Skocz do zawartości
Forum

yasmelka

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez yasmelka

  1. Ja obie dziewczyny kochałam już od zobaczenia dwóch kreseczek...chociaż były takie niewyraźne i blade....mimo że nie mogłam uwierzyć że się udało....kochałam bezgranicznie....każdy kolejny test był wyraxniejszy...zrobiłam ich chyba z 10 za każdym razem...i w końcu są dwie wyraźne krechy...jak dwa paluszki zgłaszające sie do odpowiedzi....one krzyczały "jestem mamusiu jestem" ale po narodzinach zarówno pierwszej jak i drugiej córci miłość rośnie z dnia na dzień...nadla jak na nie patrze to nie moge uwierzyć że to moje córeczki....te oczy usta...rączki no wszystko napawa mnie taką dumą i miością...nie do opisania...miłość matczyna to chyba najpiękniesze co może być.... moni27 bardzo mi przykro...naprawde brak słów...nie wiem co czujesz...a jeżeli staracie sie to trzymam kciukasy najmocniej jak moge....
  2. az sie łezka w oku zakręciła...to takie prawdziwe...jestem dumna że jestem mamą....hheh
  3. a czytałyście to? śliczne nie? Jak narodziły się mamy Podobno w jednym z zakątków raju od rana do wieczora bawiły się zawsze dzieci. Kiedy Pan Bóg w swej dobroci postanowił stworzyć świat, wezwał je wszystkie do siebie i powiedział: Trzeba, abyście poszły i zaludniły całą ziemię. Co chciałybyście zabrać ze sobą, by wam przypominało niebo? Pierwsza grupa dzieci, ta najodważniejsza, odpowiedziała natychmiast: Chciałybyśmy z raju coś, co przypominałoby nam anielskie śpiewy! I Pan Bóg stworzył ptaki. Inne dzieci, po chwili zastanowienia, odpowiedziały: Chciałybyśmy na pamiątkę coś, co przypominałoby nam rajskie kolory! I Pan Bóg stworzył kwiaty. Jeszcze inne poprosiły: Gdy już będziemy na ziemi, chciałybyśmy coś, co przypominałoby nieskończoną wielkość nieba! I Pan Bóg stworzył morze. Pozostała jeszcze jedna grupa dzieci, tych najbardziej nieśmiałych. Opuściły one głowy, zarumieniły się. My... my prosiłybyśmy o kogoś, kto pomógłby nam żyć, kto nauczyłby nas kochać; kogoś, kto potrafiłby nas zrozumieć i umiał nam zawsze wybaczać... Pan Bóg uśmiechnął się i stworzył mamy...
  4. ana a córcie te starsze takie juz pannice!!! no szok!!
  5. a wogóle to jakaś taka rozbita jestem...w sobote byli znajomi z dzieciakami to ania miała rozrywke...i mój T też...tylko że w nocy...tak sobie dali na pępkowe i do tego kolega został doktorem wieć...w nocy obijal sie o sciany...heheh ale go wymeczylo...szkoda mi go było ale dobrze wiedzial co pije a woda to nie była...heheh
  6. yasmelkaana79oj wiem...feeeeeeeee,ale bedzie miała pamiatke,hihi.........a śmierdziusiało porządnie nio feee..moja też tak potrafi ihih ostatnio tez ją do miski bo inaczej sie nie dało... ja próbuje obiadek gotować...zupka sie pichci...dzisiaj robie pieczone żeberka...
  7. ana79oj wiem...feeeeeeeee,ale bedzie miała pamiatke,hihi.........a śmierdziusiało porządnie nio feee..moja też tak potrafi ihih ostatnio tez ją do miski bo inaczej sie nie dało...
  8. ana79ojoj ale mi sie zwaliła,po same pachy,wszystko mokre nie wiem jak sie za to wziasc zaraz wracam no właśnie o tym mówiłam hheheh
  9. ana79a moja mała wczoraj nie robiła kupy....w ogóle to ostatnio 1-2 robi dziennie.....martwiłąm się,ale dziś rano zwaliła taką,że nie wiedziałam za co się złapać NAJAK WASZE DZIECIACZKI ROBIĄ...ILE DZIENNIE? moja też tak ma czasami...nic przez cały dzień a jak walnie to po pachy
  10. yasmelkaa u ciebie jak tam? ciekawe jak tam patrycja bo z dnia na dzień coraz niżża temperatura...heheh
  11. ana79yasmelkaana79no i uciekła mi usypiałam małą...bo cycowałano to śiwtnie...moja też śpi,ale przebudza się jak zgubi smoka niop...a moja jak zasnie to wypluwa...a czasami jak zasypia to jest masakra bo wypada jej...ta szuka...ja jej daje tej wypada...i ta potrafi godzine...heheh a jak juz zaśnie to wypluwa...:)
  12. yasmelkaana79Yasmelka a co tam u Ciebie....jak dzieciaczki? Ania zjadła sniadaie miska też...ja teraz pije kawke zbożową z mleczkiem i jem sniadanko...Aulka ogląda bajki - zaległe z wczoraj bo zabawiła sie z taa i jej uciekła dobranocka...heheha mała zasneła w wózku... a dzisiaj moja miśka dostała w nocy gratisa...heeh obudziłam sie w nocy bo sie kręciła (oczywiście nie wiem czy to moje wymysły czy rzeczywiście sie kręciła :)) patrze na zegarek punkt trzecia - no to bryk ją z łóżka do karmienia bo zawsze o 3 je....ona oczywiście ze smakiem ciumała z jednego cyca - odłozyłam ją patrze na zegraek jest 00:30...hehehh normalnie miałam schiza wskazówki mi sie pomyliły...hih i mała dostała gratisa...ozywiście o 3 na jedzonko sie obudziła....
