Skocz do zawartości
Forum

asiorek352

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez asiorek352

  1. joanna28Cześć babeczki! Widzę,że strasznie tu pusto,czyżby wszystkie dziś wzięły się "do roboty?"-wiecie co ja mam na myśli! :) Kurde ,ja zgłupiałam z tymi moimi temperaturami...co prawda mierzenie rozpoczęłam od zeszłego miesiąca ale już zbaraniałam-od owulki było 36.7-36.9 w dniu @ spadło mi na 36.6 a teraz jestem 3 dzień po@ i mam od 2-ch dni 36.3 a dzisiaj 36.4-powiedzcie ,czy wszystko ze mną ok?bo z tego co wiem to temperaturka spada przed owulacją a wg moich wyliczeń to ma nastąpić (owulka)6 sierpnia.Oco tu chodzi? Też tak macie? Jak tak mam to już sama nie wiem co mi wyjdzie z tego mierzenia temperatury,bo nie bedę chyba w stanie określić kiedy mam ten spadek przed owulacją!!!!!Jestem wsciekła bo jak wam wiadomo to będę chciała starać się o córeczkę czyli musi to być 2-3 dni przed owulacją a jak takie mam jaja z temperaturą to ciężko mi bedzie cokolwiek zaplanować.Pomóżcie mi,doradźcie coś bo dostanę świra chyba!!!! Asiulka pisz co u Ciebie! Reszta dziewczyn tez niech coś poklika. Mnie jutro nie będzie bo zaplanowałam posiedzieć u Sandry ,w końcu gdyby żyła to jutro dmuchała by pierwszą świeczuszkę na torciku,ale obiecuję odezwać się w poniedziałek. Pozdrawiam Was wszystkie , trzymam kciuki za Was i Wasze starania aby w końcu zaowocowały,no i czekam aż coś odpiszecie,buźka wszystkim. Asiu nasza kochana.... Jak najbardziej z Tobą wszystko w porządku-uwierz nam... A temp.jest jak najbardziej prawidłowa... Ja mam tak samo po @ kilka dni temp utrzymiuje się na granicy 36,2 a 36,5 potem na owulkę tempka wzrasta i utrzymuje się wysoko kilka dni aż do @ kiedy następuje spadek... To tak w przybliżeniu kobietko.... Całuję Cię mocno i się trzymaj....
  2. Dzień dobry dziewczyny Co ja widzę,monolog prowadzę.... Od wczoraj żadnej żywej duszyczki na forum.... nie ładnie Wiecie co,przywożą nam dzisiaj grzejniki i zaczniemy remont... Cieszę się a zarazem martwię i boje ,bo po grzejnikach następne do wymiany są okna i drzwi potem ściany i tak to pójdzie....jak ja nie lubie bałaganu gdy jest remont-wszędzie unosi się kurz i wogóle....Ehhhh jakos dam radę. A Wy co? Jeszcze śpicie? Chodzcie na kawkę,co?
  3. Dzień dobry dziewczyny.... U nas zapowiada się śliczna pogoda,więc dzień mam zaplanowany....Wieczorem przyjeżdża kurier z grzejnikami więc i u mnie zacznie się jazda z remontem...Chyba stąd ucieknę póki się da..... Wstajecie już na kawkę?
  4. Eeeeehhhh Nikusiu Na wszystko są sposoby-serio i na wszystkich... Tylko to już musicie między sobą załatwić,bo jaką on ma pewność ,że nie pęknie gumka hahahah..... Pomyslności Ci zyczę kochana:)
  5. NikusiaAsiorek wpadam na moment i po pierwsze - KOOOOCHAM CIĘ!!!!!!!!!!!!!!!!! i całuski dla POCIECH Twoich wspaniałych !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!A tak poza tym właśnie mój mąż wczoraj oznajmił że koniec i już się nie staramy ! Powiedział że jutro kupuje kondomy i koniec - nie chce mieć dziecka bo się wkur... rzył na mnie i pokłócił a potem obraził na cały świat ... A więc dla mnie to na tyle .... a u nas w mieście to same kobietki z brzuszkami łażą .. no masakra !! co druga w ciąży !! Super to wygląda wiecie? Tak weselej człowiekowi bo sama morda się uśmiecha na ten widok :)))) Pozdrawiammmmmmmmmmmmmmmmm Hahhah ten Twój mąż znalazł sposób no? Raz zapomni kupić i dzidzia bedzie... Ah Ci faceci,nie? I tak będzie na naszym Nikusiu :) Mój tez nie chciał ,ale ja już na niego mam swoje sposoby....i wiecie co? On bardziej był załamany,że nam sie nie udało w poprzednim cyklu niż ja.... Takie chłopy no....
  6. Hej dziewczyny A u nas w porządku,pan Doktor dzisiaj ostatni dzień urlopuje -więc wybierzemy się niedługo na szczepienie... Małgorzato ależ masz dzielnego synka-oby nasza pintka nie zapłakała. Ostatnio też nawet nie drgnęła na szczepieniu...Tylko na widok lekarza ryczała w niebogłosy... Nasza lipcóweczka -Wiktoria wczoraj zrobiła -sama 4 kroczki i ukleknęła.... Cieszyłam się jak głupia o mało się nie poryczałam... Malwinko az strach pomyslec co nasz czeka w najbliższym czsie-ja jeszcze mam małe dzieci... Ale bratowa też mi opowiadała różne cuda co wyprawia 7 letnia córa... Aż dreszcze przechodzą.... Najważniejsze jest to żebyś jej nie uległa.... Całuje Was mocno moje lipcóweczki Katarzynko gdzie jesteś?
