-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Mama_Monika
-
zana27Mama_Monikaładnie, to jako zadośćuczynienie chyba za Roksankę, która była dzieckiem nieospałym i do 2 lat budziła sie w nocy po 4 razy !!!! ;) no własnie hehe zana27a u nas jest dzisiaj przepiękna pogoda :) Miałam iśc z Titkiem na dwór, ale teściowa zadzwoniła, czy moze Go wziąc, więc bierz :) Biorę się za sprzątańsko :( u nas paskudnie, pochmurno, mokro, pokrapuje deszcz i wiej wiatr :/ ja wczoraj opędzlowałam chałupę, że aż sama sie dziwię, nieładnie bo w niedzielę, ale nie było kiedy, ciekawe czy dzisiaj coś będzie widać jeszcze po tych porządkach hehe
-
ładnie, to jako zadośćuczynienie chyba za Roksankę, która była dzieckiem nieospałym i do 2 lat budziła sie w nocy po 4 razy !!!! ;)
-
Ano nie przewidzi się, czasem kupa obudzi cycuś i po zawodach, moja najlepiej na dworze śpi w weekend, wiaterek ją owiunie i odpływa i spi 2 godz. a tak to różnie zreszta moja w żłobku to czasem jakieś dziecko sie rozbuczy, drzwi stukną itp. i po spaniu i tez im róznie śpi czasem tylko 20 minut a czasem 2 godziny. Jak ma potrzebe to dośpi popołudniu tak jak to bylo wczoraj i 2 dni temu, ale to już sie sporadycznie zdarza. Wczoraj usnęła popołudniu już o 17, wstała o 18 i poszła spac przed 20 spała do 6.
-
Cześć dziewczyneczki kochane ! qlczakmpearlHalo! A u nas pada całly dzień i jest 5 stopni, brrr:) Hania noc tragiczna ale dzisiaj podejrzałam, że 2 trójki i czwórka z góry już zaczęły się przebijac więc dzisiaj przed spaniem dostanie nurofen i mam nadzieję, że uda mi się pospac dłużej niż 40 minut ciągiem:) Tescie już pojechali i muszę przyzanc że było miło i jakoś tak rodzinne bardzo więc nie będę narzekać:) Hania już stale śpi 1 raz dziennie ale na noc idziej już spac 19ta, 20ta więc jest super:)A u nas jednak 5 nie 4 wyszły.... Mpearl ja przerażona jestem, bo cos czuję, że mój Rumcajs też na jedną drzemkę się przestawia... brrrr Czemu przerażona? moja śpi raz dziennie i to w żłobku, dlatego ja już popołudniu nie doświadczam tej przyjemności odpoczynku gdy dziecko śpi hehe ale jest ok poprostu Lena sama zdecydowała i widac już nie potrzebuje, jest grzeczna popołudniu, nie marudzi więc nie sobie urzęduje, potem 19 idzie spać i śpi do 6-7 :))) więc czegóż chcieć więcej? zana27MM a Ty gdzie się podziewasz??? Jestem jestem, -- nie lubie poniedziałków:/ sterta na biurku, a ja jedna :) Ronia gratuluję wyróżnienia i pisz pisz jak najwięcej kochana!
