Skocz do zawartości
Forum

kaya

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez kaya

  1. amirianstokrotka_87 a ze mną się nie przywitasz??cześc Stokrocia witaj amiriam , my swieta na wsi ta sa dopiero swieta
  2. agha910Ja zaszlam w ciaze w 2 miesiacu po poronieniu i narazie w 35 tyg jest wszystko dobrze, nie spodziewalam sie szczerze mowiac po krwawilam po zabiegu 6 tyg pozniej mialam 5 dni przerwy i chyba miesiaczke bo znowu zaczelam krwawic a juz nastepnej nie dostalam. Ale tu w Holandii nikt nam nie kazal czekac raczej lekarze mowili ze jak nam serce podpowiada i tyle :) mialam tak samo bardzo dlugo krwawilam, ale gin tez kazal mi poczekac 3 m-ce
  3. kaya

    Załamana...

    witaj, tak jak pisala stysia jest nas tu duzo, pisz irozmawiaj a bedzie lepiej
  4. uuu a tu jeszcze wszyscy spia ??? to ja jestesm druga pijaca tu kawe, pozdrawiam wszystkie ktore tu sie pojawia
  5. u mnie tez jest wiosenka bardzo slicznie, ale coz jak nawet nie moze czlowiek wyjsc na spacerek hmm
  6. KAKUNIAwanilijkastysiapysiaPrzykro mi bardzo...ja nie wiem co mam Ci powiedzieć...hmm...może jest w tym cel, bo walczysz!!!! no ,ale kiedyś siły mogą ustać, bo ile można ...cholela...na jednego "zaraza"na wszystko, a drugi nic...musisz się trzymać dzielnie i nie poddawać nigdy!!!! czasami te "testowanie" nas jest niepojęte... Kayu ale kres cierpień też w końcu następuje ttaaaaaaa po śmiercii chyba waniliowa .niestety WANILIJKO u mnie to juz to norma,moj los wybral dla mnie same cierpienia
  7. stysiapysiaJak maleństwo w brzuszku jest chore to skupiają sie tylko na nim , a na mamusi??? nic ... a jak w gre chodzi mamusi zdrowie - to heja, nós sobie martwe dziecko ile chcesz...a nie patrzą na to ze przecież może dojśc do jakiegoś zakażenia, czy czegoś groźnego... a potem ? ...przecież jesteśmy młode i możemy miec kolejne dziecko ... masz racje stysia, wiem po sobie nosilam tydz martwa ciaze i to byla mala ciaza, a ja juz mam problemy, wiesz nawet nie da sie tego czytac bo az szlak trafia czlowiek jak sie slyszy takie slowa
  8. moni27Jola30moni27Witaj ... Wiesz może my z Justynką jesteśmy troszkę przewrażliwione, ale też bym sprawdziła... Mój Kubuś też sie troszkę mniej ruszał (jakos tak inaczej) i niestety zasnął na zawsze:( Z tego co wiem jesteś w Anglii a opieka tam nie jest za ciekawa (wiem cos o tym bo ja mieszkam w Irlandii), mi do końca wmawiali, że dziecko jest zdrowe, a nie było:( moni a ile mial tc.Twoj Kubus?Jak ty kochana znosilas ta ciaze ? Napisz cos wiecej jesli nie sprawia ci to tak wielkiego bolu. Ja ciążę znosiłam dobrze, problemy zaczęły sie w 34 tygodniu, zaczęło mnie bolec ucho, miałam temperaturę więc pojechałam do szpitala (powiedzieli mi, że to nie szpital od ucha i mam iśc do gp, więc poszłam i dostałam antybiotyk... przeszło... po kilku dniach wróciłam i dostałam kolejny antybiotyk... poźniej 3 raz to samo...za czwartym razem pękła mi błona bębenkowa w uchu (ale wtedy mój synek już nie żył, albo umierał)... Nikt się nie zainteresował tym co mi jest.... Wmawiali mi, że jest ok (scan miałam w 37 tyg i powiedzieli ze jest wspaniale), a póżniej dowiedziałam się, że moje dziecko się przestało rozwijac właśnie w 34 tc a ucho to najsłabszy punkt mojego organizmu i ból "dawał znac", że coś nie tak jest z moim dzieckiem , a oni cały czas bagatelizowali... O tym, że serce małego nie bije dowiedziałam sie w termin porodu podczas zwykłej wizyty w szpitalu (23 grudnia) . Powiedzieli mi, że mogę chodzic z martwym synkiem jak długo chcę i jak się zdecyduje to mam przyjśc na wywołanie porodu... więc polecieliśmy z mężem do PL i tam urodziłam synka.... Po porodzie lekarka powiedziała że mały nie żył już 2-3 tygodnie a ja myślałam, że poprostu przed porodem się mniej ruszał (czułam "ruchy" bo jak pływał to brzuszek mi się miejscami napinał)... Ale się rozpisałam.... tylko pamiętaj , ze nie mam zamiaru Cię w żaden sposób nastraszyc... I myślę, że teraz jestem ostrożna i bardzo przewrażliwiona.... ale niestety pewnie już tak będzie... Trzymam kciuki za Twojego maluszka:) monia to naprawde chore, ja juz tydzien nosilam blizniacza martwa ciaze i odrazu mnie na stol, bo bali sie o mnie, teraz widzicje to my musimy im wszystko tlumaczyc
