do pielęgnacji. Dziecko nawet więcej pieluszek zużywało, no i zależy jakiej marki pieluszki. Podawałam mm, najpierw mały zjadał 30ml-60ml, a teraz 210 ml potrafi. Trudno tak policzyć ryczałtowo. Najtańsze mm to babydrem, najtańsze pieluszki to Dada z Biedronki. Kosmetyki często zamawiałam hurtowo w aptece internetowej gemini, miałam taką listę potrzebnych rzeczy, położna poradziła co najlepiej kupić. Pamiętam że na start ponad 200 zł poszło w tej aptece. Olcia, na zaparcia bezpieczny dla ciężarnych i dla niemowlaków jest syrop duphalac.
  14. sel85

    Grudniówki 2016

    Gosia, kawy nie piję bo po niej wymiotuję. Rzenska, że tak to nazwę po imieniu: strzeliłam focha na tą lekarkę. Uznałam że się nie zna. Wizytę u lekarza prowadzącego na NFZ mam dopiero 6 czerwca bo wziął urlop w przychodni, ale wcześniej czyli na 1 czerwca umówiłam się że przyjdę do niego prywatnie na usg genetyczne. On dał mi wcześniej skierowanie na badanie na NFZ, ja wtedy poszłam ze skierowaniem, dostałam wynik (nie ma tętna płodu) do ręki i muszę sama go zanieść do gabinetu. Jak w środę pójdę to usg wykaże czy rzeczywiście nie ma już serduszka czy jest. Jak nie ma to pokażę mu kartę z wizyty na NFZ i zapytam co dalej. Jak się jakimś cudem okaże że serduszko nadal bije to zrobię genetyczne i nie przyznam się do wizyty na NFZ. Ja wiem że pewnie moja koncepcja jest głupia, że niepotrzebnie robię sobie nadzieję, ale czuję potrzebę potwierdzenia kilka razy złej wiadomości, tak żeby z czystym sumieniem móc odpuścić. Ja nie myślałam nigdy o specjaliście od usg genetycznego, w ostatniej ciąży robił mi je mój zwykły lekarz na regularnej wizycie. Nie radził mi szukać jakiegoś specjalisty.
  15. sel85

    Grudniówki 2016

    Astre, ja też w środę właśnie mam zaplanowane prenatalne. Już się nawet nie boję, chyba nic gorszego się nie dowiem niż już mi powiedziano. Aggaa, witam. Ja też się przejmowałam badaniem genetycznym, a ostatnio liczyłam sobie jak to było w poprzedniej ciąży i okazało się że gin brał daty do badania genetycznego wg usg a nie wg om. No i wg om to już dawno byłam po 14tc. Ale wtedy nic nie czytałam w Internecie i nie miałam pojęcia że jakieś usg genetyczne trzeba robić i po co się je robi. No i jakoś świat się nie zawalił, a dziecko zdrowe jak ryba. Jeśli chodzi o ból głowy to ja tak nigdy nie miałam, zapytaj przy okazji gina. A może masz słabe ciśnienie? Choco, ja też poprzednią ciążę przechodziłam dużo łatwiej pod każdym względem. Myślałam że jak już wiem co mnie czeka to jestem przygotowana psychicznie i będzie lepiej. No niestety tak to nie działa.
  16. sel85

    Grudniówki 2016

    Eszel, raz tylko mocno krwawiłam taką prawdziwą (jak w trakcie okresu), najczęściej plamię na brązowo, albo na różowo (np wczoraj). A do przewijania kupek to w razie czego mam miskę obok łóżeczka, no i już jej używałam.
  17. sel85