-
Ja dzisiaj czuję się beznadziejnie :/ boli mnie głowa, brzuch na dole i kręgosłup:/ - starość!!! pogoda beznadziejna, szaro, pokrapuje deszcz i wieje, że głowe urwa:/ MIŁEGO WEEKENDU DLA WSZYSTKICH I DO USŁYSZENIA W PONIEDZIAŁEK!!! Buziaki!!! :-*:-*:-*
-
roniaIzak1979roniawiesz co podejrzewam mandarynkę? kawałek zjadła wczoraj pozatym jest zsypana na czole krochami ... dziadostwo ;/a ja szykuje się kobiety decyzja podjęta jutro zaczynam studia współczuje, ale napewno przejdzie, widać cytrusy Oli nie służą:/ moja za to ostatnio zjadła 4 manadarynki i to takie kwaśnie, że nikt ich w domu jeść nie chciał hehe a dzisiaj wrąbała zielonego grejfruta :) Ronia gratuluję chęci podjęcia nauki :) jakie studia...pisz szybko podyplomowe kwalifikacyjne dla nauczycieli nie mających przygotowania pedagogicznego w skr pedagoogika BRAWO!!!! Izak1979roniazdrówka dla Wasnie wiem jak wyrobie nie wiem serio pocieszam się że to tylko 3 semestry popatrz na mnie...nie pisałam z wami jeszcze wtedy ale rok temu w maju z Szymkiem i rocznym Maciusiem na karku i z Zosia w brzuszku obroniłam magistra...dasz radę... jak wchodzę do mojego gina to się pielęgniarki śmieją, ze pamiętają jak magisterkę pisałam na łóżku szpitalnym bo leżałam z Zosia trochę...jak mnie gin na egzaminy puszczał z oddziału...ech..ile to wspomnień....nie było łatwo, ale miałam stypendium naukowe i mam 5 na dyplomie, wiec można... Pewnie, że można, ja z moimi dziciakami w sumie zrobiłam licencjata, magistra, podyplomówkę a teraz szkolenie, więc można :) ale nie obyło się oczywiście bez pomocy rodziny i fizycznej i finansowej. Izak1979a mi się marzy podyplomowa z audytu wewnętrznego i egzamin państwowy, ale kaski brak a tam gdzie chcę zrobić tą podyplomówkę to 5800 zł za 10 miesięcy z egzaminem państwowym... mnie sie marzy państwowy kurs na członka rad nadzorczych - 3600zł :/ Izak1979wróciłam z dziećmi od lekarza i Maciek i Zosia mają zapalenie oskrzeli, zostawiłam w aptece 230zł, to jest na trzeźwo nie do przyjęcia...kto się skusi.. Ja z chęcią wypiję to wszystko :)) na dziś kupiłam sobie pana Żubra :))) Izak zdrówka dla dzieciaków!!!
-
Witam. moje dziecie zrobiło nam dzisiaj niespodziankę i poszło spać po południu więc hehe I am :)
-
Nikula a Dominiś nie chce pić tranu? Gratuluje wyjazdu w tak piekne miejsce, a z drugiem strony rozumie rozterkę związana z rozłąką :-****
-
Moja tez czasem łobuzuje, tzn. zależy co rozumiemy przez łobuzowanie;), moja np. lubi łaskotac po stopach hehe jak tylko zobaczy że ktos siedzi albo lezy bez ciapków to dolatuje i łaskocze :) I pięęęknie oczko puszcza dwoma oczkami na zawołanie :)
-
Witam i ja. u nas trochę marudzenia popołudniami, bo nam trójeczki wychodzą :/ a poza tym ok:) jutro szkolenie więc nie muszę do pracy iść :) Dzisiaj 14 miesięcy moja Lenuska kończy :) kolorek jak Gosia?
-
Nikula to świetnie, najwazniejsze że Dominiś ewoluuje :))) Moja Lenuśka też coraz fajniejsza jeszcze te zębiska niech powychodzą to będzie idealnie, dziecka nie ma takie grzeczniusie jak jej nic nie jest, no i 14 miesięcy dzisiaj kończymy :)
-
no helloł zana :)))
-
to dobrze, że z małym ok, no czasem tak jest że zasnąć nie można, oglądanie TV jest najlepsze w tym przypadku :)
-
Nikula a co sie stało , mały nie dawał spać? Izak a to przepraszam za pomyłke w imionach, hm.. biedna Zosieńka - ucałuj ją mocno!
-
Jak Szymonek ? byliscie u Waszej pani doktor?