  9. Jola30stysiapysiaHeh, a może jednak byś pojechała.... kurka wodna, ja nie wiem co tam u nich jest...jakoś chyba dzieciaczków nie lubią i nie chcą by podwyzszyła sie liczebnosc osób... a zresztą w którym Ty jesteś tygodniu, bo możer ja już sie stresuje za bardzo?Ja jestem 33 tc tu w Anglii na PL to 34 tc martwie sie bo ja juz sama nie wiem co sie dzieje zaznacze on zawsze byl leniwy ale od okolo 3 dni bardzo rzadko czuje a wsluchuje sie strasznie i wszystkiego kombinuje. Chyba poczekam jak moj M.wroci z pracy i pojade jak nic sie nie zmieni. Dziekuje dziewczyny lepiej na zimne chuchac jak to sie mowi. witaj jolu dziewczyny maja racje lepiej dmuchac na zimne, musimy same o to walczyc bo widzisz co sie dzieje.
  10. stysiapysiawanilijkawitam śpioszki, które wstały :))))Moni tak jest jak człowiek już zderzy się z rzeczywistością smutną i drastyczną to często okazuje się, że jednak ma siły aby to przejść.... Kayu witam Ciebie, zdrówka:)) Kakunia i Stokrocia muaaaaa Tak nas Bóg stworzył - chce zobaczyć jacy jesteśmy i czy potrafimy "przejść "trudne chwile... och Stysiu przeszlam ich juz tak wiele, a tu jeszcze . juz powoli siadam i chwilami juz mowie koniec mojej walki . los juz raz powaznie mnie wyprobowal , gdy uslyszalam ze moj synek moze umrzec z powodu wady serca, bylo juz dlamnie koniec wszystkiego.udalo sie dzieki bogu, synek ma 12 latek i jest juz dobrze, ale nie wiem czemu wszystkie choroby jakie sa siadly na niego. teraz za jednym razem zabral mi dwa malenstwo, co jeszcze mnie czeka????
  11. wanilijkawitam śpioszki, które wstały :))))Moni tak jest jak człowiek już zderzy się z rzeczywistością smutną i drastyczną to często okazuje się, że jednak ma siły aby to przejść.... Kayu witam Ciebie, zdrówka:)) Kakunia i Stokrocia muaaaaa witaj wanilijko. walcze z tym zdrowkiem ale ono tez sie nie chce juz poddac i zawsze cos mi tam wymysla nowego,, czekam bym mogla juz zaczac testowac ale zawsze cos , czuje jakby to byly juz wieki
  12. moni27wanilijkadzień dobry Dziewczynki :)łoj łoj toście wczoraj Stysia z Moni pogadały ehhh aż się znowu zawiesiłam Was czytając... nie wyobrażam sobie tego przejść, po prostu moja psychika jest na to za krucha :(((( Dziewczyny jesteście silne! kayawitam i ja , dopiero zeszlam z łozka, cos znowu nie tak zemna. ale to juz norma MONIA ten list jest piekny, nieda sie nie plakac bo lzy same leca Cześc kobietki.... Tak nas wczoraj wzięło... Czasem trzeba się wygadac... Wamilijka ja też kiedyś mówiłam, że nie wyobrażam sobie przejśc przez coś takiego.... ale tak wyszło i nikt mi nie dał wyboru... Kaya ja też ryczałam jak tarfiłam na ten list, ale chyba dzięki temu troszkę spojrzałam inaczej na śmierc małego i staram się byc silna... Pewnie, że czasem jest smutno, ale da się "to" przejśc A tak wracając do przyjemniejszych rzeczy ... własnie pije sobie kawusię :) ja tez popijam kawke, i tak sie roskleilam przy tym czytaniu, ze moj M myslal ze cos mi znowu sie stalo
  13. witam i ja , dopiero zeszlam z łozka, cos znowu nie tak zemna. ale to juz norma MONIA ten list jest piekny, nieda sie nie plakac bo lzy same leca
  14. karolcja to my juz nie chcemy tej pizzy, tylko nie rozwalaj juz kompa, cos dzis tak cicho tutaj
  15. witam serdecznie i zapraszam do czestego pisania
  16. witam was i ja juz jestes, ja jeszcze nie nadaje sie do pracy, i dostalam jeszcze 21 dni l-4, Monia ale teraz mebelki sobie dobierasz fajne sama, ja tez mieszkam w bloku, i sama sonie skladasz segmecik, wybierasz sobie szafeczki ktore ci pasuja
  17. to prawda anulka i nam tez bylo tu raqzniej, zawsze sie wygadac mozna.
  18. anula26Wiem ze jest nas duzo, ja mam nadzieje ......muszę i nie poddam się łatwo, tylko teraz to tak boli trzymaj sie , i my to przechodzily takze, nie zapomnialam ale juz moge funkcjonowac. bedzie dobrze
  19. kaya

    Dzieńdoberek

    witaj i zapraszam do klikania
  20. ja tak jeszcze nigdy nie serfingowalam na falach
×
×
  • Dodaj nową pozycję...