  13. ana79Yasmelka a co tam u Ciebie....jak dzieciaczki? Ania zjadła sniadaie miska też...ja teraz pije kawke zbożową z mleczkiem i jem sniadanko...Aulka ogląda bajki - zaległe z wczoraj bo zabawiła sie z taa i jej uciekła dobranocka...heheha mała zasneła w wózku...
  14. ana79no i uciekła mi usypiałam małą...bo cycowała
  15. sandra1237a u mnie +12:) mam mieszkanko jezu jestem taka szczesliwa ze shock przeprowadzka prawdopodobnie we wtorek przerazenie... pochwal sie jakie....
  16. a wogóle to miłej niedzieli....
  17. AguuCzy wasze maluchy też się już ślinią? To normalne w tym wieku? moja też sie czasami ślini ale ślinienie to dopiero będą miały około 4 - 5 miesiąca jak zaczna im ząbki wychodzić to warto sie w sliniaki zaopatrzyć...:)
  18. tak....właśnie patrzyłam który baczek jeszcze.....Aniela wszystkiego naj naj....
  19. patrycja gratki dla Bena!!! 3 miesiące wow...ale ten czas leci...co mały ben potrafi?
  20. patrycja`81Yasmelka to Ty swoje pewno na plecy zarzucasz Po Emili sobie wlasnie moja ciazowa nadwyzke tlumaczylam waga piersi teraz to co ma to stare zasiedziale walki po batonikowe ale lepiej i tak na cycole zwalic dokładnie......tak psychicznie łatwiej...hihiih
  21. patrycja`81yasmelkapatrycja tak ja bym wolała żeby to zostało te 8 kilo... ja bym chciala warzyc nie wiecej niz 60,nie mniej niz 57 czyli minimalnie to mam 4 do zgubienia no poki co te 4 kg nadwyzki to po 2kg na cycka hehehe to u mnie zostaje po 4kg....na cycka.....hehehheh cherry82a ja dzis zaszalalam i kupilam 2 pary butow heheh ciezko bylo z numerem bo zawszee 39 nossilam a teraz kupilam se WRESZCIE heheh po roku buty bo tak to cala zime w adidasach przechodzilam i jak fiona stopy wiec kupilam minikozaczki na obcasie i takie wiosenne tez na obcasie ale jedne 39 a 2 40 jak to fajnie se cos kupic wkoncu normalnego hehhe co do wagi moja to wacha sie 53 54 przed ciaza bylo kolo 48 49 i jakos dalej czuje sie grubo wiec tak do 51 chce miec w spodnie dzisiaj weszlam 36 ale wtedy brzuch bardzo wisi bo bardzoo obcisle biodrowy hee ale weszlam zastanawiam sie nad kupnem spodni i mam dylemat czy 3 bo moze schudne czy lepiej 38 ale jak schudne to beda wiiec hmmm moj ma coraz wiecej i wieksze plamy takie czerwone i w srodku suche a na okolo jakby potowki tyle z ete plamy wygladaja mi na skaze cholera ma je tylko na policzku jednym i dzis juz na brodzie jak moj syn starszy pamietam mial skaze to byly na czole no nie wiem juz kurna cycu może idź z nim do pedzitry.....może to uczulenie na mleko? jakie dajesz temu smykowi? sandra1237no a u mnie nadal cisza z mieszkankiem zaczynam lapac dola... bylam na silowni dzis i mialam lekcje z trenerem masakra jakas wysiadlam poprostu ale i tak nie podobal mi sie jego system wiec zostane przy swoich wlasnych zestawach....i od 1.5 tyg zchudlam 3kg... to dalo mi motywacje ale jestem mala oszustka bo to nie tylko sieta i cwiczenia ale maly wspomagacz odchudzania dziala :)...hihi ale z ciebie heheheh ale grunt że działa i mama szczęśliwa!!
  22. ana79ja przyszłam,to wy uciekacie....nono moze pózniej trafie na was postaram se rano byc...dam ci cynka...
  23. my tez po spacerze...chociaz dzień nie taki ładny jak wczoraj to i tak byłysmy bo mnie też trafia juz w domku... rosołek ugotowałam a na drugie nie mam weny....już jak mój wróci to coą wymyślimy....jutro pewnie nalesniczki zrobie....z dżemikiem mi sie snią ale nie chce mi sie robić...jakas taka jestem klapnięta chyba przez ta pogode...mała nam dała popalić do 24 co ja odkładałam do łóżeczka to skubanica oczy welkie i płacz....no cóż i taak do północy...ale nie chce jej teraz ostawiać w łżku z nami bo znowu sie przyzwyczai..... sandramam nadzieje że znajdziesz mieszkanie... patrycja tak ja bym wolała żeby to zostało te 8 kilo... gosiaj taka ze mnie chodzinka....i dlatego mam nadzieje że te 61 zatrzymam na zawsze...heheh cherry moja też tak charczy i chrapie i zatyka ją...ale mi pediatra powiedziała że nic osłuchowo nie ma źle i trzeba przeczekać bo niedługo powinno przejść... ana ja mam tak jak ty....na szczeście stopiło sie od wczoraj dużo i teraz czekam na słoneczko bo aż miło wyjść na polko...ciekawe czy niedługo wiosna...?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...