-
Izak od ciebie zawsze smakuje najlepiej :)
-
Dzień doberek U nas popołudnie też pod znakiem marudzenia było, ale juz nie było takiej tragedii jak przedwczoraj, obyło sie bez czopków i noc przespana, nawet moje dziewczyny szalały jeszcze wieczorem i bawiły się w berka :)
-
Naprawdę dobre i sytne także polecam
-
To w takim razie zrobie dzisiaj. zana a prosze cie bardzo: - makaron (najlepiej nitki jak do rosołu) - jajko -cynamon - cukier ugotowany makaron mieszamy z jajkiem, cynamonem i cukrem, kładziemy równomiernie na patelni na całą szerokość i smażymy na oleju z obu stron aż będzie chrupiące. Tyle :)
-
dobra myśl z ta ogonówką, tez pamietam jak mój ojciec lata temu robił, pyszna była, tylko musze jakoś ten ogon przemycić, żeby Roksana nie widziała, bo tak to nie zje, a tak to co oczy nie widzą... hehe ;)
-
dziewczyny a mozna juz dawac naszym dzieciakom cynamon?, bo ja mam ochotę zrobić na kolacje kluski po żydowsku z cynamonem
-
Izak1979co na obiad macie? ja dzisiaj wrzucę kurczaka do piekarnika, ziemniaczki do tego i suróweczka + kompot
-
zana27Mama_MonikaWczoraj sie pytam Roksany co chce na obiad a ona mówi że "zupę paproszkową" .....okazało się że powrzucałyśmy wszystko co było i wyszła jarzynówka z pomidorami, kalafiorkiem i fasolką :)))) hehe przepyszna pewnie była I to jeszcze jak, aż kołdra fruwała po tej mieszance wzdymającej hehe Izak1979dziewczyny a powiedzcie mi czy dajecie na wypominki za swoje dzieciaki i jak czy z nazwiska czy nie, bo ode mnie nikt z nazwiska nie chce przyjąć tylko za dusze w czyścu cierpiące...i nie ukrywam, ze bardzo mnie to boli Powiem ci, że ja nigdy odwagi nie miałam, często się modlę za moje dzieci, jak idę na mszę to w ich intencji, wogóle cała ta ciąża to była jedna modlitwa :/ Najpierw modliłam się żeby Bóg pozwolił mi urodzić te dzieci, żeby były zdrowe, potem gdy jedno odeszło prosiłam, żeby ocalił to drugie, a kiedy zabrał i to drugie prosiłam, żeby nie bolało, już po wszystkim prosiłam o siłę, żeby pomógł mi wytrwać i pogodzić się z jego decyzją. Dziś modlę się już tylko za duszyczki moich dzieci,skoro Bóg ich zabrał do siebie żeby się nimi opiekował, moimi aniołkami. O losie, poryczałam się, no niech teraz kto wejdzie do gabinetu eh..... 3 lata minęło i wciąż płyną łzy :(
-
roniaMama_Monikaronia ja to mam trwały uraz do 1.11 do dnia dziecka do dnia matki do 31.01 myślami zawsze bliżej śmierci niż jakiej euforii radości Obiecałam że już nie będę pisac na ten temat i nie piszę, ale jestem z Tobą Ja znów mam doła w teoretyczne urodziny moich dzieci w sierpniu, bo im nie było dane nawet oczek otworzyć,a może i lepiej... nie wiem...nic nie jest tej pustki w stanie zastąpić, nawet kolejne dziecko które się przecież bardzo kocha,nic... to zostaje i już :( prawda prawda ... ja mam setki tysiące pytań które mi krążą a ich odpowiedzi to jak wielkie nieogarnięte dla mojego rozumu tajemnice i od 3 prawie lat mam już tak że myślę o śmierci i nie w kwestii pozbawienia siebie życia tylko tego co jest po nim. Pewne lęki obawy być może jestem zbyt małej wiary ale to wszystko unosi się nademną jak powietrze i nie ma dnia abym o tym nie myślała. Co będzie gdy mnie nie będzie, co ze mną, co z innymi ...tego jest niezliczona ilość i powiem Wam męczy mnie to. Czasem patrząc na życie innych na choroby zastanawiam się czy i ja na coś śmiertelnie nie zachoruje. Może to już obsesja a może STAROŚĆ ??! Nie starość ronia, napewno nie wiesz kto nie myśli o chorobie czy o śmierci? ten kogo to nigdy nie dotknęło, kto nigdy sie nie otarł o nieszczęście.
-
Wczoraj sie pytam Roksany co chce na obiad a ona mówi że "zupę paproszkową" .....okazało się że powrzucałyśmy wszystko co było i wyszła jarzynówka z pomidorami, kalafiorkiem i fasolką :)))) hehe