    Grudniówki 2016

    Kornelia, nie radzę sobie za bardzo z sobą, wyżywam się na wszystkich, a szczególnie na mężu. Nawet nie mam specjalnie powodów do narzekania, nie wiem co to, hormony, stres czy sama nie wiem co jeszcze. Pij meliskę, głęboko oddychaj, mnie to czasem pomaga. Ja mojego męża dociążyłam zmienianiem pieluszek z kupką, no nie mogę znieść smrodku. No i doprowadza mnie do szału ilością perfum jakie na siebie wylewa, śmierdzi okrutnie, zawsze przesadzał z ilością ale tego nie czułam, a teraz umieram od tego smrodu. On uważa że nie ma problemu bo to przecież tylko trochę. Liliana, witam, no to zapowiada Ci się super sylwester w tym roku. Nowa, wiem co czujesz, ja też ciągle słyszę złe nowiny i też nie potrafię dopuścić do siebie myśli że to może być już koniec. Ja też przeciągam wizyty w nadziei że jakimś sposobem maluszek nadgoni zaległości i nagle się okaże że już jest dobrze. Rozumiem Twój optymizm, ja też najpierw popadam w rozpacz a 2 dni później już sama znajduje sobie argumenty że będzie dobrze. Ja też czytałam to co Olcia, że beta może przyrastać nawet gdy jest źle, dlatego najbardziej chyba ufam usg, które zresztą też mnie zawodzi. Ja jak bym mogła wybrać to wolę naturalne oczyszczanie niż wylądować na łyżeczkowaniu. Małgocha, ja wizytuję w środę. Mona, biedna jesteś, tyle stresu w Twoim stanie. Ja ostatnio dostałam antybiotyk, lekarz powiedział że mniej szkodliwy jest antybiotyk niż stan zapalny w organizmie. Oby tak było, oby rzeczywiści antybiotyk okazał się bezpieczny. Brałam zinnat. A najlepsze że wcale nie czułam się chora, lekarz jak zaczęłam pplamić to zlecił badanie crp i wyszedł mi podwyższony. Jak siedzę w domu jak odludek to jest dobrze, a jak tylko się ruszę to znowu plamię. Byłam cały dzień wczoraj u rodziców, chciałam uśpić małego na spacerze, niby nie duży wysiłek, a wieczorem znowu miałam takie nagłe uderzenie krwi, a potem cisza i do tej pory nic.
  18. sel85

    Grudniówki 2016

    Miałam 4 razy usg i za każdym razem robił mi je inny lekarz, dlatego chce iść znowu do tego samego, liczę że sposób mierzenia będzie ten sam, no i ten sam sprzęt. Naprawdę wierzę że to znikające serduszko się znajdzie znowu. Ciekawe czy jak zarodek obumiera to macica rośnie?
  19. sel85

    Grudniówki 2016

    29.04. - był pęcherzyk, nie było za bardzo widać zarodka, nie było serduszka, wg om 8tc+2d, wielkość pęcherzyka 18mm. 12.05. - zarodek crl 22,3 mm, jest serduszko, wg om 10tc+1d, a wg usg 9tc+1d. 20.05. - zarodek crl 29 mm, jest serduszko, wg om 11tc+2d, a wg usg 10tc+1d 25.05. - zarodek crl 25,5 mm, nie ma tętna, wm om 12tc+0, wg usg 9tc+2d Chyba biję rekordy w ilości usg w tak krótkim czasie.
  20. sel85

    Grudniówki 2016

    Astre, wizytę mam 1 czerwca, lekarz nie rejestruje tylko kto przyjdzie to jest. Przyjmuje od 15-18, albo do ostatniej pacjentki. No, ja właśnie nie chcę tak na siłę jechać do szpitala, mam złe wspomnienia po poprzednim kontacie ze szpitalem, nie wierzę w sympatycznych ludzi którzy mnie przyjmą z otwartymi ramionami, zbadają dokładnie i uspokoją. Teraz idę na prywatną wizytę, facet ma naprawdę przyzwoity sprzęt, może będzie dokładniej widać. Możliwa jest opcja że serduszko bije a zarodek nie rośnie, nie rozwija się?
  21. sel85

    Grudniówki 2016

    Nigdzie nie byłam jeszcze, pójdę na prywatną wizytę do mojego lekarza tak jak zaplanowałam. Nie chcę wierzyć że to jest koniec. Kurczę, już 2 raz się poddałam, załamałam, popłakałam i znowu sobie wmawiam że będzie dobrze i skądś biorę nadzieję. Nie wiem, nie zgadzam się z jej opinią, nie chce wierzyć i już. A tak się ucieszyłam że usg zrobi mi ta lekarka, przyjmuje w mojej przychodni i ma fantastyczne opinie, a kolejki do niej są ogromnę mimo że przyjmuje aż 4 razy w tygodniu.
  22. sel85