  7. mosiacoś mnie ssanie bierze - trzeba machnąć jakieś śniadanko chcesz też?????? Dziękuję Mosiu-kochana jesteś Ja już o 8 jadłam śniadanko,a za 2 godzinki obiadek mam... Nie mogę podjadać bo jestem na diecie... Więc tylko popatrzę na Twoje papu-amu:)
  8. mosiaale ci dobrze, że masz jeziorko w pobliżuja mam blisko las, ale nie chodzę bo się boję mrówek No ja mieszkam na Kaszubach,także sam las i jeziora dookoła... Hahaha ja też nie nawidzę mrówek-zwłaszcza czerwonych... brrrr.....
  9. mosiahi hi hia ja mam dzisiaj trochę luzu, normalnie prawie nic nie mam do zrobienia, aż mi jakoś tak dziwnie i pewnie sobie coś wynajdę co by za długo nie siedzieć w miejscu he he a ty co masz w planach na dzisiaj???? Ja tez mam wszystko zrobione... Na obiad mam spagetti więc szybki obiad... Może po 16 jak wróci mój mąż zrobi się cieplej to wyruszymy nad jezioro lub działkę...
  10. Macie rację co ma być to będzie.... Muszę doceniać to co mam...
  11. mosiawitam dziewczynki jeśli chodzi o pogodę to u mnie nad ranem trochę padało ( słyszałam ), ale teraz jest ładnie i ciepło nawet. jeśli chodzi o samopoczucie to wczoraj cziki cziki, dzisiaj przerwa i jutro znowu. trzeba korzystać z tych dni he he he. ale nie wiem czemu jestem taka dzisiaj radosna.... Cześć Mosiu U mnie też sie przejaśnia więc jest nadzieja.... Ja już też żuciłam mierzenie temp.za dużo o tym wtedy myślę... Zaczną się u mnie dni płodne -mam nadzieję,... ale już się staramy o dzidzi... Jak ten raz przegram to już przestanę walczyć bo oszaleję....
  12. stokrotka_87u nie pada cały czas... od rana a wczoraj było tak pięknie...czuję się normalnie w sumie..aczkolwiek jak ciężarówa... mam humory.... cycki mnie tak bolą że spać nie mogłam... i marudze i narzekam jak typowa kobieta w ciąży 12 sierpnia mam pierwsze jazdy już się nie mogę doczekać... Życzę Ci powodzenia na tych jazdach.... A dobrze,że Cię nie mdli.... Ja tak z doskoku co chwilkę tu coś napiszę,bo muszę dzieci poubierać ok? O i u nas też juz pada...
  13. O Styśka i Stokrotka się pojawiły.... A u mnie nudy...No chyba,że się rozpogodzi w co wątpię... Chłodno jest i chmur pełno-zaraz chyba lunie deszcz... Jak się czujecie dziewczyny?
  14. Hallo dziewuszki śpicie jeszcze? U nas zimno-wieje i pada brrrr jesień nadciąga.... Moja córuś spała w nocy dobrze ale dałam jej czopka przed snem Vibrucol-pewnie po nim była spokojniejsza...No do dzisiaj pan doktor od szczepień ma zwolnienie,więc w najbliższych dniach pojedziemy zrobić pik.... A co u Was kobietki?
  15. Ale u nas zaraz będzie burza.... Uuuuuuuuuuułłłaaaa............ Właśnie wróciłam z dworu bo takie chmury nadciągają,że hej.... Jejus ale to moje dziewcze jest dzisiaj marudne....Cały dzień płacze i stęka,bo górne jedynki się nie mogą jej przebić Ja mam juz dosć-padam normalnie....
  16. mosiaale w końcu sobie pogadamy, nie? No a jak:) Zaczęłas dni płodne co?
  17. Jestem Mosiu.... Mała już śpi..... Heh i chwilka spokoju i odpoczynku po obiadku.... Ja też nie wychodze bo obiecałam sąsiadce odebrać paczkę od kuriera wiec jestem uziemniona....
  18. Ja już mam labę na ten dzień-koniec... Jak zaczęłam sprzątać to skączyło się na przesówaniu mebli...O matko.... Obiadek już zjedliśmy teraz Wiktoria ma spać ale coś jej nie idzie bo się wydziera w łóżeczku... Jejciu idę ją utulić to napewnozaśnie....
  19. mosiagdzie ten asiorek???????????????????????????????????????????????????????????????? Asiorek miała przechlapana noc.... Wczoraj mieliśmy dzień pełen wrazeń i córcia całą noc robiła mi pobudki.... Jezus wstawałam do niej chyba z 7 razy.... No ale nad ranem dała mi pospać więc jesteśmy kwita:) Ja własnie zaczynam pić kawkę a Wy się już zmywacie-to nie feir.... Gdzie Ewcia ,Gosiak i Martusia? Nikusiu kochana -buziaczki dla Ciebie i Natanka:)
  20. Wiem dziewczyny,doskonale Was rozumiem.... Ja też mam stracha-nie chodzi tu o świńską czy ptasią grypę,ale o poronienie... O kolejną stratę-boję się jak cholera...Tylko,że miłosc i chęć posiadania dziecka przewyższa wszystko.... Dookoła zewsząd czai się choroba i niebezpieczeństwo i jakbysmy miały na to wszystko patrzeć-żadna z nas nie miała by dzieci.... Nie chcę Was do niczego namawiać i przekonywać... To jest wasza indywidualna sprawa.... Byłam w ciąży z czarkiem jak szalała ptasia grypa a mamy gołębie.... Także co ma być to będzie....kto wie czy za 18 miesięcy nie będzie straszniejszych chorób od tych,które mamy? Właśnie -nigdy nic nie wiadomo.... Pozdrawiam Was kobietki:)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...