    Grudniówki 2016

    Renataki, super że jest wszystko w porządku. Ja w poprzedniej ciąży mierzyłam obwód brzucha i odpuściłam jak zobaczyłam 120 cm, bałam się że będę szersza niż dłuższa. Uważam że jak są wskazania to trzeba skorzystać z cc. Eszel, ja też zazdrościłam dziewczynom porodu sn, wracały po porodzie do sali takie nakręcone, obolałe i szczęśliwe, z jakąś taka radością, dumą że dały radę. Sama nie wiem jak to opisać. Ja się czułam okropnie, jakby mi ktoś zrobił krzywdę. Do tej pory czuję się jakby uszkodzona. Choco, gratuluję rozbrykanego dzidziusia. Kasia, gratuluję córeczki, niesamowicie wcześnie lekarz określił płeć, ciekawe czy to się sprawdzi. Millusia, trzymaj się, bądź dzielna. Najgorsze (zabieg) za Tobą. No to posmęcę o sobie trochę jak jeszcze Was nie znudziłam moimi dołami. Zachciało mi się iść na to usg na NFZ no to mam. Lekarka z awanturą że to za późna ciąża żeby robić usg dopochwowe (takie dostałam skierowanie), pretensje kiedy ja dostałam to skierowanie. Szybko, szybko no bo się spóźniła 45 minut, trzeba jakoś to nadrobić. Zdejmujemy jedną nogawkę spodni i wskakujemy na łóżko bo nie ma czasu. Wynik usg to: pęcherzyk o nieregularnych kształtach, crl 25,5 mm tj. 9t+2d (wg om 12t+0d) , FHR (tętno płodu) nie uwidoczniono. Na pytanie czy ciąża jest żywa to lekarka kazała wziąć kartę i iść do swojego lekarza. Tak się przejęłam że popłakałam się w autobusie, a wszystko przez to że usiadłam naprzeciwko dziewczyny w zaawansowanej ciąży. Ja już nie wiem, tylko mnie to wszystko dołuje, już nic nie chce, już mi jest wszystko obojętne, ja tylko chcę wiedzieć na czym stoję. Niech nie robią ze mnie debila tylko niech powiedzą mi co ze mną w końcu jest, co ja mam z sobą zrobić.
  23. sel85

    Grudniówki 2016

    Gosia, ja nie wiem od kiedy mam swojego, zaczęłam plamić w 7 tc i nadal mi się zdarza. Prywatne, porządne usg miałam dopiero w piątek (11tc2d) i było go widać. Renataki, już trzymam :)
  24. sel85

    Grudniówki 2016

    Gosia, gratuluję udanej wizyty :) Nawet nie wiedziałam że luteina jest na krwiaka. A lekarz Ci powiedział jak długo się taki krwiak wchłania? Mój jest mniejszy dużo od pęcherzyka ale jest bardzo blisko. Ma wymiary 1,66 cm na 1,23 cm
  25. sel85

    Grudniówki 2016

    Asia, ja w poprzedniej ciąży nie robiłam badań z krwi tylko samo usg. Teraz jeśli lekarz mi nie zaleci to też nie zrobię. Jakby coś wyszło źle podczas usg genetycznego to pewnie pomyślałabym o testach z krwi. Wiekowo nie załapię się na darmowe. Renataki, nie widać suwaczka. Ja też mam jutro wizytę jak mi się uda załatwić opiekę nad dzieckiem. Koleżanka złamała palec u stopy i nie wiem czy da radę przyjść. Ja mam zaplanowane tylko usg na jutro na 11,30 Małgocha, ja się nadal boję uwierzyć że będzie wszystko dobrze. Zresztą co do wyprawki to mam wszystkie rzeczy po synku, a jak będzie córeczka to będę trochę dokupowała, koniecznie wszystko różowe. Nie dlatego że lubię tylko dlatego że po bracie będzie nosiła chłopięce rzeczy, a chcę żeby było widać że to dziewczynka. 2dwójeczka, zazdroszczę córci. Masakra jakaś z tą toksoplazmozą, ale jak będzie trzeba to idź do szpitala, tak będzie dla Was bezpieczniej. Kornelia, nie martw się za wcześnie, za wcześnie to by było przed kredytem. Tak sobie żartuję z kredytu bo sama mam i wiem że jakbym teraz chciała dostać to bym nie miała zdolności kredytowej bo jest nas 3 a zaraz będzie 4. Ledwo mieliśmy zdolność na 2 osoby. Najpierw pomieszkacie z dzidzią u rodziców a potem się wyprowadzicie, będzie wszystko dobrze. A na dziecko nigdy nie ma dobrej chwili, zawsze są jakieś plany. Jakbym czekała na dobry moment to nadal nie byłabym w ciąży, nawet w pierwszej.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...